The best topic

*

Wiadomości: 3
Total votes: : 1

Ostatnia wiadomość: 13 Lipiec 2024, 19:41:13
Odp: Na starość też można prowadzić ... wysłana przez StaryM

Grodzki dał przykład, w końcu lekarz to się zna  8)

A jak mi Niemcy zaoferują darmową opiekę medyczną, mieszkanie socjalne i białe dziewczyny do bezkarnego gwałcenia to przypłynę do nich pontonem przez Odrę i wyzbieram te szparagi  ;)

@piramidon

No niestety jest to bardzo słabe, jeżdżą tam oprócz dziennikarzy z mediów narodowych, dziennikarze z " TVN24, Gazetapl, Gazety Prawnej, Onetu, Rzepy, WP, Canal+, Polsat, regionalnych gazet z Polskapresse i inni." Ja bym ich wszystkich za ten wyjazd rozliczył. Swoją drogą ciekawy temat jest z tymi sponsorami, gdzie tu etyka dziennikarska? Tam oprócz Orlenu i KGHM są też inni sponsorzy. Zresztą to nie jest pierwszy taki wyjazd. Potwierdzają się tylko moje przemyślenia, zreszta po raz kolejny, odnośnie tego środowiska gdzie w większości są to sprzedajne...
Aha, organizatorem tej imprezy jest Jarosław Włodarczyk, członek Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich i Press Club.
Ja na chwilę obecną trafiłem na takie informacje odnośnie uczestników tego wyjazdu, jak ktoś znajdzie inne nazwiska to niech tu wrzuci no i oświadczenie organizatora.
Nie znam się, to się wypowiem.

Cytat: Bertrand w 16 Marzec 2020, 13:51:48To nie fejk, a chyba dobry czas by nasi sądzie zza Odry powiedzieli sprawdzam wszystkim inżynierom, lekarzom, informatykom itd. których tak ochoczo zaprosiła Aniela Merkel do Europy.
Polska zamknęła granice dla przyjeżdżających, nie wyjeżdżających.
Już w tej chwili wiadomo, że ludzie pracujący w Niemczech bez trudu wyjadą. Zapewne wiekszy problem będzie ze sprzedawaniem szparagów niż ich zbieraniem.
A man can never have enough turntables.

@StaryM

Nie to miałem na myśli.
Nie znam się, to się wypowiem.

Powiedzieć idiota to chyba za mało.
Nie znam się, to się wypowiem.

Przekopiuję w całości:
..."Jak czytam i słucham o koronawirusie to z tyłu głowy mam podejrzenie, że jesteśmy robieni w konia/trąbę/bambuko (niepotrzebne skreślić).

Spróbuję podzielić się swoimi przemyśleniami/wątpliwościami odpowiadając na poniższe pytania:

1 - czy aby na pewno sytuacja epidemiologiczna jest nadzwyczajna?
Wygląda, że coś jest na rzeczy - akcja zapobiegawcza na to wskazuje. Chiny są miliardowym państwem w którym przywódcy raczej nie przejęliby się stratami liczonymi w 1000. Wygląda, że wirus jest rzeczywiście groźny, a jego zabójcze właściwości nie są ujawniane w pełni światowej opinii publicznej (tę wiedzę zapewne posiadają jedynie wtajemniczeni).
Wszystko wskazuje, że wirus jest produktem inżynierii molekularnej i pojawił się w sposób nieprzypadkowy.

2 – ale jeżeli sytuacja nie jest nadzwyczajna to dlaczego tak jest przedstawiana?
Wydaje się, że wirus ten nie jest aż tak groźny – póki co skala zachorowań jest niska a śmiertelność porównywalna do zwykłej grypy.
Jeżeli założyć nieistotność epidemii z punktu widzenia zagrożenia biologicznego, to trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie w jakim celu rozdmuchano medialnie zabójcze właściwości wirusa?

Widzę dwa główne powody:

Pierwszy - przetestowanie jak społeczeństwa zareagują w obliczu zagrożenia pandemią. Czy strach nie skłoni ludzi do rezygnacji z własnej wolności na rzecz ,,dobra wspólnego" – ,,niech robią z nami co tam uznają za stosowne byle by było bezpiecznie".
Zarządzanie poprzez strach to przecież jedna z lepszych metod dyscyplinowania ludzi przez odbieranie im prawa do wyboru, prawa do prywatności, czy przymusowe obciążanie haraczem dodatkowych podatków.
Przykłady - ogłupianie ludzi zagrożeniem klimatycznym, zagrożeniem terrorystycznym, zagrożeniem nietolerancją itp.

Drugi – aspekt ekonomiczny. Bez względu na to czy wirus jest faktycznym zagrożeniem, czy mocno przesadzonym, spustoszenie jakie uczynił w gospodarce światowej jest faktem, więc można zadać pytanie: ,,czy aby operacja pt. ,,koronawirus" nie miała za zadanie zresetowanie (przynajmniej czasowo) finansów i gospodarki światowej".
Jak wiadomo Chiny są głównym graczem w światowej gospodarce i ten stan ,,nierównowagi" mógł spowodować taką reakcję.

Pominę sprawę biznesu szczepionkowego - możliwość przymusowych szczepień w skali globalnej."...

Podpisuję się pod tym
Źródło:
https://www.salon24.pl/u/piko/1026266,koronawirus-czy-czasem-nie-mamy-do-czynienia-z-socjotechnika-na-skale-glogalna

Cytat: Bertrand w 17 Marzec 2020, 08:42:17
Nie to miałem na myśli.

Niektórzy słyszą tylko to co chcą usłyszeć ;)

Takie coś znalazłem :
CytatUkończył filozofię na Uniwersytecie Barcelońskim, uzyskał magisterium z ekonomii i zarządzania w IESE Business Schoo[1]. Działacz Partii Socjalistów Katalonii (PSC), katalońskiego ugrupowania skonfederowanego z Hiszpańską Socjalistyczną Partią Robotniczą (PSOE). W wieku 21 uzyskał mandat radnego miejskiego[1]. Od 1995 do 2005 pełnił funkcję alkada miejscowości La Roca del Vallès. Później do 2009 był dyrektorem generalny do spraw infrastruktury w departamencie sprawiedliwości Generalitat de Catalunya[2]. W 2010 został dyrektorem biura do spraw zarządzania gospodarczego w administracji miejskiej Barcelony. W latach 2011–2016 pełnił funkcję koordynatora socjalistów w radzie miejskiej Barcelony[3]. Został też nauczycielem akademickim na jednej z prywatnych uczelni w tym mieście[2]. W 2016 powołany na sekretarza PSC do spraw organizacyjnych[4].

Piękny życiorys  :)
A co można robić z takim doświadczeniem ? Ano w SOCJALISTYCZNYM rządzie można być ministrem ... zdrowia  8)

Cytat: Bertrand w 17 Marzec 2020, 08:44:38Powiedzieć idiota to chyba za mało.
Gdy komputer na wejściu dostanie złe dane, to pomimo niesamowitej mocy obliczeniowej, na wyjściu pojawią się brednie. Niestety tak działa spora część ludzi. Mają za małą wiedzę, znają zbyt mało faktów, nie ogarniają liczby zmiennych i w związku z tym ich wnioski są, delikatnie mówiąc, idiotyczne. Akurat w tym wypadku są dwa elementy. Ruch w miastach zmniejszył się sporo, więc argument powietrza ma drugorzędne znaczenie. Znajomi z Warszawy twierdzą, że dawno tak czystym powietrzem nie oddychali. Rezygnacja z parkometrów nie ma sensu. To jest kasa wpływająca do mocno nadszarpniętych ostatnio portfeli samorządów. Jak ktoś zrezygnuje z pobierania opłat, to pojawią się dziesiątki tysięcy posiadaczy stałych abonamentów i zaczną żądać zwrotu. Formalnie mogą mieć rację. Większość parkometrów ma opcję połączenia ze smartfonem i można sobie parking zdalnie opłacić bez dotykania. Zagrożenie od parkometrów, od przycisków na przejściach dla pieszych jest znikome w porównaniu do kontaktów z żywymi ludźmi. To tak trochę jak niegdyś z z tym pytaniem do radiowego eksperta:
- Czy można zarazić się chorobą weneryczną przez korzystanie z publicznej toalety?
- Można, ale znam przyjemniejsze sposoby.
Tak więc podsumowując, masz rację, idiota.

Cytat: piramidon w 17 Marzec 2020, 09:10:10Podpisuję się pod tym
Wstrzymałbym się z tym podpisywaniem na twoim miejscu, bo mam wrażenie, że to kolejny zepsuty komputer.
1. Bóg ostrzegał ludzkość przed nadmierną pogonią za pieniędzmi, dobrami materialnymi i egoizmem gatunkowym. Ponieważ nie pomogły tragiczne pożary w Australii i Brazylii, nie pomogło globalne ocieplenie, nie pomogły fale tragicznych w skutkach upałów i wysychanie rzek, to Stwórca zesłał wirusa, który zmusi ludzkość, do wybrania opcji "slow life", a tym samym odbudowania środowiska naturalnego. No co? Nie lepsze od idiotycznej teorii spiskowej o laboratoryjnym pochodzeniu wirusa? Moja teoria ma jeden mały minus tylko. Bóg nie istnieje.

2. Jeśli wirus jest niegroźny, to przed autorem postawić należy zadanie. Niech się zarazi i wszystkim udowodni. Proste jak drut. Najbardziej debilne w tym artykule jest napomknięcie o biznesie szczepionkowym. Po takim czymś mamy od razu jasność, kim jest autor. No bo przecież to oczywiste, że jakieś niecne siły - międzynarodowy spisek - czyjś tam - może reptilianie - masoni - geje i lesbijki - wymyśliły zarażenie wirusem, żeby zarobić na szczepieniach. Tylko te diaboliczne tajne siły, zapomniały, że aby zarobić na szczepionce, to trzeba ją mieć. No taki plan wcielili w życie, diaboliczny, a o szczepionce zapomnieli.

Moi drodzy. Wirus nie jest groźny dlatego, że nas wszystkich zabije. Lub zabije większość z nas. Jest groźny dlatego, że jego okres inkubacji jest stosunkowo długi - dwa tygodnie. Czyli jak mnie dziś ktoś zarazi i nie będę o tym wiedział, to po cichu mogę zarażać przez 14 dni, zanim sam zachoruję. Przeciętny chory na zwykłą grypę typu H1N1 (z rozmaitymi odmianami) zaraża statystycznie 1,5 osoby. A i tak czasami bywały dość potężne epidemie lokalne. Gdy jeszcze pracowałem w szkole, to bywały lata, że blisko 50% dzieciaków chorowało. W skali kraju nikt tragedii nie robił, ale lokalnie szkoły czasem zawieszały zajęcia. Na zwykłą grypę też umierają ludzie. Przeważnie dlatego, że mają osłabione czymś organizmy. Przypałęta się zapalenie płuc, czasem serce nie wytrzymuje.  Byłoby mniej takich problemów, gdybyśmy się szczepili, ale na grypę w Polsce szczepi się zaledwie 1%. Są kraje, gdzie szczepi się dużo więcej ludzi i tam zimowe epidemie grypy są znacznie mniejsze. Np. w Skandynawii.
Ten wirus rozprzestrzenia się znacznie łatwiej. Przez te dwa tygodnie można zarazić wiele osób. Jedna z pacjentek w Korei Południowej - szacuje się - zaraziła od 300 do 1200 osób, bowiem uczestniczyła w masowych obrzędach religijnych, będąc już chora. Druga jego brzydka cecha, że znacznie ciężej chorują osoby starsze. To jeszcze nadal nie tragedia, bo śmiertelność sięga3% chorych. Ale... no właśnie jest ale. Szybkie rozprzestrzenianie się wirusa i brak środków zaradczych powoduje kumulację chorych i tego służba zdrowia we Włoszech nie udźwignęła. Tam wskaźnik śmiertelności znacznie urósł, bo trzeba było wybierać, który pacjent dostanie respirator. Nas czeka to samo. Chyba, że postaramy się, by epidemia rozłożyła się w czasie.
Ten rodzaj grypy (tak, bo to też jest grypa) zostanie z nami na dłużej. Nie powtórzy się już tragedia grypy hiszpanki, bo żyjemy w znacznie lepszych warunkach higienicznych niż 100 lat temu. Ale jeśli spieprzymy sprawę, to w Polsce umrze w ciągu najbliższego roku ponad 500 tysięcy ludzi. A może znacznie mniej. Z biegiem czasu zdobędziemy odporność społeczną, ale nastąpi to, gdy przynajmniej 60% społeczeństwa przejdzie tę grypę. A jak minie panika i za rok lub nieco więcej pojawi się szczepionka, to większość Polaków i tak się nie zaszczepi.
A man can never have enough turntables.

Cytat: Mack w 17 Marzec 2020, 15:17:23Niektórzy słyszą tylko to co chcą usłyszeć
Celowo zmieniłem temat, bo wbrew waszym opiniom, nadal uważam, że imigranci nie są problemem. Ani Niemiec, ani Szwecji. By The Way to czytałem całkiem niedawno opowieść niejakiego "Trotyla" Gmyza o tym jakie to straszliwe rzeczy działy się w Malme parę lat temu. O ile mnie pamięć nie myli miało to być w 2012 roku. Spojrzałem na swoje fotki ułożone w kolejności chronologicznej i... tak, byłem wtedy właśnie w Malme. I za cholerę nie zauważyłem żadnych ekscesów, płonących aut, policji na każdym rogu, i hord muzułmańskich dzikusów. Dla ścisłości! Gmyza w Malme nie było. Zwyczajnie sk***syn kłamał.

Cytat: Mack w 17 Marzec 2020, 15:17:23A co można robić z takim doświadczeniem ? Ano w SOCJALISTYCZNYM rządzie można być ministrem ... zdrowia  8)
Byłem nauczycielem. Mało było dobrych ministrów oświaty przez ten czas, ale najgorsi z nich byli nauczycielami. Co znaczy, ze niekoniecznie nauczyciel musi być ministrem oświaty, a lekarz ministrem zdrowia. Nie szukając zbyt daleko, dziś powszechnie uważa się, że wspaniały lekarz Religa był najgorszym ministrem zdrowia. Jestem zdania, że minister przede wszystkim powinien być dobrym specjalistą od zarządzania, a od fachowości to ma doradców.
A man can never have enough turntables.



Zbieracze szparagów szturmują granicę UE, dosłownie palą się do roboty w polu a durne niemiaszki nie chcą ich wpuścić , WTF ?  8)

https://greece.greekreporter.com/2020/03/18/greece-averts-attempt-by-hundreds-of-migrants-to-storm-border/