The best topic

*

Wiadomości: 3
Total votes: : 1

Ostatnia wiadomość: 13 Lipiec 2024, 19:41:13
Odp: Na starość też można prowadzić ... wysłana przez StaryM

Szczerze to najlepiej znaleźć jakiś kompromis

Jakiś czas temu zniecierpliwiło mnie molestowanie Żony w stylu "ścisz to".
W sposób dosadny i głośny wymieniliśmy opinie i... udało mi się! Mój argument,że domu nie wybudowałem jedynie dla Żony, jej egoistycznego, monopolistycznego użytkowania i Jej postawa niszczy związek...trafił!
Słucham kiedy chcę i jak głośno chcę. Zwykle  nastrój na Zimmera i jego epickie utwory, czy metal - mam raz na 7-10 dni.
Wtedy muzyka podnosi dach.
Wychodzę z pokoju odsłuchowego, by polać coś nowego i... ach! te cierpiętnicze oczy spaniela u Żony  :(
Ale jestem dzielny i nie ściszam, lecz polewam.

Ale jakoś tak najprzyjemniejsze jest nocne słuchanie.I głośne.

Rozumiem cie i jednocześnie ci kibicuje i cie nienawidzę (żartuje) ;) kiedyś robiłem dokładnie tak samo jak ty i to było super, miałem wszystko gdzieś i było super, ale od dwóch lat mieszkam pod dzieciakami co puszczają jakieś techno co dziennie do 2 w nocy... I o mój borze, dawno nie byłem taki nerwowy  >:(
wish I were not here :(

Żona wyjechała do mamy- czyli Teściowej. A ja...?
Nie, nie podnoszę dachu podmuchem z Dynaudio w pokoju odsłuchowym!
Ja słucham...przez słuchawki. Tak się popieprzyło.

Bo to nowe gadżety w domu.Nowa podnieta słuchowa.
Ale- hihi- kurier za trzy dni z ATH-M50x nie wzbudzi fali komentarzy i suszenia głowy- a na co ci tyle słuchawek?!!!!
Jakoś nie przeszkadza Jej to, że kolejne pary Jej  butów jakoś same wychodzą z kartonów pod łóżkiem.
Parami.Ciasno im.

Tak pomarzyć: Żona w żywiole audio: