The best topic

*

Wiadomości: 3
Total votes: : 1

Ostatnia wiadomość: 13 Lipiec 2024, 19:41:13
Odp: Na starość też można prowadzić ... wysłana przez StaryM

25 Wrzesień 2016, 12:23:27 Ostatnia edycja: 25 Wrzesień 2016, 12:27:55 by Darion
USA.
W jednym z miast stanu Georgia bandyci w środku nocy weszli do, jak cały czas myśleli, pustego domu. Byli uzbrojeni co ukazał zamontowany tam monitoring. W trakcie buszowania z jednego z pokoi wyszła obudzona ich zachowaniem właścicielka w nocnej koszuli i z bronią w ręku. Od razu oddała w ich kierunku strzały. Dwoje uciekło ale jeden został zabity.
Mój dom, moja twierdza. A oni nie zostali zaproszeni.
-Kobieta zachowała się prawidłowo. Skorzystała z prawa do obrony swojego życia i majątku – stwierdził Deon Washington z miejscowej policji.
I wszystko jasne.

Polska.
Pan Grzegorz z miejscowości Równe. Na jego teren wtargnął intruz i zaczął szarpać się z gospodarzem.
Ten zaczął bronić się przed napaścią tym co miał pod ręką - uderzył napastnika sztachetą po głowie. Nie zabił, ale sąd uznał, że i tak przekroczył granicę obrony koniecznej - wymierzył mu więc karę 500zł grzywny.
Pomimo istnienia Art. 25. Kodeksu Karnego:
§ 1. Nie popełnia przestępstwa, kto w obronie koniecznej odpiera bezpośredni, bezprawny zamach na jakiekolwiek dobro chronione prawem.
§ 2. W razie przekroczenia granic obrony koniecznej, w szczególności gdy sprawca zastosował sposób obrony niewspółmierny do niebezpieczeństwa zamachu, sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej wymierzenia.
§ 3. Nie podlega karze, kto przekracza granice obrony koniecznej pod wpływem strachu lub wzburzenia usprawiedliwionych okolicznościami zamachu.


I to nie są w naszym państwie przypadki odosobnione.

Czy jesteście za tym, aby w naszym kraju wprowadzić prawo jak w tytule wyżej; do tego powszechny dostęp do posiadania broni, i bez tej całej późniejszej błazenady w sądzie, gdzie daje się wiarę napastnikowi twierdzącemu, że chciał tylko pooglądać dywany...?

Krew się poleje w tym kraju juz całkiem niedługo i to bez powszechnego dostępu do broni.
A man can never have enough turntables.

To całkiem możliwe. A wszystko przez to, że pewna garstka ludzi nie potrafi pogodzić się z wynikami ubiegłorocznych wyborów.

Cytat: Darion w 26 Wrzesień 2016, 07:06:01To całkiem możliwe. A wszystko przez to, że pewna garstka ludzi nie potrafi pogodzić się z wynikami ubiegłorocznych wyborów.
Zazdroszczę tak wyraźnej i prostej wizji świata. ;)
Tylko że ta garstka, która nie głosowała na PiS, w praktyce jest znacznie liczniejsza od "suwerena", który na PiS głosował. Ich głosy rozbiły się na kilka partii od PO po Razem i to zadecydowało o wyniku wyborczym. Poza tym ta część, która głosowała n Kukiza też nie bardzo jest często zadowolona, że Kukiz stał się przydupasem Kaczyńskiego.

Serio to chyba, czas na mocniejsze okulary, bo jakoś nie widzę by to ta "garstka" nosiła koszulki z napisem "śmierć wrogom ojczyzny". Nie biją też w tramwajach profesorów, którym się zdarzyło z kolegą  Niemcem po niemiecku rozmawiać. Nie zakładają też WOT z planem wysłania jednostek na Śląsk, by walczyły tam o polskość. I nie każą wypier*** z Polski wszystkim o innych przekonaniach politycznych.
No tak, ale samo ich istnienie jest już prowokacją dla prawdziwych piewców dobrej zmiany. Zatem jak zabiją już całą opozycję, to w Polsce nastąpi raj.

http://belfer.one.pl/2016/09/22/tutsi-i-hutu-nad-wisla/
A man can never have enough turntables.

#4 26 Wrzesień 2016, 19:00:18 Ostatnia edycja: 26 Wrzesień 2016, 19:07:51 by Mack
CytatAmerykańskie Biuro Statystyk Kryminalnych (BJS) podaje, że posiadanie broni zapobiega dziennie 550 gwałtom, 1100 morderstwom i 5200 innym brutalnym przestępstwom. Z dostępnych badań socjologicznych wynika, że 60 proc. ankietowanych skazanych przestępców przyznaje, że rezygnuje z popełnienia zbrodni, jeśli wie, że ofiara jest uzbrojona, a 40 proc. wycofuje się, jeśli jedynie podejrzewa, że ofiara może mieć broń. Pośrednio o odstraszającej roli broni może świadczyć szczegółowe porównanie statystyk dotyczących włamań w USA i w Wielkiej Brytanii. Na Wyspach 59 proc. włamań to tzw. gorące wejścia, czyli popełniane w momencie, kiedy ktoś z domowników jest obecny w mieszkaniu. W USA – gdzie szanse na spotkanie uzbrojonego właściciela mieszkania lub domu są dużo wyższe – tego typu włamania to jedynie 13 proc. W latach 60. ubiegłego wieku członkowie jednej z nowojorskich grup walczących o wprowadzenie zakazu dostępu do broni przekonali się na własnej skórze o fałszywości powtarzanego przez siebie hasła. Drukowali nalepki z napisem ,,W tym domu nie ma broni" i naklejali na drzwiach swoich domów. Efekt był taki, że około 90 proc. mieszkań, na których drzwiach widniał taki napis, zostało okradzionych. Nic dziwnego, że organizacja szybko straciła sympatyków i przestała istnieć.


http://wiadomosci.dziennik.pl/swiat/artykuly/420234,bron-niewygodna-prawda.html




Gość z tego zdjęcia nie wygląda na takiego, co umie kolbę od lufy odróżnić.
Tylko w samym 2015 roku w Stanach Zjednoczonych doszło do prawie 300 masowych strzelanin, czyli takich, w których ranne lub zabite zostały co najmniej cztery osoby.
Od 1970 r. w USA od strzałów z broni palnej zginęło 1,5 miliona Amerykanów
To też są statystyki i nie wyglądają tak pięknie. Chyba nie podnoszą na duchu.
Nie w każdym stanie dostęp do broni jest całkowicie swobodny. Warto o tym wiedzieć i nie słuchać propagandy domorosłych wielbicieli samopałów.
Zafascynowanym amerykańskim stylem życia Polakom marzy się czasem, by polskie prawo pozwalało na równie powszechny dostęp do broni, jak za oceanem. Tam tymczasem właśnie trwa zacięta batalia o ograniczenie prawa do posiadania broni palnej. Szczególnie gorąca dyskusja na ten temat wybuchła po masakrze w szkole w Newtown, gdzie szaleniec zabił z broni maszynowej kilkadziesiąt osób, w większości dzieci. Wcześniej doszło do podobnej strzelaniny na premierze filmu "Batman" w miejscowości Aurora.
Tak się składa, że większość ludzi nie nosi broni przy sobie, nawet jeśli mają broń w domu. Uczniowie też nie noszą broni do szkoły. W większości miejsc publicznych (szkoły, kina, centra handlowe) jest zakaz wnoszenia broni.  Wcześniej było wiele przypadków, gdy ludzie swobodnie noszący broń na ulicy, w kinie, czy barze, stawali się inicjatorami strzelanin. Dlaczego? Bo się wk***, a mieli broń pod ręką.
Znajomy z USA, pytany o częste przypadki nadużywania broni przez policję odpowiedział tak: amerykański policjant wychodząc do pracy rano myśli tylko o tym, żeby żywy wieczorem do domu wrócić. Dlatego najpierw cie zastrzeli, a potem dopiero sprawdzi dokumenty. I zawsze znajdowało się coś, co tego policjanta usprawiedliwiło, nawet, gdy zastrzelił dwunastolatka. Bo mu się wydawało, że ten patyk to broń.
Warto wziąć pod uwagę wszystkie za i przeciw, gdy mówi się o dostępie do broni.
Poza tym trzeba wziąć jeszcze coś pod uwagę, o czym mówi się rzadko. Zwykły człowiek mający broń w domu do obrony "miru domowego", zwykle gdzieś tę broń schowa, bo co będzie jak się dorwie 4 letni synek i z broni naładowanej i leżącej w zasięgu zastrzeli 3 letnią siostrzyczkę? To nie jest problem wymyślony, całkiem niedawno była taka sytuacja w USA. A więc rewolwer w jednej szufladzie gdzieś ukryty, naboje w innej poza zasięgiem dzieci i nagle napaść na dom. I ten wyprowadzony z równowagi obrońca domu, zanim dobiegnie do szuflady ze spluwą, zanim wydobędzie naboje, zanim drążącymi łapami załaduje broń, to będzie już martwy. Bo bandzior nie waha się, bo bandzior przyszedł z zamiarem zrobienia mu krzywdy, bo bandzior ma już w łapie coś. Może nie spluwę, ale kij lub nóż. I zanim ten biedny John załaduje colta, to bandzior złapie żonę córkę, synka i powie rzuć to, bo poderżnę jej gardło.
I co wtedy? Ilu zwyczajnych Johnów strzela jak Brudny Harry? Oczywiście jeśli trafi w sam środek czoła, zabije bandziora i uratuje bliską osobę. Ale głowa bandziora jest 20cm od głowy żony. Zaryzykuje?

Jest jeszcze coś. Większość ludzi nie potrafi zabić. Nawet nie chodzi o drugiego człowieka. Sam znam gościa, który 40 lat temu zechciał popróbować polowania. Miał szczęście i prawie na samym początku myśliwskiej kariery udało mu się zabić sarnę. Rzygał przez dwa tygodnie, a do dziś potrafi dostać torsji na widok krwi.
Poza tym, aby sprawnie posługiwać się bronią i nie zabić się samemu, trzeba ćwiczyć i to sporo. Jeśli nie potrafisz rozebrać i złożyć pistoletu z zawiązanymi oczami w czasie mniejszym niż minuta, to w podbramkowej sytuacji nie będzie z ciebie pożytku. Większość miłośników broni dzisiaj to młodzi ludzie, którzy w wojsku nie byli, a broń kojarzy im się z Johnem Rambo i Brudnym Harrym. W rzeczywistości to tak nie wygląda. Nawet na najokrutniejszym filmie akcji nie odczujecie tego wszystkiego, co towarzyszy zabijaniu. Smrodu przestrzelonych flaków, bo to tułów z reguły jest trafiany.
Jakiś czas temu pewien fantasta udowadniał, że gdyby ktoś z tej młodzieży na wyspie Utoya miał broń, to Breivik tak dużo ludzi by nie skrzywdził. A przecież on sobie chodził po wyspie, także częściowo zalesionej i wystarczyło, by jakiś odważny jeden z drugim się zaczaili i rzucili na niego. W ogóle się z taką możliwością nie liczył. Świadkowie opowiadali o tym w sądzie, że sobie spacerował i strzelał. I wśród setek młodych i wysportowanych ludzi nikt nie spróbował, bo wszyscy byli sparaliżowani. Czy gdyby któryś miał broń, to by się odważył? Wątpię.

Nie znaczy to, że jestem przeciwko obronie koniecznej. Potrzeba nam zmiany przepisów w taki sposób, by mniej zależało od sędziego, a więcej od jasnych paragrafów prawa. Ale nie liczcie na to, ze PiS coś zrobi. Nie zrobił nic pomimo obietnic w latach 2005-2007, nie zrobi teraz. Dla nich to jest wygodne. Bo autorytarna władza woli niejasne prawo. Nie ma ludzi niewinnych, są tylko jeszcze nie osądzeni.
A man can never have enough turntables.

Cytat: StaryM w 26 Wrzesień 2016, 22:23:58Gość z tego zdjęcia nie wygląda na takiego, co umie kolbę od lufy odróżnić.
Podejrzewam, że ten cały jego "imicz", to tylko tak do zdjęcia w ramach wygłupu. Bo recycling jak widać ma opanowany :)

Cytat: StaryM w 26 Wrzesień 2016, 14:09:08Tylko że ta garstka, która nie głosowała na PiS, w praktyce jest znacznie liczniejsza od "suwerena", który na PiS głosował. Ich głosy rozbiły się na kilka partii od PO po Razem i to zadecydowało o wyniku wyborczym. Poza tym ta część, która głosowała n Kukiza też nie bardzo jest często zadowolona, że Kukiz stał się przydupasem Kaczyńskiego.
Wszyscy ci, którzy nie poszli na wybory, to tak naprawdę jakby oddali swoje głosy na zwycięzcę tychże. Opozycja też winna się z tym (wynikiem wyborów) pogodzić. Być opozycją a nie V kolumną. Patrzeć na ręce rządzącym a nie nawoływać do zabójstw rządzących. Coraz bardziej ujawnia się prawdziwa natura tych pierwszych. Przerażająca.

Cytat: Darion w 27 Wrzesień 2016, 07:07:51Patrzeć na ręce rządzącym a nie nawoływać do zabójstw rządzących.
Tak sobie pierdyknąłeś, czy masz jakiś dowód?
A man can never have enough turntables.

Ciekawe dlaczego bandziory atakują kina i campusy akademickie a nie np. Zlot Miłośników Broni  ?  8)