The best topic

*

Wiadomości: 3
Total votes: : 1

Ostatnia wiadomość: 13 Lipiec 2024, 19:41:13
Odp: Na starość też można prowadzić ... wysłana przez StaryM

#210 08 Luty 2019, 01:42:20 Ostatnia edycja: 08 Luty 2019, 01:43:54 by porlick
Podejrzewam, że największe różnice zależą od zastosowanej wkładki.
Bo to, że wszystkie są dobrze ustawione, nie ulega wątpliwości.

Na każdej jest inna wkładka: Ortofon Quintet Black na RX-2000, Denon DL-103R na DD-40 oraz Micro Seiki M-7000/e na MR-711. Ale testowałem swego czasu Ortofona Quintet Black na MR-711 i wypadł bardzo dobrze więc raczej skłaniam się do tezy, że bardziej grają wkładki niż gramofony tak jak prolick zauważył. Ale wszystkie trzy mi się podobają więc zostawiłem sobie je. Sprzedałem natomiast Micro Seiki MB-14, drugi egzemplarz Micro Seiki MR-711 oraz Monitor Audio ET-500.
RX-2000 wspierany jest przez LARa LPS-1 oraz Verto, drugi na lampach a trzeci jak na razie na Nudzie i chyba wymienię ją z czasem na Husariee bo ta obecna wypadła fantastycznie i jestem mile zaskoczony.
Teraz montuje typowo jedną linię na lampach (wzmacniacz + pre) i jeden z gramofonów (DD-40) będzie chodził właśnie na nich. Jak już będę miał całość to wlepię jakieś fotki.
Teraz jeszcze poluję na jakieś fajne kolumny podstawkowe dla lamp.

Co do samych gramofonów to wbrew pozorom warto mieć nawet tego MR-711 (dłuższe ramię od pozostałych i naprawdę dobre brzmienie dlatego inne poszły na sprzedaż).

Ostatni nabytek. To już czwarty Micro.

No i jeszcze jedna zabawka. O taki dynks na drugie ramię do DD-40.

Sub-arm-bases.jpg

Micro_Seiki_DD-40-Test.jpg

 

Z innej beczki- gramofon za stówkę. Jak go zobaczyłem, szkoda mi się go zrobiło i nie pozwoliłem, by się zmarnował. Oto Dual HS 38.

Ładny stan ,wszystko działa?

Na razie interesował mnie tylko gramofon.
Silnik kręci, do regulacji są obroty- zero jest w położeniu pokrętła max na minusie, ale to nie problem, bo kalibruje się je wysunięciem rolki na osi silnika. Pozostaje do roboty automatyka ramienia- nie działa, bo smar na wszystkich elementach jest wręcz twardy. Wymaga rozbiórki, czyszczenia i smarowania na nowo. Czekam na smar Molycote, do połączeń metal- tworzywo (krzywki sterujące). Wygląda na to, że będzie wszystko działać. Rolka idlera ok, silnik pracuje cicho. Nie mam szpindla zmieniarki, tylko krótki, do pojedynczych płyt. Zastanawiam się nad demontażem dźwigni od tego systemu, czy warto ją usunąć. Trochę kłopotliwe jest, że silnik jest na połowę napięcia sieciowego- o ile w oryginalnym układzie to nie ma znaczenia, to robiąc obudowę indywidualną, trzeba założyć transformator taki, jak do zasilania sprzętu np z USA.
To mój pierwszy idler. Wcześniej miałem do czynienia jedynie z polskimi "śrutownikami" pracującymi na tej zasadzie i podchodziłem do niego trochę, jak pies do jeża, jednak moje obawy się nie sprawdziły- Dual 1224 to bardzo solidny gramofon.
Ten model ma wkładkę piezo, jednak były odmiany z lepszą, nawet kwadrofoniczne. Chodzi mi po głowie wyposażenie go we wkładkę MM, oraz zamontowanie wewnątrz pre RIAA. Na zewnątrz niczego nie będzie widać, a płyty będą bezpieczne.

Mechanika zrobiona. Znalazłem resztkę Molycota, resztę przesmarowałem smarem łożyskowym- trzpienie, prowadnice, itp miejsca metal-metal. Automatyka działa, jak nowa.
Jedyny problem, to brak lewego kanału na wyjściu, ale mając serwisówkę, ogarnę to później. Ważne, że nie ma problemów mechanicznych. Przy okazji znalazłem datę produkcji- styczeń 1973.

No to fajnie ,że działa . Powodzenia w dalszych pracach konserwatorskich.

Dzięki. Podejrzewam tranzystor mocy, bo jest napięcie na wyjściu. Nie miałem jednak dziś czasu, by się tym poważniej zająć, tylko posprawdzalem na starej płycie punkty wejścia, autostopu, wznos ramienia, itp. Ustawione, działa- jako  gramofon jest ok, bebechy są rozbite na płytki regulatorów i końcówkę mocy, więc w ostateczności wstawię coś współczesnego, bo miejsca jest w cholerę. Jeśli doszło by do tego, zrobię to w sposób odwracalny. Szukając informacji o tym gramofonie, natknąłem się na ciekawostkę- była wersja quadro, z wkładką MM, czterokanałowym wzmacniaczem, która z zewnątrz różniła się dodatkowym przełącznikiem wyboru trybu pracy.
Dorobiłem brakujący kołeczek ustalający położenie pokrywy górnej na skrzynce. Trochę dziwię się firmie, że nie zrobili o parę cm większej skrzynki i pokrywy na zawiasach- tu jest zdejmowana, bo założony LP wystaje niecały cm poza skrzynkę.