The best topic

*

Wiadomości: 3
Total votes: : 1

Ostatnia wiadomość: 13 Lipiec 2024, 19:41:13
Odp: Na starość też można prowadzić ... wysłana przez StaryM

Stwierdziłeś ,że w przytoczonej wypowiedzi Korwina nie ma logiki więc wskaż gdzie konkretnie się myli.



Cytat: Mack w 20 Styczeń 2016, 14:33:57Stwierdziłeś ,że w przytoczonej wypowiedzi Korwina nie ma logiki więc wskaż gdzie konkretnie się myli.
Dobrze. Korwin powiedział, że nie jest demokratą i nienawidzi demokracji. To jest stwierdzenie faktu i ocena emocjonalna. Nie ma tu miejsca na logikę. Tak samo, jak bym powiedział pada śnieg, nie lubię śniegu.
Potem powiedział, do sali: ale wy jesteście demokratami. Też stwierdzenie faktu (nie wypowiadam się, co do prawdziwości, bo przecież jest tam także antydemokrata Nigel Farage i antydemokraci francuscy z tzw frontu Le Pena). Tu także nie ma miejsca na logikę.
Następnie powiedział, że to lud polski legalnie i demokratycznie wybrał PiS, więc PiS będzie robił co będzie chciał.
Otóż w tej części właśnie wypowiedź nie jest logiczna. Po pierwsze założenie jest złe - demokracja to nie jest dyktatura większości. Demokracja po to ma prawo w postaci konstytucji i praw z konstytucji wynikających, żeby większość musiała tego prawa przestrzegać. Są dwa bardzo dobre przykłady tego prawa:
1. Zasada dyskontynuacji, która mówi, że nowy parlament nie zajmuje się ustawami rozpoczętymi i nie zakończonymi przez parlament poprzedni.
2. Zasada niedziałania prawa wstecz, nowy parlament nie może uznawać za nieważne wcześniej uchwalonego prawa, może jedynie w jego miejsce uchwalać nowe.
Przed dyktaturą większości broni demokrację także zasada zgodności prawa z aktami wyższego rzędu i utrudnienie w zakresie zmieniania ustawy zasadniczej, czyli konstytucji.
Zatem zdanie "PiS będzie robił to co będzie chciał" wcale nie ma umocowania w tym, że został wybrany "legalnie i demokratycznie przez lud polski".
Dalej.
Lud polski to jest te 18% wyborców? Przypomnę, że blisko 50% nie głosowało wcale. Na PiS głosowało 37,5% tych którzy poszli na wybory. Reszta głosowała inaczej albo wcale. Czy ta reszta to nie jest lud polski? To kolejne nielogiczne sformułowanie. Prawda jest taka, ze na PiS głosowała taka większość wyborców, która zapewniła PiSowi zwycięstwo w wyborach, ale nie żaden lud polski.
A co jest logicznego w zdaniu: "A poza tym sądzę, ze Unia Europejska powinna zostać zniszczona"?
Oczywiście nic. Jest to kolejna ocena, a ocen w tej wypowiedzi jest bardzo dużo. Zdań oceniających NIE analizuje się pod względem logiki.
Jednak nielogiczne jest samo postępowanie Korwina, dlaczego chciał należeć do czegoś, co chce zniszczyć?
Trzeba jednak przyznać, że niszczy bardzo pracowicie.
A man can never have enough turntables.

Cytat: StaryM w 20 Styczeń 2016, 15:18:46powiedział, że to lud polski legalnie i demokratycznie wybrał PiS, więc PiS będzie robił co będzie chciał.
Otóż w tej części właśnie wypowiedź nie jest logiczna. Po pierwsze założenie jest złe - demokracja to nie jest dyktatura większości

Ależ jest. A mając odpowiednio dużą większość można sobie napisać konstytucję jaką dusza zapragnie. W swojej historii Polska miała ponad 10 konstytucji i tyleż nowelizacji więc jak widać to nie jest problem.

Cytat: StaryM w 20 Styczeń 2016, 15:18:46
Lud polski to jest te 18% wyborców? Przypomnę, że blisko 50% nie głosowało wcale.


Lud który poszedł głosować wybrał Pis  . Reszta ludu nie poszła na wybory z rozmaitych przyczyn .
No niestety, na tym polega wasza 'demokracja'  :) Chyba sam się zgodzisz ,że układ jest do dupy ?

Cytat: StaryM w 20 Styczeń 2016, 15:18:46
dlaczego chciał należeć do czegoś, co chce zniszczyć?

Bo Korwin to taki Konrad Wallenrod, nasza Piąta Kolumna w Eurojudenracie i nie dziwię się chłopu ,że przysnął bo ileż można słuchać pierdół o krzywiźnie ogórka, ślimaku - rybie  i dopuszczalnej pojemności spłuczki od kibla :)

Ja myślę , że Tobie się wydaje ,że mamy w Polsce jakiś rodzaj republiki wolnych ludzi.
Otóż , nie. Republiką jesteśmy tylko z nazwy.
Demokracja to totalitarne rządy większości gdzie mniejszość nie ma nic do powiedzenia.
Republika czyli rządy prawa, to władza sprawowana przez większość Z POSZANOWANIEM PRAW MNIEJSZOŚCI.
W demokracji rząd ma ZUS i każdy MUSI płacić składkę pod sankcją karną. Gdzie tu wolność jednostki ?
W republice rząd ma ZUS i każdy MOŻE płacić składkę dobrowolnie. Bo w republice szanuje się prawo obywatela do wolności wyboru.
Comprende ?
'Na to, by w danym kraju zapanował socjalizm, wystarczy wprowadzić w nim demokrację' - Karol Marks

Dobrze. To jeszcze odpowiedz na moje wcześniejsze pytanie o ten - najbliższy ideałowi - przykład państwa.
Tylko na miłość boską nie mieszaj ze sobą kompletnie różnych definicji. Termin republika oznacza przedstawicielski system rządów, czyli taki, gdzie głową państwa nie jest pomazaniec boży, któremu rzekomo bóg dał ster władzy w kraju. Zatem republiką jest państwo, gdzie zazwyczaj prezydenta (czasem też jakąś radę) wybiera się w wyborach. Opozycyjną formą władzy jest np. monarchia. Oczywiście w Europie (a nawet na świecie) przeważają dziś monarchie konstytucyjne, gdzie monarcha jest często pewnym kwiatkiem do kożucha. A nawet jeśli nie to część władzy jest wybierana. Oprócz tego jest jeszcze forma nazywana teokracją. Czyli rządy religijne. Takie są w Iranie i w paru innych jeszcze krajach azjatyckich. Arystokracji jako formy sprawowania rządów dziś prawie nie ma. To są niezbyt przystające do definicji państwa w rodzaju Dubaju, lub Emiratów Arabskich.

Opozycja do demokracji nie jest republika, ale dyktatura.
A man can never have enough turntables.

Republika jest jak najbardziej formą sprawowania władzy.  Mogę się zgodzić ,że demokracja jest zwyrodniałą , gnijącą i cuchnącą  formą republiki nieuchronnie ewoluującą w kierunku ochlokracji  8)

CytatTo jeszcze odpowiedz na moje wcześniejsze pytanie o ten - najbliższy ideałowi - przykład państwa

A co jeśli odpowiem, że prawdopodobnie  dzisiaj nie ma takiego państwa ? Jakie to ma znaczenie ?

Cytat: Mack w 23 Styczeń 2016, 01:40:54Republika jest jak najbardziej formą sprawowania władzy.
Oczywiście jest. Znajduje się w opozycji do np. monarchii lub teokracji. Nie znajduje się w opozycji do demokracji, bo dotyczy to kompletnie innych kryteriów.
Np. formalnie republiką jest Korea Północna, Kuba, Rosja i Białoruś. Republiką jest Pakistan i USA. Republiką są Niemcy i Francja. Nie jest republiką Dania i Wielka Brytania.
W niektórych z wymienionych krajów będących republikami nie ma demokracji. Nie ma jej w Korei Północnej, na Kubie, ani w Rosji i na Białorusi. W Pakistanie jest częściowa.
Cytat: Mack w 23 Styczeń 2016, 01:40:54Mogę się zgodzić ,że demokracja jest zwyrodniałą , gnijącą i cuchnącą  formą republiki nieuchronnie ewoluującą w kierunku ochlokracji
Gdyby nie to, że z całą pewnością wiem, iż jesteś młody, to byłbym przekonany, że uczęszczałeś na kursy WUML.
Nauczano kiedyś, że imperializm jest "ostatnią przedśmiertną fazą gnijącego kapitalizmu". Oczywiście imperializmem było wszystko co nie było radzieckie i socjalistyczne. Od Wiednia po Nowy Jork.
Nie wydaje ci się dziwne, że stosujesz taką samą dialektyczną retorykę jak komuniści?
BTW dowcip taki był...
Spotkało się dwóch znajomych we Wiedniu po roku 1968, kiedy to na fali antysemickiej nagonki wygnano z Polski wiele osób pochodzenia żydowskiego lub niekoniecznie żydowskiego, ale niewygodnych dla ówczesnej władzy. Jeden ze znajomych to komunista. Ten drugi go pyta:
- Ty komunista tutaj we Wiedniu?
- Tak, przyjechałem zobaczyć jak umiera kapitalizm.
- I co?
- Ależ to piękna śmierć.


Cytat: Mack w 23 Styczeń 2016, 01:40:54A co jeśli odpowiem, że prawdopodobnie  dzisiaj nie ma takiego państwa ? Jakie to ma znaczenie ?
Ma znaczenie.
Świat się rozwija. Ludzkość przechodzi na kolejne stadia rozwoju. Systemy społeczne się doskonalą. Od wspólnoty pierwotnej przeszliśmy do ustroju feudalnego i dalej do kapitalizmu. Czasem bywały fałszywe drogi takie jak ustrój niewolniczy lub socjalizm. Jeśli chodzi o sposób sprawowania władzy też cały czas świat się doskonali, a ty mówisz, że nie ma takiego państwa? Zatem:
1. Było takie państwo ale go nie ma. Co to za państwo? I dlaczego go nie ma?
2. Nigdy nie było takiego państwa, więc proponujesz nam utopię, uczciwe zatem byłoby dokładne opisanie takiej utopii. Jedną utopię już nam na siłę wprowadzali. Skutek był taki, że po kilkudziesięciu latach trzeba to było zweryfikować i się okazało, że zmarnowano wiele lat i miedzy innymi Polska przez dziesiątki lat jeszcze będzie doganiać resztę cywilizowanego świata. W jednym kraju ta utopia nauczyła ludzi jeść trawę.
3. Nie ma trzeciej możliwości.
A man can never have enough turntables.

Dlaczego Szwedom nie podobają się nasze cheerleaderki? Czy to dlatego, że z ich piersi nie da się zrobić odlewu na hełmy wikingów?  :)

http://sportowefakty.wp.pl/pilka-reczna/573685/szwedzi-oburzeni-nie-chca-polskich-cheerleaderek

Cytat: StaryM w 24 Styczeń 2016, 15:32:21
Cytat: Mack w 23 Styczeń 2016, 01:40:54A co jeśli odpowiem, że prawdopodobnie  dzisiaj nie ma takiego państwa ? Jakie to ma znaczenie ?
Ma znaczenie.
Świat się rozwija. Ludzkość przechodzi na kolejne stadia rozwoju. Systemy społeczne się doskonalą. Od wspólnoty pierwotnej przeszliśmy do ustroju feudalnego i dalej do kapitalizmu. Czasem bywały fałszywe drogi takie jak ustrój niewolniczy lub socjalizm. Jeśli chodzi o sposób sprawowania władzy też cały czas świat się doskonali, a ty mówisz, że nie ma takiego państwa? Zatem:
1. Było takie państwo ale go nie ma. Co to za państwo? I dlaczego go nie ma?
2. Nigdy nie było takiego państwa, więc proponujesz nam utopię, uczciwe zatem byłoby dokładne opisanie takiej utopii. Jedną utopię już nam na siłę wprowadzali. Skutek był taki, że po kilkudziesięciu latach trzeba to było zweryfikować i się okazało, że zmarnowano wiele lat i miedzy innymi Polska przez dziesiątki lat jeszcze będzie doganiać resztę cywilizowanego świata. W jednym kraju ta utopia nauczyła ludzi jeść trawę.
3. Nie ma trzeciej możliwości.

Ale czy koniecznie musimy się na kimś wzorować ?
Czy czterdziestomilionowego narodu z tysiącletnią historią nie stać na to żeby coś nowego wymyślić ?

A na kim wzorowały się Stany Zjednoczone budując na przełomie 19/20 wieku potęgę gospodarczą i polityczną ?

Cytat: Mack w 30 Styczeń 2016, 13:06:51Ale czy koniecznie musimy się na kimś wzorować ?
Nie musimy. Ale w takim przypadku chciałbym od dyskutanta otrzymać jakiś zestaw logicznie ułożonych założeń. Niestety pomimo oczekiwań dostaję komunały.
Cytat: Mack w 30 Styczeń 2016, 13:06:51Czy czterdziestomilionowego narodu z tysiącletnią historią nie stać na to żeby coś nowego wymyślić ?
Ile znasz krajów, które wymyśliły zupełnie nowy system polityczno-społeczno-ekonomiczny? Podaj przykłady.
Cytat: Mack w 30 Styczeń 2016, 13:06:51A na kim wzorowały się Stany Zjednoczone budując na przełomie 19/20 wieku potęgę gospodarczą i polityczną ?
Zdziwisz się. Wzorowały się.
Samo powstanie Stanów Zjednoczonych wcale nie oznaczało, że oto wymyślono coś kompletnie nowego. Koloniści w Ameryce wcale nie chcieli czegoś innego niż Wielka Brytania, ale po prostu  nie chcieli być obywatelami drugiej kategorii - nękanych podatkami, cłami, bez własnej reprezentacji w Parlamencie. Dlatego cały system prawny przejęli od Wielkiej Brytanii z pewnymi tylko wyjątkami. Wzorowali się też miedzy innymi
na rozwiązaniach francuskich. To Francja w tym czasie pokazała światu, że można się pozbyć monarchii (na krótko co prawda).
Wprowadzenie ustroju republikańskiego z prezydentem zamiast króla było tylko prostą konsekwencją odłączenia się od Wielkiej Brytanii. Po prostu nie mieli żadnego króla.
Co do budowania potęgi w XIX i XX wieku to zdania są podzielone. Ale wystarczy się wgłębić trochę w zagadnienia ekonomiczne, aby pojąć, że potęga USA w XIX wieku została w bardzo poważnej części na ludobójstwie i niewolnictwie. Żaden inny kraj tak bardzo nie skorzystał na niewolniczej pracy i na zabieraniu tubylcom ziemi. Jednak warto pamiętać, ze w XIX wieku Wielka Brytania nadal byłą potęgą nie mniejszą niż USA. Gospodarczo i militarnie.
Sytuacja zmieniła się na korzyść USA w XX wieku, gdy wybuchła Pierwsza, a potem Druga Wojna Światowa. W Pierwszej udział USA był symboliczny, za to spijały śmietankę po niej, bo kraje europejskie wyniszczone były wojną, a także grypą "hiszpanką".
Po Drugiej Wojnie  identycznie. USA nie straciły ani jednej firmy, ani jednej fabryki. Z wyjątkiem Pearl Harbor nie odnotowały żadnych zniszczeń. Po drugiej wojnie ich gospodarka zyskiwała nadal, bo zniszczona Europa musiała się odbudować i nie stanowiła żadnej konkurencji.
Zatem nie było żadnego cudu wymyślonego w jakiś sposób przez Amerykanów, był szczęśliwy dla nich zbieg wydarzeń i gospodarcze efekty ludobójstwa.
W Europie  taki sam pomysł miał Hitler. Chciał zawojować cały wschód, by Niemców uczynić najbogatszym narodem, zaś podludzi z Europy Wschodniej zmusić do zabójczej pracy za darmo (lub prawie za darmo).  To by się nawet mogło udać, gdyby nie równoczesne dwie idee fix tego porąbanego paranoika. Po pierwsze fobia antyżydowska, która kazała mu poświęcić ogromne siły i środki na szybkie wymordowanie milionów ludzi. Po drugie chciał się zemścić za klęskę Niemiec w poprzedniej wojnie. Chciał upokorzyć Francję, co mu się udało i Wielką Brytanię, co mu się nie udało. Gdyby nie wywoływał wojny na zachodzie, "drang nach Osten" mógł się udać.

Swoją drogą marzę o tym, by podyskutować z kimś, kto przedstawi mi jakieś spójne koncepcje, będzie odpowiadać na pytania i komu nie będę musiał wyjaśniać podstaw historii.

PS. Dwie uwagi dotyczące USA. 40 milionów Amerykanów (więcej niż cała Polska) żyje w takiej biedzie, ze nie mają żadnego ubezpieczenia zdrowotnego, ani emerytalnego (bo tam nie ma takiego obowiązku po stronie pracodawcy). Dostają od 5 do 7 dolarów za godzinę, a to za mało, by samemu sobie takie ubezpieczenie opłacić.

I cytat, Jack London, Księżycowa Dolina:
Nowy kraj, otoczony oceanami, położony we właściwej szerokości geograficznej, o żyźniejszej ziemi i bogatszych skarbach naturalnych niż jakikolwiek inny kraj na świecie, skolonizowany przez imigrantów, którzy odrzucili pęta starego świata i przyszli tu w nastroju sprzyjającym demokracji. Tylko jedna jedyna rzecz mogła im przeszkodzić w udoskonaleniu tej demokracji, którą zaczęli budować. Tą rzeczą była chciwość. Zaczęli żreć wszystko, co było na widoku - jak świnie. A gdy tak żarli, demokrację diabli wzięli.
A man can never have enough turntables.

#59 30 Styczeń 2016, 16:46:02 Ostatnia edycja: 30 Styczeń 2016, 16:48:56 by Mack
 Nie mam na myśli anglosaskiego systemu prawa karnego tylko system sprawowania władzy. Amerykanie wzięli z każdego ustroju takie elementy które im odpowiadały w ich sytuacji i położeniu i zbudowali swój własny ustrój.  Nie martwiło ich ,że takiego państwa jak oni chcą zbudować , nie ma , jeszcze nie ma albo nie było ... Wypominanie Amerykanom niewolnictwa z dzisiejszego punktu widzenia,  jest  niepoważne bo wtedy były zupełnie inne czasy i 'standardy' i  amerykańskie metody nie odbiegały od ówcześnie stosowanych . Oczywiście to nie były żadne cuda tylko potęga umiejętnie prowadzonej polityki mającej na celu dobro własnego kraju. A u nas co mamy ? PISlamiści nienawidzą Rosjan bo wyssali to z mlekiem matki. POlszewicy nienawidzą Rosjan bo tak im każe Bruksela... Gdzie tu jakiś pragmatyzm i interes państwa ?
  BTW, w konstytucji nie występuje ani raz słowo 'demokracja' .  Amerykanie założyli republikę  :)
CytatIle znasz krajów, które wymyśliły zupełnie nowy system polityczno-społeczno-ekonomiczny? Podaj przykłady.
Nie miałem na myśli wymyślania  całkiem na nowo tylko raczej  wprowadzenia w czyn.
Lenin nie wymyślił komunizmu tylko zrealizował teorie Marksa i Engelsa plus własne modyfikacje.
Nowymi ustrojami na owe czasy były te które wprowadzili w swoich krajach np. Salazar, Franco  czy Pinochet. A co do dobrobytu to wyznacznikiem jest kierunek emigracji. Jak Jankesi zaczną przyjeżdżać do Polski za pracą albo po zasiłki do Szwecji to wtedy pogadamy  ;)