The best topic

*

Wiadomości: 3
Total votes: : 1

Ostatnia wiadomość: 13 Lipiec 2024, 19:41:13
Odp: Na starość też można prowadzić ... wysłana przez StaryM

Panowie to zupełnie jak ja :) Kiedy idę na koncert rockowy zakładam koszulkę z logo zespołu :D Taka forma czasu.

Nie chcę wiedzieć co zakładasz jak idziesz na striptiz? ;D

Cytat: XYZPawel w 24 Sierpień 2014, 16:20:43
To wcale nie zmienia mojej tezy, ze sa jakieś wyjątki. Twój kolega zreszta takim nie jest, bo kable tanie nie sa, a klocuszki pewno tez audiofilskie :)
Widzisz. Błędnie założyłeś, że piszę o jednej osobie. Błędnie też założyłeś, że swoje doświadczenia ograniczam tylko do naszego lokalnego środowiska. A skoro są błędne założenia, to i wnioski są do kitu.
Nie znam polskiego środowiska audiofilskiego. Dla większości zapewne byłbym persona non grata. Pisałem na podstawie doświadczeń z zagranicy. Mam tam paru znajomych i widziałem ich sprzęty oraz z nimi rozmawiałem.
Czy "klocuszki audiofilskie" nie wiem, nie jestem w stanie stwierdzić, co masz na myśli, a w Wikipedii takiej definicji nie ma. :P
Nikt z nich nie ma zestawów Linkwitza, to akurat wiem. Jeden z moich znajomych ma np. Jeden z najwyższych modeli Denona z serii DP (gramofon), a do tego wzmacniacz i CD firmy TEAC (również z czasów, gdy to nie księgowi konstruowali sprzęty). Kolumny równie stare, firmy Wharfedale (bardzo ładnie grają), a do tego kable połączeniowe firmy Rega (kiedyś na pewno nie były najtańsze).
Inny ma tylko sprzęt nowoczesny firmy NAD - SACD i dzielony wzmacniacz (sorry nie pamiętam symboli), kolumny B&W. Całość sprzętu wartości małego samochodu, a samochodu nie ma. Do tego kable jakieś z wyglądu wypasione, chyba Wireworld. Ale kompletnie nie interesują go te kable i nie zajmuje się nimi w żaden sposób. Po prostu. Jak kupujesz sprzęt za 50 tysięcy, to nie kupisz do niego sznurka z Biedronki za 3 zł. To nie znaczy, że masz szmergla, to znaczy, że ten kabel jakoś wyglądem powinien pasować do całej reszty.
To tylko dwa przykłady, a mam więcej znajomych.
A man can never have enough turntables.

Audiofile pełną gębą, którzy w 100% potwierdzają to co napisałem :) ja do moich Orionow mam zwykle kable i wyglądem pasują do reszty sprzętu... I nie cierpię w żaden sposob...
Kto kupuje drogi wzmacniacz i Cd bo mu "lepiej grają" jest audiofilem i juz :) i do kompletu drogie kable, bo przecież super sprzętu sie spina kablem z biedronki ;)

Rozumiem, że swoje Oriony wygrzebałeś na śmietniku i nic nie kosztowały?
Cytat: XYZPawel w 24 Sierpień 2014, 16:52:59Kto kupuje drogi wzmacniacz i Cd bo mu "lepiej grają" jest audiofilem i juz
Rozumiem Pawle, że mając do wyboru plastikowy odtwarzacz CD za 30 złotych wybierzesz go zamiast takiego np. za tysiąc złotych? Bo ten droższy zrobi z ciebie audiofila, a tego byś nie chciał?
Po spodnie też chodzisz do lumpeksu i nie wydasz na nie nigdy więcej niż 10 zł? A do ślubu szedłeś w garniaku pozyskanym z Czerwonego Krzyża, bo po co przepłacać? Prezydent powinien jeździć rowerem na zagraniczne wizyty, bo samochody i samoloty kosztują?
Sorry, ale pomyśl czasem, co piszesz, bo zaczynasz wygłaszać kompletnie absurdalne tezy. Owszem dla mnie wzmacniacz za 10 tysięcy jest zaporowo drogi, jestem za biedny na taki sprzęt. Ale dla kogoś, kto miesięcznie zarabia równowartość 20 tysięcy, to nie jest żaden drogi sprzęt. Chyba tylko w Polsce tak się jarają ludzie kasą. Nie pisałem o wzmacniaczach z pozłacaną obudową, ale zwykłych NADach.

Taki wzmacniacz wraz z przedwzmacniaczem kosztuje około 10 tysięcy złotych. I co w tym dziwnego, że ktoś do takiego wzmacniacza kupi nie kabel za 5 złotych, ale taki za 300?

A czy nie jest tak, że aby w dyskusji mieć rację, gotów jesteś wykonać zwrot o 180 stopni?

Znasz to zdjęcie? A kto napisał: "A to przestroga, najtańsze banany, 1,5 zł za sztukę, po włożeniu do gniazda połowa zostaje w środku, są granice oszczędności..."?

A dlaczego nie użyłeś gotowców po 5 zł? Jakieś takie grube te kable i kolorowe. A fe.
A man can never have enough turntables.

Uczepiając się nazw napiszę tak.
Okres fascynacji dziedziną audio podzieliłem następująco.
Mariusz audiofil - poszukiwałem sprzętów aby je zestroić w taki sposób aby dawały radość ze słuchania. Priorytetem była dynamika i moc, rockiem miało kopać w dupę że cho cho. Trwało to więcej niż 15 lat w ciągłej wymianie wszystkie klocki i kolumny. Powód prosty, kasa.
Mariusz meloman - mam to już wszystko za sobą i głęboko w dupie. Teraz cała kasa na płyty i słucham.....................................   

Podzielam zdanie WOYa.
Wydawałem kupę kasy na zmiany klocków, kabli itp.
Potem życie kopnęło mnie w zadek i magiczne klocki zniknęły.
Dzisiaj mam sprzęt jaki mam i nie zesram się za przeproszeniem byle tylko kupić lepszy.
Cenie sobię teraz spokój, komfort a słucham muzyki nie "dźwięków".
A jak już uruchomię mój pokój w piwnicy to będę najszczęśliwszym meloaudiofilem na ziemi.

A czy słuchający w mono są audiofilami?

Tak, nie za bardzo rozumiem, dlaczego ten wątek jest w Hyde Parku.

Cytat: kptsovva w 24 Sierpień 2014, 16:33:17
Nie chcę wiedzieć co zakładasz jak idziesz na striptiz? ;D

Bardzo dobre i  celne :)