AudioCafe

Podyskutujmy => Hyde Park => Wątek zaczęty przez: Darion w 25 Wrzesień 2016, 12:23:27

Tytuł: Mój dom, moja twierdza.
Wiadomość wysłana przez: Darion w 25 Wrzesień 2016, 12:23:27
USA.
W jednym z miast stanu Georgia bandyci w środku nocy weszli do, jak cały czas myśleli, pustego domu. Byli uzbrojeni co ukazał zamontowany tam monitoring. W trakcie buszowania z jednego z pokoi wyszła obudzona ich zachowaniem właścicielka w nocnej koszuli i z bronią w ręku. Od razu oddała w ich kierunku strzały. Dwoje uciekło ale jeden został zabity.
Mój dom, moja twierdza. A oni nie zostali zaproszeni.
-Kobieta zachowała się prawidłowo. Skorzystała z prawa do obrony swojego życia i majątku – stwierdził Deon Washington z miejscowej policji.
I wszystko jasne.

Polska.
Pan Grzegorz z miejscowości Równe. Na jego teren wtargnął intruz i zaczął szarpać się z gospodarzem.
Ten zaczął bronić się przed napaścią tym co miał pod ręką - uderzył napastnika sztachetą po głowie. Nie zabił, ale sąd uznał, że i tak przekroczył granicę obrony koniecznej - wymierzył mu więc karę 500zł grzywny.
Pomimo istnienia Art. 25. Kodeksu Karnego:
§ 1. Nie popełnia przestępstwa, kto w obronie koniecznej odpiera bezpośredni, bezprawny zamach na jakiekolwiek dobro chronione prawem.
§ 2. W razie przekroczenia granic obrony koniecznej, w szczególności gdy sprawca zastosował sposób obrony niewspółmierny do niebezpieczeństwa zamachu, sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej wymierzenia.
§ 3. Nie podlega karze, kto przekracza granice obrony koniecznej pod wpływem strachu lub wzburzenia usprawiedliwionych okolicznościami zamachu.


I to nie są w naszym państwie przypadki odosobnione.

Czy jesteście za tym, aby w naszym kraju wprowadzić prawo jak w tytule wyżej; do tego powszechny dostęp do posiadania broni, i bez tej całej późniejszej błazenady w sądzie, gdzie daje się wiarę napastnikowi twierdzącemu, że chciał tylko pooglądać dywany...?
Tytuł: Odp: Mój dom, moja twierdza.
Wiadomość wysłana przez: StaryM w 25 Wrzesień 2016, 20:16:03
Krew się poleje w tym kraju juz całkiem niedługo i to bez powszechnego dostępu do broni.
Tytuł: Odp: Mój dom, moja twierdza.
Wiadomość wysłana przez: Darion w 26 Wrzesień 2016, 07:06:01
To całkiem możliwe. A wszystko przez to, że pewna garstka ludzi nie potrafi pogodzić się z wynikami ubiegłorocznych wyborów.
Tytuł: Odp: Mój dom, moja twierdza.
Wiadomość wysłana przez: StaryM w 26 Wrzesień 2016, 14:09:08
Cytat: Darion w 26 Wrzesień 2016, 07:06:01To całkiem możliwe. A wszystko przez to, że pewna garstka ludzi nie potrafi pogodzić się z wynikami ubiegłorocznych wyborów.
Zazdroszczę tak wyraźnej i prostej wizji świata. ;)
Tylko że ta garstka, która nie głosowała na PiS, w praktyce jest znacznie liczniejsza od "suwerena", który na PiS głosował. Ich głosy rozbiły się na kilka partii od PO po Razem i to zadecydowało o wyniku wyborczym. Poza tym ta część, która głosowała n Kukiza też nie bardzo jest często zadowolona, że Kukiz stał się przydupasem Kaczyńskiego.

Serio to chyba, czas na mocniejsze okulary, bo jakoś nie widzę by to ta "garstka" nosiła koszulki z napisem "śmierć wrogom ojczyzny". Nie biją też w tramwajach profesorów, którym się zdarzyło z kolegą  Niemcem po niemiecku rozmawiać. Nie zakładają też WOT z planem wysłania jednostek na Śląsk, by walczyły tam o polskość. I nie każą wypier*** z Polski wszystkim o innych przekonaniach politycznych.
No tak, ale samo ich istnienie jest już prowokacją dla prawdziwych piewców dobrej zmiany. Zatem jak zabiją już całą opozycję, to w Polsce nastąpi raj.

http://belfer.one.pl/2016/09/22/tutsi-i-hutu-nad-wisla/
Tytuł: Odp: Mój dom, moja twierdza.
Wiadomość wysłana przez: Mack w 26 Wrzesień 2016, 19:00:18
CytatAmerykańskie Biuro Statystyk Kryminalnych (BJS) podaje, że posiadanie broni zapobiega dziennie 550 gwałtom, 1100 morderstwom i 5200 innym brutalnym przestępstwom. Z dostępnych badań socjologicznych wynika, że 60 proc. ankietowanych skazanych przestępców przyznaje, że rezygnuje z popełnienia zbrodni, jeśli wie, że ofiara jest uzbrojona, a 40 proc. wycofuje się, jeśli jedynie podejrzewa, że ofiara może mieć broń. Pośrednio o odstraszającej roli broni może świadczyć szczegółowe porównanie statystyk dotyczących włamań w USA i w Wielkiej Brytanii. Na Wyspach 59 proc. włamań to tzw. gorące wejścia, czyli popełniane w momencie, kiedy ktoś z domowników jest obecny w mieszkaniu. W USA – gdzie szanse na spotkanie uzbrojonego właściciela mieszkania lub domu są dużo wyższe – tego typu włamania to jedynie 13 proc. W latach 60. ubiegłego wieku członkowie jednej z nowojorskich grup walczących o wprowadzenie zakazu dostępu do broni przekonali się na własnej skórze o fałszywości powtarzanego przez siebie hasła. Drukowali nalepki z napisem ,,W tym domu nie ma broni" i naklejali na drzwiach swoich domów. Efekt był taki, że około 90 proc. mieszkań, na których drzwiach widniał taki napis, zostało okradzionych. Nic dziwnego, że organizacja szybko straciła sympatyków i przestała istnieć.


http://wiadomosci.dziennik.pl/swiat/artykuly/420234,bron-niewygodna-prawda.html

(http://imgdex.com/i/4e4be289ed004.jpg)

(http://www.thisistrue.com/images/neighbor-has-no-guns.jpg)
Tytuł: Odp: Mój dom, moja twierdza.
Wiadomość wysłana przez: StaryM w 26 Wrzesień 2016, 22:23:58
Gość z tego zdjęcia nie wygląda na takiego, co umie kolbę od lufy odróżnić.
Tylko w samym 2015 roku w Stanach Zjednoczonych doszło do prawie 300 masowych strzelanin, czyli takich, w których ranne lub zabite zostały co najmniej cztery osoby.
Od 1970 r. w USA od strzałów z broni palnej zginęło 1,5 miliona Amerykanów
To też są statystyki i nie wyglądają tak pięknie. Chyba nie podnoszą na duchu.
Nie w każdym stanie dostęp do broni jest całkowicie swobodny. Warto o tym wiedzieć i nie słuchać propagandy domorosłych wielbicieli samopałów.
Zafascynowanym amerykańskim stylem życia Polakom marzy się czasem, by polskie prawo pozwalało na równie powszechny dostęp do broni, jak za oceanem. Tam tymczasem właśnie trwa zacięta batalia o ograniczenie prawa do posiadania broni palnej. Szczególnie gorąca dyskusja na ten temat wybuchła po masakrze w szkole w Newtown, gdzie szaleniec zabił z broni maszynowej kilkadziesiąt osób, w większości dzieci. Wcześniej doszło do podobnej strzelaniny na premierze filmu "Batman" w miejscowości Aurora.
Tak się składa, że większość ludzi nie nosi broni przy sobie, nawet jeśli mają broń w domu. Uczniowie też nie noszą broni do szkoły. W większości miejsc publicznych (szkoły, kina, centra handlowe) jest zakaz wnoszenia broni.  Wcześniej było wiele przypadków, gdy ludzie swobodnie noszący broń na ulicy, w kinie, czy barze, stawali się inicjatorami strzelanin. Dlaczego? Bo się wk***, a mieli broń pod ręką.
Znajomy z USA, pytany o częste przypadki nadużywania broni przez policję odpowiedział tak: amerykański policjant wychodząc do pracy rano myśli tylko o tym, żeby żywy wieczorem do domu wrócić. Dlatego najpierw cie zastrzeli, a potem dopiero sprawdzi dokumenty. I zawsze znajdowało się coś, co tego policjanta usprawiedliwiło, nawet, gdy zastrzelił dwunastolatka. Bo mu się wydawało, że ten patyk to broń.
Warto wziąć pod uwagę wszystkie za i przeciw, gdy mówi się o dostępie do broni.
Poza tym trzeba wziąć jeszcze coś pod uwagę, o czym mówi się rzadko. Zwykły człowiek mający broń w domu do obrony "miru domowego", zwykle gdzieś tę broń schowa, bo co będzie jak się dorwie 4 letni synek i z broni naładowanej i leżącej w zasięgu zastrzeli 3 letnią siostrzyczkę? To nie jest problem wymyślony, całkiem niedawno była taka sytuacja w USA. A więc rewolwer w jednej szufladzie gdzieś ukryty, naboje w innej poza zasięgiem dzieci i nagle napaść na dom. I ten wyprowadzony z równowagi obrońca domu, zanim dobiegnie do szuflady ze spluwą, zanim wydobędzie naboje, zanim drążącymi łapami załaduje broń, to będzie już martwy. Bo bandzior nie waha się, bo bandzior przyszedł z zamiarem zrobienia mu krzywdy, bo bandzior ma już w łapie coś. Może nie spluwę, ale kij lub nóż. I zanim ten biedny John załaduje colta, to bandzior złapie żonę córkę, synka i powie rzuć to, bo poderżnę jej gardło.
I co wtedy? Ilu zwyczajnych Johnów strzela jak Brudny Harry? Oczywiście jeśli trafi w sam środek czoła, zabije bandziora i uratuje bliską osobę. Ale głowa bandziora jest 20cm od głowy żony. Zaryzykuje?

Jest jeszcze coś. Większość ludzi nie potrafi zabić. Nawet nie chodzi o drugiego człowieka. Sam znam gościa, który 40 lat temu zechciał popróbować polowania. Miał szczęście i prawie na samym początku myśliwskiej kariery udało mu się zabić sarnę. Rzygał przez dwa tygodnie, a do dziś potrafi dostać torsji na widok krwi.
Poza tym, aby sprawnie posługiwać się bronią i nie zabić się samemu, trzeba ćwiczyć i to sporo. Jeśli nie potrafisz rozebrać i złożyć pistoletu z zawiązanymi oczami w czasie mniejszym niż minuta, to w podbramkowej sytuacji nie będzie z ciebie pożytku. Większość miłośników broni dzisiaj to młodzi ludzie, którzy w wojsku nie byli, a broń kojarzy im się z Johnem Rambo i Brudnym Harrym. W rzeczywistości to tak nie wygląda. Nawet na najokrutniejszym filmie akcji nie odczujecie tego wszystkiego, co towarzyszy zabijaniu. Smrodu przestrzelonych flaków, bo to tułów z reguły jest trafiany.
Jakiś czas temu pewien fantasta udowadniał, że gdyby ktoś z tej młodzieży na wyspie Utoya miał broń, to Breivik tak dużo ludzi by nie skrzywdził. A przecież on sobie chodził po wyspie, także częściowo zalesionej i wystarczyło, by jakiś odważny jeden z drugim się zaczaili i rzucili na niego. W ogóle się z taką możliwością nie liczył. Świadkowie opowiadali o tym w sądzie, że sobie spacerował i strzelał. I wśród setek młodych i wysportowanych ludzi nikt nie spróbował, bo wszyscy byli sparaliżowani. Czy gdyby któryś miał broń, to by się odważył? Wątpię.

Nie znaczy to, że jestem przeciwko obronie koniecznej. Potrzeba nam zmiany przepisów w taki sposób, by mniej zależało od sędziego, a więcej od jasnych paragrafów prawa. Ale nie liczcie na to, ze PiS coś zrobi. Nie zrobił nic pomimo obietnic w latach 2005-2007, nie zrobi teraz. Dla nich to jest wygodne. Bo autorytarna władza woli niejasne prawo. Nie ma ludzi niewinnych, są tylko jeszcze nie osądzeni.
Tytuł: Odp: Mój dom, moja twierdza.
Wiadomość wysłana przez: Darion w 27 Wrzesień 2016, 06:56:19
Cytat: StaryM w 26 Wrzesień 2016, 22:23:58Gość z tego zdjęcia nie wygląda na takiego, co umie kolbę od lufy odróżnić.
Podejrzewam, że ten cały jego "imicz", to tylko tak do zdjęcia w ramach wygłupu. Bo recycling jak widać ma opanowany :)
Tytuł: Odp: Mój dom, moja twierdza.
Wiadomość wysłana przez: Darion w 27 Wrzesień 2016, 07:07:51
Cytat: StaryM w 26 Wrzesień 2016, 14:09:08Tylko że ta garstka, która nie głosowała na PiS, w praktyce jest znacznie liczniejsza od "suwerena", który na PiS głosował. Ich głosy rozbiły się na kilka partii od PO po Razem i to zadecydowało o wyniku wyborczym. Poza tym ta część, która głosowała n Kukiza też nie bardzo jest często zadowolona, że Kukiz stał się przydupasem Kaczyńskiego.
Wszyscy ci, którzy nie poszli na wybory, to tak naprawdę jakby oddali swoje głosy na zwycięzcę tychże. Opozycja też winna się z tym (wynikiem wyborów) pogodzić. Być opozycją a nie V kolumną. Patrzeć na ręce rządzącym a nie nawoływać do zabójstw rządzących. Coraz bardziej ujawnia się prawdziwa natura tych pierwszych. Przerażająca.
Tytuł: Odp: Mój dom, moja twierdza.
Wiadomość wysłana przez: StaryM w 27 Wrzesień 2016, 10:25:28
Cytat: Darion w 27 Wrzesień 2016, 07:07:51Patrzeć na ręce rządzącym a nie nawoływać do zabójstw rządzących.
Tak sobie pierdyknąłeś, czy masz jakiś dowód?
Tytuł: Odp: Mój dom, moja twierdza.
Wiadomość wysłana przez: Mack w 27 Wrzesień 2016, 11:14:28
Ciekawe dlaczego bandziory atakują kina i campusy akademickie a nie np. Zlot Miłośników Broni  ?  8)
Tytuł: Odp: Mój dom, moja twierdza.
Wiadomość wysłana przez: Darion w 27 Wrzesień 2016, 11:23:36
Cytat: StaryM w 27 Wrzesień 2016, 10:25:28Tak sobie pierdyknąłeś, czy masz jakiś dowód?

Niestety, ale jest to powtarzane cyklicznie. Pod adresem Prezydenta RP, Kaczyńskiego, poszczególnych członków rządu czy tylko wobec sympatyków PiS...


Głośna sprawa swego czasu. Michał Skoczeń, krakowski radny (PO) i fragmenty jego FB wpisu (później go usunął): "...mam szczerą nadzieję że zobaczę kiedyś egzekucję tej pisowskiej bandy – Kaczyńskiego, Dudy, Macierewicza, Szydło, Kuchcińskiego, Kępy i kilku innych. Pokazową i publiczną tak żebym mógł otworzyć szampana, opluć i rzucić kamieniem...". "...Piszę to w pełni świadomy i trzeźwy. Jako człowiek, radny oraz członek PO. I będę pisał dopóki ta egzekucja nie nastąpi. Oni nie zasługują nawet na proces tylko na piach..."

Niesamowity hejt jaki pojawił się w sieci po wypadku samochodu, którym podróżował prezydent Duda. Żal, że nie zginął i nadzieja, że może następnym razem się to uda...

Ostatnio apel byłego prezydenta Wałęsy do PiS-u: "...Kiedy przestanie działać populizm, wtedy jest wasz koniec, i to koniec albo demokratyczny, przez referendum poddajecie się, albo będziecie po prostu z okien wyskakiwać..."

Przykład idzie z góry więc... http://wiadomosci.onet.pl/kraj/prokuratura-prosi-twittera-o-dane-autora-kontrowersyjnego-wpisu/32x8eb


To przykre, że Polak z Polakiem nie może się dogadać.  Nie bierzmy w tym udziału, bo skorzysta na tym tylko ktoś trzeci.
Tytuł: Odp: Mój dom, moja twierdza.
Wiadomość wysłana przez: StaryM w 27 Wrzesień 2016, 15:30:24
Cytat: Darion w 27 Wrzesień 2016, 11:23:36To przykre, że Polak z Polakiem nie może się dogadać.  Nie bierzmy w tym udziału, bo skorzysta na tym tylko ktoś trzeci.
Nie, to jest normalne w naszej sytuacji. Tak ułożyły się dzieje kraju. Wbrew pozorom nie jesteśmy jednym narodem. Wspólny język to za mało. Stanowimy dwa różne narody.
http://belfer.one.pl/2016/03/07/dwa-narody/
Jedynym sposobem na współistnienie jest kompromisowe państwo prawa, ale PiS je właśnie demontuje.
Przywołałeś kilka cytatów, które de facto są pewnymi wyjątkami.
Cytat"W związku z niedopuszczalnym zachowaniem Pana Michała Skocznia, Zarząd Krajowy Platforma Obywatelska RP w dniu dzisiejszym jednomyślnie podjął decyzję o wykluczeniu Pana Michała Skocznia z partii Platforma Obywatelska RP" - napisano w środowym komunikacie PO przekazanym PAP.
Szeregowy członek PO, który zresztą wyleciał natychmiast za swoje wpisy. Nawet nie radny miejski, ale dzielnicowy.Było to w grudniu 2015. Nie masz nowszych przykładów? Ja mam, przytoczę później.
Wałęsa jest niestety prostaczkiem i często jego wypowiedzi są mało czytelne. No i nie oszukujmy się nie jest żadnym realnym przywódcą.

Może lepiej posłuchaj Pana Prezesa Zbawcę Polski. O gorszym sorcie, o ludziach z genem zdrady narodowej... To władze PiS przymykają oko na ONRowskie bojówki na ulicach.

To nie przeciwnicy PiS wrzeszczą "śmierć wrogom ojczyzny". To nie oni biją profesora za mówienie po niemiecku, to nie oni pobili Ekwadorczyka w Warszawie, bo miał zbyt ciemną według nich skórę. To nie oni wreszcie wyzwali dwie Azjatki, notabene turystki. To nie oni pobili Polaka i Rumunkę, bo rozmawiali po angielsku. To dobra zmiana idzie. Sieg Heil.
W latach trzydziestych też się w Niemczech ludziom wydawało, że jakoś to będzie, Żydzi myśleli, że w końcu te prowokacje się hitlerowcom znudzą i jakoś da się żyć.
Mowa nienawiści?
Ty pieprzona lewacka gnido, będziesz wisieć już niedługo.
Zdechniesz kurwo lewacka, wrogu polakuw
Wiemy kim jesteś gnoju i długo nie porzyjesz
To tylko trzy z szerokiej palety wyzwisk, jakie napisano do mnie w ciągu ostatniego roku. Ortografia patriotów narodowych oryginalna. ;)
To były próby umieszczania komentarzy na moim blogu, a kimże ja w końcu jestem. Od tygodnia trwają nieustanne próby złamania haseł na moim blogu. Tak się składa, że znajduje się na moim własnym serwerze, na którym mam pełną władzę, a więc mogę te próby śledzić bardzo uważnie. Na żywo. I powiem wam, że tzw. Szefernaker Kohorten nie są zbyt inteligentni. Pozostawiają po sobie ślady wyraźne jak byk ze sraczką.


Tytuł: Odp: Mój dom, moja twierdza.
Wiadomość wysłana przez: StaryM w 27 Wrzesień 2016, 20:05:39
I jeszcze coś dodam. Na PiS głosowało 5 711 687 osób z 15 milionów głosujących na 30 milionów uprawnionych do głosowania.
Ci którzy zostali w domu, czyli połowa uprawnionych do głosowania Polaków, nie zostali w domu dlatego, że popierali PiS. Być może mieli wszystko w dupie, być może nie zdążyli wytrzeźwieć po sobotnim chlaniu, być może nie popierali nikogo.
Większość wyborców nie poparła PiS. Po prostu ich głosy rozłożyły się na różne partie. PiS wygrał, ale nie dostał prawa na rozmontowanie demokracji, wypisanie nas z Unii, ani na psucie prawa. Jestem pesymistą i uważam, że PiS przed następnymi wyborami zmieni ordynację tak, by zwiększyć swoje szanse na reelekcję, a jak się nie uda to sfałszuje wybory. PiS rządzić będzie przez najbliższych 25 lat i doprowadzi Polskę do kompletnej zapaści gospodarczej tak, jak to zrobił PRL. Czy po tych 25 latach będzie następny okrągły stół, czy może rewolucja? To już nie moje zmartwienie, mnie już na pewno wtedy nie będzie.
I tym kończę dyskusję w tym temacie, dla mnie to  EOT.
Tytuł: Odp: Mój dom, moja twierdza.
Wiadomość wysłana przez: Bertrand w 28 Wrzesień 2016, 15:05:21
"Większość wyborców nie poparła PiS."

Tak samo jak kiedyś większość wyborców nie poparła SLD, AWS, PO teraz PiS. Niestety ale na wybory trzeba chodzić i myśleć na kogo ma się zagłosować, a nie słuchać tylko tego co mówią "mądre głowy" w TV i sondaże na zamówienie (publikacji tych zakazałbym na miesiąc przed wyborami, a nie na jeden dzień przed). Nie jestem w stanie zliczyć rozmów z ludźmi krytykujących partie X lub Y, na pytanie: byleś na wyborach, bardzo często słyszałem nie. Sorry ale ręce opadają w takiej sytuacji. Dekonstrukcje państwa jak dla mnie rozpoczęło SLD, PO kontynuowało, a PIS kończy to co zostało w tempie ekspresowym. Społeczeństwo płaci teraz najwyższą cenę za to, że dało się wciągnąć w ostatnich latach bajkę pt. PiS vs. PO i w to, że nie ma żadnej alternatywy. Kiedyś wierchuszka PRL była zapatrzona w Moskwę, obecne ekipy rządzące tęsknym okiem patrzyły/patrzą na Niemcy/USA zapominając często o naszej racji stanu i interesach. Nie twierdzę też, żeby nie było, ze mamy pajacować na arenie międzynarodowej, ale prowadzenie polityki międzynarodowej z pozycji kolan do niczego dobrego nas nie doprowadzi, zresztą w wielu przypadkach nie doprowadziło. W sumie też odpuszczam dyskusje w temacie, bo mi za bardzo ciśnienie podnosi rozmawianie o polityce w RP po 1989 roku.
Tytuł: Odp: Mój dom, moja twierdza.
Wiadomość wysłana przez: Darion w 01 Październik 2016, 13:33:45
Cytat: StaryM w 27 Wrzesień 2016, 15:30:24Ty pieprzona lewacka gnido, będziesz wisieć już niedługo.
Zdechniesz kurwo lewacka, wrogu polakuw
Wiemy kim jesteś gnoju i długo nie porzyjesz
No, taki mały pistolecik to by się tu jednak przydało mieć pod ręką.


Ze wszystkich krajów Unii akurat w Polsce najtrudniej o uzyskanie pozwolenia na broń. Najlepsze, że tam, gdzie przepisy są bardziej liberalne w tym zakresie, to tam akurat odnotowuje się zmniejszenie przestępczości.
Za danymi z Bureau of Justice Statistics (taki polski GUS) najbardziej wzrosła liczba przestępstw z użyciem broni palnej w latach 1992–2000 - to rządy Billa Clintona, wielkiego przeciwnika wolnego dostępu do broni. W takim 1993 w całych Stanach popełniono blisko 14 tys. przestępstw, gdzie w użyciu był pistolet czy strzelba oraz inna broń palna. Był to czas, w którym pod naciskiem rządu większość stanów uchwaliła bardzo duże ograniczenia w dostępie do broni. Dopiero od 2001 - już pod rządami George'a W. Busha, kiedy nastąpił powrót do swobodnego obrotu bronią, liczba przestępstw spadła o 30% - do około 8 tys. rocznie.
Potencjalny napastnik wiedział, że nawet najbardziej niepozorny obywatel może mieć przy sobie colta.

Dwa przypadki z USA:
Niektóre miasta i hrabstwa USA wprowadziły wręcz obowiązek posiadania broni palnej w domu, wzorując się na władzach niewielkiego miasteczka Kennesaw w Georgii, które w 1982 r. uchwaliło obowiązek posiadania broni wraz z amunicją przez każdego właściciela domu. Decyzja ta, pierwotnie wyśmiana przez media, jest dzisiaj stawiana za wzorcową. Przed wprowadzeniem obowiązku Kennesaw zamieszkiwało 5242 mieszkańców, a poziom przestępczości był o 10 proc. wyższy niż średnia krajowa. W ciągu dwóch dekad populacja miasteczka wzrosła ponad czterokrotnie, a poziom przestępczości spadł o ponad 53 proc. Dzisiaj Kennesaw to miejsce wzorcowo bezpieczne.

Zwolennicy swobodnego dostępu do broni wskazują też na wyniki innego miasta – Morton Grave w stanie Illinois, którego ratusz wydał bezwzględny zakaz posiadania broni wszystkim cywilom. Tylko w 2005 r. przestępczość w tym mieście wzrosła o 15,7 proc. przy jednoczesnym niewielkim spadku populacji. Każdy lokalny bandzior wiedział, że praworządni obywatele oddali broń na miejscowy komisariat.

Europejskie media ukazują USA jako wielką wylęgarnię przestępczości, gdzie za przekroczenie progu czyjegoś domu można oberwać kulę w głowę. To spojrzenie ukształtowały ociekające krwią hollywoodzkie produkcje. Tymczasem większość amerykańskich miast i miasteczek o populacji poniżej 100 tys. mieszkańców nie zna kradzieży, morderstw czy innej formy przestępczości. Statystyki podbijają głównie wielkie metropolie, takie jak Detroit w stanie Michigan czy Miami na Florydzie, zdominowane przez etniczne gangi. Dla porównania w 2008 r. w szkockim Glasgow statystycznie dokonano tyle samo przestępstw na jedną osobę co w Nowym Jorku. Bandytyzm w szkockiej stolicy był porównywalny jedynie do tego w ubogich dzielnicach Rio de Janeiro. W całej Brazylii w prywatnym posiadaniu znajduje się 15 mln sztuk broni palnej. Amerykanie mają jej o 255 mln więcej, a mimo to w rozbojach z udziałem broni ginie trzykrotnie mniej ludzi niż w Brazylii. Jak podają statystyki ONZ, w 2010 r. od broni palnej zginęło 9960 Amerykanów, podczas gdy w Brazylii liczba ofiar przekroczyła 36 tys. Warto podkreślić, że 200-milionowa Brazylia stale ogranicza wolny obrót bronią, gdy USA utrzymują politykę liberalną.
Tytuł: Odp: Mój dom, moja twierdza.
Wiadomość wysłana przez: WOY w 24 Kwiecień 2017, 16:29:54
Nieznani sprawcy wycieli drzewa z prywatnej działki ministra środowiska prof. Jana Szyszko w Tucznie.
W Tucznie pracują już funkcjonariusze, którzy zabezpieczają ślady. – Nie tak dawno ktoś włamał się do pracowni w Tucznie. Wybito okna, wyciągnięto trofea myśliwskie, połamano je i zostawiono na zewnątrz. Natomiast w środku pozostawiono zakrwawioną siekierę. Tym razem mieszkańcy poinformowali mnie, że na terenie tej pracowni wycięto drzewa – dokładniej świerki. Zostały one zasadzone kilka lat temu, po to żeby był lepszy widok, zasadzono te drzewa na uporządkowanym śmietnisku. To, co dzieje się w tej chwili to jest wchodzenie na czyjąś własność i usuwanie komuś drzew, które zostały tam zasadzone. To jest rażące łamanie prawa – mówi prof. Jan Szyszko.
Tytuł: Odp: Mój dom, moja twierdza.
Wiadomość wysłana przez: StaryM w 24 Kwiecień 2017, 17:06:14
Cytat: WOY w 24 Kwiecień 2017, 16:29:54Nieznani sprawcy wycieli drzewa z prywatnej działki ministra środowiska prof. Jana Szyszko w Tucznie.
No cóż... pan minister nie ujął tej "stodoły" w swoim oświadczeniu majątkowym. Zapytany stwierdził, że jest to stodoła na kawałku nieużytków i nie ma to żadnej wartości. Jak nie ma to nie ma... :D

Tytuł: Odp: Mój dom, moja twierdza.
Wiadomość wysłana przez: Darion w 27 Kwiecień 2017, 20:55:33
Coś drgnęło. Tylko szkoda, że zamiast białego i czarnego wprowadza się też odcienie szarości ("...chyba że przekroczenie granic obrony koniecznej było rażące"...)

https://www.wprost.pl/kraj/10052546/Beda-nowe-granice-obrony-koniecznej-Ziobro-Sklaniamy-sie-ku-zasadzie-moj-dom-moja-twierdza.html

Tytuł: Odp: Mój dom, moja twierdza.
Wiadomość wysłana przez: Bertrand w 27 Kwiecień 2017, 21:10:23
To akurat jest zmiana na jaką czekam od wielu lat. Nie znam jeszcze dokładnie tej propozycji ale sytuacja jaka było do niedawana w naszym kraju czyli poszkodowany w wyniku napadu mający mniej praw od oprawcy, to było i jeszcze jest coś chorego i anormalnego.