AudioCafe

Podyskutujmy => Hyde Park => Wątek zaczęty przez: piramidon w 13 Marzec 2020, 21:37:24

Tytuł: moja córka kichnęła w samolocie....czyli rzecz o histerii- czy sterowanej?
Wiadomość wysłana przez: piramidon w 13 Marzec 2020, 21:37:24
Ano kichnęła, bo narty w Alpach francuskich opłacone- to trza pojechać mimo kataru i alergii.
Moja szkoła: zapłacone -to trzeba zjeść!!!
Uprzejma, lecz stanowcza stewardesa(w asyście stewarda) w ciągu półtorej godziny lotu  zmierzyła jej sześć razy temperaturę! Całe szczęście zdalnie.
Lotnisko Grenoble: dokumenty sprawdzone z obrzydzeniem(skąd wiedzieli o kichaniu?)-bez kolejki. ......ale WOLNA!! Po zmierzeniu temperatury.
W gorące lato parę lat temu we Francji umarło ok 25 tysięcy osób. I co? i nic. Teraz umiera kilkudziesięciu staruszków i akcja stanu wyjątkowego. Ktoś tu chce zyskać, czy zarobić?

Nic nie mam do staruszków- sam mam .....siąt parę lat.
Tytuł: Odp: moja córka kichnęła w samolocie....czyli rzecz o histerii- czy sterowanej?
Wiadomość wysłana przez: porlick w 13 Marzec 2020, 22:28:03
.
Tytuł: Odp: moja córka kichnęła w samolocie....czyli rzecz o histerii- czy sterowanej?
Wiadomość wysłana przez: StaryM w 13 Marzec 2020, 23:57:13
Wczoraj czytałem, że dwa autokary wycieczkowiczów pojechały do Francji, bo zamówione, zapłacone i zarezerwowane, a co tam... Dziś dowiedziałem się, że w pewnej znanej mi miejscowości jutro będzie impreza, chrzciny na około 100 osób. Zleceniodawcy nie zgadzają się na odwołanie. Koronawirus ma śmiertelność około 3,5%, więc statystycznie z tej setki trzy osoby mogą imprezy nie przeżyć. Nie ma co wpadać w panikę, bo apokalipsy nie będzie, a koronawirus nie będzie czarną zarazą XXI wieku. Ale odrobinę myślenia by nie zaszkodziło. Wszyscy wiedzą, że nie jestem zwolennikiem "dobrej zmiany", ale pewne kroki, które zostały podjęte, są niezbędne. Tymczasem niektórzy nadal planują wycieczki, imprezy i eventy. To skrajna glupota, podobnie jak chodzenie do kościoła i mazanie się tą skażoną wodą niby święconą.
Tytuł: Odp: moja córka kichnęła w samolocie....czyli rzecz o histerii- czy sterowanej?
Wiadomość wysłana przez: piramidon w 14 Marzec 2020, 09:36:05
Sam siedzę na tyłku w domu, nie odwiedzam nikogo. Do mojej sauny nie zapraszam na zwyczajowe "męskie " posiedzenia wiele lat znanych kolegów.
Przygarnęliśmy niemal dziewięćdziesiąt letnią Teściową( śpi w pokoju odsłuchowym na wstawionej specjalnie kanapie)- bo na wsi bezpieczniej niż w bloku.
W ramach odpowiedzialności zbiorowej.

Ale mam wątpliwości którymi się dzielę.
3,5%? Z tysiąca chorych(zaokrągliłem znacząco w górę)? Toż promil z promila mieszkańców! Umierają słabsi!
Umierali na grypę i tysiąc innych chorób - będą nadal umierali.
Umarły dwie osoby na COVID
W zeszłym roku umarło 400 000 Polaków- najwięcej od II wojny światowej- TO BYŁO WYCISZONE!
Tytuł: Odp: moja córka kichnęła w samolocie....czyli rzecz o histerii- czy sterowanej?
Wiadomość wysłana przez: Bertrand w 14 Marzec 2020, 10:08:43
Także tego ;)
Tytuł: Odp: moja córka kichnęła w samolocie....czyli rzecz o histerii- czy sterowanej?
Wiadomość wysłana przez: Bertrand w 14 Marzec 2020, 11:12:57
 :)
Tytuł: Odp: moja córka kichnęła w samolocie....czyli rzecz o histerii- czy sterowanej?
Wiadomość wysłana przez: piramidon w 14 Marzec 2020, 11:23:27
Mających wątpliwości jest więcej:
https://www.salon24.pl/u/fraszkowanie/1027071,epidemia-strachu-i-paniki (https://www.salon24.pl/u/fraszkowanie/1027071,epidemia-strachu-i-paniki)
Tytuł: Odp: moja córka kichnęła w samolocie....czyli rzecz o histerii- czy sterowanej?
Wiadomość wysłana przez: Mack w 14 Marzec 2020, 12:56:51
Cytat: StaryM w 13 Marzec 2020, 23:57:13
Wczoraj czytałem, że dwa autokary wycieczkowiczów pojechały do Francji, bo zamówione, zapłacone i zarezerwowane, a co tam...

Niech jadą, oby tylko nie wracali zbyt szybko :)
Tytuł: Odp: moja córka kichnęła w samolocie....czyli rzecz o histerii- czy sterowanej?
Wiadomość wysłana przez: StaryM w 14 Marzec 2020, 14:52:51
Cytat: Mack w 14 Marzec 2020, 12:56:51Niech jadą, oby tylko nie wracali zbyt szybko :)
Nie wrócą, bo po zamknięciu granic to ich raczej czeka kwarantanna.
Cytat: piramidon w 14 Marzec 2020, 09:36:053,5%? Z tysiąca chorych
3,5% oznacza procent, a nie promil. czyli 3,5 osoby na sto, a 35 osób na tysiąc. Oczywiście rzeczywista śmiertelność na pewno będzie niższa ostatecznie, bo wielu chorych, szczególnie w Polsce, nie zostanie zdiagnozowanych. Ich objawy będą na tyle lekkie, że wcale nie poczują potrzeby pójścia do lekarza. Jaka będzie ta ciemna liczba nie wiadomo.

Z drugiej strony maksymalny okres inkubacji wirusa do dwa tygodnie, a potem jeszcze dwa tygodnie pacjent może zarażać. W przypadku zwykłej grypy ten czas jest znacznie krótszy. Poza tym część pacjentów ma mocne objawy niewydolności oddechowej, bez respiratora nie przeżyją. A respiratorów w kraju mamy koło 1500 tysiąca. A są jeszcze inni pacjenci, którzy też ich potrzebują.

Wniosek? Przestrzegajmy zasad izolacji i starajmy się, aby zachorowania rozłożyły się w czasie. Bo i tak ich nie unikniemy. Zachoruje zapewne koło 60% ludzi. Może więcej. Jeśli wszyscy zachorują naraz, tak jak we Włoszech, to zabraknie sił i środków by najsłabszych uratować.


Cytat: piramidon w 14 Marzec 2020, 09:36:05W zeszłym roku umarło 400 000 Polaków- najwięcej od II wojny światowej- TO BYŁO WYCISZONE!
W niezależnych mediach było nagłośnione. W TVPiS nie. Mamy ostry zjazd demograficzny. Także z powodu kiepskiej kondycji służby zdrowia. Oddanie Najświętszej Panience zdrowia Polaków pod opiekę przez ministra Szumowskiego nie pomogło. 500+ nie poprawiło liczby urodzin. Jesteśmy w zadku. Hello narodowcy, imigranci są naszą nadzieją. :D

PS. Dowcip z pilotem jest "the best".
Tytuł: Odp: moja córka kichnęła w samolocie....czyli rzecz o histerii- czy sterowanej?
Wiadomość wysłana przez: Mack w 14 Marzec 2020, 15:49:41
Ja to jestem ciekaw co poczną 'biedni pracodawcy'  skoro granica z banderlandem zamknięta i  nie będzie wyrobników do pracy za haniebne stawki...
Tytuł: Odp: moja córka kichnęła w samolocie....czyli rzecz o histerii- czy sterowanej?
Wiadomość wysłana przez: porlick w 14 Marzec 2020, 18:25:04
Będą woleli zbankrutować, jak zacząć godziwie płacić.
Tytuł: Odp: moja córka kichnęła w samolocie....czyli rzecz o histerii- czy sterowanej?
Wiadomość wysłana przez: piramidon w 15 Marzec 2020, 00:53:25
Cytat: Mack w 14 Marzec 2020, 15:49:41Ja to jestem ciekaw co poczną 'biedni pracodawcy'
Ja przestałem być "biednym pracodawcą" - pizgnąłem działalność gospodarczą w kąt.
Luuuuz
Po krótkim czasie- byli, wcześniej mocno rozgadani pracownicy przychodzili się łasić o fuchę. Biorę takich na umowę pisemną, do dzieła. Nic "na gębę", bo skurwiel doniesie- jak to w pislandzie.

O ochronie zdrowie w pislandzie napisał fachowiec:
https://lekarski.blog.polityka.pl/2020/03/14/covid-19-w-polsce-azjatycki-sukces-czy-wloska-hekatomba-ktory-scenariusz-sobie-szykujemy/?nocheck=1 (https://lekarski.blog.polityka.pl/2020/03/14/covid-19-w-polsce-azjatycki-sukces-czy-wloska-hekatomba-ktory-scenariusz-sobie-szykujemy/?nocheck=1)

Tytuł: Odp: moja córka kichnęła w samolocie....czyli rzecz o histerii- czy sterowanej?
Wiadomość wysłana przez: StaryM w 15 Marzec 2020, 09:35:06
Cytat: piramidon w 15 Marzec 2020, 00:53:25O ochronie zdrowie w pislandzie napisał fachowiec:
Bardzo sensowny artykuł. Rzadko dziś się takie trafiają.
Tytuł: Odp: moja córka kichnęła w samolocie....czyli rzecz o histerii- czy sterowanej?
Wiadomość wysłana przez: piramidon w 15 Marzec 2020, 11:57:14
Zapytaj o aktuariusza, zapytaj o jego opinię i śmierci- zwłaszcza starych....StaryM- Sorry!!
No dobra....seniorów.
Zacytuję drobny wykład:
..."kelkeszos
15 marca 2020, 10:40

Przepraszam za szczerość, ale teza postawiona w notce w żaden sposób nie koresponduje z rzeczywistością. Jak szanujemy życie swoje i innych to codziennie obserwuję rano w sklepie, gdy widzę ilu kupujących zaopatruje się w papierosy i wódę ( przy czym wszystkie stacje benzynowe są zapchane tymi życiodajnymi artykułami pierwszej potrzeby ). Następnie ruszam w drogę samochodem i widzę poszanowanie życia swojego i innych, przez sporą część użytkowników dróg.  A na koniec obserwuję mijających mnie ludzi, z których spory procent ledwo jest się w stanie poruszać z powodu otyłości, przy czym wielu z nich to ludzie młodzi lub bardzo młodzi. O prochach i koksie nawet nie wspomnę, bo nie znam statystyk konsumpcji, jednak skala ujawnianego przemytu, czy podziemnej produkcji wskazuje, że krąg konsumentów musi być szerszy niż można sobie wyobrazić.
Nie szanujemy życia i nikt go nie zacznie szanować z powodu epidemii. To co obserwujemy to po prostu silniejsze włączenie instynktu samozachowawczego, spowodowane wywołaną medialnie paniką. Za chwilę temat się opatrzy, ludzie przestaną psychicznie wytrzymywać stan permanentnego wzmożenia i wytrącenia z zasad normalnego funkcjonowania. Dojdą obawy o byt materialny i plany życiowe i całe wzmożenie i wywołana nim dyscyplina zaczną się rozłazić. Kto twierdzi inaczej, ten nigdy nie stał w kolejce na poczcie.
Ja niestety widzę raczej negatywne strony całego zamieszania, ponieważ pokazano jak łatwo można zarządzać przez sztucznie spreparowaną histerię i jak łatwo rezygnujemy z wolności i prawdy, rzekomo będących dla wielu wartościami cenniejszymi od życia.
Tymczasem wystarczy spojrzeć w tabele aktuarialne, aby zrozumieć, że pewne bariery wiekowe są po prostu nieprzekraczalne i organizm ludzki i tak musi obumrzeć. Nie mamy swoich danych statystycznych o śmiertelności, są trzy przypadki indywidualnie opisane, wskazujące, że zgony dotyczą osób ciężko wcześniej chorujących i nie najmłodszych. Na podstawie danych z Włoch, do których można mieć tylko ograniczone zaufanie, można stwierdzić , że wykres śmiertelności covid pokrywa się z tabelami aktuarialnymi.
Rzeczywiście, jak mówił bohater "Misia"- "strach jest", tylko to w tym wszystkim jest też najbardziej przygnębiające."...

Wypowiedź dotyczy:
https://www.salon24.pl/u/bratdamian/1027413,chinski-zuczek (https://www.salon24.pl/u/bratdamian/1027413,chinski-zuczek)
Tytuł: Odp: moja córka kichnęła w samolocie....czyli rzecz o histerii- czy sterowanej?
Wiadomość wysłana przez: StaryM w 15 Marzec 2020, 12:50:32
Cytat: piramidon w 15 Marzec 2020, 11:57:14Nie szanujemy życia i nikt go nie zacznie szanować z powodu epidemii.
To niezupełnie tak, ale oczywiście w tych spostrzeżeniach jest sporo prawdy. Jako społeczeństwo to konkurencji intelektualnej z amebą byśmy nie wygrali. Pisałem już w innym kontekście na swoim blogu (http://belfer.one.pl/2016/03/02/drodzy-rodacy/). W aspekcie koronawirusa to Włosi nie okazali się lepsi. Oczywiście, że każda zaraza przetrzebi głównie grupę najbardziej podatną. Dziś są nią osoby starsze, którym współczesny poziom życia i osiągnięcia cywilizacji także, zapewniły dłuższe życie. Starsi ludzie często mają inne schorzenia, więc wirus łatwiej ich zaatakuje i pokona. Ale nie zawsze tak było. Grypa hiszpanka pochłonęła od 25 do 50 milionów ofiar. To była dopiero zaraza a nie taki gówniany wirus.
Ponieważ to było tuż po zakończeniu Wielkiej Wojny, wiec ofiarami stali się głównie młodzi mężczyźni. Ranni, schorowani kilkuletnim pobytem na froncie, często z traumą, niedożywieni, żyjący w fatalnych warunkach sanitarnych.
A swoją opinię o zarazach też niedawno wyraziłem - http://belfer.one.pl/2020/03/10/z-zaraza-przez-wieki/ - zapraszam. ;)

Na wspaniały pomysł wpadł debil Johnson. Ponieważ eksperci powiedzieli mu, że najbardziej ucierpią starzy ludzie, więc wymyślił, że wszystkich po 70 roku życia podda obowiązkowej czteromiesięcznej kwarantannie. Na szczęście któryś z ekspertów poinformował go, że przy takiej organizacji to ci seniorzy pozdychają z głodu i zaniedbania. I na razie pomysł upadł. Ale rządzą nami idioci, więc kto wie...
Tytuł: Odp: moja córka kichnęła w samolocie....czyli rzecz o histerii- czy sterowanej?
Wiadomość wysłana przez: Mack w 15 Marzec 2020, 13:03:24
Cytat: StaryM w 15 Marzec 2020, 12:50:32Ale rządzą nami idioci, więc kto wie...
No cóż, skoro każdy idiota może głosować to jak myślisz, kogo wybiorą ;) D**okracja, panie ...


# ale to jest dobre :
 
CytatStraż pożarna, policja i zespół ratownictwa medycznego - w sumie ponad 30 osób brało udział w poszukiwaniach mężczyzny w Woli Baranowskiej (powiat tarnobrzeski), który - według zgłoszenia - miał powrócić z Niemiec i wbrew sugestiom najbliższych oddalił się z miejsca zamieszkania w nieznanym kierunku.

Po blisko czterech godzinach, przed północą z soboty na niedzielę, mężczyzna został zauważony na polach w rejonie ulicy Granica w Woli Baranowskiej.

Jak ustalono w rozmowie z mężczyzną, w obawie przed zarażeniem koronawirusem chciał uciec i schować się w lesie. Nie miał żadnych objawów mogących sugerować zarażenie wirusem COVID-19, dlatego zdecydowano o umieszczeniu go na obserwacji na oddziale psychiatrycznym szpitala w Nowej Dębie.

https://nowiny24.pl/koronawirus-nocna-akcja-w-woli-baranowskiej-mezczyzna-ktory-wrocil-z-niemiec-uciekl-z-miejsca-zamieszkania-zdjecia/ar/c14-14858431

Jest już pierwszy partyzant na wojnie z koronawirusem. Niestety, reżim pisowski zawinął go do kazamatów.
Cześć i chwała bohaterom  8)


Tytuł: Odp: moja córka kichnęła w samolocie....czyli rzecz o histerii- czy sterowanej?
Wiadomość wysłana przez: piramidon w 16 Marzec 2020, 11:11:48
Narty mojej córki we Francji zakończyły się nieco przed czasem- zamknięto stoki narciarskie.

https://translate.googleusercontent.com/translate_c?depth=1&rurl=translate.google.com&sl=auto&sp=nmt4&tl=pl&u=https://www.telegraph.co.uk/travel/news/france-ski-resorts-close-coronavirus/&usg=ALkJrhhXd3TqCxVSpl7yvZILuDc0OUVApg (https://translate.googleusercontent.com/translate_c?depth=1&rurl=translate.google.com&sl=auto&sp=nmt4&tl=pl&u=https://www.telegraph.co.uk/travel/news/france-ski-resorts-close-coronavirus/&usg=ALkJrhhXd3TqCxVSpl7yvZILuDc0OUVApg)

Ze znajomymi jedzie zdalnie popracować będąc na Riwierze (kto bogatym zabroni?)- jej firma przeszła na tryb zdalny.
Stała się "cyfrowym nomadą". W zeszłym roku przećwiczyła to przy pomocy mojego VPN-a będąc kilka tygodni na Ibizie. W firmie nie domyślili się. Dobre,póki jest coś na koncie.
Jedyna jej kotwica jest u mnie - śliczna "brytka" dogaduje się z moimi dachowcami.

Tutaj jest ciekawa analiza jak  na skutki wirusa  przygotowane są ubezpieczenia turystyczne:

https://translate.googleusercontent.com/translate_c?depth=1&rurl=translate.google.com&sl=auto&sp=nmt4&tl=pl&u=https://www.telegraph.co.uk/travel/advice/does-travel-insurance-cover-coronavirus-can-cancel-trip/&usg=ALkJrhikEoAh6MgBo8hdfzi-XhYdVEic4Q (https://translate.googleusercontent.com/translate_c?depth=1&rurl=translate.google.com&sl=auto&sp=nmt4&tl=pl&u=https://www.telegraph.co.uk/travel/advice/does-travel-insurance-cover-coronavirus-can-cancel-trip/&usg=ALkJrhikEoAh6MgBo8hdfzi-XhYdVEic4Q)
Tytuł: Odp: moja córka kichnęła w samolocie....czyli rzecz o histerii- czy sterowanej?
Wiadomość wysłana przez: StaryM w 16 Marzec 2020, 13:37:40
No cóż. Moja córka też pracuje zdalnie, taką decyzję podjęła firma. W branży IT to dość proste, ale nie każdy może. (zdjęcie pierwsze)

Ważne jest, że niektórzy (niektóre?) potrafią się poświęcić dla klientów. (zdjęcie drugie)
Tytuł: Odp: moja córka kichnęła w samolocie....czyli rzecz o histerii- czy sterowanej?
Wiadomość wysłana przez: Bertrand w 16 Marzec 2020, 13:51:48
Oho :D
To nie fejk, a chyba dobry czas by nasi sądzie zza Odry powiedzieli sprawdzam wszystkim inżynierom, lekarzom, informatykom itd. których tak ochoczo zaprosiła Aniela Merkel do Europy.
Tytuł: Odp: moja córka kichnęła w samolocie....czyli rzecz o histerii- czy sterowanej?
Wiadomość wysłana przez: piramidon w 16 Marzec 2020, 13:58:44
Tak a propos Odpowiedzialnych, czy nie wyjazdów:
" A co to za impreza?

"Wyjeżdżają dziennikarze, w tym duża grupa z mediów narodowych (TVP, Polskiego Radia i PAP). Na Twitterze pojawiły się wpisy, w których internauci pytali, dlaczego wyjazd nie został odwołany. Użytkownicy pisali też, że wyjazd sponsorują m.in. spółki skarbu państwa."

Komentarz z netu:

"Cała Polska siedzi w domach, ludzie rezygnują z roboty, a kilkudziesięciu dziennikarzy poleciało KILKA dni temu na narty do Hiszpanii na "Zimowisko dziennikarzy" sponsorowane m.in przez #Orlen czy #Kghm. Jak wrócą do Polski będą pouczać w TV, że Polacy to taki nieodpowiedzialny naród."
Tytuł: Odp: moja córka kichnęła w samolocie....czyli rzecz o histerii- czy sterowanej?
Wiadomość wysłana przez: Mack w 16 Marzec 2020, 14:55:13
Grodzki dał przykład, w końcu lekarz to się zna  8)

A jak mi Niemcy zaoferują darmową opiekę medyczną, mieszkanie socjalne i białe dziewczyny do bezkarnego gwałcenia to przypłynę do nich pontonem przez Odrę i wyzbieram te szparagi  ;)
Tytuł: Odp: moja córka kichnęła w samolocie....czyli rzecz o histerii- czy sterowanej?
Wiadomość wysłana przez: Bertrand w 16 Marzec 2020, 15:05:03
@piramidon

No niestety jest to bardzo słabe, jeżdżą tam oprócz dziennikarzy z mediów narodowych, dziennikarze z " TVN24, Gazetapl, Gazety Prawnej, Onetu, Rzepy, WP, Canal+, Polsat, regionalnych gazet z Polskapresse i inni." Ja bym ich wszystkich za ten wyjazd rozliczył. Swoją drogą ciekawy temat jest z tymi sponsorami, gdzie tu etyka dziennikarska? Tam oprócz Orlenu i KGHM są też inni sponsorzy. Zresztą to nie jest pierwszy taki wyjazd. Potwierdzają się tylko moje przemyślenia, zreszta po raz kolejny, odnośnie tego środowiska gdzie w większości są to sprzedajne...
Aha, organizatorem tej imprezy jest Jarosław Włodarczyk, członek Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich i Press Club.
Ja na chwilę obecną trafiłem na takie informacje odnośnie uczestników tego wyjazdu, jak ktoś znajdzie inne nazwiska to niech tu wrzuci no i oświadczenie organizatora.
Tytuł: Odp: moja córka kichnęła w samolocie....czyli rzecz o histerii- czy sterowanej?
Wiadomość wysłana przez: StaryM w 16 Marzec 2020, 20:17:03
Cytat: Bertrand w 16 Marzec 2020, 13:51:48To nie fejk, a chyba dobry czas by nasi sądzie zza Odry powiedzieli sprawdzam wszystkim inżynierom, lekarzom, informatykom itd. których tak ochoczo zaprosiła Aniela Merkel do Europy.
Polska zamknęła granice dla przyjeżdżających, nie wyjeżdżających.
Już w tej chwili wiadomo, że ludzie pracujący w Niemczech bez trudu wyjadą. Zapewne wiekszy problem będzie ze sprzedawaniem szparagów niż ich zbieraniem.
Tytuł: Odp: moja córka kichnęła w samolocie....czyli rzecz o histerii- czy sterowanej?
Wiadomość wysłana przez: Bertrand w 17 Marzec 2020, 08:42:17
@StaryM

Nie to miałem na myśli.
Tytuł: Odp: moja córka kichnęła w samolocie....czyli rzecz o histerii- czy sterowanej?
Wiadomość wysłana przez: Bertrand w 17 Marzec 2020, 08:44:38
Powiedzieć idiota to chyba za mało.
Tytuł: Odp: moja córka kichnęła w samolocie....czyli rzecz o histerii- czy sterowanej?
Wiadomość wysłana przez: piramidon w 17 Marzec 2020, 09:10:10
Przekopiuję w całości:
..."Jak czytam i słucham o koronawirusie to z tyłu głowy mam podejrzenie, że jesteśmy robieni w konia/trąbę/bambuko (niepotrzebne skreślić).

Spróbuję podzielić się swoimi przemyśleniami/wątpliwościami odpowiadając na poniższe pytania:

1 - czy aby na pewno sytuacja epidemiologiczna jest nadzwyczajna?
Wygląda, że coś jest na rzeczy - akcja zapobiegawcza na to wskazuje. Chiny są miliardowym państwem w którym przywódcy raczej nie przejęliby się stratami liczonymi w 1000. Wygląda, że wirus jest rzeczywiście groźny, a jego zabójcze właściwości nie są ujawniane w pełni światowej opinii publicznej (tę wiedzę zapewne posiadają jedynie wtajemniczeni).
Wszystko wskazuje, że wirus jest produktem inżynierii molekularnej i pojawił się w sposób nieprzypadkowy.

2 – ale jeżeli sytuacja nie jest nadzwyczajna to dlaczego tak jest przedstawiana?
Wydaje się, że wirus ten nie jest aż tak groźny – póki co skala zachorowań jest niska a śmiertelność porównywalna do zwykłej grypy.
Jeżeli założyć nieistotność epidemii z punktu widzenia zagrożenia biologicznego, to trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie w jakim celu rozdmuchano medialnie zabójcze właściwości wirusa?

Widzę dwa główne powody:

Pierwszy - przetestowanie jak społeczeństwa zareagują w obliczu zagrożenia pandemią. Czy strach nie skłoni ludzi do rezygnacji z własnej wolności na rzecz ,,dobra wspólnego" – ,,niech robią z nami co tam uznają za stosowne byle by było bezpiecznie".
Zarządzanie poprzez strach to przecież jedna z lepszych metod dyscyplinowania ludzi przez odbieranie im prawa do wyboru, prawa do prywatności, czy przymusowe obciążanie haraczem dodatkowych podatków.
Przykłady - ogłupianie ludzi zagrożeniem klimatycznym, zagrożeniem terrorystycznym, zagrożeniem nietolerancją itp.

Drugi – aspekt ekonomiczny. Bez względu na to czy wirus jest faktycznym zagrożeniem, czy mocno przesadzonym, spustoszenie jakie uczynił w gospodarce światowej jest faktem, więc można zadać pytanie: ,,czy aby operacja pt. ,,koronawirus" nie miała za zadanie zresetowanie (przynajmniej czasowo) finansów i gospodarki światowej".
Jak wiadomo Chiny są głównym graczem w światowej gospodarce i ten stan ,,nierównowagi" mógł spowodować taką reakcję.

Pominę sprawę biznesu szczepionkowego - możliwość przymusowych szczepień w skali globalnej."...

Podpisuję się pod tym
Źródło:
https://www.salon24.pl/u/piko/1026266,koronawirus-czy-czasem-nie-mamy-do-czynienia-z-socjotechnika-na-skale-glogalna (https://www.salon24.pl/u/piko/1026266,koronawirus-czy-czasem-nie-mamy-do-czynienia-z-socjotechnika-na-skale-glogalna)
Tytuł: Odp: moja córka kichnęła w samolocie....czyli rzecz o histerii- czy sterowanej?
Wiadomość wysłana przez: Mack w 17 Marzec 2020, 15:17:23
Cytat: Bertrand w 17 Marzec 2020, 08:42:17
Nie to miałem na myśli.

Niektórzy słyszą tylko to co chcą usłyszeć ;)

Takie coś znalazłem :
CytatUkończył filozofię na Uniwersytecie Barcelońskim, uzyskał magisterium z ekonomii i zarządzania w IESE Business Schoo[1]. Działacz Partii Socjalistów Katalonii (PSC), katalońskiego ugrupowania skonfederowanego z Hiszpańską Socjalistyczną Partią Robotniczą (PSOE). W wieku 21 uzyskał mandat radnego miejskiego[1]. Od 1995 do 2005 pełnił funkcję alkada miejscowości La Roca del Vallès. Później do 2009 był dyrektorem generalny do spraw infrastruktury w departamencie sprawiedliwości Generalitat de Catalunya[2]. W 2010 został dyrektorem biura do spraw zarządzania gospodarczego w administracji miejskiej Barcelony. W latach 2011–2016 pełnił funkcję koordynatora socjalistów w radzie miejskiej Barcelony[3]. Został też nauczycielem akademickim na jednej z prywatnych uczelni w tym mieście[2]. W 2016 powołany na sekretarza PSC do spraw organizacyjnych[4].

Piękny życiorys  :)
A co można robić z takim doświadczeniem ? Ano w SOCJALISTYCZNYM rządzie można być ministrem ... zdrowia  8)
Tytuł: Odp: moja córka kichnęła w samolocie....czyli rzecz o histerii- czy sterowanej?
Wiadomość wysłana przez: StaryM w 17 Marzec 2020, 16:03:08
Cytat: Bertrand w 17 Marzec 2020, 08:44:38Powiedzieć idiota to chyba za mało.
Gdy komputer na wejściu dostanie złe dane, to pomimo niesamowitej mocy obliczeniowej, na wyjściu pojawią się brednie. Niestety tak działa spora część ludzi. Mają za małą wiedzę, znają zbyt mało faktów, nie ogarniają liczby zmiennych i w związku z tym ich wnioski są, delikatnie mówiąc, idiotyczne. Akurat w tym wypadku są dwa elementy. Ruch w miastach zmniejszył się sporo, więc argument powietrza ma drugorzędne znaczenie. Znajomi z Warszawy twierdzą, że dawno tak czystym powietrzem nie oddychali. Rezygnacja z parkometrów nie ma sensu. To jest kasa wpływająca do mocno nadszarpniętych ostatnio portfeli samorządów. Jak ktoś zrezygnuje z pobierania opłat, to pojawią się dziesiątki tysięcy posiadaczy stałych abonamentów i zaczną żądać zwrotu. Formalnie mogą mieć rację. Większość parkometrów ma opcję połączenia ze smartfonem i można sobie parking zdalnie opłacić bez dotykania. Zagrożenie od parkometrów, od przycisków na przejściach dla pieszych jest znikome w porównaniu do kontaktów z żywymi ludźmi. To tak trochę jak niegdyś z z tym pytaniem do radiowego eksperta:
- Czy można zarazić się chorobą weneryczną przez korzystanie z publicznej toalety?
- Można, ale znam przyjemniejsze sposoby.
Tak więc podsumowując, masz rację, idiota.

Cytat: piramidon w 17 Marzec 2020, 09:10:10Podpisuję się pod tym
Wstrzymałbym się z tym podpisywaniem na twoim miejscu, bo mam wrażenie, że to kolejny zepsuty komputer.
1. Bóg ostrzegał ludzkość przed nadmierną pogonią za pieniędzmi, dobrami materialnymi i egoizmem gatunkowym. Ponieważ nie pomogły tragiczne pożary w Australii i Brazylii, nie pomogło globalne ocieplenie, nie pomogły fale tragicznych w skutkach upałów i wysychanie rzek, to Stwórca zesłał wirusa, który zmusi ludzkość, do wybrania opcji "slow life", a tym samym odbudowania środowiska naturalnego. No co? Nie lepsze od idiotycznej teorii spiskowej o laboratoryjnym pochodzeniu wirusa? Moja teoria ma jeden mały minus tylko. Bóg nie istnieje.

2. Jeśli wirus jest niegroźny, to przed autorem postawić należy zadanie. Niech się zarazi i wszystkim udowodni. Proste jak drut. Najbardziej debilne w tym artykule jest napomknięcie o biznesie szczepionkowym. Po takim czymś mamy od razu jasność, kim jest autor. No bo przecież to oczywiste, że jakieś niecne siły - międzynarodowy spisek - czyjś tam - może reptilianie - masoni - geje i lesbijki - wymyśliły zarażenie wirusem, żeby zarobić na szczepieniach. Tylko te diaboliczne tajne siły, zapomniały, że aby zarobić na szczepionce, to trzeba ją mieć. No taki plan wcielili w życie, diaboliczny, a o szczepionce zapomnieli.

Moi drodzy. Wirus nie jest groźny dlatego, że nas wszystkich zabije. Lub zabije większość z nas. Jest groźny dlatego, że jego okres inkubacji jest stosunkowo długi - dwa tygodnie. Czyli jak mnie dziś ktoś zarazi i nie będę o tym wiedział, to po cichu mogę zarażać przez 14 dni, zanim sam zachoruję. Przeciętny chory na zwykłą grypę typu H1N1 (z rozmaitymi odmianami) zaraża statystycznie 1,5 osoby. A i tak czasami bywały dość potężne epidemie lokalne. Gdy jeszcze pracowałem w szkole, to bywały lata, że blisko 50% dzieciaków chorowało. W skali kraju nikt tragedii nie robił, ale lokalnie szkoły czasem zawieszały zajęcia. Na zwykłą grypę też umierają ludzie. Przeważnie dlatego, że mają osłabione czymś organizmy. Przypałęta się zapalenie płuc, czasem serce nie wytrzymuje.  Byłoby mniej takich problemów, gdybyśmy się szczepili, ale na grypę w Polsce szczepi się zaledwie 1%. Są kraje, gdzie szczepi się dużo więcej ludzi i tam zimowe epidemie grypy są znacznie mniejsze. Np. w Skandynawii.
Ten wirus rozprzestrzenia się znacznie łatwiej. Przez te dwa tygodnie można zarazić wiele osób. Jedna z pacjentek w Korei Południowej - szacuje się - zaraziła od 300 do 1200 osób, bowiem uczestniczyła w masowych obrzędach religijnych, będąc już chora. Druga jego brzydka cecha, że znacznie ciężej chorują osoby starsze. To jeszcze nadal nie tragedia, bo śmiertelność sięga3% chorych. Ale... no właśnie jest ale. Szybkie rozprzestrzenianie się wirusa i brak środków zaradczych powoduje kumulację chorych i tego służba zdrowia we Włoszech nie udźwignęła. Tam wskaźnik śmiertelności znacznie urósł, bo trzeba było wybierać, który pacjent dostanie respirator. Nas czeka to samo. Chyba, że postaramy się, by epidemia rozłożyła się w czasie.
Ten rodzaj grypy (tak, bo to też jest grypa) zostanie z nami na dłużej. Nie powtórzy się już tragedia grypy hiszpanki, bo żyjemy w znacznie lepszych warunkach higienicznych niż 100 lat temu. Ale jeśli spieprzymy sprawę, to w Polsce umrze w ciągu najbliższego roku ponad 500 tysięcy ludzi. A może znacznie mniej. Z biegiem czasu zdobędziemy odporność społeczną, ale nastąpi to, gdy przynajmniej 60% społeczeństwa przejdzie tę grypę. A jak minie panika i za rok lub nieco więcej pojawi się szczepionka, to większość Polaków i tak się nie zaszczepi.
Tytuł: Odp: moja córka kichnęła w samolocie....czyli rzecz o histerii- czy sterowanej?
Wiadomość wysłana przez: StaryM w 17 Marzec 2020, 16:15:38
Cytat: Mack w 17 Marzec 2020, 15:17:23Niektórzy słyszą tylko to co chcą usłyszeć
Celowo zmieniłem temat, bo wbrew waszym opiniom, nadal uważam, że imigranci nie są problemem. Ani Niemiec, ani Szwecji. By The Way to czytałem całkiem niedawno opowieść niejakiego "Trotyla" Gmyza o tym jakie to straszliwe rzeczy działy się w Malme parę lat temu. O ile mnie pamięć nie myli miało to być w 2012 roku. Spojrzałem na swoje fotki ułożone w kolejności chronologicznej i... tak, byłem wtedy właśnie w Malme. I za cholerę nie zauważyłem żadnych ekscesów, płonących aut, policji na każdym rogu, i hord muzułmańskich dzikusów. Dla ścisłości! Gmyza w Malme nie było. Zwyczajnie sk***syn kłamał.

Cytat: Mack w 17 Marzec 2020, 15:17:23A co można robić z takim doświadczeniem ? Ano w SOCJALISTYCZNYM rządzie można być ministrem ... zdrowia  8)
Byłem nauczycielem. Mało było dobrych ministrów oświaty przez ten czas, ale najgorsi z nich byli nauczycielami. Co znaczy, ze niekoniecznie nauczyciel musi być ministrem oświaty, a lekarz ministrem zdrowia. Nie szukając zbyt daleko, dziś powszechnie uważa się, że wspaniały lekarz Religa był najgorszym ministrem zdrowia. Jestem zdania, że minister przede wszystkim powinien być dobrym specjalistą od zarządzania, a od fachowości to ma doradców.
Tytuł: Odp: moja córka kichnęła w samolocie....czyli rzecz o histerii- czy sterowanej?
Wiadomość wysłana przez: Mack w 18 Marzec 2020, 13:02:25
(https://greece.greekreporter.com/files/metanastes-evros.jpg)

Zbieracze szparagów szturmują granicę UE, dosłownie palą się do roboty w polu a durne niemiaszki nie chcą ich wpuścić , WTF ?  8)

https://greece.greekreporter.com/2020/03/18/greece-averts-attempt-by-hundreds-of-migrants-to-storm-border/
Tytuł: Odp: moja córka kichnęła w samolocie....czyli rzecz o histerii- czy sterowanej?
Wiadomość wysłana przez: StaryM w 18 Marzec 2020, 21:04:16
Niektórzy lubią teorie spiskowe, więc trochę pokarmu duchowego umieszczam. Nie będę linkował kretynów i nabijał im popularności, więc tylko daję screen.
Tytuł: Odp: moja córka kichnęła w samolocie....czyli rzecz o histerii- czy sterowanej?
Wiadomość wysłana przez: Bertrand w 18 Marzec 2020, 23:20:22
Jak już jedziemy spiskami to przebijam przedmówców, zaznaczam tylko, że nie jest to moje zdanie żeby później nie było :D

https://noweateny.pl/Polska/details/312/KORONOWIRUS-CZYLI-FASZYWA-PANDEMIA-COVID-BEZCZELNA-GRABIE-I-TOTALITARNY-ZAMORDYZM
Tytuł: Odp: moja córka kichnęła w samolocie....czyli rzecz o histerii- czy sterowanej?
Wiadomość wysłana przez: StaryM w 19 Marzec 2020, 09:53:10
Helou ziomki. Ja tam sądzę, że to jest efekt wprowadzania 5G. Tak piszą mądrzy ludzie na fejsbuku i demotywatorach, a oni już wiedzą. Aby jednak się bardziej zbliżyć z braćmi narodowcami powiem, że oczywiście to wymyślili Żydzi. Chińscy.
Tytuł: Odp: moja córka kichnęła w samolocie....czyli rzecz o histerii- czy sterowanej?
Wiadomość wysłana przez: piramidon w 20 Marzec 2020, 08:45:49
Wirusolog Prof. Dr. Karin Mölling dyrektor Instytutu Wirusowej Medycyny na uniwersytecie w Zurichu i Max Planck Instytucie Berlin twierdzi, że korona wirus nie jest szczególnie groźnym wirusem. Większym zagrożeniem są te siły, które kreują panikę w społeczeństwie. Korona wirus jest zagrożeniem tylko dla ludzi starszych i chronicznie chorych. W skali od jednego do dziesięciu profesor Molling ocenia zagrożenie korona wirusem liczbą trzy. Profesor dziwi się, dlaczego Influenz wirusem nikt się nie zajmuje i nic o nim nie mówi, skoro on tylko w tym roku przyczynił się do kilkukrotnie więcej zgonów jak jakikolwiek inny wirus. Przed dwoma laty w Niemczech Influenz wirus przyczynił się do  25 tysięcy ofiar śmiertelnych i o tym się nie mówi, powiedziała w wywiadzie prof. Molling. Dzisiaj mamy z powodu korona wirusa do tej pory tylko kilka zgony w Niemczech i z tego powodu robi się panikę, mówi profesor. To tak jakbyśmy zamknęli autostrady z powodu, że tam są wypadki śmiertelne. My mamy do czynienia ze zbiorowym szaleństwem bez żadnego racjonalnego uzasadnienia. Tylko z powodu tego, że pacjent w szpitalu zarazi się odpornymi wirusami w Niemczech umiera 15 tyś osób, to jest 41 osób dziennie. I o tym nikt nie mówi i nikomu to nie przeszkadza. To jest jakieś bliżej niezdefiniowane szaleństwo, z czym mamy dzisiaj do czynienia. I z powodu tego szaleństwa zamyka się szkoły, przedszkola, zakłady pracy i ogranicza się prawa obywatelskie. Również w niemieckich szpitalach z powodu zarażenia się w nich traci życie więcej osób rocznie jak w ciągu roku ginie ludzi w wypadkach samochodowych na niemieckich drogach. I o tym się nie mówi.

Nie sposób te obecne działania racjonalnie wytłumaczyć. My mamy epidemię medialną, powiedziała profesor, która indukuje panikę i lęki społeczne. To jest największe niebezpieczeństwo dla społeczeństwa, a nie korona wirus. To co wyczynia z nami rząd i media, to należy się tego bać, dodała profesor.

https://www.radioeins.de/programm/sendungen/die_profis/archivierte_sendungen/beitraege/corona-virus-kein-killervirus.html

https://www.youtube.com/watch?v=jpSOVxjWgDs

Wierzę  bardziej tej profesor niż jakiemukolwiek politykowi zabierającemu moje prawa- permanentnie.
IDĘ NA SPACER!!!!  Dla mnie pandemia skończyła się!

Jak chcą niech ogłaszają nowy stan wojenny i godziny policyjne- zostanę w domu, dobrowolnie nie zgadzam się na to.
Tytuł: Odp: moja córka kichnęła w samolocie....czyli rzecz o histerii- czy sterowanej?
Wiadomość wysłana przez: Mack w 20 Marzec 2020, 09:15:47
Nie spaceruj koło mojego domu żeby cię samochód przypadkowo nie potrącił.
Z połamanymi nogami raczej na pewno zostaniesz w domu nawet bez stanu wojennego.
Tytuł: Odp: moja córka kichnęła w samolocie....czyli rzecz o histerii- czy sterowanej?
Wiadomość wysłana przez: Mack w 20 Marzec 2020, 09:26:12
Cytat: StaryM w 17 Marzec 2020, 16:15:38wspaniały lekarz Religa był najgorszym ministrem zdrowia. Jestem zdania, że minister przede wszystkim powinien być dobrym specjalistą od zarządzania, a od fachowości to ma doradców.


Pamiętam Religę, mówili że to najlepszy kardiochirurg wśród ministrów i najgorszy minister wśród kardiochirurgów :)
Zgadzam się ,że jeden człowiek całego ministerstwa nie ogarnie ale żeby rozmawiać z doradcami a później podejmować decyzję  to trzeba mieć jakieś pojęcie o branży.
Zapewne z tego powodu niemal wszyscy ministrowie zdrowia w Polsce od 1918 roku byli lekarzami.
Trzy wyjątki przez 100 lat to dwóch gości w rządzie Belki, ale urzędowali po miesiącu więc chyba się nie sprawdzili ;) Trzeci minister nie lekarz to pani w rządzie Buzka no ale ona była z wybrzeża i udzielała się na styropianie więc trzeba jej było coś dać przy podziale stołeczków i akurat ministerstwo zdrowia było wolne :) Zupełnie jak przytoczony wyżej minister zdrowia Hiszpanii ,filozof z wykształcenia a z zawodu wierny funkcjonariusz partii socjalistycznej...
Myślałem że te czasy bezpowrotnie minęły, ale jak widać nie wszędzie.
Tytuł: Odp: moja córka kichnęła w samolocie....czyli rzecz o histerii- czy sterowanej?
Wiadomość wysłana przez: piramidon w 20 Marzec 2020, 10:50:41
Potwierdzenie stworzenia mitu "pandemii":

https://www.youtube.com/watch?time_continue=1&v=BgU_SUrkuQ8&feature=emb_logo (https://www.youtube.com/watch?time_continue=1&v=BgU_SUrkuQ8&feature=emb_logo)
Tłumaczenie:
https://itvp.tv/2020/03/19/dr-wolfgangiem-wodarg/ (https://itvp.tv/2020/03/19/dr-wolfgangiem-wodarg/)

Poniżej wypowiedź, z którą się zgadzam:

"Ma się czasami wrażenie, że coś jest nie tak w rzeczywistości epidemii w Polsce. Niby władza wszystko robi, ale odzywają się głosy i to nie jakiś przeciwników politycznych czy polityków opozycji, lecz zwykłych ludzi, że nie jest tak kolorowo i bezpiecznie w diagnozie wirusa. Wiadomo, że nie każdemu się nie dogodzi, lecz zadziwiająca jest narracja władzy w komunikatach na temat stanu epidemii. Głoszone są tezy, że za chwilę zachorują tysiące, zgony będą w większej liczbie. Z drugiej zaś strony, nie panuje się w diagnostyce. Tworzy się szpitale zakazne, jednocześnie dozuje się środki i sprzęt. Pokazuję się tylko jak to rząd pochyla się na naradach, przy kawce lub herbacie, jak ich twarze są skupione pełne jakieś dziwnej mądrości. Wszystko i nic zarazem.

Dziwne zachowanie władzy widać po tym, że po godzinie 20 i aż do 8 rano, przestaję funkcjonować epidemia w Polsce. Wirus między tymi godzinami jest przez władzę usypiany. Gdy w innych krajach informację pojawiają się co chwilę i to przez cały dzień, Morawiecki z Szumowskim, usypia koronawirusa do snu. Czyżby nie chcieli sobie zawracać przed snem głowy jakimś tam wirusem? A może tylko tak tragicznie jest w dzień a noc już jest perspektywą stabilności i normalności.

Ma się wrażenie, że stoicki spokój Szumowskiego jest pewna wartością. Jednak ten spokój może budzić dziwne wrażenie, że coś się wymknęło z pod kontroli. Niby spokój, ale zaklinanie rzeczywistości o wielu ofiarach. Tutaj dementuje się plotki o wojsku na ulicach, by pózniej stwierdzić, że będą żołnierze pomagać policji. Dziwne to, szczególnie gdy są inne służby na przykład tacy strażnicy miejscy. Do niczego nie potrzebni ale tutaj mogli by powyłazić za swoich biurek i samochodów. Czego się tak naprawdę lub kogo władza boi? Wysyła wojsko na ulice, jednocześnie nic nie słychać, żeby szpitale wojskowe, cała infrastruktura i ludzie zaczęli pomagać przy epidemii. Gdzie jest więc wojskowy personel medyczny? Szpitale? Może są zarezerwowane na wypadek, gdyby władza się zaraziła wirusem. Przecież to są osoby jakby wrażliwsze. Musza sie jakoś zabezpieczyć i to nie tylko oni jako władza, ale ich rodziny, znajomi.

Władza mówi, że nastąpi większa zachorowalność. Z drugiej strony uspakaja, że ich poczynania za parę dni przyniosą efekty. No właśnie, ale jakie to maja i będą owe efekty? Wykluczające się nawzajem informacje pokazują chaos i brak dobrego pomysłu. Jest to jak widać oszustwo i propagandowe wciskanie ciemnoty. Napędza to tylko niepewność i strach, bo gdy się informacje wykluczają, to znaczy, że władza nie panuje nad rzeczywistością. Czyli po prostu nie mówi całej prawdy. Czyli oszukuje."

Tytuł: Odp: moja córka kichnęła w samolocie....czyli rzecz o histerii- czy sterowanej?
Wiadomość wysłana przez: StaryM w 20 Marzec 2020, 10:54:47
Cytat: piramidon w 20 Marzec 2020, 08:45:49Wirusolog Prof. Dr. Karin Mölling dyrektor Instytutu Wirusowej Medycyny na uniwersytecie w Zurichu i Max Planck Instytucie Berlin twierdzi, że korona wirus nie jest szczególnie groźnym wirusem.
Tak, to prawda. Te alarmistyczne doniesienia o strasznych konsekwencjach są bardziej wyrazem strachu i paniki, niż prawdy. To jest pewien rodzaj grypy. Docelowo zachorujemy wszyscy lub prawie wszyscy. Problemem jest dłuższy okres bezobjawowej inkubacji i łatwiejsze zarażanie, niż w przypadku zwykłej grypy.
Sytuacja we Włoszech jasno pokazuje, że działania opóźniające mają sens. Bo jeśli jakiś kraj sobie zrobi takie coś jak Włosi, to będzie tragedia. Liczba ofiar śmiertelnych przekroczyła tam 3400 i będzie jeszcze rosła. Dlaczego? Bo w żadnym kraju szpitale nie poradzą sobie, jeśli jednoczesność zachorowań jest dramatycznie duża. Żaden kraj nie ma wystarczającej ilości środków ochrony, ani respiratorów.

Dlatego dobrze jest wprowadzić pewne zasady spowalniające rozrost epidemii, ale nie jest dobra panika. Idź na spacer. Świeże powietrze jest ok. Ale witanie się z dawno niewidzianym znajomym za pomocą tzw. misia nie byłoby ok. Trzymać dystans, myć ręce i nie dać się zwariować. Niestety racja, ze to co się u nas dzieje zakrawa na paranoję, a na dodatek w sporej części polega na działaniach pozornych.
Tytuł: Odp: moja córka kichnęła w samolocie....czyli rzecz o histerii- czy sterowanej?
Wiadomość wysłana przez: piramidon w 20 Marzec 2020, 11:43:39
Staaary!! Mam swoje ...siąt parę lat i instynkt samozachowaczy.

Ale dziękuję za troskliwe słowa. Tobie też zdrowia życzę!
Tytuł: Odp: moja córka kichnęła w samolocie....czyli rzecz o histerii- czy sterowanej?
Wiadomość wysłana przez: Darion w 22 Marzec 2020, 20:30:11
Cytat: StaryM w 20 Marzec 2020, 10:54:47Wirusolog Prof. Dr. Karin Mölling dyrektor Instytutu Wirusowej Medycyny na uniwersytecie w Zurichu i Max Planck Instytucie Berlin twierdzi, że korona wirus nie jest szczególnie groźnym wirusem.

Tak, to prawda...

Jutro w pracy dam ten wątek wszystkim do poczytania.
Może będzie trochę normalniej.
Tytuł: Odp: moja córka kichnęła w samolocie....czyli rzecz o histerii- czy sterowanej?
Wiadomość wysłana przez: piramidon w 23 Marzec 2020, 17:30:04
OHO!!! Już kombinują:
Są odmiany ZABÓJCZEGO wirusa o tej samej nazwie!!!!!
Straszyli pomorem, a tu aż 8 ofiar(przy 410 tysiącach zmarłych w zeszłym roku bez pandemii) - w większości schorowanych na inne choroby i w zacnym wieku.

To co mamy? " Różną sygnaturę genetyczną"!!!!
Ludzie przywieźli wirusa z Włoch- a to niemiecko-polski wirus.
Poczytajcie:
https://natemat.pl/303331,koronawirus-w-polsce-mniej-grozny-lekarz-o-roznicach-w-epidemii (https://natemat.pl/303331,koronawirus-w-polsce-mniej-grozny-lekarz-o-roznicach-w-epidemii)
Tytuł: Odp: moja córka kichnęła w samolocie....czyli rzecz o histerii- czy sterowanej?
Wiadomość wysłana przez: StaryM w 23 Marzec 2020, 19:20:16
Cytat: piramidon w 23 Marzec 2020, 17:30:04Straszyli pomorem, a tu aż 8 ofiar
Minimalna liczba testów, którą się w Polsce robi, powoduje, że liczba zgonów i zachorowań jest mało wiarygodna. Oczywiście pamiętać trzeba, że dziś mamy inne czasy niż w PRL i zablokować informacje jest dużo trudniej. Nie mniej jednak wiadomo, ze wojewodowie wydali polecenia, by nie informować mediów, wyłącznie władze na szczeblu centralnym są do tego uprawnione. Oznacza to, że od Sanepidu nic się nie dowiemy. Wiadomo o kilku przynajmniej przypadkach zgonów, które należałoby połączyć z wirusem, a tego nie zrobiono, bo wciąż brakuje testów.

410 tysięcy to wszyscy obywatele Polski, którzy umarli w zeszłym roku. Jak będzie w tym roku to zobaczymy. Nie mówmy hop. Obecnie nie leczy się niczego. Tylko w mojej dalszej rodzinie znam dwa przypadki nowotworów, gdzie wstrzymano leczenie. Bo szpitale pozamykano. Nie będę się zakładał, ale ja tym chorym nie wróżę długiego życia. Wirus wirusem, ale z braku leczenia mogą umrzeć ludzie mający inne poważne choroby. Jak długo ta sytuacja potrwa?

"Na temat" to szmata. Ostatnie miesiące pokazują , że to sie zrobił zwyczajny clickbait. Pasjonujacy tytuł, a w środku? Jakiś profesor napomknął, że możliwe są mutacje wirusa. No są, ale jak sam profesor mówi, nic nie wiemy, brak danych żeby tak było.

Równie dobrze można napisać tekst z tytułem: Czy Kaczyński wyrzucie Morawieckiego? A w  środku krotka notatka że nie wyrzuci, a przynajmniej nikt nic nie wie na ten temat.

Moje zdanie jest takie. Nie wierzyć w nic, co nie jest możliwe do sprawdzenia i sprawdzać, nawet jak nam się nie chce. A już w ogóle nie wierzyć w brednie na Facebooku, Twitterze itp. w rodzaju: "Doktor X.X napisał..." Chyba w piątek ukazał się rzekomo profesjonalny opis lekarza z Katowic, a jak do niego się bezpośrednio odezwano, to stwierdził, że to nie jest jego tekst i że on nigdy takiego czegoś nie napisał.

Tytuł: Odp: moja córka kichnęła w samolocie....czyli rzecz o histerii- czy sterowanej?
Wiadomość wysłana przez: piramidon w 23 Marzec 2020, 21:55:32
..."Niech przemówią liczby.

Weźmy na tapetę Włochy, które rzekoma epidemia trafiła w Europie najmocniej.

Otóż w całym roku 2017, kiedy wyjątkowo na świecie nie było żadnej epidemii, we Włoszech zmarło 650 614 osób (z noworodkami włącznie). We Włoszech mieszka 60 262 701 osób (czerwiec 2018). Czyli całkowita liczba zmarłych stanowiła  1,08% mieszkańców.

Z tej liczby 53 372 osoby zmarły na choroby infekcyjne układu oddechowego, w tym zapewne wywołane wirusem Korona (nikt tego wówczas nie badał). Czyli dziennie umierało z tego powodu we Włoszech 146 osób (z kawałkiem)

Jak podają Włosi, w tym roku w przeciągu 80 dni (licząc od 1 stycznia) zmarło 5 476 osób z powodu wirusa Korona. Czy byli to wszyscy, którzy zmarli ze względu na niewydolność układu oddechowego? Prawdpodobnie tak. Czyli  o tej niekorzystnej dla układu oddechowego każdego człowieka porze roku zmarło dziennie 68,45 osób. Jeżeli  zdarzyło się, że zmarły także  osoby na niewydolność uukładu oddechowego spowodowanego innymi przyczynami, aniżeli  wirus Korona, to pozostaje jeszcze liczba ponad 78 osób, żeby osiągnąć poziom śmiertelności identyczny, jak w roku 2017.

Ale gdzie tu jest epidemia?"...
Tytuł: Odp: moja córka kichnęła w samolocie....czyli rzecz o histerii- czy sterowanej?
Wiadomość wysłana przez: StaryM w 24 Marzec 2020, 00:30:24
Cytat: piramidon w 23 Marzec 2020, 21:55:32Ale gdzie tu jest epidemia?
Epidemia jest. A dziś mamy 24 marca. Wiesz ile osób we Włoszech umrze do 31 grudnia? Ci którzy w związku z tą chorobą zmarli, to po pierwsze niekoniecznie by zmarli, gdyby wirusa nie było. Owszem, część z nich to starzy ludzie. Ale gdyby ich choroby się rozłożyły w czasie to nie zabrakłoby respiratorów, by ratować im życie. A w obecnej sytuacji zdarzył się taki szczyt zachorować, że lekarze musieli wybierać. Osoby po 60 respiratorów nie dostają. Gdy w 1963 roku pojawiła się ospa we Wrocławiu, też można było wzruszyć ramionami i powiedzieć co to za epidemia - 200 osób chorych i zaledwie 7 zmarło, 3,5%. A ilu ludzi uwięziono w mieście, zniszczono im plany życiowe na najbliższe miesiące... Przecież była już szczepionka, więc można było szczepić, a nie robić jakieś durne kwarantanny.

Problem polega na tym, że służba zdrowia miała określoną tylko wydajność. Dzięki powstrzymaniu epidemii dało się do końca roku zaszczepić wszystkich, a przede wszystkim dzieci. Gdyby jednak nie kwarantanna i choroba rozszalałaby się po kraju, to służba zdrowia nie zdążyłaby ze szczepieniami. A umarłoby, można przypuszczać, 20% chorych. W końcu nie tak dużo co?

Średnia śmiertelność przy COVID-19 oscyluje gdzieś koło 2 - 3%, więc to nie taka duża liczba. Ale w przypadku osób starszych się zwiększa. W wariancie włoskim do nawet 20%. Jakoś nie chciałbym sprawdzać, czy jako 60+ przeżyłbym, czy nie. ;)
Tytuł: Odp: moja córka kichnęła w samolocie....czyli rzecz o histerii- czy sterowanej?
Wiadomość wysłana przez: piramidon w 24 Marzec 2020, 12:43:09
Oddam głos mądrzejszym:
https://www.salon24.pl/u/jawiem/1028742,prosto-i-rzeczowo-coroczny-koronawirus-w-liczbach (https://www.salon24.pl/u/jawiem/1028742,prosto-i-rzeczowo-coroczny-koronawirus-w-liczbach)

Aha! W Hiszpanii śmiertelność od korony W grupie wiekowej 60-69lat wynosi 2%. Czy w tej grupie
były osoby bez innych chorób- nie podano.
U starszych >80 to jest 17%.
Niech Twoje wyobrażenie o 20% Ciebie nie martwi nasz szanowny StaryM.
Jak się zapuściłeś i jesteś tłusty i z cukrzycą - to masz się czego bać.
Za niepohamowane przyjemności trzeba zapłacić.
Tytuł: Odp: moja córka kichnęła w samolocie....czyli rzecz o histerii- czy sterowanej?
Wiadomość wysłana przez: piramidon w 19 Kwiecień 2020, 23:25:33
To jest blog znanego dziennikarza angielskiego Piotra Hitchens, który okrywa prawdę że pandemia jest wydmuchana. Nie to, że wirus grypy nietoperzowej wuhanka jest niegroźny, bo jednak jest, ale nie  ponad miarę tego co już przechodziliśmy w innych sezonach grypowych (świńska grypa, ptasia grypa) bez przymusowej kwarantanny. Teraz mamy grypę nietoperzycę, nawet nie tak grożną jak te inne... 

Ekonom Morawka i felczer starszy Szum, powinni siedzieć w więzieniach za swój wybór, ale ludzie wierzą  ze to dla ich ochrony, bo jakże. Fałszywy problem i fałszywa wiara!

https://hitchensblog.mailonsunday.co.uk/

A tutaj smaczek: palenie może wspomagać zapobiegawczo przed Covid
https://www.dailymail.co.uk/news/article-8214749/David-Hockney-claims-smoking-cigarettes-PROTECT-against-coronavirus.html (https://www.dailymail.co.uk/news/article-8214749/David-Hockney-claims-smoking-cigarettes-PROTECT-against-coronavirus.html)
Tytuł: Odp: moja córka kichnęła w samolocie....czyli rzecz o histerii- czy sterowanej?
Wiadomość wysłana przez: Mack w 20 Kwiecień 2020, 11:41:02
Angielski  malarz powiedział ,że jaranie szlugów zapobiega koronawirusowi.
Teraz jeszcze czekam na oświadczenie Natalii Siwiec w tej sprawie  ;D
Tytuł: Odp: moja córka kichnęła w samolocie....czyli rzecz o histerii- czy sterowanej?
Wiadomość wysłana przez: StaryM w 20 Kwiecień 2020, 17:38:32
Cytat: Mack w 20 Kwiecień 2020, 11:41:02Teraz jeszcze czekam na oświadczenie Natalii Siwiec w tej sprawie
Natalia na Instagramie pokazała, że nadal ma czym oddychać i jest zdrowa. :D

Z tym paleniem to radziłbym uważać, bo w sumie wybór między rakiem płuc a koronawirusem nie jest za bardzo zrównoważony.
Co do blogu...
W UK jest 124,743 zachorowań i 16,509 zgonów. A to znaczy, że jest ponad 13% śmiertelność. To znaczy że umiera 13 na 100, to jest więcej niż podczas epidemii ospy we Wrocławiu w 1963. Dla przykładu śmiertelność w chorobach serca wynosi 11% i uważa się, ze to bardzo dużo. Ale żaden chory na serce przed śmiercią nie zarazi swoją chorobą kilku osób w swoim środowisku.


Tytuł: Odp: moja córka kichnęła w samolocie....czyli rzecz o histerii- czy sterowanej?
Wiadomość wysłana przez: piramidon w 24 Kwiecień 2020, 12:47:07
..."Angielski  malarz powiedział ,że jaranie szlugów zapobiega koronawirusowi."...

Tu zdrowsza alternatywa:
https://natemat.pl/zdrowie/306637,koronawirus-plastry-nikotynowe-pomoga-zakazonym-francuzi-juz-je-testuja (https://natemat.pl/zdrowie/306637,koronawirus-plastry-nikotynowe-pomoga-zakazonym-francuzi-juz-je-testuja)

(https://m.salon24.pl/6e02d6ac361b63b6260e1bcf2f245285,860,0,0,0.jpg)

..."Jest to mało wyraźne i mało profesjonalne, bo robiłem to na szybko. Mimo to wyniki są ciekawe, przynajmniej dla mnie.Kolor czarny wyniki z PZH, kolor czerwony dane sumaryczne.

Jak na moje niewprawne oko, gdy się doda do siebie wyniki dla Grypy i koronawirusa otrzymuje się wyniki zbliżone do zapadalności na grypę do lat poprzednich.

Dla bardziej dociekliwych można byłoby popatrzeć na dane zapadalności dla grypy wiekowej 65+ w latach poprzednich i w tym roku.

Jak dla mnie, to mamy zwykła grypę jak co roku, a koronawirus jest jednym z wirusów grypowych (wiem, nie jest to fachowe określenie:)). Do tego kwarantanna nie spełnia swoich oczekiwań, bo zapadalność jest bliska temu, co było w latach poprzednich. A wtedy kwarantanny nie było."...
Tytuł: Odp: moja córka kichnęła w samolocie....czyli rzecz o histerii- czy sterowanej?
Wiadomość wysłana przez: Mack w 29 Kwiecień 2020, 00:10:18
Jak rozpętałem III Wojnę Światową , czyli  80 lat po wojnie znowu  strzelamy do Niemców na granicy :)

https://wiadomosci.wp.pl/pilszcz-incydent-na-polsko-czeskiej-granicy-padly-strzaly-6504829228128385a

CytatW miejscowości Pilszcz (woj. opolskie) miała miejsce we wtorek próba nielegalnego przekroczenia granicy. Obywatel Niemiec próbował przejść na teren Polski przez czeską granicę. Padły strzały ostrzegawcze.

Do czego to doszło, Niemcy uciekają do Polski  8)

BTW, kto służył w Armii ten wie, że wojskowe prawo użycia broni jest napisane na czas wojny i może się wydawać mocno 'liberalne'  jak na warunki pokoju .
Krótko mówiąc , wartownik to ' żołnierz wkurwiony , po zęby uzbrojony , oparty o ścianę , czekający na zmianę. Strzeżcie go śpiącego przed napaścią oficera dyżurnego'   8)
Tytuł: Odp: moja córka kichnęła w samolocie....czyli rzecz o histerii- czy sterowanej?
Wiadomość wysłana przez: StaryM w 29 Kwiecień 2020, 13:15:07
Cytat: Mack w 29 Kwiecień 2020, 00:10:18wojskowe prawo użycia broni
Miałem dwa takie incydenty. Najpierw podczas szkolenia, mieliśmy w kompanii takiego Władzia. Trochę był szurnięty. Ale to był taki czas, gdy zmieniono ustawę o poborze i brano każdego, szczególnie jak już się zbliżał do wieku 28 lat i mógł się wymknąć z czułych objęć armii. Poszliśmy z kumplami zobaczyć jak tam przebiega Władziowi pierwsza warta na MPS. A ten przeładował, wymierzył... więc skryliśmy się w betonowych kręgach pobliskiego małpiego gaju. No bo Władzio był ciut nieobliczalny.
Drugi incydent miałem już pełniąc służbę zastępcy dowódcy warty w pułku liniowym. Młody żołnierz spanikował i położył na śniegu jakiegoś oficera, który sobie skracał drogę. Udało mi się zażegnać problem, bo namówiłem pana majora, żeby się cofnął i poszedł okrężną drogą, udając że niczego nie było. Żołnierzowi nakazałem to samo. Udawać, że niczego nie było.
Problemem wtedy nie były zasady użycia broni, ale pierdyliard biurokratycznych procedur, które należało zrobić po stwierdzeniu nawet najdrobniejszego incydentu.
Ale moim zdaniem znacznie ważniejsze od próby przekroczenia granicy jest inne wydarzenie. W Zgorzelcu i Goerlitz na granicy odbył się protest. Protestowali Polacy, którzy żądali wznowienia małego lokalnego ruchu transgranicznego z powodu pracy. Ale po stronie niemieckiej wspierali ich Niemcy, którzy z kolei chcieli by dalej wpadać do Polski na tańsze zakupy. I o to pan prezes Kaczyński okazał się prawdziwym mężem stanu. Zjednoczył Polaków i Niemców po obu stronach granicy. Wszyscy razem krzyczeli:"Precz z Kaczyńskim". Niepotwierdzone informację mówią, że Niemcy mieli to napisane fonetycznie na karteczkach, które rozdawali jacyś przedstawiciele gorszego sortu z genem zdrady narodowej.
Tytuł: Odp: moja córka kichnęła w samolocie....czyli rzecz o histerii- czy sterowanej?
Wiadomość wysłana przez: Mack w 29 Kwiecień 2020, 21:49:35
Podobno ostrzelanie i położenie na cyce Niemca na granicy to był rewanż za tego polskiego żubra co kiedyś niefrasobliwie przepłynął Odrę a Niemcy go zastrzelili i zjedli :)

BTW, właśnie doczytałem ,że z prawem użycia broni przez wojsko nie jest tak prosto. Otóż jeżeli żołnierz jest na patrolu z policją to obowiązują go policyjne przepisy, jak pilnuje granicy z wopistami to wtedy podlega pod przepisy Straży Granicznej ...
Tytuł: Odp: moja córka kichnęła w samolocie....czyli rzecz o histerii- czy sterowanej?
Wiadomość wysłana przez: piramidon w 12 Maj 2020, 11:24:07
To jest miara oszustwa "pandemicznego":
..." Według stanu z 11 maja (godzina 10) z powodu COVID-19 zmarły 803 osoby. Poprosiliśmy o dane na temat zgonów w Polsce w pierwszych czterech miesiącach tego roku i lat poprzednich Główny Urząd Statystyczny, urzędy statystyczne w województwach, urzędy stanu cywilnego w wybranych miastach. GUS skierował nas do Ministerstwa Cyfryzacji – stamtąd otrzymaliśmy dane o miesięcznej liczbie zgonów w Polsce od 1 stycznia 2015 roku do 29 kwietnia 2020 roku i w tych samych miesiącach w latach poprzednich.

Analiza wszystkich zebranych danych wykazuje brak tzw. nadmiarowych zgonów wychodzących poza prognozy sporządzane w oparciu o dane z lat poprzednich.Nie wzrosty, a spadki

W kwietniu 2020 roku w Polsce zmarły 30 534 osoby. Według danych Ministerstwa Zdrowia w tym miesiącu na COVID-19 zmarło 615 osób.

Ta liczba nie wpłynęła na wzrost statystyk – jak pokazują dane, w kwietniu br. w Polsce było nawet o 3079 mniej zgonów niż w kwietniu 2019 (33 613) i o 4105 mniej niż kwietniu 2018 (34 639). To również mniej niż w 2017 roku (o 1,5 tys. mniej), 2016 (o 1,3 tys.) i 2015 (o 4 tys.).

Łączna liczba zgonów w pierwszych czterech miesiącach tego roku też jest niższa niż w ubiegłych latach w tym okresie. Od 1 stycznia do 29 kwietnia br. w Polsce zmarło 139 tys. osób. W poprzednich latach było to: 2019 – 145,1 tys., 2018 – 151,3 tys., 2017 – 148 tys., 2016 – 135,8 tys. (to jedyny rok w analizowanym okresie, gdy zgonów było mniej niż w 2020 r.), 2015 – 143,6 tys."...

A co imię "pandemii" zrobił z państwem komunistyczny rząd PIS....
Komunistyczny- ba jak za komuny nie nie ma demokratycznych wyborów,nie dają paszportów, zamknęli granice i stoję w kolejkach itp itd
Tytuł: Odp: moja córka kichnęła w samolocie....czyli rzecz o histerii- czy sterowanej?
Wiadomość wysłana przez: StaryM w 12 Maj 2020, 15:47:58
Nie da się ukryć, że pandemia spadła Kaczyńskiemu prosto z nieba. Aczkolwiek nie byłbym taki skłonny lekceważyć samego wirusa. Liczba zgonów w latach ubiegłych znacznie wzrosła. W 2019 mieliśmy rekord największy od II Wojny Światowej. Trudno to przebić. A wyciąganie tak daleko idących wniosków na podstawie krótkiego wycinka czasu jest ryzykowne.

Natomiast z całą pewnością działania władz w Polsce były głupie, nieprzemyślane i nastawione głownie na zastraszenie. Zamykamy lasy,plaże i parki, zakazujemy jazdy na rowerze i biegania przy 3 tysiącach chorych, a przy 10 otwieramy. Otwieramy hotele, ale restauracje w hotelach nie. I tak można by mnożyć. O wyborach i paszportach już nawet nie będę pisał...

Dołączam wykres ze znanego portalu opierającego się na danych oficjalnych (które w Polsce są zaniżane). Dania i Norwegia też wprowadziły pewne ograniczenia. Ale znacznie mniejsze. Nie zamroziły całego życia. Nie zakazywały jeżdżenia na rowerze i biegania, ani wstępu do parków, lasów i na plażę. Nie zamykano wielu biznesów na hurra tak jak u nas. Szybciej zaczęto też odmrażać zastopowane dziedziny życia. Nie zamknięto granic, choć wprowadzono kontrolę. Robi się dużo testów i stara się ograniczać ogniska choroby. Większość ograniczeń ma charakter zaleceń. Maseczki zaleca się nosić w miejscach, gdzie są zamknięte pomieszczenia i dużo ludzi. Na ulicy to nie bardzo ma sens. Efekt widać na wykresie. Tam liczba zakażeń się zmniejsza, a u nas nawet patrząc optymistycznie to nie bardzo. A w ciągu kolejnych dni się zwiększy i to uważam za pewne.

No i na koniec. Są pewne czynniki, które powodują, że w w Europie środkowej jakby mniej agresywnie się ta choroba rozwija. Jedna z hipotez mówi, że czynnikiem dającym większą odporność na wirusy była szczepionka BCG, którą w Polsce stosowano dość długo (także w innych demoludach). Ale to się wszystko okaże...
Tytuł: Odp: moja córka kichnęła w samolocie....czyli rzecz o histerii- czy sterowanej?
Wiadomość wysłana przez: Mack w 12 Maj 2020, 16:11:01
W wojsku jeszcze na delbetę zdążyłem się załapać  8)
BTW, co się stało z tą szczepionką, podobno nie produkują, nigdzie nie można kupić ... Chyba za dobra była  :D
Tytuł: Odp: moja córka kichnęła w samolocie....czyli rzecz o histerii- czy sterowanej?
Wiadomość wysłana przez: piramidon w 13 Maj 2020, 10:38:07
Cytat: Mack w 12 Maj 2020, 16:11:01W wojsku jeszcze na delbetę zdążyłem się załapać
W czerwonych beretach oprócz delbety dawali domięśniowo jeszcze coś bardziej bolesnego, jako kot nie miałem śmiałości zapytać- by bardziej "w pizdeczkę" nie dostać. Ale ja byłem w kompani chemicznej....

W Polsce w czasie "śmiertelnej zarazy" bankrutuje branża kopidołów:

.."Wydać by się mogło, że czasie zagrożenia epidemicznego zakłady pogrzebowe nie będą mogły narzekać na nudę. Tymczasem okazuje się, że zgonów jest znacznie mniej. Powód? Zostaliśmy w domach.

    Lekko licząc, mamy teraz o jedną trzecią pogrzebów mniej niż zwykle"

inny pracownik branży:
.." Krzysztof Wolicki, prezes Polskiego Stowarzyszenia Pogrzebowego, w rozmowie z Bizblog.pl potwierdza, że w czasie pandemii zakłady pogrzebowe w Polsce wcale nie przeżywają złotych czasów. Wręcz odwrotnie.

    Mamy do czynienia obecnie ze spadkiem umieralności, a tym samym spadkiem obrotów zakładów pogrzebowych. Ludzie zawzięli się w sobie i zostali w domach. W efekcie jest mniejszy ruch na drogach, czyli też mniej wypadków śmiertelnych. Do tego dochodzą zamknięte szpitale. Nie ma planowych operacji, co też się przekłada na niższą śmiertelność "...

Znaczy, że szpitale i drogi są bardziej trupodajne niż wymyślona pandemia.
Ale tych PIS nie chce zamykać- choć ma inne kuriozalne pomysły- patrz zamykanie lasów
Tytuł: Odp: moja córka kichnęła w samolocie....czyli rzecz o histerii- czy sterowanej?
Wiadomość wysłana przez: StaryM w 14 Maj 2020, 12:03:41
Cytat: piramidon w 13 Maj 2020, 10:38:07Znaczy, że szpitale i drogi są bardziej trupodajne niż wymyślona pandemia.
Ale tych PIS nie chce zamykać- choć ma inne kuriozalne pomysły- patrz zamykanie lasów
Od początku obawiałem się, że lekarstwo może się stać gorsze od choroby. Okazuje się coraz bardziej, że realizują się bardzo kiepskie scenariusze. Spadek dochodów firm pogrzebowych jest jednak spowodowany czym innym. Owszem liczba zgonów w Polsce spadła, ale to było oczywiste, bo rok ubiegły był rekordowy.
Rozmawiałem z kolegą, który z kolei ma znajomego właściciela takiego dość dużego zakładu pogrzebowego w sporym mieście. Te zakłady często organizowały wszystko od A do Z. Teraz nie ma wielkiej liczby ludzi, nie ma stypy, a skoro w pogrzebie uczestniczy wyłącznie najbliższe do 5 osób, to po co wywalać kasę na drogą trumnę, której nikt nie zobaczy? W aspekcie pogrzebowym Polacy stali się oszczędni. Ów właściciel firmy mówi: skąpiradła, jak Szkoci. A więc tracą firmy na tych wydatkach okołopogrzebowych, których dziś ludzie unikają.
Tytuł: Odp: moja córka kichnęła w samolocie....czyli rzecz o histerii- czy sterowanej?
Wiadomość wysłana przez: piramidon w 19 Maj 2020, 17:31:25
Ja już zamówiłem dołek na urnę przy grobie Rodziców. Tu, na "Zachodzie"- by było "po taniości" i szybko . Mamy piękny grobowiec rodzinny w Kazimierzu Dolnym- ostatnimi pochowanymi w w nim są moi Dziadkowie. Skończyła się moda na rodzinne grzebanie i wyjazdy na Zaduszki. Grille rodzinne są lepszą alternatywą.

"Pandemia" spowodowała u mnie w Rodzinie inne zjawisko: kolejny-trzeci, zimny weekend cała rodzina pracowała w ośrodku z domkami letniskowymi naszych dzieci. Szykujemy je do sezonu. Malowanie ogrodzeń, nasadzenia, sprzątanie (ja myjką pucowałem płyty!-tym razem chodnikowe).
Wspólne posiłki w 9-10 osób(sama rodzina).
Ciężkie czasy skonsolidowały nas. Póki co.

..."Od początku obawiałem się, że lekarstwo może się stać gorsze od choroby."...
My to widzimy po nędznych rezerwacjach na sezon.
Dlatego samozatrudnienie całej rodziny. Oszczędzamy, ale na coraz droższych Ukraińcach.
Chętnych polskich pracowników nie było.
Tytuł: Odp: moja córka kichnęła w samolocie....czyli rzecz o histerii- czy sterowanej?
Wiadomość wysłana przez: piramidon w 20 Maj 2020, 07:56:31
Poniżej jeden z wielu materiałów na temat niniejszego wątku:
https://www.youtube.com/watch?time_continue=4&v=-Xqts7mA3Ls&feature=emb_logo (https://www.youtube.com/watch?time_continue=4&v=-Xqts7mA3Ls&feature=emb_logo)
Tytuł: Odp: moja córka kichnęła w samolocie....czyli rzecz o histerii- czy sterowanej?
Wiadomość wysłana przez: StaryM w 25 Maj 2020, 22:54:18
Cytat: piramidon w 20 Maj 2020, 07:56:31Poniżej jeden z wielu materiałów na temat niniejszego wątku:
W sumie każdy jeden film zaczyna się niby rozsądną analizą, a za chwilę jest gadka o Billu Gatesie, który chce zachipować ludzkość, a czasem jeszcze o 5G.
Ale odniosę się do wcześniejszego postu.
Znajomi z Danii opowiadają mi o akcji zwanej "Staycation". Nazwa bierze się z połączenia słów stay i vacation. To zresztą nie tylko duńska inicjatywa, ale tam widać to szczególnie. Akcja polega na tym, ze ludzie polecają sobie różne fajne miejsca do zobaczenia w Danii. Zobaczcie, zjedzcie, zwiedzajcie... w swoim własnym kraju. Bo Duńczycy tak jak Polacy, przyzwyczaili się jeździć na urlopy za granice. Teraz się ich zachęca intensywnie do spędzenia wakacji we własnym kraju. To niegłupie, bo tam naprawdę jest co zobaczyć. Ale też duńscy pracownicy i przedsiębiorcy dostali realną pomoc, dzięki temu stać ich będzie na wakacje.
Szkoda, że u nas w Polsce nikt o tym nie pomyślał w sensowny sposób. Bredzenie pani Emilewicz o tysiączłotowych bonach (a raczej czymś w rodzaju kart płatniczych) nie ma bowiem sensu z kilku względów. Po pierwsze większość wydatków turystycznych u nas to gotówka. Większość drobnych przedsiębiorców turystycznych nie będzie teraz ponosić dodatkowych wydatków by zakupić terminale do cyfrowych rozliczeń. To jest biznes bardzo sezonowy. Po drugie ma to dotyczyć wyłącznie pracowników na etatach, a więc setki tysięcy zatrudnionych na innych umowach nie skorzystają. Nie skorzysta też moja lokalna krawcowa, fryzjerka, szewc na rogu i im podobni, bo oni mają DG, a nie etat, a przecież cienko przędą.
Wzmocnienie więzi rodzinnych? Tak. Zauważyłem to wśród znajomych. A nawet coś więcej, znam kilka przypadków, gdzie obecna sytuacja niejako wymusiła zmiany życiowe. Znam kilka osób, które porzucają miasto wyprowadzając się na wieś. Jedni kupili coś gotowego. Inni będą budować. Cokolwiek ci młodzi ludzie będą w życiu robić, będą to robić z przekonaniem, że życie w wieżowcu w wielkomiejskiej dżungli nie jest najlepszym pomysłem na czasy kryzysu. I będą mieli rację.
A teraz o samej epidemii. Ona jest. To nie jest wymysł Billa Gatesa. Szczepionki nie ma i długo nie będzie. Wirus nie jest wzbudzany sygnałami 5G. I proszę państwa nie potrzeba nam debilnych teorii spiskowych, by włosy się czasem jeżyły na głowie.
Popatrzcie na wykres z poniższej strony:
https://91-divoc.com/pages/covid-visualization/?chart=countries&highlight=Poland&show=50&y=fixed&scale=log&data=cases-daily&extra=Sweden#countries
Polska i Szwecja. W Szwecji nie podjęto drastycznych kroków. Mają na dziś 4 tysiące zgonów, my tysiąc. U nas policja ganiała rowerzystów i biegaczy, zamykano lasy parki i plaże, a potem otwierano wszystko przy znacznie wyższych wskaźnikach zachorowań. Tam zwrócono się do ludzi i apelowano o rozsądek i samoograniczanie własnych aktywności. Ale nie jeżdżenia na rowerze! Przy całkowitym rozwaleniu gospodarki w Polsce mamy dziś wskaźniki podobne jak w Szwecji. Nie mówię tu o Danii, czy Norwegii gdzie pewne ograniczenia były, ale wprowadzane mądrzej. I mają tam efekty.
Natomiast czasem włos jeży się na głowie. Pisałem kiedyś o tym że Boris Johnson w UK na początku miał taki pomysł, żeby izolować wszystkie starsze osoby. Eksperci mu wyjaśnili, że to będzie rodzaj mało humanitarnej eutanazji. Bo ci starsi ludzie zemrą z powodu zaniedbania, bo nie doczekają się wizyty lekarza, że potrzebują często pomocy, że nie będzie kto miał się nimi zaopiekować, zrobić zakupów itp. Tymczasem całkiem niedawno czytałem rozmowę z polskim specjalistą zarzπądzania medycyną i on miał identyczny pomysł. Musimy odmrozić gospodarkę i wszystkich młodszych skierować do pracy a starych zamknąć np. w hotelach, które i tak są puste i tam ich izolować. Normalnie szczęka mi opadła. Gdyby była możliwość dyskusji z panem ekspertem to zapytałbym, czy nie lepiej uzbroić WOT i wystrzelać wszystkich powyżej 60 roku życia. Byłoby taniej. A ile by państwo na emeryturach zaoszczędziło.

A teraz trochę wiedzy. Statek wycieczkowy "Princess Diamond" uważa się często za taki modelowy i izolowany przykład rozwoju epidemii. Było na nim ponad 3000 ludzi, zachorowało 712, czyli około 20%. Niestety zapomina się często, że na statku wprowadzono w pewnym momencie obowiązkową izolację do tego stopnia, że pasażerom roznoszono posiłki do kabin. W przeciwnym razie zachorowań byłoby więcej. Dlatego w tym zakresie przykład może być mylący.
Ale... zachorowało 712, umarło 13. Co daje nam śmiertelność na poziomie 1,8%. To dużo więcej niż w przypadku zwykłej grypy, ale to nadal nie jest zabójcza zaraza. Wskaźniki we Włoszech, Hiszpanii są specyficzne, ze względu na właśnie dużą śmiertelność w ośrodkach dla osób starszych (kamyczek do ogródka specjalisty, który chciałby osoby starsze zamykać w pustych hotelach). Nawet w Szwecji, która poszła pod prąd światowych trendów wskaźnik śmiertelności wynosi zaledwie 11%. Ludzkość może i wyginie, ale nie przez tego wirusa.

Co wiemy jeszcze? Ogniska zakażeń łatwo powstają w pomieszczeniach i przestrzeniach zamkniętych, gdy ludzie przebywają ze sobą przez dłuższy czas. Jakoś nic nie wiemy o ogniskach epidemii w Biedronkach, czy Lidlach. Tam ludzie wchodzą, szybko robią zakupy i wychodzą. Prawdopodobieństwo zakażenia jest mniejsze niż w pracującej kopalni, co się okazało niedawno. W tej sytuacji pomysł otwierania szkół, przedszkoli i żłobków należy uznać za lekko chybiony. Poza tym wiadomo też dziś, że w mniejszych miejscowościach  nie ma wielkich ognisk zakażeń. Nikt nie zaraził się jeżdżąc na rowerze lub chodząc do lasu.
Wiadomo też, że średni współczynnik R wynosi w Polsce obecnie około 1,04, ale są osoby których medycyna nazywa "superzarazicielami", mogą mieć współczynnik nawet 8. A to znaczy, że mogą zarazić nawet 8 osób zanim zostaną z powodu objawów izolowani. Dlaczego niektóre osoby zarażają bardziej? Nadal nie wiadomo. Ale dlatego dobrze by było testować ewentualnych podejrzanych, a tego u nas wciąż za mało.

Statystycznie biorąc to zachorowań mamy śmiesznie mało. Co to jest 20 tysięcy. Ale pamiętajmy, że w obniżeniu tej liczby spory udział miała izolacja. Myślę, że zamknięcie szkół miało znaczenie. Ale... rząd powinien przejść do etapu następnego w jakiś sensowny sposób. Bo do ciężkiej cholery jak długo to wytrzymamy jako społeczeństwo? Powiedzmy sobie szczerze, wirus nie zniknie, szczepionki nie będzie jeszcze długo, a nawet jak będzie to zapewne szybko okaże się mało skuteczna. A poziom wkurwienia społecznego jest coraz większy.
Tytuł: Odp: moja córka kichnęła w samolocie....czyli rzecz o histerii- czy sterowanej?
Wiadomość wysłana przez: Mack w 26 Maj 2020, 19:38:41
U Szwedów nie wesoło
https://www.rmf24.pl/raporty/raport-koronawirus-z-chin/europa/news-znow-duzy-dobowy-przyrost-ofiar-w-szwecji-glowny-epidemiolog,nId,4517691

Kto miał lepszą metodę na wirusa to się dopiero okaże, epidemia się jeszcze nie skończyła.
Nie jest żadną tajemnicą ,że starszym osobom zamiast tlenu podaje się morfinę żeby 'lekko umarły'
To jakaś makabra, no ale u 'nowoczesnych' Szwedów którzy podłączają krematoria do centralnego ogrzewania w miastach to już nic nie powinno dziwić. A z eugenicznych 'osiągnięć' socjaldemokratów mógłby być dumny Adolf Hitler  8)
Tytuł: Odp: moja córka kichnęła w samolocie....czyli rzecz o histerii- czy sterowanej?
Wiadomość wysłana przez: StaryM w 26 Maj 2020, 23:40:08
Cytat: Mack w 26 Maj 2020, 19:38:41Kto miał lepszą metodę na wirusa to się dopiero okaże, epidemia się jeszcze nie skończyła.
Ano się okaże jeszcze. Problem w tym, że jeśli to jest wirus grypopodobny, a jest, to epidemia nie skończy się nigdy.
Cytat: Mack w 26 Maj 2020, 19:38:41Nie jest żadną tajemnicą ,że starszym osobom zamiast tlenu podaje się morfinę żeby 'lekko umarły'
Niepotwierdzone.
Cytat: Mack w 26 Maj 2020, 19:38:41To jakaś makabra, no ale u 'nowoczesnych' Szwedów którzy podłączają krematoria do centralnego ogrzewania w miastach to już nic nie powinno dziwić. A z eugenicznych 'osiągnięć' socjaldemokratów mógłby być dumny Adolf Hitler  8)
Tyle w tym prawdy co w wiadomości o strefach szariatu w Sztokholmie. Fakenews.
Tytuł: Odp: moja córka kichnęła w samolocie....czyli rzecz o histerii- czy sterowanej?
Wiadomość wysłana przez: Mack w 27 Maj 2020, 10:52:49
StaryM nie potwierdza , więc niepotwierdzone.
Tyle, można się rozejść  8)
Tytuł: Odp: moja córka kichnęła w samolocie....czyli rzecz o histerii- czy sterowanej?
Wiadomość wysłana przez: StaryM w 27 Maj 2020, 12:33:33
Cytat: Mack w 27 Maj 2020, 10:52:49StaryM nie potwierdza , więc niepotwierdzone.
Nikt nie potwierdza.
Poniżej link:
https://demagog.org.pl/wypowiedzi/strefy-szariatu-w-szwecji-w-wypowiedzi-jaroslawa-kaczynskiego/

Pamiętam, też jak polskie media prawicowe rozpisywały się o dantejskich scenach rozgrywających się kilka lat temu w Malmo. Tak się składa, że właśnie wtedy tam byłem i Malmo było spokojne jak zwykle. Biorąc zresztą pod uwagę, że to miasto liczące ponad 300 tysięcy ludzi, to jest tam tak cicho i spokojnie jak w Ustce poza sezonem.
Tytuł: Odp: moja córka kichnęła w samolocie....czyli rzecz o histerii- czy sterowanej?
Wiadomość wysłana przez: Mack w 27 Maj 2020, 14:07:09
A gdzie ja pisałem o strefach szariatu ?
Sam napisałeś i sam dementujesz. Siejesz dezinformację  8)