The best topic

*

Wiadomości: 3
Total votes: : 1

Ostatnia wiadomość: 13 Lipiec 2024, 19:41:13
Odp: Na starość też można prowadzić ... wysłana przez StaryM

...w dodatku każde z eksponowanych tutaj eksponatów to oryginały. To naprawdę robi duże wrażenie.

Uwielbiam takie klimaty :)
Ale teraz do pracy!

No świetna relacja. :)
Lato to ci się w tym roku trafiło, że proszę siadać. W zasadzie nadające się głównie do tego, by rano wleźć po szyje do letniej wody i wieczorem dopiero wyleźć. W Malborku za to w niektórych miejscach na pewno było ciut chłodniej (w samym zamku). Z rzeczy, które ci pozostały, to jeszcze Muzeum Morskie w Gdańsku. Częścią muzeum jest pierwszy wybudowany w Polsce po 2WŚ statek - "Sołdek". Szkoda, że nie zwiedziłeś, bo może za rok już pójdzie na żyletki. "Dobra zmiana" uważa bowiem, że to propagowanie komunizmu.
A poza tym to oczywiście cała gdańska starówka warta obejrzenia, ale w tym roku łażenie po niej wymagało wielkiego samozaparcia. Wiem, bo też byłem.
Za to dzięki upałom troszkę zmniejszył się zasięg parawaningu na polskich plażach. Nawet Janusze z Grażynami zwijali parawany modląc się o choćby małe tchnienie wiatru.
A man can never have enough turntables.

Tak, najbardziej żałuję tego Gdańska. Ale co się odwlecze... To pewne.

  :D  Dojechałem daleko...


No jak się tlen skończy to trudno jechać dalej. :D
A man can never have enough turntables.

   Wakacje w pełni. Jedni po, inni przed.
Ja nadal jeszcze przed. Ruszę w sierpniu i już planuję jakieś trasy i ciekawe miejsca do zaliczenia.

   Mam w planach objazd Jeziora Rożnowskiego. Wiem, że jest tam kilka zamków - przeważnie pozostałości po nich - do zobaczenia ale ucieszyłbym się jeszcze jakąś podpowiedzią: co w okolicy ciekawego można jeszcze tam zobaczyć, doświadczyć...?
Chętnie to wciągnę na moją listę. I wcale nie musi to być zaraz obok samego jeziora.

#78 14 Lipiec 2019, 00:13:28 Ostatnia edycja: 14 Lipiec 2019, 00:16:31 by porlick
A ja  wróciłem z objazdówki po Podlasiu. Zaliczyłem Białystok i okolice, Tykocin, Białowieżę, Kruszyniany, Supraśl, Hajnówkę i jeszcze parę miejsc. Wcześniej jakoś się zdarzyło, że to k nie odwiedzałem tamtych okolic, więc np spotkanie z kulturą Tatarską było dla mnie bardzo ciekawym doświadczeniem, także kulinarnym. Miło wspominam też krótki pobyt w "Apartamentach Carskich" w Białowieży- w przerobionej stacji kolejowej. Kuchnia wyborna, (choć nietania), możliwość spania w wagonach- salonkach, domku dróżnika lub nawet w wieży ciśnień. Całość urządzona z klasą i smakiem, w stylu z końca XIX w.