The best topic

*

Wiadomości: 3
Total votes: : 1

Ostatnia wiadomość: 13 Lipiec 2024, 19:41:13
Odp: Na starość też można prowadzić ... wysłana przez StaryM

Cytat: XYZPawel w 14 Listopad 2014, 11:34:1280% ludzi traci na forexie, czasami fortuny...
Na tym polega "Forex" i każda inna giełda. Tam jest przepływ kapitału od biednych do bogatych. "Bogaci" umieją lepiej zarządzać kapitałem (większość idzie na inwestycje). Mniej przeznaczają na własną konsumpcję (proporcjonalnie). 

Główny błąd którzy ludzie popełniają na FX to zbyt duża pozycja. Perspektywa szybkiego zysku kusi - zainwestuję dużo to i szybko zarobię. Pewnie parę razy się uda a potem rynek zupełnie nielogicznie idzie nagle w drugą stronę i ta nasza za duża pozycja traci i tym samym zjada nasz kapitał. Jak jest duża to szybko pojawia się margin call i po zabawie.

Na FX trzeba grać taką pozycję, która wytrzymać counter-move który może wynieść pareset pips i trwać trochę czasu. Potem rynek wraca do naszych poziomów.

Oczywiście trzeba grać z trendem. A jak wiadomo na EUR/USD mamy teraz trend spadkowy, który jeszcze trochę potrwa.
Zapraszam na www.ppaudio.pl - nowa jakość w audio

Cytat: Piopio w 14 Listopad 2014, 13:16:13Główny błąd którzy ludzie popełniają na FX /.../
Mój ulubiony bohater z powieści Sapkowskiego - Geralt - zastanawia się po pierwszej swej walce z Vilgefortzem, zakończonej klęską, jaki popełnił błąd podczas walki.
Dochodzi do wniosku, że podczas walki nie popełnił żadnego błędu. Popełnił błąd przed walką - należało brać nogi za pas...
Jak słusznie Lech zauważył - te wszystkie giełdy, forexy i dupexy polegają na tym, że jest przepływ kapitału od biednych do bogatych. Nigdy odwrotnie.
A man can never have enough turntables.

Cytat: StaryM w 14 Listopad 2014, 13:34:51Jak słusznie Lech zauważył - te wszystkie giełdy, forexy i dupexy polegają na tym, że jest przepływ kapitału od biednych do bogatych. Nigdy odwrotnie.
To było trochę z mojej strony przejaskrawione choć prawdziwe. Dla tych małych (biedniejszych) też się kawałek tortu znajdzie tylko trzeba się wykazać skrajnym rozsądkiem i wyobraźnią (zwłaszcza na Forexie) obejmującą przyszłość a nie tylko doraźną teraźniejszość. To bardzo trudne i często nie wychodzi.

Cytat: Lech36 w 14 Listopad 2014, 12:22:28
Cytat: XYZPawel w 14 Listopad 2014, 11:34:1280% ludzi traci na forexie, czasami fortuny...
Na tym polega "Forex" i każda inna giełda. Tam jest przepływ kapitału od biednych do bogatych. "Bogaci" umieją lepiej zarządzać kapitałem (większość idzie na inwestycje). Mniej przeznaczają na własną konsumpcję (proporcjonalnie). 

Na forexie można grać nie swoimi pieniędzmi i tu jest problem: masz 100 zł, a firma ci daje wirtualne 1000zł. Jak dobrze trafisz, to masz super przebitkę a jak źle, to super wtopę... A na giełdzie inwestujesz realną kasę i tylko ona ci przepadnię, jak źle zainwestujesz. To że bogaci umieją lepiej zarządzać kapitałem to może być prawdą, w końcu są bogaci :) Ale mieć o to pretensję to nie jest zbyt mądre... tak samo jakbyś miał pretensje do mistrza olimpijskiego w bieganiu, że lepiej biega... Błagam cię Lechu :) nie idź tą drogą...

To smutne, że obecnie socjalistyczne brednie mają taki PR...

Czyli nie warto.
Ciężko w coś zainwestować i mieć kilka procent bez ryzyka.
Grunty, nieruchomości czy własny biznes to też fifty-fifty.

Bez ryzyka to masz lokatę w banku na 3% ?
Zapraszam na www.ppaudio.pl - nowa jakość w audio

Cytat: Thorogood w 14 Listopad 2014, 22:30:19Ciężko w coś zainwestować i mieć kilka procent bez ryzyka.
Grunty, nieruchomości czy własny biznes to też fifty-fifty.
Nie do końca. Problem z tymi certyfikatami jest taki, ze ty dajesz kasę, a nie masz prawa decyzji. To bank inwestuje, decyduje, a ty ewentualnie możesz wierzyć, że nie stracą.
Jak sam inwestujesz w akcje, to masz na to jakiś wpływ. Przegrasz to przez swoje decyzje, wygrasz, tak samo. Czasem ludzie tracą. Znajomy inwestował w akcje Vestas, bo to  - wiecie - zielona energia, modne i będzie zwyżkowało. Jak przyszedł kryzys to nadal sądził, że biznes ekologicznych elektrowni wiatrowych się utrzyma, pomimo spadku innych akcji. Zainwestował sto kawałków, zarobił dwieście, a potem jak akcje poleciały na łeb na szyję zostało mu 20. Teraz nie pozostaje mu nic innego jak trzymać te groszowe akcje, bo odbijać od dna się będą ze dwadzieścia lat. Problem w tym, że statystycznie to on tak długo nie pożyje. ;)
To tak na marginesie...
Ja tam się nigdy żadnymi grami giełdowymi na szczęście nie zajmowałem. Do tego trzeba mieć fart, a ja to nawet nagrody pocieszenia w loterii książkowej nigdy nie wygrałem. :D
A man can never have enough turntables.

Wolę nie wchodzić w coś, o czym nie mam pojęcia.
Akcje, forex itp

Problem jest w tym, że aby dość szybko zarobić większe pieniądze z inwestycji to muszą być to spekulacje (giełdy, forexy itp.) a do tego trzeba mieć jeszcze ogromnego farta.
Inwestycje bez ryzyka dadzą nam max. 5% (lokaty, obligacje itp.). Nie jest to ogromna stopa zwrotu ale mamy pewność, że nie stracimy.
Obrót gruntami to też jest śliski temat i trzeba mieć łeb na karku żeby nieumoczyć tyłka.
Generalnie moim zdaniem nie należy wkładać kasy w coś czego się nie rozumie, chyba, że ma się sprawdzonego doradce (maklera, brokera itp.).
Ponoć na tak zwanym zachodzie ok. 50 % gospodarstw domowych lokuje pieniądze na giełdach.
Nie są to oszczędności całego życia a pieniądze trafiają w większość do portfeli o małym ryzyku.
Ja prowadząc własny biznes nauczyłem się, że bardzo dobrym rozwiązaniem jest dywersyfikacja.
Nie można opierać się na jednym produkcie, usłudze czy też kliencie, który miałby zapewnić mi większość przychodów, bo gdyby go zabrakło to leżę i kwiczę.
Zawsze można zaryzykować jakąś niewielką część oszczędności wiedząc, że większość jest stabilnie ulokowana, choćby i na te 5 %.