AudioCafe

Podyskutujmy => Hyde Park => Wątek zaczęty przez: Darion w 27 Styczeń 2016, 14:38:38

Tytuł: SF na serio.
Wiadomość wysłana przez: Darion w 27 Styczeń 2016, 14:38:38
Bardzo trudno wyobrazić sobie czas przyszły.
Na przykład, jak to będzie za lat dziesięć tysięcy... Albo zgoła gdzie indziej.
Patrzymy na film, którego akcja rozgrywa się daleko w przyszłości, gdzieś w kosmosie, na innej planecie - a wszystko jakby znane. Obce formy życia mają głowę, nogi i ręce - jak my teraz. Patrzą w monitory, stukają palcami po jakiejś klawiaturze - jak my teraz. Broń znajoma, pojazdy latające też nie są "inne". Ubranie? - nikt by się za nami teraz nie obejrzał :)
Komunikacja werbalna - to tylko obcy język. Kolejny.
Kiedy pewien Brytyjczyk w XIX wieku twierdził z całą powagą, że miał ponoć styczność z życiem w innym świecie (planecie), gdzie ponoć został zabrany i wszystkie cuda tamtejsze mu pokazano, to jego opis idealnie pasował do ówczesnego Imperium - był nawet król!
Człowiekowi jakoś trudno wyobrazić sobie coś innego. Zupełnie innego. Wszystko robi z odniesieniem do.

Jesteście w stanie wyobrazić sobie daleką przyszłość, życie inne od naszego; technologię, która nam wydaje się być religią... Ale tak na serio.

Obrazy takich prawdziwych światów chętnie widziane.
Tytuł: Odp: SF na serio.
Wiadomość wysłana przez: Darion w 28 Styczeń 2016, 12:52:11
A tu taka ciekawostka; jak wyobrażano sobie w 1910 odległy rok dwutysięczny...
Tytuł: Odp: SF na serio.
Wiadomość wysłana przez: Darion w 28 Styczeń 2016, 12:55:40
.
Tytuł: Odp: SF na serio.
Wiadomość wysłana przez: Darion w 28 Styczeń 2016, 12:56:25
...i jeszcze:
Tytuł: Odp: SF na serio.
Wiadomość wysłana przez: Darion w 28 Styczeń 2016, 16:35:22
Na tę (brrrrr) wizję musimy jeszcze zaczekać:
Tytuł: Odp: SF na serio.
Wiadomość wysłana przez: Darion w 29 Styczeń 2016, 18:56:55
Inteligentne meduzy czyli...

"...Według naukowców, rzeczywisty obraz kosmitów nie ma nic wspólnego z forsowanym przez niektórych ufologów wizerunkiem obcego, jaki przebił się do zbiorowej świadomości po wydarzeniach w Roswell. Jeśli kiedykolwiek dojdzie do konfrontacji z przedstawicielami obcych cywilizacji, to naszym oczom nie ukaże się humanoidalna postać z wyłupiastymi oczami i długimi rękami..."

http://niewiarygodne.pl/kat,1031979,title,Zaskakujace-odkrycie-Tak-wygladaja-kosmici,wid,14744008,wiadomosc.html?smgajticaid=616633
Tytuł: Odp: SF na serio.
Wiadomość wysłana przez: StaryM w 29 Styczeń 2016, 22:51:53
Fantastyką się interesuję od małego. Najpierw tylko jako zafascynowany tym, czego nie ma, być może życie w szarym zgrzebnym PRLu miało na to wpływ. Potem też bardziej zawodowo (jako polonista ze specjalizacją teoria literatury).
Były w fantastyce niezwykle udane przewidywania, że wspomnę choćby Julesa Verne'a. Prąd elektryczny i jego zastosowanie, okręt podwodny napędzany elektrycznie, lot na księżyc... a wszystko to w wieku XIX.
Lecz nasz pisarz Stanisław Lem w "Powrocie z gwiazd" miał także przebłysk niesamowitego geniuszu. Oto jak pilot wracający gdzieś z odległej galaktyki pisze o wizycie w księgarni:
Całe popołudnie spędziłem w księgarni. Nie było w niej książek. Nie drukowano ich już od pół wieku bez mała. A tak się na nie cieszyłem, po mikrofilmach, z których składała się biblioteka ,,Prometeusza". Nic z tego. Nie można już było szperać po półkach, ważyć w ręce tomów, czuć ich ciężaru, zapowiadającego rozmiar lektury. Księgarnia przypominała raczej elektronowe laboratorium. Książki to były kryształki z utrwaloną treścią. Czytać można je było przy pomocy optonu. Był nawet podobny do książki, ale o jednej, jedynej stronicy między okładkami. Za dotknięciem pojawiały się na niej kolejne karty tekstu. Ale optonów mało używano, jak mi powiedział robot-sprzedawca. Publiczność wolała lektony — czytały głośno, można je było nastawiać na dowolny rodzaj głosu, tempo i modulację. Tylko naukowe publikacje o bardzo małym zasięgu drukowano jeszcze na plastyku imitującym papier. Tak że wszystkie moje zakupy mieściły się w jednej kieszeni, choć było tego prawie trzysta tytułów. Garść krystalicznego zboża – tak wyglądały książki.
Wypisz, wymaluj - Kindle. (Pisałem o tym tu (http://belfer.one.pl/2014/07/04/garsc-krystalicznego-zboza/).)
Ale też najwięksi się mylili, mieli zgoła dziwne pojęcie np. o tym, jak będą działać komputery zwane wtedy mózgami elektronowymi.
Np. wspomniany już Lem pisał w powieści "Śledztwo":
w miarę rozgrzewania się lamp głośnik zaczął charczeć, mruczeć, bełkotać, a potem wyrzucać wyrazy bez związku
Dotyczyło to powolnego uruchomiania się lampowego komputera. W tekście z linku piszę o tym, dlaczego to byłoby niemożliwe.
(Więcej tu (http://belfer.one.pl/2015/08/19/dystopie-zajdla/).)

Niedoceniony w literaturze polskiej Janusz Zajdel był autorem niesamowitych dystopii, w których nie tylko analizował, pod pretekstem opisywania rzeczywistości fantastycznej, realia dyktatury komunistycznej, ale także przewidział świat, w którym będziemy inwigilowani przez wszechobecną elektronikę. O tym również jest tekst z linku powyżej.

Z własnych doświadczeń pamiętam głośne w PRL konkursy urządzane w szkołach - świat w roku 2000. Były tam latające samochody (pewnie dlatego, że nawet największy fantasta nie wyobrażał sobie wybudowania porządnych dróg w PRL). Były samobieżne chodniki i wideotelefony zamiast zwykłych, których nie było.
Pomimo to, że rozmowa wideo jest dziś możliwa, nikt jej nie chce. Mamy takie możliwości, ale korzystamy z tego niezwykle rzadko (np. Skype i rozmowy z rodziną gdzieś z daleka). Na co dzień wolimy by nas jednak rozmówca nie widział.
Nie ma na ulicach samobieżnych chodników, bo to zbyt drogie. Nie ma latających aut i dobrze. Z tymi na drogach jest zbyt wiele kłopotów.

Jacy będą kosmici? A w ogóle będą?
Tytuł: Odp: SF na serio.
Wiadomość wysłana przez: Darion w 30 Styczeń 2016, 10:25:46
Ja też pamiętam jak kiedyś w szkole rozmawialiśmy na temat: jak będzie w roku 2000...? A był to dla nas wtedy czas bardzo odległy, bardzo.
Będzie to, co teraz nie jest możliwe, nawet do wyobrażenia. Stąd ktoś powiedział o wczasach na Księżycu, i takie tam... Jedno się sprawdziło. Ktoś stwierdził, że telewizory będą cienkie jak obrazy, można je będzie wieszać sobie na ścianach. Jeśli ktoś przypomni sobie radzieckiego Rubina, 70 kg żywej wagi... Tak, to było wtedy absolutne SF :)
Tytuł: Odp: SF na serio.
Wiadomość wysłana przez: Darion w 31 Styczeń 2016, 17:43:41
Daniel Mróz. Rok urodzenia 1917...
Tytuł: Odp: SF na serio.
Wiadomość wysłana przez: Darion w 08 Luty 2016, 09:34:02
A to już na serio...

W "Powrocie do przyszłości II" bohater przenosi się do roku 2015 roku. W czasie tym korzysta z deskorolki unoszącej się nad ziemią. Filmowcy chyba naprawdę przenieśli się do 2015 roku :)


http://www.chip.pl/news/wydarzenia/trendy/2015/06/lewitujaca-deskorolka-od-lexusa
Tytuł: Odp: SF na serio.
Wiadomość wysłana przez: Darion w 08 Luty 2016, 09:36:49
...i jeszcze taki filmik:

Tytuł: Odp: SF na serio.
Wiadomość wysłana przez: StaryM w 08 Luty 2016, 10:03:57
Problem w tym, że taka deskorolka możliwa do zbudowania i działania z pewnymi ograniczeniami, jest nadal SF. W filmie były to przedmioty powszechnego użytku.
Pomijając już to, że niektóre wynalazki nie zostaną nigdy wdrożone na dużą skalę z powodów innych niż techniczne.
Wyobraźmy sobie latające auta z filmów SF. I wypadki. ;)
Tytuł: Odp: SF na serio.
Wiadomość wysłana przez: Darion w 26 Luty 2016, 16:14:58
Mówię Wam, czas już gromadzić kapitał...

Jaki jest najlepszy sposób na osiągnięcie długowieczności lub nawet nieśmiertelności? Profesor Yuval Noah Harari z Hebrajskiego Uniwersytetu w Jerozolimie wypowiedział dość kontrowersyjne słowa na ten temat. Uważa on, że dzięki najnowszym technologiom oraz inżynierii genetycznej ludzie przejdą ewolucję, przez co staną się potężniejsi i będą żyć znacznie dłużej - mogą stać się nawet nieśmiertelni - lecz będzie to dotyczyć wyłącznie najbogatszych.

Izraelski profesor powiedział, że w ciągu 200 lat bogaci ludzie staną się cyborgami za sprawą stopniowego łączenia się człowieka z maszyną. Brzmi to niczym scenariusz dla filmu science fiction, lecz słowa te zostały wypowiedziane całkiem poważnie. Jego zdaniem ludzkość rozwinie się do tego stopnia, że będzie mogła nawet pokonać śmierć.

Prace nad technikami zapewniającymi długowieczność oraz umieszczeniem ludzkiej świadomości w maszynie trwają już od dłuższego czasu. Przykładowo Dmitrij Itskow, rosyjski miliarder, chce osiągnąć nieśmiertelność stając się androidem. Nawet słynny naukowiec Stephen Hawking uważa, że jego projekt jest jak najbardziej wykonalny. Itskow chce tego dokonać w ciągu trzech następnych dekad - w 2045 roku będzie miał około 65 lat.

Profesor Yuval Noah Harari uważa że człowiek został już tak zaprogramowany, że gdy tylko dokona jakiegoś osiągnięcia, po pewnym czasie chce dokonać czegoś jeszcze większego. Nasze "wieczne niezadowolenie" ma napędzić ludzkość najpierw do osiągnięcia długowieczności, a z czasem również nieśmiertelności. Ostatecznie, zdaniem profesora, przyszli ludzie będą tak bardzo różnić się od dzisiejszego człowieka, jak dzisiejsi ludzie od małp.

"Bóg jest niezwykle ważny, ponieważ bez religijnych mitów nie można utworzyć społeczeństwa. Religia jest najważniejszym wynalazkiem ludzkości. Tak długo jak ludzie wierzyli w swoją przynależność do tych bogów, tak długo mogą być kontrolowani. Jednak to co widzimy w ciągu ostatnich kilku stuleci to fakt, że ludzie stają się coraz potężniejsi i nie potrzebują już kul (chodzi o przyrząd rehabilitacyjny) od Boga. Teraz mówimy że nie potrzebujemy Boga, tylko technologii" - powiedział profesor Yuval Noah Harari.

Swoją wypowiedź kontynuował stwierdzeniem, że najbardziej interesującym miejscem na świecie, z perspektywy religii, nie jest wcale Bliski Wschód a Dolina Krzemowa - region w północnej części amerykańskiego stanu Kalifornia, gdzie opracowywana jest "technoreligia". Tamtejsi naukowcy i specjaliści uważają, że nawet śmierć jest tylko problemem, który można rozwiązać właśnie za pomocą technologii.

Izraelski profesor dodał jednak, że ta cała zbawienna technologia, która zamieni nas w cyborgi i da nam nieśmiertelność, nie będzie dostępna dla wszystkich. Tylko najbogatsi dostąpią tego zaszczytu, natomiast ludzie biedniejsi zostaną skazani na śmierć - odejdą z tego świata niczym gatunek zwierząt zagrożony wyginięciem. Jest to oczywiście bardzo odległa przyszłość, lecz kto wie co przyniesie nam czas i nieustannie rozwijająca się technologia?
Tytuł: Odp: SF na serio.
Wiadomość wysłana przez: StaryM w 26 Luty 2016, 18:47:10
Zawsze uważałem, że szkoda - iż kobiety nie mają wyłącznika "power off".
Tytuł: Odp: SF na serio.
Wiadomość wysłana przez: Darion w 28 Luty 2016, 12:29:27
Fajną sprawą jest użycie tak zwanych "okularów google'a" w charakterze samochodowego GPS-u.
Nie stwarzają one sztucznej rzeczywistości tylko na tę rzeczywistą nakładają dodatkowe informacje. W niczym też nas nie ograniczają (ustawiczne zerkanie na ekran, kłopotliwe zwłaszcza jadąc w dużym miejskim ruchu). Poruszając się samochodem doskonale widać drogę na której to na jezdni pojawiają się strzałki ukazujące kierowcy dokąd ma jechać. Można to w dodatku połączyć z ukazywaniem informacji o przejeżdżających miejscach - ciekawostki historyczne, godziny otwarcia, itp... Wszystko odczytywane kątem oka.
Autentycznie coś takiego to chciałbym mieć. 

Tytuł: Odp: SF na serio.
Wiadomość wysłana przez: WOY w 28 Luty 2016, 15:18:22
Taaaaa..... uwielbiam jaja robione przez GPS.
Jestem w Warszawie, włączam urządzenie i zadaję trasę.
Poruszam się po alejach z pięcioma pasami ruchu.
Pada komenda "trzymaj się lewej strony" 'ok.
Dojeżdżam do ronda, mam do przejście dla pieszych 15 metrów i ....
GPS "skręć w prawo":))
Słyszałem o takich co wjechali do stawu:))
Tytuł: Odp: SF na serio.
Wiadomość wysłana przez: Darion w 29 Luty 2016, 12:38:31
GPS. To wszystko zależy od modelu (producenta). Garmin Nuvi 2300- dla mnie rewelacja, prowadził mnie pewnie po EU / ostatnio Tom Tom EU45, co najmniej klasa niżej - był niedokładny i momentami denerwował. Ale do rzeki na szczęście nie wprowadził :)
Tytuł: Odp: SF na serio.
Wiadomość wysłana przez: Darion w 03 Marzec 2016, 10:46:08
Od 15 lat docierają do Ziemi tajemnicze błyski fal radiowych, daleko spoza naszej galaktyki, które układają się w logiczny wzór i są dla astronomów bardzo trudne do wyjaśnienia.

Impulsy fal radiowych dobiegających z nieba wydają się układać w logiczny wzór matematyczny. Jeżeli dane są prawdziwe, mamy doczynienia z dziwnym zjawiskiem fizycznym wprost z kosmosu lub efektami sztucznymi, wytwarzanymi przez technologię ludzką – lub obcą.

Od 2001 roku ziemskie teleskopy zostały dostrojone do tzw. szybkich impulsów (FRBs). Trwają one zaledwie kilka milisekund i wybuchają z taką samą energią jaką uwalnia Słońce w ciągu miesiąca. W okresie ostatnich 15 lat, wykryto 10 takich impulsów, najbardziej aktualny w 2014 roku, kiedy teleskop Parkes ulokowany w Australii wychwycił poraz pierwszy sygnał na żywo. Pozostałe zostały znalezione poprzez skrupulatną analizę danych, już po dotarciu na Ziemię. Nikt nie wie co je wywołuje ale zwięzłość impulsów oznacza, że ich źródłem musi być mały obiekt – najwyżej o średnicy kilkuset kilometrów, co oznacza, że nie może być to zwykła gwiazda. Poza tym sygnał dochodzi z daleka poza naszą galaktyką.

Dziwną częscią tej historii jest fakt, iż wszystkie impulsy układają się w matematyczny wzorzec, który nie pasuje do niczego co wiemy o prawach fizyki obowiązujących w przestrzeni kosmicznej.

Aby obliczyć w jakiej odległości może być źródło wybuchów, które postrzegamy jako wspomniane impulsy, astronomowie używają tzw. koncepcji miary dyspresji. Każdy pakiet obejmuje zakres częstotliwości radiowych w taki sposób jakby całe pasmo FM grało tę samą melodię. Dzięki wiedzy o tym, że elektrony w przestrzeni kosmicznej na różnych częstotliwościach mają w stosunku do siebie opóźnienie w czasie podróży. Możemy podzielić ich odbiór na te o wysokich częstotliwościach i niskich. Im większa różnica w czasie odbioru różnych częstotliwości, tym dłuższy dystans sygnał podróżował.

Michael Hippke z instytutu analizy danych Neukirchen-Vluyn w Niemczech i John Learned z uniwersytetu Hawaii w Manoa stwierdzili, że środki dyspresyjne wszystkich 10 wybuchów ,,są wielokrotnością jednego numeru: 187,5″ (patrz wykres). Dokładna analiza danych wskazuje, że mamy doczynienia z pięcioma różnymi źródłami wybuchów – wszystkie rozmieszczone w regularnej odległości od Ziemi – miliardy lat świetlnych.

Może to tylko przypadek

Ci sami naukowcy wspominają zarazem, że istnieje prawdopodobieństwo 5 do 10 000, że wzór jest zbiegiem okoliczności – dodają zarazem, że jeżeli dane są prawdziwe, jest to bardzo trudne do wytłumaczenia zjawisko. Obiekty kosmiczne mogą za pośrednictwem nieznanego nam ale naturalnego procesu, wytwarzać impulsy układające się w logiczny schemat. Możliwa jest też hipoteza jakoby ziemskie teleksopy odbierały sygnał tajnego satelity szpiegowskiego.

Wiadomość od obcych cywilizacji

Na dzień dzisiejszy, żadne ze znanych nam praw fizyki nie jest w stanie wytłumaczyć tego zjawiska dlatego, musimy także założyć wersję, że jego źródłem jest inteligentne działanie ludzi lub innych cywilizacji. W tej kwestii astronomowie od dawna spekulowali, że matematycznie logiczne transmisje np. z liczbą PI lub liczbami pierwszymi mogą być sygnałem obcych cywilizacji.

Zakładając taki scenariusz, należy wspomnieć, że sygnały FRB nie są najłatwiejszymi przekazami jakie obce, inteligentne istoty mogłyby nam wysłać. Maura McLaughlin z uniwersytetu West Virginia, która była częścią zespołu, który jako pierwszy odkrył FRB twierdzi, że sygnały te muszą być nadawane z ogromną ilością energii aby mogły się rozprzestrzenić na wielu częstotliwościach a nie jedynie docierać na wąskim paśmie radiowym.

W rezultacie powyższych rozważań, Hippke komentuje ,,jest tutaj coś naprawdę interesującego co musimy zrozumieć. To będzie albo nowa fizyka (np. nowy rodzaj pulsara) lub jeśli wykluczymy wszystko inne – obca cywilizacja".

newscientist.com
Tytuł: Odp: SF na serio.
Wiadomość wysłana przez: Darion w 19 Marzec 2016, 11:55:52
W styczniu nic. W lutym też nic. Ale w marcu człowiek musi wziąć w swoje dwie ręce pudło i iść z nim przez pięć minut bez możliwości postawienia na ziemi. I od razu swędzi nas nos...!

I tak za każdym razem. Jakby ktoś specjalnie poddawał nas jakiejś próbie. Jakby człowiek brał w tym czasie udział w jakimś teście, gdzie specjalnie symuluje mu się pewne sytuacje. W jakimś tam celu. Dodajmy to, dodajmy mu tamto - sprawdzimy jak zareaguje. Nic wielkiego się nie dzieje, to tylko zwykła symulacja. Jak w filmie "Pamięć absolutna". Albo "Matrix". Wprawdzie wszystko wydaje nam się prawdziwe, ale tak naprawdę tylko to sobie wyobrażamy, wszystko jest w sumie bezpieczne...

W Matrixie ludzie żyli naprawdę - tylko śnili. A co jeśli w ogóle jesteśmy totalną symulacją? Tylko tym snem...?

Znany astrofizyk i laureat nagrody Nobla George Smoot uważa, że cały nasz wszechświat jest taką właśnie symulacją. A my żyjemy jakby w programie komputerowym.
Ciekawy pogląd. Uważacie, że ma to sens? Może warto zapoznać się z jego przemyśleniami. informacje można znaleźć w necie.


Tytuł: Odp: SF na serio.
Wiadomość wysłana przez: StaryM w 20 Marzec 2016, 15:33:12
Cytat: Darion w 19 Marzec 2016, 11:55:52Znany astrofizyk i laureat nagrody Nobla George Smoot uważa, że cały nasz wszechświat jest taką właśnie symulacją. A my żyjemy jakby w programie komputerowym.
Ciekawy pogląd. Uważacie, że ma to sens? Może warto zapoznać się z jego przemyśleniami. informacje można znaleźć w necie.
Nie ma sensu. ;)

Tytuł: Odp: SF na serio.
Wiadomość wysłana przez: Darion w 22 Marzec 2016, 18:43:34
Nie tak dawno, bo w roku ubiegłym, Senat USA uchwalił ustawę o "przestrzeni kosmicznej", która reguluje kwestie prawne w sprawie firm chcących eksploatować przemysłowo planetoidy. Zachęcić to ma do rozwinięcia prywatnego przemysłu kosmicznego związanego z wydobywaniem surowców z tych ciał niebieskich. Amerykanie zawsze mieli smykałkę do interesów. Ale czy tym razem dobrze wszystko policzyli?
Tytuł: Odp: SF na serio.
Wiadomość wysłana przez: Darion w 28 Marzec 2016, 18:55:50
Program badawczy SETI zajmujący się poszukiwaniem życia pozaziemskiego otrzymał kolejny pokaźny zastrzyk gotówki na dalsze badania. Prócz tego otrzymał również wsparcie wielu znanych osobistości ze świata nauki, między innymi Stephena Hawkinga.
Co ciekawe to wsparcia finansowego postanowił udzielić Jurij Milner, rosyjski miliarder. W przeciągu dekady Search Search for Extraterrestrial Intelligence pozyska w ten sposób 100 milionów dolarów. Pozwoli to zakupić sprzęt naukowy najnowszej generacji umożliwiający obserwację kosmosu w poszukiwaniu obcego życia (cywilizacji). Stephen Hawking jest mocno przekonany, że gdzieś tam musi istnieć życie - i to takie podobne do naszego.
Przekazane wsparcie jest znaczne mając na uwadze to, że przez ostatnie kilka lat na ten cel uzbierano jedynie coś około pół miliona dolarów. Program będący swego rodzaju w uśpieniu ma mocno ruszyć do przodu. Ale...
"Jeśli kosmici kiedykolwiek nas odwiedzą, myślę że rezultat może być podobny do tego, gdy Krzysztof Kolumb odkrył Amerykę, co nie skończyło się zbyt dobrze dla rdzennych Amerykanów".
/tenże Hawking/
Tytuł: Odp: SF na serio.
Wiadomość wysłana przez: Darion w 29 Marzec 2016, 11:07:26
27 marca minęła kolejna rocznica śmierci Stanisława Lema.

Przede wszystkim futurolog...

"O najwyższym stopniu wyrazistości użytych przez niego środków językowych świadczą opisy przynajmniej dwóch fantastycznych krajobrazów. Można przerzucić i tysiąc fantastyczno-naukowych książek, a nie znajdzie się tak widowiskowych opisów wymyślonych fenomenów, jak w opowieściach o tworach Solaris - zagadkowych symetriadach, mimoidach, górodrzewach, długoniach, chyżach itd. oraz o Lesie Birnam na Tytanie ("Fiasko"), który, co prawda w odróżnieniu od szekspirowskiego nigdzie nie idzie, ale za to wciąż się zmienia."
/Władimir Borisow/

Właśnie sobie odświeżyłem jego "Bajki robotów". Niby takie na luzie, pełne humoru (zdecydowanie absurdalnego), to jednak z każdym napisanym zdaniem otrzymujemy literaturę najwyższego sortu.
Po prostu sprzężenie zwrotne zawrotne...
Tytuł: Odp: SF na serio.
Wiadomość wysłana przez: StaryM w 29 Marzec 2016, 12:20:31
Zachwycamy się często zdolnościami Verne'a do przewidywania wynalazków z przyszłości. I słusznie. Przewidział lot na księżyc. Powstanie okrętów podwodnych o napędzie elektrycznym (pod wodą wszystkie napędzane są silnikami elektrycznymi).
Pokazywał jak ważna jest nauka i technika.
Ale warto docenić i Lema. Co prawda mniej się zajmował futurologią niż Verne, ale miewał przebłyski geniuszu w tym zakresie. w "Powrocie z gwiazd" znajdziemy taki oto fragment:
Całe popołudnie spędziłem w księgarni. Nie było w niej książek. Nie drukowano ich już od pół wieku bez mała. A tak się na nie cieszyłem, po mikrofilmach, z których składała się biblioteka ,,Prometeusza". Nic z tego. Nie można już było szperać po półkach, ważyć w ręce tomów, czuć ich ciężaru, zapowiadającego rozmiar lektury. Księgarnia przypominała raczej elektronowe laboratorium. Książki to były kryształki z utrwaloną treścią. Czytać można je było przy pomocy optonu. Był nawet podobny do książki, ale o jednej, jedynej stronicy między okładkami. Za dotknięciem pojawiały się na niej kolejne karty tekstu. Ale optonów mało używano, jak mi powiedział robot-sprzedawca. Publiczność wolała lektony — czytały głośno, można je było nastawiać na dowolny rodzaj głosu, tempo i modulację. Tylko naukowe publikacje o bardzo małym zasięgu drukowano jeszcze na plastyku imitującym papier. Tak że wszystkie moje zakupy mieściły się w jednej kieszeni, choć było tego prawie trzysta tytułów. Garść krystalicznego zboża – tak wyglądały książki.
Czytniki ebooków? Troszkę może inaczej wyglądają dzisiaj, ale tak, to właśnie przewidział Lem.
Więcej na:
http://belfer.one.pl/2014/07/04/garsc-krystalicznego-zboza/
Tytuł: Odp: SF na serio.
Wiadomość wysłana przez: Darion w 05 Maj 2016, 21:50:20
Zwierzątka łasicowate dają się we znaki nie tylko kierowcom przegryzając im kable w samochodzie.
Ostatnio z tego powodu naukowcy zmuszeni byli wyłączyć największy na świecie akcelerator cząstek - Wielki Zderzacz Hadronów. Rzecznik CERN poinformował, że na terenie obiektu pojawił się mały futrzany intruz, który przegryzł jeden z przewodów zasilających to urządzenie. Zwierzątko swój czyn przypłaciło życiem. Naprawa zajmie chwilkę, ale sam rozruch maszyny potrwa już dłużej. Incydent wydarzył się 30 kwietnia - planowany powrót pracy na pełnej mocy - najwcześniej w połowie maja.




Tytuł: Odp: SF na serio.
Wiadomość wysłana przez: Darion w 05 Czerwiec 2016, 11:52:53
Brzmi niesamowicie, jak scenariusz z filmu SF, ale to prawda.

Pierwsze wzmianki o dziwnym satelicie na orbicie okołoziemskiej pojawiły się w latach pięćdziesiątych. Początkowo uważano, że to, co wypatrzono na orbicie to tajny rosyjski satelita. Sprawa stała się znana w prasie, a dziwaczny obiekt nazwano Black Knight, czyli czarny rycerz.
Wiele źródeł potwierdzało, że faktycznie coś przesyłało sygnał radiowy i trwało to nieprzerwanie przynajmniej od czasu, gdy ludzie nauczyli się rejestrować takie rzeczy. Pojawiła się teoria, że pierwszym, który odebrał ten sygnał był Nicola Tesla i miało to być w 1899 roku po wybudowania urządzenia radiowego wysokiego napięcia, co miało miejsce w Colorado Springs. Przez następne dekady coraz częściej pojawiały się doniesienia o rzekomo odkodowanych transmisjach z satelity pozaziemskiego orbitującego wokół Ziemi.
  Sygnał radiowy, jaki wysyła ta sonda został też podobno odkodowany przez radioamatora nasłuchującego przestrzeni kosmicznej. Twierdzi on, że zarejestrował emisje, które wyglądały na przesyłanie koordynatów gwiezdnych jak twierdził sygnał był skierowany w stronę podwójnego systemu gwiezdnego Epsilon Boötis. To stąd właśnie wzięto szacunki, co do wieku urządzenia, ponieważ system ten, o ile był miejscem pochodzenia sondy, znajduje się około 13 tysięcy lat świetlnych od Ziemi.
Jakkolwiek takie objawienia mogą brzmieć dziwacznie to obiekt jest jak najbardziej realny i znajduje się na oficjalnych zdjęciach udostępnionych przez NASA, każdy może sprawdzić, co tam widzi.   Obiekt znajdował się na polarnej orbicie ( idealnej do mapowania powierzchni Ziemi) i zmierzał w przeciwną stronę niż większość ziemskich satelitów, czyli z zachodu na wschód.
   Wiadomo, że w pewnym okresie obiektem tym interesowała się organizacja Grumman Aircraft Corporation. Prowadzono wnikliwe obserwacje, ale rezultaty utajniono. W tej chwili nie ma już pewności, że ta sonda dalej znajduje się w przestrzeni kosmicznej. Zapewne, gdyby tylko ludzkość zdołała dokonać bezpiecznej deorbitacji zrobiono by to, dlatego nie wiadomo, czy jeszcze ten "czarny rycerz" znajduje się nad naszymi głowami.
Tytuł: Odp: SF na serio.
Wiadomość wysłana przez: Darion w 07 Czerwiec 2016, 06:56:07
Robert Lanza w swojej książce "Biocentryzm: jak życie i świadomość są kluczem do zrozumienia natury wszechświata" uważa, że wraz z życiem człowieka nic tak naprawdę się nie kończy; życie trwa nadal i jest wieczne.

Jako, że naukowiec interesował się zarówno fizyką, mechaniką kwantową i astrofizyką a na co dzień jest też wybitnym specjalistą w zakresie medycyny regeneracyjnej. Zajmował się badaniami nad komórkami macierzystymi a jeszcze wcześniej brał udział w programie klonowania zwierząt z gatunków zagrożonych - zapoczątkował teorię biocentryzmu, którą obecnie głosi.

A głosi on mianowicie, że świadomość jest podstawą wszechświata. I to ona tworzy ten cały materialny wszechświat a nie odwrotnie. Wykazuje, że "prawa natury i wszystkie stałe kosmologiczne wydają się być doskonale dostrojone właśnie do tego, aby to życie mogło istnieć".

Stąd jego główny wniosek: "inteligencja istniała przed materią".

Choć to wszystko wydaje się na pierwszy rzut oka dziwne, to nie będzie takim jeśli wspomożemy się tutaj przypadkiem zwanym paradoksem obserwatora.
"Na poziomie kwantowym sam fakt obserwacji danego układu odniesienia ingeruje w ten układ determinując konkretny stan. Oznacza to, że bez obserwatora zjawiska fizyczne mogą po prostu nie istnieć" - czytamy.

Jego teoria biocentryzmu zakłada, że śmierć świadomości nie istnieje. Po prostu.
Jest ona tylko wytworem naszych myśli. Ludzie z automatu zakładają jej śmierć, gdy następuje śmierć ciała. Jeśli tylko jednak uznamy, że "to świadomość wytwarza nasz organizm i określa go niczym sygnałem telewizyjnym, określa się to, co potem widać w odbiorniku, to staje się oczywiste, że fizyczny rozpad naszej powłoki nie jest końcem naszej świadomości".
A dalej: "Po prostu świadomość istnieje poza ograniczeniami narzucanymi nam przez czas i przestrzeń. Innymi słowy nie jest ona lokalnie przypisana do ciała, tylko jest obiektem kwantowym z zasady nieprzypisanym do miejsca. Jest obiektem, który określa się w trójwymiarowej przestrzeni dzięki zjawisku dekoherencji kwantowej, czyli ostatecznej siły determinującej kierunek, w którym podąży dany układ kwantowy".
Innymi słowy, chociaż ciało człowieka może być martwe, to jednak zawsze będzie istniał gdzieś inny wszechświat, inne miejsce, w którym to ta nasza świadomość będzie mogła się określić i zyskać tymczasowe przypisanie do czasu i przestrzeni.

Autor książki jest przez niektóre środowiska naukowe uważany za jednego z kilku najwybitniejszych naukowców jacy obecnie żyją.
Tytuł: Odp: SF na serio.
Wiadomość wysłana przez: Darion w 14 Czerwiec 2016, 20:24:55
Czyli jednak. Mówisz i masz.

Są informacje o tym, że specjaliści z NASA przetestowali w próżni "relatywistyczny napęd elektromagnetyczny" czyli "EM Drive". Działanie takiego napędu jak mówią o nim sami naukowcy łamie prawa fizyki. Jeśli on rzeczywiście działa tak jak go opisują, to taka podróż na Księżyc będzie w przyszłości trwać kilka godzin. A na Marsa - maksymalnie 70 dni.
Prace nad napędem trwają od 2001 roku. Podstawy opracował Roger J. Shawyer z Satellite Propulsion Research Ltd.
Silnik pracuje dzięki falom elektromagnetycznym - nie potrzeba więc zabierać ze sobą setek ton "tradycyjnego" paliwa rakietowego. Wszystkie badania są okryte tajemnicą stąd też świat nauki podchodzi do tych wszystkich rewelacji z dystansem. Ale to co "przeciekło" pozwala juz na snucie marzeń o podboju sąsiednich galaktyk...

http://www.nasaspaceflight.com/2015/04/evaluating-nasas-futuristic-em-drive/
Tytuł: Odp: SF na serio.
Wiadomość wysłana przez: zetempowiec w 15 Czerwiec 2016, 17:45:56
A kosmici jeszcze nie opanowali tego napędu? Dlaczego tu do nas nie przylecieli? Jakoś mi się to kojarzy wszystko z "Dniem niepodległości". ;)
Tytuł: Odp: SF na serio.
Wiadomość wysłana przez: Mack w 15 Czerwiec 2016, 23:04:00
Jak ktoś jeszcze nie widział to polecam :
Ex Machina http://www.filmweb.pl/film/Ex+Machina-2015-686419

Tytuł: Odp: SF na serio.
Wiadomość wysłana przez: Darion w 04 Lipiec 2016, 21:54:04
Chociaż nie mamy własnego przemysłu samochodowego to na AGH trwają badania a także testy pierwszego polskiego prototypu samochodu tak zwanego autonomicznego. To znaczy takiego, gdzie do poruszania się nim po drogach publicznych nie będzie wymagany w ogóle kierowca.
Samochodzik nazywa się Delphi (to od sponsora badań) EVE-1 i potrafi doskonale rozpoznawać znaki drogowe czy jakieś inne przeszkody na drodze (wtargnięcie pieszego na jezdnię).
Samochodzik jest mały, porusza się wolno (20 km/h) - nie jest tak zaawansowany jak inne tego typu pojazdy (np. Google'a) ale jak zapewniają na uczelni - takie samochody to przyszłość.

ps: jak na razie to odnotowano już (na Florydzie) pierwszy wypadek z udziałem takiego samochodu (Tesla) w którym zginął człowiek (tester siedzący w tym pojeździe). Samochód "nie spostrzegł" białej naczepy ciężarówki na tle jasnego nieba; nie zostały uruchomione hamulce.
Tytuł: Odp: SF na serio.
Wiadomość wysłana przez: Darion w 22 Sierpień 2016, 21:38:37
We Francji żyje pewien człowiek, który "nie ma mózgu". To znaczy ma go tylko 10 procent. Resztę stanowi płyn mózgowo-rdzeniowy. Co ciekawe nie wyróżnia się on niczym od każdego innego "normalnego" człowieka. Jest bowiem równie sprawny co inni ludzie - ma też żonę, dzieci, normalną pracę...
Nauka bada jego "przypadłość" już od dziesięciu lat. Naukowców najbardziej zastanawia fakt, że człowiek ten jest w pełni świadomy chociaż nie posiada 90 procent neuronów. Nie posiada właśnie tych regionów w mózgu, które nauka przez ostanie dziesięciolecia określała jako siedziska ludzkiej świadomości...
Odpowiedzią ma być ponoć zaproponowana przez Axela Cleeremansa (psycholog kognitywista) jego teoria nazwaną tezą radykalnej plastyczności. W wielkim skrócie: "mózg charakteryzuje się niesamowitą elastycznością i potrafi dostosować się niemal do każdych warunków".
Proste.
:)

http://www.sciencealert.com/a-man-who-lives-without-90-of-his-brain-is-challenging-our-understanding-of-consciousness
Tytuł: Odp: SF na serio.
Wiadomość wysłana przez: Darion w 06 Wrzesień 2016, 20:45:53
Człowiek. Korona stworzenia.

Taaa...

Tytuł: Odp: SF na serio.
Wiadomość wysłana przez: Darion w 27 Grudzień 2016, 08:32:24
Komu bycie obywatelem ziemskiego państwa już nie odpowiada, może zostać obywatelem Asgardii...

W październiku tego roku ogłoszono pierwszy w historii ludzkości projekt, który zakłada zbudowanie państwa poza naszą planetą.
Ten ambitny plan zapowiedział Igor Ashurbeyli, przewodniczący instytutu Aerospace International Research Center (AIRC), który nawiązał współpracę z grupą naukowców, inżynierów, przedsiębiorców i ekspertów prawnych. Postawił on przed sobą cel stworzenia zupełnie nowego, niezależnego państwa kosmicznego.

Choć to brzmi niesamowicie, to projekt szybko się rozwija. Ashurbeyli pragnie, aby nowe państwo zostało przede wszystkim uznane przez Organizację Narodów Zjednoczonych. Państwo to będzie posiadać własną flagę i hymn. Mieszkańcy będą mogli tam żyć tak jak w każdym innym kraju na naszej planecie, z dowodem i paszportem. Rzecz jasna na razie będą żyli jeszcze na Ziemi, ale w przyszłości, gdy stanie się to tylko możliwe, będą mogli ją opuścić i wyruszyć do nowego państwa, gdzie osiedlą się tam na stałe.

Ashurbeyli oświadczył, że każdy może zostać obywatelem Asgardii - wystarczy po prostu wypełnić odpowiedni wniosek. Chwyciło. W ciągu 40 godzin od ogłoszenia tego projektu blisko 100 tysięcy ludzi z ponad 200 państw (ziemskich) wyraziło taką chęć.
Chcąc zostać obywatelem Asgardii, wystarczy wypełnić tylko ten wniosek: http://asgardia.space/citizenship
Tytuł: Odp: SF na serio.
Wiadomość wysłana przez: WOY w 31 Grudzień 2016, 21:29:01
O matko bez "pisu", "po" i reszty wiochy z Wiejskiej ;D ;D ;D
Kiedy odlatują????
Tytuł: Odp: SF na serio.
Wiadomość wysłana przez: StaryM w 31 Grudzień 2016, 21:41:03
Cytat: WOY w 31 Grudzień 2016, 21:29:01Kiedy odlatują????
Czekaj WOY, też lecę. Tylko spakuję gramofon i płyty...
Tytuł: Odp: SF na serio.
Wiadomość wysłana przez: WOY w 31 Grudzień 2016, 21:44:47
 ;D ;D ;D
Tytuł: Odp: SF na serio.
Wiadomość wysłana przez: StaryM w 31 Grudzień 2016, 22:53:48
Żadne śmiechy...
Tytuł: Odp: SF na serio.
Wiadomość wysłana przez: Darion w 15 Styczeń 2017, 11:21:17
Japońska firma ubezpieczeniowa Fukoku Mutual Life Insurance poinformowała, że aby uzyskać bardziej wydajniejszych (i głównie tańszych) pracowników, wdraża u siebie programy sztucznej inteligencji bazujące na opracowanym przez IBM systemie Watson Explorer.
W najbliższym czasie zastąpią one przeważającą liczbę zatrudnionych tam pracowników ludzkich. Programy będą analizować wszelkie dane, na podstawie których będzie potem można obliczyć wysokość odszkodowań.
Wyliczono, iż te oprogramowania pomogą zwiększyć wydajność pracy nawet o 30 procent. Jest to bardzo opłacalne i inwestycja ma się zwrócić w ciągu pierwszych dwóch lat. Kolejną firmą chętną na zatrudnienie "sztucznej inteligencji" w miejsce swoich pracowników jest także firma z branży ubezpieczeniowej - Dai-Ichi Life Insurance.

Czy to nie jest jakiś początek końca...?

Roboty wyprodukują towar, automaty będą je sprzedawać, autonomiczne boty bez problemu dostarczać. Tylko czy ludzie pozbawieni pracy i zarobków... kupią?
Tytuł: Odp: SF na serio.
Wiadomość wysłana przez: StaryM w 15 Styczeń 2017, 11:32:22
Nihil novi. Już dziś prawie wszędzie to komputerowe programy dokonują takich wyliczeń. Natomiast AI nadal się nie da zatrudnić do sprzedaży czegokolwiek. Sztandarowy projekt Microsoftu podłączony na dobę do internetu szybko nauczył się nienawiści, rasizmu i przeklinania. Życzę Japończykom powodzenia.
Automatyczny sprzedawca po dobowym kontakcie z klientami dzwoni do kolejnego klienta:
- Ty k*** je*** czarnuchu, mam dla ciebie pier*** ofertę, w ch*** dobrą, ale jak się nie zgodzisz to tak cię je*** że posrasz się w gacie...
Tytuł: Odp: SF na serio.
Wiadomość wysłana przez: Bertrand w 15 Styczeń 2017, 15:39:24
SF na serio? Proszę bardzo -

http://strefatajemnic.onet.pl/ufo/dowod-na-istnienie-ufo-chilijskie-wojsko-ujawnia-zaskakujace-nagranie/k7j8jb
Tytuł: Odp: SF na serio.
Wiadomość wysłana przez: Darion w 21 Styczeń 2017, 11:00:10
Asgardia.

Już ponad 500 000 osób z całego świata złożyło wnioski o przynależność do tego kosmicznego państwa. Oczywiście Chińczycy stanowią największy odsetek (to po co wymyślać świat na nowo :)   ).
Polaków jest jakieś dwa i pół tysiąca. Jest też już pierwszy nowo narodzony Asgardczyk (oboje rodziców ma to obywatelstwo).
Kilka dni temu ogłoszono formowanie pierwszych ministerstw. Ministerstw ma być 12. Najciekawsze jest to ostatnie. Jego nazwę i przeznaczenie w tegorocznych wyborach (czerwiec) mają określić sami obywatele. Nieoficjalnie mówi się, że nad prawidłowością przebiegu tych demokratycznych wyborów mają czuwać czołowi ziemscy obrońcy demokracji. Zapowiada się więc spokojny czerwiec w kraju. :)
Tytuł: Odp: SF na serio.
Wiadomość wysłana przez: Darion w 28 Styczeń 2017, 10:23:03
Dusza człowieka zamieszkuje jego ciało i z chwilą śmierci opuszcza je. Ta dusza/świadomość jest nieśmiertelna i wiecznie żywa.

Tak uważa wielu znanych i szanowanych naukowców. A ostatnio dołączył do nich sir Roger Penrose, brytyjski fizyk i matematyk - otrzymał tytuł szlachecki z rąk angielskiej królowej za prace z teorii relatywistycznej. Wiele lat współpracował ze Stephenem Hawkingiem.

Stwierdza on, że dusza ludzka jest u człowieka zbiorem informacji przechowywanych na poziomie kwantowym. Uważa także, że potrafi udowodnić ich (jej) przechowywanie w tak zwanych mikrotubulach w ludzkich komórkach skąd uwalniają się po śmierci organizmu. Natomiast w przypadku "śmierci chwilowej" informacja kwantowa uwalnia się i powraca, gdy ciało zostanie na powrót przywrócone do życia. Naukowiec uważa, że w ten sposób odbywają się na całym świecie doświadczenia z tak zwanego pogranicza śmierci.
Sir Roger nie jest w tych przemyśleniach osamotniony; tak samo uważają naukowcy z Instytutu Fizyki Maxa Plancka z Monachium. Między innymi były szef tegoż instytutu - dr Hans-Peter Dürr.

Tytuł: Odp: SF na serio.
Wiadomość wysłana przez: WOY w 28 Styczeń 2017, 10:37:58
Co za bzdury ;D
I pewnie im za to jeszcze płacą.
Tytuł: Odp: SF na serio.
Wiadomość wysłana przez: StaryM w 28 Styczeń 2017, 10:55:31
Nie wiem, czy płacą. Te bzdety na temat duszy opowiadają bowiem BYLI naukowcy z tych instytutów.
Tytuł: Odp: SF na serio.
Wiadomość wysłana przez: Darion w 29 Styczeń 2017, 11:38:09
Kto tam to wie na pewno...

Kiedyś nie dawano wiary, że ziemia jest okrągła, że gładkie stalowe koła mogą poruszać się po gładkich stalowych szynach (spór trwał aż 11 lat zanim zwyczajnie przeprowadzono... doświadczenie), że maszyny cięższe od powietrza mogą latać, że z nieba spadają kamienie,...

Tytuł: Odp: SF na serio.
Wiadomość wysłana przez: Darion w 20 Luty 2017, 17:42:28
Dzięki teleskopowi Apache Point Observatory (Nowy Meksyk), naukowcy postanowili przeanalizować skład 150 tysięcy gwiazd naszej Drogi Mlecznej. Wykorzystano do tego celu tak zwaną metodę spektroskopową.
Szczególnie ciekawiły ich takie pierwiastki jak wodór, węgiel, azot, fosfor, siarkę oraz oczywiście tlen. Te pierwiastki, które składają się na budulec istot żywych na naszej planecie.
Dostrzeli ich bardzo wysoką koncentrację w samym centrum Drogi Mlecznej. Sam człowiek aż w 97% składa się z dokładnie tych samych elementów, jakie można znaleźć w gwiazdach.
Można powiedzieć, że potwierdzono słuszność dla teorii panspermii - słusznym może być też powiedzenie "z prochu powstałeś..."

http://www.sdss.org/press-releases/the-elements-of-life-mapped-across-the-milky-way-by-sdssapogee/
Tytuł: Odp: SF na serio.
Wiadomość wysłana przez: Darion w 30 Marzec 2017, 07:01:31
Ale to wszystko pędzi do przodu. To co było rano, wieczorem jest już przestarzałe...



Firma Sony opatentowała niezwykłą soczewkę kontaktową. Połączenie soczewki z kamerą. I teraz wystarczy mrugnąć żeby zrobić na przykład zdjęcie.
Tyle, ze człowiek stale mruga :)
Jednakże specjalny sensor jest w stanie odróżnić zwykłe mrugnięcie od tego "właściwego".

Urządzenie Sony będzie wyposażone w specjalne piezoelektryczne czujniki, które każdy ruch oka przekształci w energię elektryczną. Można będzie wykonywać zdjęcia, kręcić filmiki, nawet przesyłać je z pomocą Wi-Fi dalej (to plany na przyszłość) - do komputera czy telefonu. Soczewki mogą także zawierać również funkcję powiększania obrazu, autofokus czy nawet stabilizację obrazu.

Założenia są takie, że za parę lat będzie to już zjawisko powszechne.
A jak tatuś ściągnie sobie odpowiednią aplikację, to będzie wiedzieć co jego córeczka robi na tym wyjściu z koleżanką :)

https://futurism.com/sonys-new-contact-lenses-let-record-store-everything-see/
Tytuł: Odp: SF na serio.
Wiadomość wysłana przez: Darion w 09 Lipiec 2017, 12:10:22
Koło jeziora
z wieczora
chłopcy wkoło biegały
I na żaby czuwały
Skoro która wypływała, kamieniem w łeb dostawała.
Jedna z nich, śmielszej natury,
wystawiwszy łeb do góry,
rzekła: «Chłopcy, przestańcie, bo się źle bawicie!
Dla was to jest igraszką, nam idzie o życie».


Czy ta bajeczka Ignacego Krasickiego może posłużyć nam za przestrogę w poniższym?

Naukowcy z Uniwersytetu Harvarda pragną sprawdzić czy za pomocą rozpylanych w atmosferze chemikaliów da się ją skutecznie ochłodzić. Doświadczenie wstępnie ma kosztować 20 milionów dolarów.

Trzeba tylko w wysokich partiach ziemskiej atmosfery rozpylić drobinki celem odbijania promieni słonecznych. Teoria ta już od dawna zaprzątała im głowy. Teraz postanowili zadziałać. Doświadczenie ma ruszyć z początkiem 2020 roku. Rozpylane będą różne środki aby sprawdzić, które najlepiej nadają się do tego celu. Pułap wysokości określono na 20 kilometrów. Mają tam być umieszczone urządzenia rozpylające. Powstała w ten sposób sztuczna chmura tychże drobinek będzie badan pod kątem przydatności w odbijaniu promieniowania. Na początek będzie to woda (kryształki lodu), potem ma być węglan wapnia i tlenek aluminium.

Efekt cieplarniany wywołany rzekomo działalnością człowieka jest tak naprawdę tylko teorią. Ma tyle potwierdzeń co zaprzeczeń. Ostatnie badania wskazują bardziej na cykle w kosmicznej skali czasu niż na nas. Czy bawienie się w poprawianie klimatu jest sensowne?

Czy jest ono bezpieczne?

Wielu ekspertów jest temu stanowczo przeciwnych. Wprowadzić do atmosfery cokolwiek jest łatwe. A jak to potem odwrócić, kiedy okaże się, że postąpiono źle?
Zmiana ilości energii dostarczanej na naszą planetę ma bardzo istotny wpływ na temperaturę, pogodę, obieg wody... Na produkcję żywności i samo nasze życie. Wszędzie panuje względna równowaga. A jeśli my ją teraz zaburzymy?

Naukowcy z Harvardu przyznają temu rację, ale... Ale chcą przeprowadzić eksperyment, by wykazać wpływ aerozoli na zmianę temperatury czy inne parametry atmosfery.
Eksperyment ma być traktowany jako lokalny i nie mieć żadnych skutków ubocznych. W teorii. A czy w skali makro, o ile wcześniej eksperyment ze sztuczną regulacją temperatury się powiedzie, jesteśmy w stanie też to kontrolować?

Czy szykujemy sobie właśnie koniec świata?
Tytuł: Odp: SF na serio.
Wiadomość wysłana przez: Darion w 28 Sierpień 2017, 21:56:10
Pewna Wróżka Zębuszka w postaci dentysty dr Michaela Zuka z Kanady kolekcjonuje zęby, pisze o nich książki... (oczywiście rozchodzi się o zęby sławnych ludzi); właśnie nabyła za 20 000 funtów ząb Johna Lennona. Suma astronomiczna jak za ząb nawet sławnego Beatlesa.
Ale okazało się, że dr Zuk ma niesamowity plan odnośnie tego zęba. Przyznał się on do współpracy z amerykańskimi naukowcami, którzy mają mu pomóc w uzyskaniu DNA muzyka. Postanowił on bowiem sklonować Johna Lennona.
Osobiście nie mam nic przeciwko temu, ale czy pierwszy nie powinien być jednak Elvis? 
:)
http://www.mirror.co.uk/news/weird-news/beatles-fan-clone-john-lennon-2204442
Tytuł: Odp: SF na serio.
Wiadomość wysłana przez: Mack w 29 Sierpień 2017, 13:28:03
Do sklonowania Lennona potrzebny jest włos a nie ząb ;)



Tytuł: Odp: SF na serio.
Wiadomość wysłana przez: Darion w 29 Sierpień 2017, 21:35:40
A czy ktoś wie czy bliźnięta jednojajowe mają absolutnie te same DNA?
Tytuł: Odp: SF na serio.
Wiadomość wysłana przez: Darion w 17 Październik 2017, 22:03:30
No, w końcu się doczekaliśmy!

Amerykańska firma Backyard Brains opracowała  technologię zmieniającą karaluchy w cyborgi.
Za 99 dolarów można już nabyć specjalny zestaw to umożliwiający. I trzeba zaopatrzyć się jeszcze w karaluchy odpowiedniej wielkości (większe lepsze). Na plecach insekta montuje się coś na podobe plecaka zawierającego mikrokontroler podłączany do czułek. Gdy już to wszystko mamy i zainstalujemy dalej jest jeszcze prościej. Wykorzystując technologię bluetooth i posiadanego smartfona z odpowiednią aplikacją możemy już przejąć nad naszym karaluchem kontrolę.

Twórcy tego cuda mówią o treściach edukacyjnych; dzięki temu ma narodzić się u najmłodszych chęć poeksperymentowania w domu (lub w szkole) z podstawami neurobiologii. Inni widzą tu wdrażanie negatywnych wzorcy zachowań ze względu na wykorzystywanie jakby nie patrząc żywych i niezależnych istot przerabiając je na bezwolne zabawki/narzędzia... Wywiązała się debata.

I popsuli mi humor.

http://www.sciencemag.org/news/2013/10/cyborg-cockroach-sparks-ethics-debate
Tytuł: Odp: SF na serio.
Wiadomość wysłana przez: Darion w 17 Październik 2017, 22:08:54
Może przywróci mi go ten oto zegarek. Odlicza czas do naszej... śmierci.

Twórca wynalazku uważa, że będąc bardziej świadomi upływającego czasu zaczniemy lepiej żyć i podejmować lepsze decyzje oraz cieszyć się każdą chwilą.

Hmm, no jakoś się nie cieszę....

https://www.kickstarter.com/projects/259499751/tikker-the-wrist-watch-that-counts-down-your-life
Tytuł: Odp: SF na serio.
Wiadomość wysłana przez: Darion w 27 Listopad 2017, 21:19:38
Jest taka teoria, która zakłada, że wszechświat jest tylko hologramem (przemawia za tym chociażby probabilistyczna natura rzeczywistości). A naukowcy coraz bardziej to udowadniają.

Jakieś dwadzieścia lat temu fizyk Juan Maldacena zasugerował istnienie niezwykłego modelu wszechświata. Grawitacja powstaje tam w wyniku nieskończenie cienkich strun. Struny te wibrując "tworzą" świat o 9 wymiarach plus czas. Lecz to wszystko może być jednak tylko wspomnianym hologramem zaś prawdziwa akcja dzieje się tak naprawdę w innym (bardziej płaskim) kosmosie pozbawionym grawitacji. Teoria ta nawet bardzo spodobała się fizykom, gdyż umożliwiała w końcu poradzenie im sobie z brakiem zgodności pomiędzy teorią grawitacji i fizyką kwantową.

Yoshifumi Hyakutake, profesor z Ibaraki University opublikował w tym temacie dwie prace w których dowodzi on, że ta koncepcja "ze strunami" jest jak najbardziej realna. Stosując założenia teorii strun obliczył sumiennie wszystkie parametry dla czarnej dziury - jej energię wewnętrzną, pozycję horyzontu zdarzeń, a jego współpracownicy policzyli energię wewnętrzną tego niskowymiarowego wszechświata bez grawitacji i oba obliczenia uzyskały względem siebie zgodność.
Jeszcze podchodzi się do tego ostrożnie, ale już słychać głosy, że coś jest na rzeczy.

A jednak matrix...

http://www.nature.com/news/simulations-back-up-theory-that-universe-is-a-hologram-1.14328
Tytuł: Odp: SF na serio.
Wiadomość wysłana przez: Darion w 14 Styczeń 2018, 12:07:33
"The Simpsons", serial animowany o niezbyt rozgarniętym facecie. Oglądając niektóre odcinki - chociaż to tylko film - człowieka aż boli...
Tymczasem jego scenariusz piszą osoby, które są w większości z wykształcenia matematykami. Stąd matematyka w filmie. W jednym z odcinków ("The wizard of evergreen terrace") główny bohater (Homer) napisał na tablicy równanie. Okazało się, że dzięki niemu otrzymano niemal dokładną masę bozonu Higgsa. Naukowcy z CERN pracujący na tym doszli do tego dopiero... 14 lat po emisji filmu :)

http://www.independent.co.uk/news/science/how-homer-simpson-discovered-the-higgs-boson-over-a-decade-before-scientists-10079006.html

Czy teraz czas na "Włatcy móch"...?
Tytuł: Odp: SF na serio.
Wiadomość wysłana przez: Darion w 13 Luty 2018, 20:57:41
W KIT (Instytut Technologiczny w Karlsruhe, Niemcy) skonstruowano magiczne pudełko. Samo pudełko możemy sobie normalnie i zobaczyć, i trzymać w ręku. Ale jeśli jakiś przedmiot do niego włożymy, to stanie się on dla nas... niewidzialny.
Wymiary tego pudełka nie są duże więc zniknąć w nim może na razie tylko klucz czy telefon. Do jego wykonania naukowcy użyli ekstra materiału rozpraszającego światło co w efekcie powoduje takie jego zakrzywienie, że znajdujący w środku drobiazg jest dla nas po prostu niewidoczny.

http://www.ibtimes.co.uk/invisibility-box-slows-bends-speeds-light-make-your-phone-keys-disappear-1499676

Fajne?
Eee...

Moja żona już dawno posiadła technologię, która powoduje znikanie kasy z mojego portfela. A to zwykły portfel skórzany. I to jest dopiero łał!

Tytuł: Odp: SF na serio.
Wiadomość wysłana przez: WOY w 13 Luty 2018, 21:48:52
Cytat: Darion w 13 Luty 2018, 20:57:41
Moja żona już dawno posiadła technologię, która powoduje znikanie kasy z mojego portfela. A to zwykły portfel skórzany. I to jest dopiero łał!
No to w mojej rodzinie, ekspertem w dziedzinie znikania pieniędzy jestem zdecydowanie.
JA
Tytuł: Odp: SF na serio.
Wiadomość wysłana przez: Darion w 18 Luty 2018, 13:26:04
Ale nie powiem, ostatnio udało mi się i z ostatniej "wyprawy" wróciłem z pięcioma nowymi płytami.




Smog Free Tower. To wynalazek Daana Roosegaarde'a. Technologia ma za zadanie niczym odkurzacz zasysać powietrze, które następnie poddaje filtracji. Pierwsza taka wieża antysmogowa zaczęła pracę w 2015 roku w Rotterdamie. W ciągu godziny oczyszcza aż 30 000 metrów sześciennych powietrza. Odzyskany w powietrzu węgiel jest gromadzony, potem poddawany obróbce wysokociśnieniowej aby w ostatecznoąci posłużyć do produkcji wyrobów jubilerskich. A ze sprzedaży ich pozyskane fundusze mają zasilić budowę kolejnych takich oczyszczaczy.
Właśnie jedna taka wieża antysmogowa powstała i zaczęła funkcjonować także u nas, w Krakowie.

http://www.dziennikpolski24.pl/region/wiadomosci-krakow/a/krakow-wieza-w-parku-jordana-bedzie-oczyszczac-powietrze,12932042/
Tytuł: Odp: SF na serio.
Wiadomość wysłana przez: Darion w 16 Marzec 2018, 07:02:36
"Poczułem, że to bardzo niesprawiedliwe. Dlaczego to stało się mnie". W tamtym momencie myślałem, że moje życie dobiegło końca. Nie miałem świadomości swojego potencjału. Dzisiaj, 50 lat później, jestem dość usatysfakcjonowany swoim życiem".

W wieku dwudziestu kilku lat dowiedział się o swojej chorobie i o tym, że zostało mu góra dwa lata życia. Dożył 76. Potęga umysłu.
Stephen Hawking (1942-2018)
Tytuł: Odp: SF na serio.
Wiadomość wysłana przez: Darion w 26 Kwiecień 2018, 21:25:11
Nie przepadam za motocyklami; wolę samochód. Na głowę nie pada... Ale takiego bym przygarnął. Na jednym litrze jakieś 500 kilometrów. W dodatku to kranówa.

http://www.euronews.com/2016/02/09/water-powered-motorbike-brainchild-of-brazilian-civil-servant
Tytuł: Odp: SF na serio.
Wiadomość wysłana przez: StaryM w 30 Kwiecień 2018, 21:02:22
Kiedyś w głębokim PRL był skecz kabaretowy o tym jak wynalazca zmajstrował pojazd na wodę. Zachwyt wielki. Ale na koniec pytają wynalazcę naukowcy skąd Bierze wodę? Pada odpowiedź, że z Wisły.
Skecz kończy się tak, że naukowcy zniechęceni mówią: "eeee", machają ręką ze zniechęceniem i po kolei wychodzą. Taka wtedy była czystość wody.  Ciekawe jak tam w Brazylii.
Tytuł: Odp: SF na serio.
Wiadomość wysłana przez: Darion w 27 Maj 2018, 20:59:02
Teraz każdy może mieć Rembrandta.

Holenderski ING + Microsoft = "Nowy Rembrandt".
Tak został nazwany ich wspólny projekt mający na celu przestudiowanie wszystkich 346 dzieł tego mistrza pędzla przez sztuczną inteligencję. Program komputerowy poznał w ten sposób styl malowania i w jego następstwie stworzył zupełnie nowy obraz... Rembrandta.


Tytuł: Odp: SF na serio.
Wiadomość wysłana przez: Darion w 29 Sierpień 2018, 18:55:37
Chcesz przeżyć? To się zmień.

Australijska Komisja Transportu Stanu Wiktoria wraz z zespołem specjalistów od medycyny, anatomii czy ekspertów od wypadków komunikacyjnych a także rzeźbiarzy - opracowali model człowieka, który ma być odporny na zderzenia z samochodami.
Graham, tak został nazwany, nie złamie karku gdyż w ogóle nie posiada szyi. Odpowiednie warstwy tkanki tłuszczowej ochraniają wiele narządów - nos, uszy. Mocne żebra i coś na podobieństwo pęcherzy powietrznych chronią jego organy wewnętrzne. Nogi bardziej się składają dzięki dodatkowej parze stawów...

Kliknij sobie na stronce w:
view Graham in 360*

www.meetgraham.com.au

Tytuł: Odp: SF na serio.
Wiadomość wysłana przez: Darion w 08 Wrzesień 2018, 11:56:04
A jednak...

Dwóch miliarderów chce przeznaczyć sporą sumę pieniędzy na uratowanie ludzkości. A konkretnie wyrwać ją z symulacji komputerowej, gdzie ludzkość wedle ich zapatrywania przebywa.
Tych dwoje bogaczy pragnie pozostać anonimowymi, lecz do podobnych wniosków doszedł także sam Elon Musk. Swego czasu stwierdził, że "każdy człowiek jest najwyraźniej wyłącznie tylko produktem komputerowej symulacji". Dodał, że według jego wyliczeń prawdopodobieństwo życia ludzi jednak w realnym świecie "wynosi zaledwie jeden do miliardów".

Ogromna suma pieniędzy przeznaczona na ten cel zainteresowała Dolinę Krzemową. (kto by się nimi nie zainteresował :)  ) I już dzięki pracującym tam naukowców powstaje "technologia", która pozwoli wyrwać ludzkość z tej iluzji.

A kiedy już otworzymy oczy naprawdę, czy otoczenie będzie dla nas równe atrakcyjne co sklep z płytami teraz...?  :)

https://www.businessinsider.com.au/tech-billionaires-want-to-break-humans-out-of-a-computer-simulation-2016-10
Tytuł: Odp: SF na serio.
Wiadomość wysłana przez: Darion w 27 Wrzesień 2018, 21:03:17
Firma Alkahest (USA) przeprowadziła eksperyment polegający na wstrzyknięciu starym myszom pewnej ilości ludzkiej krwi pobranej od młodych osób.
Badanie wykazało, że osocze młodej krwi umożliwiło regenerację takich organów jak serce, wątroba a nawet mózg. Wszystko to sprawiało, że po kilku tygodniach myszy zachowywały się jak całkiem młode osobniki przejawiając niesamowite siły witalne. Naukowcy twierdzą, ze to kolejny krok do zapewnienia człowiekowi wiecznej młodości i być może nieśmiertelności.

https://www.newscientist.com/article/2112829-blood-from-human-teens-rejuvenates-body-and-brains-of-old-mice/

A to już może być krok w kierunku następnej Elżbiety Batory...
Tytuł: Odp: SF na serio.
Wiadomość wysłana przez: StaryM w 27 Wrzesień 2018, 21:24:33
Tej metody już akurat próbowano. Współcześnie. Transfuzja młodej krwi nie przywraca młodości. Przekonał się o tym Hugh Hefner. I jak plotki głoszą, kilku innych miliarderów też. Od tysięcy lat długość życia ludzkiego nie zwiększyła się. Zwiększyła się średnia, czyli duży procent populacji dożywa dziś ponad 70, a nadal całkiem spory 80 i 90 lat, nieliczni dożywają koło setki. Kiedyś było podobnie, tyle że tych, którzy dożywali późnej starości było dużo mniej.
Tytuł: Odp: SF na serio.
Wiadomość wysłana przez: Darion w 27 Wrzesień 2018, 21:32:02
To nie dobrze...
:'(
Tytuł: Odp: SF na serio.
Wiadomość wysłana przez: Darion w 02 Grudzień 2018, 21:14:06
Oumuamua - teoria (z) Harvardu.

"Biorąc pod uwagę jego sztuczne pochodzenie, jedyną z możliwości jest to, że Oumuamua jest lekkim statkiem, pływającym po przestrzeni międzygalaktycznej jako pozostałość po bardziej zaawansowanym technologicznie wraku" - czytamy w artykule autorstwa Abrahama Loeba, profesora i kierownika katedry astronomii oraz Shmuela Bialy'ego, doktora habilitowanego z Harvard Smithsonian Center for Astrophysics."


https://edition.cnn.com/2018/11/06/health/oumuamua-alien-probe-harvard-intl/index.html
Tytuł: Odp: SF na serio.
Wiadomość wysłana przez: Darion w 25 Grudzień 2019, 10:32:56
Naukowiec Thomas Deuel ze Szwedzkiego Instytutu Neurobiologii oraz Uniwersytetu Waszyngtońskiego wraz ze swoim zespołem opracował urządzenie, które jest pierwszym instrumentem muzycznym obsługiwanym za pomocą myśli. Elektroencefalofon. W zasadzie jest to rodzaj takiej przystawki za pomocą której można obsługiwać na przykład wirtualne pianino.
Piętnastu chętnych umożliwiło ekipie naukowców "skalibrować" urządzenie. Wyobrażali sobie zaciskanie bądź otwieranie ręki a ekipa w tym czasie rejestrowała dane o aktywności w korze wzrokowej i korze ruchowej mózgu.
Po kalibracji osoby te korzystając jedynie z siły woli potrafili odtworzyć konkretne dźwięki obsługując wirtualną klawiaturę.

https://www.frontiersin.org/articles/10.3389/fnhum.2017.00213/full
Tytuł: Odp: SF na serio.
Wiadomość wysłana przez: Darion w 01 Marzec 2020, 12:10:31
Mało który kraj kojarzy się tak ze smokami jak Chiny. Są obecne w ich kulturze od zawsze. Czy ktoś je wymyślił? Może się to okazać wątpliwe. Wymyślamy teraz. Bo mamy teraz więcej (a może po prostu, że mamy go) czasu i staramy się go jakoś spożytkować. Kiedyś ludzkość cały czas przeznaczała prawie wyłącznie na przetrwanie. Nikt nie miał chwili wolnej z przeznaczeniem na "głupoty"...

W pólnocno-wschodnich rejonach Chin paleontolodzy znaleźli skamieliny latającego gada z rodziny pterozaurów, który swym wyglądem przypomina właśnie smoka. Jest też problem, bo gady te żyły jakieś 210-65 milionów lat temu. Wtedy nie było na świecie ani pół Chińczyka
Ale czy na pewno?   :)

https://www.wired.com/2012/02/guidraco-flying-dinosaur/