W zasadzie masz rację, szczególnie w ostatnich trzydziestu latach Eurowizja pogrążała się w coraz większym kiczu, ale nie zawsze tak było.
W 1964 roku Eurowizję wygrała Gigliola Cinquetti śpiewając piosenkę "Non ho l'eta". W Polsce tę piosenkę uczyniła przebojem Anna German, proponując kongenialne wykonanie. Nawiasem mówiąc wykonywała tę piosenkę po włosku, ale też po polsku z tytułem "Nie wolno mi kochać ciebie".
Może ktoś nie lubić gatunku belcanto (ja nie przepadam), ale to nie był kicz. Piosenka stała się nieśmiertelna i miała setki - jak to się dziś mówi - coverów.
Ale dziś bangaranga i do przodu...
W 1964 roku Eurowizję wygrała Gigliola Cinquetti śpiewając piosenkę "Non ho l'eta". W Polsce tę piosenkę uczyniła przebojem Anna German, proponując kongenialne wykonanie. Nawiasem mówiąc wykonywała tę piosenkę po włosku, ale też po polsku z tytułem "Nie wolno mi kochać ciebie".
Może ktoś nie lubić gatunku belcanto (ja nie przepadam), ale to nie był kicz. Piosenka stała się nieśmiertelna i miała setki - jak to się dziś mówi - coverów.
Ale dziś bangaranga i do przodu...
No dobra... teraz usiądźcie. Audio Voodoo wkroczyło na kolejny poziom...
Cytat: WOY w 18 Maj 2026, 11:39:54Czy warto spróbować czegoś nowego, bo te kable z wiekiem ponoć mętnieją.
Nie warto moim zdaniem. W IT mawia się: jeśli coś działa to tego nie ruszaj.
Tak się zastanawiam... mam spięte CD ze wzmacniaczem słuchawkowym optykiem, Toslink Kimber ale ma on ze 35 lat. Gra to dość dynamicznie, czysto bez zakłóceń, jak mi się wydaje
Czy warto spróbować czegoś nowego, bo te kable z wiekiem ponoć mętnieją.
Czy warto spróbować czegoś nowego, bo te kable z wiekiem ponoć mętnieją.
Na Netfliksie pojawiło się sporo filmów z lamusa. Nawet "Krzyżacy" Forda.
Eurowizja nigdy nie była wykładnią jakości. Pomijając że w ocenach wykonawców przez poszczególne kraje, więcej jest ciągnięcia sobie nawzajem druta niż faktycznej oceny.
A tak poza tym, co można stworzyć za muzykę tam dopuszczaną, na trzech no może czterech akordach
każdy kraj ma swoje discopolo.
A tak poza tym, co można stworzyć za muzykę tam dopuszczaną, na trzech no może czterech akordach
każdy kraj ma swoje discopolo.Nigdy nie oglądałem Eurowizji, chyba, że jakieś urywki przy okazji...
I niech mnie bogowie chronią od tego.
Chyba jestem już bardzo stary, bo wydaje mi się, że ten kicz sprzed ponad 50 lat był jakiś... mniej kiczowaty.
I niech mnie bogowie chronią od tego.
Chyba jestem już bardzo stary, bo wydaje mi się, że ten kicz sprzed ponad 50 lat był jakiś... mniej kiczowaty.
