The best topic

*

Wiadomości: 3
Total votes: : 1

Ostatnia wiadomość: 13 Lipiec 2024, 19:41:13
Odp: Na starość też można prowadzić ... wysłana przez StaryM

@StaryM

Były minister z MSW - Sienkiewicz powiedział na słynnych taśmach, że Polska to są dziś już tylko fasady no i chyba coś w tym jest. To, że służby za tym stoją to jest dla mnie tak oczywiste jak to, że 2+2=4. Czy tylko na garnuszku Rosjan? Tego nie wiem.

Z innej beczki, ten wyrok to jest dla mnie jakaś kpina i pogwałcenie wszelkich zasad sprawiedliwości. Europa sama się wykańcza, czy to ściągając radykalnych muzułmanów poza wszelką kontrolą, to wydając taki wyrok, przykładów można by mnożyć, ja codziennie czytam w internecie o wielu podobnych "rewelacjach".

Anders Breivik.

http://wiadomosci.onet.pl/swiat/anders-breivik-nieludzko-traktowany-proces-przeciwko-norwegii/9lx7sq
Nie znam się, to się wypowiem.

Nagrania kelnerów długo czekały i wypłynęły 'przy okazji' zadymy ukraińskiej kiedy rząd PO stanął po niewłaściwej stronie barykady. Moim zdaniem to nie był przypadek  8)

Sztokholm i Goteborg.
Szwedzka policja już nie daje rady w tych miastach. Młodzi imigranci, głównie Marokańczycy, rządzą.
Odnotowuje się tyle przestępstw wszelkiej maści, że zablokowało to szwedzkie sądy - po prostu nie wyrabiają się. Dochodzi do tego, że po spisaniu protokołu na policji - dla formalności - delikwentów się najnormalniej wypuszcza bez nawet pogrożenia palcem.  Jak nie ma kary, to nie ma miary - mówi wprost funkcjonariusz tamtejszej policji.
Przybysze zaprowadzają tam swoje prawa za nic mając obyczaje i kanony tam wcześniej obowiązujące - policja siedzi cicho, bo zwyczajnie się... boi - nie prowokować, to może nie podpalą dzielnicy lub dwóch.
Coś się jednak dzieje w tym kierunku - już słychać liczne głosy, by "gości" pewnych deportować - a, że nie są to przypadki przypadkowe niech zaświadczy liczba "na początek" - 80 000 do przymusowej deportacji! 

W Turcji właśnie podpisano umowę na budowę największego okrętu wojennego w historii marynarki wojennej tego państwa. Będzie to jednostka posiadająca cechy lotniskowca i śmigłowcowca. Długość ponad 230 metrów. Koszt 1,4 mld dolarów.
Ciekawe czy powstanie drugi - UE przekazała bowiem Turcji 3 mld euro na rzecz imigrantów. Sama Turcja negocjuje kwotę aż 6 miliardów na ten cel i wszystko wskazuje na to, że ten go osiągnie.

Przypadek?

TVN Style wyprodukuje nowe show.
Gwiazdy tańczyły, śpiewały, walczyły z podstępnym agentem, skakały do wody... (Z)Robiły już wszystko.
Nic więc już nie wywiera na nich wrażenia. Żeby im trochę tych wrażeń jednak dostarczyć telewizja postanowiła, że w tej nowej zabawie (show to zabawa) zmierzą się z... biedą.
"Za dolara dziennie".
Tyle dziennie dostanie każda z owych gwiazd. Za to muszą się wyżywić czy zapewnić sobie nocleg. Akcja tego dramatu (żartowałem, to przecież show) rozegra się gdzieś w Azji...

Przypomniało mi się przy okazji jak pewna pani z Warszawy opowiadała przyjaciółce swoje przeżycia z tygodniowego pobytu w gospodarstwie na wsi... Woda ze studni, rąbanie drzewa, kibel na dworze.
"Jak pięknie, jak naturalnie, jak prawdziwie..."
Ciekaw jestem czy się już wyzwoliła i biega boso o poranku. Koniecznie po polu po byłym PGR.

Tylko po co ta Azja? Polska gorsza?

Cytat: Darion w 20 Kwiecień 2016, 22:06:01
EWG. Zaczęło się bardzo dobrze.

Z czasem miały powstać Stany Zjednoczone Europy. Federacja na wzór USA. Wspólne wojsko, wspólna waluta i wspólna polityka zagraniczna. I tyle. I wolny rynek bez barier.Powstała Unia Europejska, która z każdym rokiem i kolejnym dekretem ingeruje już we wszystko.Powolutku Unia zostaje spychana w świecie na trzecią pozycję. Po Ameryce Północnej i rynku azjatyckim. A stale jeszcze dąży się, by jeszcze w większym stopniu zmniejszyć samodzielność poszczególnych państw na rzecz "centralnej polityki jedności". Nie dziwne, że Wielka Brytania chce się z takiego klubu wypisać...

Jak postanowili, tak i zrobili. A podobno już są i następni w kolejce. To już koniec wielkiej Unii...?


W zamachu w Nicei zginęło 84 osób. Około 50 jest jeszcze w szpitalach. Wielu w ciężkim stanie więc kolejne ofiary to być może kwestia tylko czasu.
Tymczasem policja (jak to za każdym razem) miała wcześniej na oku zamachowca. I nic. Za to teraz lokalne władze namawiają do... rysowania kredą na asfalcie kwiatków dla ofiar.

Przypomina mi to wspomnienia pewnego Niemca, który jako żołnierz w czasie II wojny brał udział w mordowaniu Żydów. We wspomnieniach nie mógł się nadziwić: "był wykopany głęboki dół i na brzegu umocowana kładka jak trampolina do wody. Żyd siadał i przesuwał się ku końcowi. Dostawał kulę w łeb i spadał do tego dołu. I oni sami wychodzili z grupki po kolei i siadali na desce przesuwając się do przodu... Jeden po drugim, bez ponaglania czy przymuszania... sami od siebie, potulnie"

Czy to nie jest dokładnie to samo co dzieje się teraz w Europie?

Albo oficjalny projekt szwedzkiej policji żeby kobiety nosiły na ramieniu opaski z tekstem, "nie dotykaj mnie". Czy to już nie jest wprost zachęta do tego żeby te, które tego nie mają (bo uważają to za jawny absurd) były napadane i gwałcone. Bo same sobie winne?

Nie dziwne więc, że doszło do kolejnych napadów. We Francji 37-letni Marokańczyk zaatakował wczoraj kobietę i jej 3 córki. Bo nie podobało mu się ich ubranie. Było w jego mniemaniu za skąpe. Jedna z córek jest w stanie ciężkim.
Tak, zgadliście. Był wcześniej już "znany" policji...


No to ja troszkę z innej beczki.
Syndrom Zbyszka z Bogdańca
by Belfer   

Zapewne nawet absolwenci gimnazjum pamiętają z ,,Krzyżaków" Sienkiewicza ten fragment, gdy Zbyszko z Bogdańca, młody przedstawiciel klasy rycerskiej, ślubuje Danusi – córce słynnego Juranda ze Spychowa – ubić paru rycerzy krzyżackich i czuby z pawich piór, które noszą, złożyć jej u nóg. Skończyło się to zaatakowaniem posła krzyżackiego i w następstwie tego czynu sądem kasztelańskim, na którym taka oto scena się rozegrała:

    — Możesz-li na mękę Pańską poprzysiąc, żeś płaszcza i krzyża nie widział?
    — Nijak! — odpowiedział Zbyszko — żeby ja krzyża nie widział, to myślałbym, że to nasz rycerz, a w naszego przecie bym nie godził.
    — A jakoż mógł się inny Krzyżak pod Krakowem znajdować, jeśli nie poseł albo nie z poselskiego pocztu?

Prawda. Gdyby Zbyszko był choć odrobinę inteligentniejszy od swego konia zadałby sobie pytanie, jakim cudem rycerz krzyżacki mógł się znaleźć w okolicach Krakowa? Było to przecież państwo wrogie i Królestwo Polskie było na krawędzi wojny z Zakonem. Przypadkiem odkrył Sienkiewicz przed czytelnikami smutną prawdę, że napakowanych agresywnych idiotów nie brakowało nam już w średniowieczu.
To samo dzieje się dzisiaj, bo jakiś łysy Maniek, pod wpływem opowieści kumpli z Marszu Niepodległości, ubzdurał sobie, że będzie obrońcą ojczyzny i czci niewieściej (jako że te niewiasty dziwnie nieodporne są na awanse umytych i pachnących wodą kolońską, a nie piwskiem, osobników o skórze ciemniejszej niż ma standardowy narodowy łysy patriota).
No i taki kretyn atakuje, jak Zbyszko krzyżaka. A to napadnie na tureckich studentów, a to na kucharza z Syrii, a to znowu skatuje niczego nie spodziewającego się biznesmena z Namibii. Bo dla stuprocentowego polskiego patrioty, który ma niskie czółko nieskażone myślą żadną, wszystko co nie jest różowe lub czerwonawe (po dniu chlania piwska pod chmurką) i nie jest popstrzone piegami, kojarzy się wyłącznie z terroryzmem, obroną Chocimia i odsieczą wiedeńską oraz przedmurzem chrześcijaństwa. Więc rusza niczym odpalony granatnik z wrzaskiem: ,,Buk, chonor y ończyzna".
Lada moment zaczynają się katolickie Światowe Dni Młodzieży i ciekaw jestem ilu ciemnoskórych młodych chrześcijan pozostawi swe piękne śnieżnobiałe zęby na gościnnej polskiej ziemi.
A man can never have enough turntables.

Margines - drobna część całości.
Zawsze w odbiorze o znaczeniu negatywnym. Nawet, jeśli z jakiś przyczyn rozlazł się i stanowi już większość to nadal będzie się źle kojarzyć. Bo margines to zawsze margines... 
Jeśli w pewnym mieście (każdy i bez wyjątku) pluje się na chodnik. To co? A to, że mamy całe miasto chamów. Nie?

Już nie. Nie u nas. Jeśli widzisz chama - przyłącz się...

Rada Języka Polskiego(?) uznała, że słowo powtarzane co rusz zajebisty nie jest już słowem wulgarnym!

Cichutko też (ale dlaczego cichutko) prosi, by mimo to używać go wyłącznie w mowie potocznej. Bez umieszczania na widoku publicznym, na przykład reklamowym billboardzie w stylu "zajebista wyprzedaż"...

Przeciętny Polak w mowie potocznej i codziennej korzysta z około 300 wyrazów. Z tych 300 najczęściej przez Polaka wymawianych słów pierwsze pozycje (z ogromną przewagą nad pozostałymi) okupują wyrazy, których nie chcemy dzieci uczyć.

Szanowna(?) Rado, strażnico mowy ojczystej, co je ku...a, a reszta to c..j?

Masz jakiś wiarygodny dokument, link? Bo do mnie jakoś żadna informacja na ten temat nie dotarła, a językiem interesuję się niejako zawodowo.
Jak dotychczas znalazłem jedynie taki link:
http://www.rjp.pan.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=331:zajebisty&catid=44&Itemid=145
I zawartość tam prezentowana raczej zaprzecza twojej tezie.
Warto też przytoczyć fragment wywiadu z profesorem Miodkiem:
Newsweek.pl: Pewnie dlatego taką karierę zrobiło słowo ,,zajebiście"
Prof. Jan Miodek: Och niech mi pan nie mówi o tym słowie. Co ja z nim przeżyłem! Mam do niego wyjątkowo nerwowy stosunek. Nie jestem święty pod względem wulgaryzmów, zdarza mi się rzucić mięsem, ale słowa ,,zajebiście" jeszcze ani razu, w życiu nie użyłem. Ono mnie wyjątkowo razi, jest wyjątkowo wstrętne i obrzydliwe fonetycznie. Przed paroma laty jedna z gazet napisała, że profesor Miodek w ,,Ojczyźnie polszczyźnie" stwierdził, że słowo ,,zajebiście" było na początku wulgarne, ale od częstego używania uległo neutralizacji i można z nim dzisiaj iść na salony. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Ruszyły matury a tam jest zawsze pytanie o życie wyrazów, ich zmiany znaczeniowe itp. Co drugi abiturient napisał ,,no np. słowo zajebiście, jak powiedział prof. Miodek, kiedyś wulgarne dzisiaj jest stylistycznie neutralne". Myślałem, że dostanę ataku apopleksji. Ja tak nigdy w życiu nie powiedziałem! Daję najświętsze słowo honoru, że to wszystko co hula w internecie pod hasłem mojego przyzwolenia na ,,ch**, kurwa, pierdolić" jest czyimś żartem. Potem mnie zaczepiają ludzie na ulicy i pytają "to pan napisał ten wykład o kurwie", ,,to pan napisał ten wykład o chuju?"

To ten właśnie fragment - przypuszczam - stał się kanwą twojego powyższego stwierdzenia.

Warto jeszcze dodać, że kwestia wulgarności lub nie poszczególnych wyrazów lub związków frazeologicznych nie jest kwestią poprawności językowej i w związku z tym RJP ma do tego nieco inne podejście niż np. do formy czasownikowej "poszłem".
W Poznańskiem słowo "pierdolić" ma całkiem inne znaczenie w tradycyjnej odmianie języka lokalnego, pochodzi zresztą od słowa "pierdoły", czyli głupoty, drobnostki, mało ważne sprawy. Zatem oznacza po prostu mówić głupoty, bzdety, "chrzanić bez sensu" itp. itd.
W innych rejonach kraju to słowo ma wulgarne zabarwienie seksualne. Zatem wulgarność lub tylko potoczność tego słowa będzie zależała i od kontekstu, i od miejsca. To tylko taki przykład rozszerzający...
A man can never have enough turntables.