The best topic

*

Wiadomości: 3
Total votes: : 1

Ostatnia wiadomość: 13 Lipiec 2024, 19:41:13
Odp: Na starość też można prowadzić ... wysłana przez StaryM

U mnie dość czysto na Pomorzu. Po sztormie byłem w Ustce i jest tam sporo darmowego paliwa do pieców. Zapewne zapylenie się zwiększy. ;)
A man can never have enough turntables.

Chciałbym coś zrozumieć. Przecież ten stan zanieczyszczeń utrzymuje się od lat.
Odkąd pamiętam, śródmieście Łodzi w czynszowych kamienicach, jest opalane węglem w piecach kaflowych aby uzyskać ciepło. Nielicznych było stać na zamontowanie grzałek elektrycznych.
Temat zostaje wywołany na skutek ostatnich odkryć ekologicznych? ;D
Problem chyba tkwi w jakości opału. Bo to co wydobywamy i trafia do sprzedaży jest problemem.

Cytat: WOY w 10 Styczeń 2017, 17:10:33Przecież ten stan zanieczyszczeń utrzymuje się od lat.
I tak i nie.
Troszkę rozwinę, jak zacznę być nudny to trzeba przewinąć... ;)
W 1989 roku dość szybko zaczęła się  poprawiać sytuacja ekologiczna. Największym trucicielem wcześniej był przemysł. Na tym polu przez lata się poprawiało. Dziś nawet nasze elektrownie węglowe są stosunkowo bezpieczne ekologicznie. Elektrociepłownie miejskie mają tak wyśrubowane reżimy, że już dawno przestały kopcić. Pamiętam jakie kiedyś czarne kłęby snuły się nad ziemią i widzę, że dziś to ledwie wije się strużka siwego dymu.
Problemem dziś są piece domowe. Gdy zaczęła docierać do nas nowoczesność to bardzo wielu ludzi przechodziło na ogrzewanie olejowe lub gazowe (zarówno wspólnoty, jak i domki). Ale to nie było najtańsze, więc po pewnym czasie entuzjazm zmalał. Pojawiały się za to piece na "beleco". Szczególnie na wsiach to jest zmora. Odchodzenie od czystszych źródeł energii w kierunku wszelkich odpadów zaczęło się szczególnie od 2008 roku.
Dziś nie truje nas przemysł, który się unowocześnił i nawet huty i elektrownie tak nie smrodzą, ale trujemy się sami. Poziom zanieczyszczeń wzrasta zimą, bo wtedy ludzie grzeją. Palą plastikowe butelki, resztki mebli, jakieś odpadki drewnopodobne nasączone cholera wie jakimi chemikaliami. W moim mieście (które na mapie zanieczyszczeń przeważnie jest na zielono) centrum jest dość czyste, przeważnie ogrzewane z miejskiej ciepłowni. Choć w bezwietrzne dni czasem czuć ten smród z pieców. Natomiast fatalnie jest czasami na osiedlach, oddalonych od centrum, domków jednorodzinnych, gdzie mieszkańcy podtruwają się nawzajem.
Niestety świadomość ekologiczna Polaków jest do dupy. Najlepszym dowodem był transparent dotyczący dymu, który ekolodzy zawiesili na kominie z którego unosi się tylko para wodna. ;)
Nawet po swoich znajomych widzę, że wciąż im się wydaje, iż trują zakłady pracy, fabryki itp., a nie biorą pod uwagę tego, że te tysiące kominów
indywidualnych to się jednak sumują.
W moim mieście trwa intensywne połączanie budynków do miejskiej ciepłowni, są dopłaty, jak ktoś zrezygnuje z pieców i je usunie. Ale i tak się niektórzy nie zgadzają. I trują pozostałych.
A man can never have enough turntables.

Ekonomia, ekonomia... Ludzie nie poruszają się kilkunastoletnimi samochodami ze względu na to, że są wielkimi miłośnikami "klasyków".
Tutaj mapka, gdzie można na bieżąco sprawdzać stan zanieczyszczenia:
http://powietrze.gios.gov.pl/pjp/current


Stonsi zimową porą. Zima roku 1973...


@WOY

Zgadzam się ze StarymM. U mnie np. prezydent prowadzi idiotyczną politykę dogęszczania miasta, miasta o największym zaludnieniu na km/2 w Polsce. Powstają nowe bloki, osiedla, jest coraz mniej zieleni. Naturalne kanały wentylacyjne miasta zostały zabudowane, to samo dzieje się w Warszawie. Plany zagospodarowania przestrzennego tego nie uwzględniają lub wszyscy mają to w dupie jak przychodzi co do czego.
Niestety ale tzw. "domkersi" palą wszystkim czym się da, również rzeczami, które tróją nas na potęgę, zapominając, że w pierwszej kolejności zatruwają samych siebie, a nie sąsiada. Pokutuje niestety też myślenie w stylu "Wolnoć Tomku w swoim domku". Bardzo często nie dlatego, że nie mają czym opalać tylko dlatego, że chcą zaoszczędzić 10, 15 zł miesięcznie na ... wywózce śmieci.  Nie da się też nie zauważyć trendu ucieczki ludzi z dużych miast na obrzeża do domów jednorodzinnych, których z roku na rok przybywa. Do tego dochodzi np. jeszcze to, że dziś do Polski sprowadza się np. bardzo dużo taniego węgla ze wschodu, o bardzo złych parametrach, z dużą zawartością siarczanów itp. Niestety ale nie wszędzie da się też podłączyć do miejskiej sieci, a ogrzewanie gazowe jest stosunkowo drogie, to samo jest z olejowym, które stało się takim po bardzo dużej podwyżce Vatu na nie kilka lat temu. Inną kwestią jest też to, że ludzie wolą np. zainwestować w nową furę niż w wysoko skuteczny piec co czy docieplenie budynku.
Nie znam się, to się wypowiem.

Cytat: Darion w 10 Styczeń 2017, 20:21:12Ludzie nie poruszają się kilkunastoletnimi samochodami ze względu na to, że są wielkimi miłośnikami "klasyków".
Kilkunastoletnie samochody spełniają już normy czystości spalin, gorzej gdy właściciele kombinują, wymontowują katalizatory, bo to przypomina to palenie w piecu byle czym. Samochody mają duży wpływ na zanieczyszczenie w metropoliach i na pewno warto stosować takie akcje jak nawet (ekstremalnie) darmowa komunikacja. W małych miejscowościach trują głownie domowe piece.
A man can never have enough turntables.

Wprawdzie to bardziej o zimie w uczuciach, ale winter w tytule jest. Coś tam nawet posypuje samym śniegiem. A i sama wokalistka na biało jak Królowa Śniegu...
Sceny pałacowe kręcono w Czechach. (Ok., nie ma to związku z zimą  :)   )
Łagodna (niby lekko rockowa) ballada; właśnie tak pada teraz u mnie za oknem...

Jak można mówić, że Polacy są nieekologiczni. Jesteśmy przecież mistrzami w sortowaniu śmieci na:
- te do lasu,
- te do palenia w piecu.
A man can never have enough turntables.