The best topic

*

Wiadomości: 3
Total votes: : 1

Ostatnia wiadomość: 13 Lipiec 2024, 19:41:13
Odp: Na starość też można prowadzić ... wysłana przez StaryM

Na Audiostereo był jeden taki "Radmruś", który zachwycał się Radmorami. ;)
Ja tam daleki jestem od zachwytu, ale kolega mój dostał jeden z nowszych amplitunerów tej marki (5412) w stanie kompletnego rozkładu.
Poświęcił mu trochę serca, czułości i nowych podzespołów i dziś jest to naprawdę fajny sprzęt audio. Może jeszcze nie vintage, ale używając terminologii samochodowej - youngtimer.


A man can never have enough turntables.

Wprawdzie w czasie, kiedy ujrzał światło dzienne sprzęty zachodnie (i japońskie) były dizajnersko zdecydowanie do przodu, to jednak dla nas i u nas i tak był megagwiazdą umożliwiającą właścicielowi wznieść się na jeszcze wyższy poziom stereo hi-fi.

Z perspektywy czasu modele starsze jednak są bardziej łał :)

Cytat: Darion w 01 Styczeń 2016, 20:44:55Z perspektywy czasu modele starsze jednak są bardziej łał :)
Tak. Najlepszy był ten pierwszy. Taki mój kolega odnawiał niedawno. Faktycznie budzi fajne wspomnienia. W tamtych czasach był drogi i poza moim zasięgiem (student). Jednak dziś nie lubię tamtego brzmienia. Jest efekciarskie, z podbitymi skrajami, kontur to studnia dla średnicy, a regulacja potencjometrami trudna. Brakuje mi przycisku "defeat" (albo "direct").
Dziś mam raczej chętkę na jakiś JVC, Quad, Pioneer, Technics... z tamtych czasów rzecz jasna.
A man can never have enough turntables.

Technics? Tak. Ale tylko z kwadratowym włącznikiem sieci.

Radmor 5102-T. Produkcja z końca lat 70. Ciekawe jest, że te modele osiągają często ceny powyżej tysiąca złotych. A model 5102 z trzema wskaźnikami wychyłowymi nawet do 2 tysięcy. Najdroższy dziś jest model 5100.
Jeśli amplituner zostanie fachowo i porządnie odnowiony to na pewno będzie cieszył właściciela jeszcze długie lata. Pierwsze Radmory to także zwycięstwo inżynierów nad księgowymi, potem było już tylko gorzej.
A man can never have enough turntables.

Po latach dowiedziałem się, że wersja 5102-T zaliczana jest do swego rodzaju rarytasów. Z tego powodu, że były produkowane stosunkowo krótko. I chyba w ogóle jako srebrne. O wiele bardziej znane są wersje z oznaczeniem TE. Można i obecnie rok śledzić aukcje i takiego "dziwoląga" się nie uświadczy . Nawet fotki w necie się nie znajdzie (jestem w szoku, skopiowałem sobie). Tych drugich za to pełno, srebrne czy czarne... Oczywiście większość stan igła.

Jeśli dobrze pamiętam jest gość z Gdańska, który zajmuje się renowacją starych Radmorów, znany w tym środowisku . Chwali się też tym, że odkupił od upadającego Radmora trochę sprzętu i dzięki niemu może bardzo precyzyjnie je dostrajać, no i ceny odrestaurowanych amplitunerów są nie małe. Przyznać trzeba, że robi to fachowo, przynajmniej opisy i zdjęcia by na to wskazywały. Wystawia się nieraz na Allegro. Jak to gra, nie mam zielonego pojęcia :)
Nie znam się, to się wypowiem.