The best topic

*

Wiadomości: 3
Total votes: : 1

Ostatnia wiadomość: 13 Lipiec 2024, 19:41:13
Odp: Na starość też można prowadzić ... wysłana przez StaryM

#20 22 Maj 2014, 15:06:22 Ostatnia edycja: 22 Maj 2014, 15:41:29 by jar1
Przeciez to chyba standardowa zasada działania wzmacniacza cyfrowego mocy. Wszystkie tak działają. Jakis PWM i kluczowanie na końcu i filtry wygłądzające. Co spełnia rolę przetwornika cyfrowo-analogowego.
Na razie nie widzę tu nic szczególnego. Ale, ponieważ zbytnio się nie interesowałem tą dziedziną, więc mogę się mylić.
Jest dodatkowy przetwornik PCM do PWM.
Potrzebny zatem sygnał PCM. Aby uzyskac go ze spdif też potrzebne sa przetwornki.
W jednej z rezenzji Lyngdorfa były zdjęcia środka a tam był DAC Wolfsona więc to jakoś trochę dziwne. Czy to nie na takiej zasadzie spdif >pcm>audio>pwm>analog?

Może to jest przetwornik analogowo-cyfrowy, jesli korzysta się z wejść audio.

W kazdym razie ciekawi mnie jak np. z spdif uzyskuje się sygnał PWM do steowania końcówką.

Cytat: vasa w 22 Maj 2014, 14:38:02
Cytat: jar1 w 22 Maj 2014, 13:58:42Jakbyś mógł coś podrzucić, chętnie poczytam.
Kiedyś (1998?) był fajny artykuł chyba w HFiM na temat Tact Millenium gdzie opisano tę zasadę działania. W skrócie; membrana nie działa nadążnie za sygnałem analogowym tylko sygnał jest zero-jedynkowy a wychylenie membrany jest zależne od czasu działania tranzystora. Ponieważ wszystko odbywa się z częstotliwością megahercową to wygładzenie sygnału jest idealne. Popatrz na tą prezentację:http://www.viglacera.com.vn/data/data/Gioithieu/hotro/noi%20ve%20Tact.pdf
A generalnie to się nazywa "Pulse Width Modulation"
Wydaje mi się że mam to jeszcze w papierowej wersji,ale to chyba w Audio to było.

W każdym razie mam coś chyba o tym wzmacniaczu. Zostało mi kilka gazet z 98/99.

>vasa
A porównywałeś tego NAD-a np. z Calyxem? Bo jestem ciekaw, czy nastąpił jakiś postęp w tego typu konstrukcjach. Calyxa słuchaliśmy w KAiM i - delikatnie mówiąc - "szału nie było". No rzeczywiście, bas referencyjny, za to zaokrąglona góra bez "powietrza" i średnica nie wzbudzająca większych emocji. Póki co - nie moje granie, ale ponieważ ta technologia cały czas się rozwija, więc może już teraz jest lepiej i trzeba znowu posłuchać?

Cytat: twonk w 22 Maj 2014, 16:01:37A porównywałeś tego NAD-a np. z Calyxem?
Nigdy nie słyszałem Calyxa. Natomiast Twój opis jak ulał pasuje do pierwszego TacTa.
W przypadku NAD-a wszystko było na swoim miejscu. Fantastyczna stereofonia i, właśnie, powietrze.
A co do góry.... trudno mi powiedzieć, ja już pewnie ponad 15kHz nie słyszę :(
Cytat: jar1 w 22 Maj 2014, 15:06:22Przeciez to chyba standardowa zasada działania wzmacniacza cyfrowego mocy
A czy w standardowej końcówce w klasie D nie ma przez przypadek c/a na końcu? Nie chcę się wypowiadać zbyt pewnym tonem bo mogę "pojechać głupio gazetową mową" ale wszyscy zgodnie twierdzą że największym problemem jest uzyskanie tranzystorów mocy potrafiących pracować z megahercową częstotliwością.
Postęp pomiędzy pierwszym TacTem a tym NAD-em jest ogromny.

No chyba że w 1998 słyszałem więcej góry :(
[emoji377]

Róznica polega chyba na tym, że w "zwykłcyh" kluczowanie tranzystorów wyjściowych sterowane jest sygnałem audio a tu sygnałem PCM. Jakkolwiek nie do końca rozumiem, co ma oznaczać w tym przypadku PCM i  jak się go w tym wzmacniaczu uzyskuje.
Broszury marketingowe nie dają wystarczających informacji.

Pogrzebałem,znalazłem Audio 02/99 jest 6 stron o TacT Millennium.

#27 02 Czerwiec 2014, 20:15:30 Ostatnia edycja: 02 Czerwiec 2014, 20:18:39 by mrok
Cytat: wireless w 14 Maj 2014, 23:57:31
Czego oczekuję w rezultacie : elektrowni zdolnej napędzić moje "PMCe", zdecydowanie powyżej 2x200W (kolumny mogą wytrzymać do 350W na kanał, mają impedancję 6 ohm).

Nie jestem do końca przekonany co do tej elektrowni. I większa wydajność prądowa tym lepiej, ale z wysterowaniem kolumn różnie bywa. Jak sam dobierałem swoje to niektóre przypadki były wręcz zabawne. ;) Najlepszym probierzem jest odsłuch w warunkach domowych, bez tego kupuje się kota w worku.

Devialet - głośno o tym od pewnego czasu. 170 to co prawda 2x170W, ale impedancja minimalna 2Ohm. 240-tka - 2x240W 6Ohm. Cena póki co zaporowa i w moim pojęciu mocno przegięta. Za rok, dwa będzie można kupić w cenie do 25k.

Jakbym miał dylemat za 25k to z czystej przekory posłuchał tego "placka".

#28 04 Czerwiec 2014, 10:59:13 Ostatnia edycja: 04 Czerwiec 2014, 11:02:28 by frobek
Cytat: jar1 w 22 Maj 2014, 23:15:01Jakkolwiek nie do końca rozumiem, co ma oznaczać w tym przypadku PCM i  jak się go w tym wzmacniaczu uzyskuje.

Odpowiedzią jest ZETEX DDFA (serce tej końcówki mocy), czyli mocno rozbudowany przetwornik I2S - PWM.
Tu jest co nieco tej technologii:
http://www.diyaudio.com/forums/class-d/117627-zetex-ddfa.html
http://www.qobuz.com/info/IMG/pdf/SCCLZBR1.pdf
http://goodwinshighend.com/manufacturers/nad/M2-white-paper-EU-Web.pdf

No, ale kolumny już dostają sygnał analogowy. Przetworników jest od groma i w niczym lepsze od zwykłego, dobrego daca.
Układ ma sens, jesli odtwarzane są pliki cyfrowe a konwerowanie do analogu jest tuż przed kolumnami.
Główne powody stosowania takiej technologii to, jak w cytowanym wątku na diyaudio.com :
"The reason is very simple. If the input signal is digital to start off with (which most audio signals are nowadays) it makes sense to do as much of the processing as possible in digital -- where errors (added noise and distortion) can be kept arbitrarily small by using long enough word lengths -- than converting to analogue using a DAC and driving the output into an analogue PWM modulator.

(incidentally, if you can find any (DAC+analogue PWM amp) combinations that do have as good performance as DDFA (e.g. NAD Master M2) I'd be interested to know of them :-)

It also makes it possible to use much more sophisticated (higher performance) algorithms for modulation, dead time control, output limiting and fault detection than are possible with an analogue modulator. In particular, it's very difficult to build an analogue modulator with such a high-order feedback loop to get very high loop gain and PSRR over the entire audio band without running into stability problems.

The whole point of integration is that the complexity is hidden from the end user -- nobody thinks twice nowadays about the DSP+DAC complexity hidden inside a sound card or codec chip which would have been inconceivable for a few dollars 20 years ago.

This is all part of a general trend to move complexity into the digital world and simplify the analogue circuits -- for example, tone controls are much more flexible done digitally, and functions such as complex speaker equalisation can be done which are impossible in analogue."

Czyli chodzi o to, zeby całą obsługę i obróbkę sygnału móc dokonywać w domenie cyfrowej siedząc sobie przy kompie. ;)Bo to sprowadza się jedynie do użycja myszki korzystając z odpowiedniego oprogramowania.
W każdym razie, celem nie jest optymalizacja jakości dźwięku a jakości i wygody jego obróbki.