Box-y z płytami winylowymi pojawiały się od zawsze. Przyczyną wydawania takiego zbioru była najczęściej (przynajmniej tak mi się wydaje) chęć zysku lub pozbycie się
nadmiernie wyprodukowanych płyt z mało chodliwymi tytułami. To jest jakby jedna strona medalu. Druga to my, potencjalni nabywcy dokonujący takich zakupów. Wchodziliśmy wówczas w posiadanie kilku nowiutkich płyt, co często wychodziło dla nas taniej niż zebranie ich jako pojedyncze egzemplarze.
Wszystko to jednak teorie spiskowe :) A prawda jak zwykle lerzy po środku.
Założyłem ten temat aby opisać kilka z nich które akurat posiadam w swoim zbiorze. Kierowały mną w momencie zakupu zawsze cena lub wyjątkowość takiego box-u ze względu na dodatki jakie wytwórnia postanowiła sprezentować uatrakcyjniając zakup.
The Alan Parsons Project
Box wydany w 1987 roku. Typowy przykład pochodzący z wytwórni Arista ratowania nadmiernego tłoczenia płyt. Płyty wydane co prawda w ładnym pudełku z grubej lakierowanej na wysoki połysk tektury ale reszta to cienkie koperty wewnętrzne bez wyściółki a same płyty to 80 gr. placki. Dźwięk zupełnie poprawny jak na lata '80 ubiegłego wieku. Nie znam ceny jaką wówczas za niego sobie życzyli, oczewiście w RFN :)
Phil Collins
A to wydawnictwo Atlantic, zostało wsparte techniką Rhino Entertainment Company i od razu nabywa rangę wyjątkowości.
Piękna oprawa z twardej sztywnej tektury. W środku koperty wyściełane folią, fonogramy o wadze 200 gr. bogato ilustrowana książka z kredowego papieru a w niej zdjęcia, reprodukcje singli i informacje o zawartości płyt.
Dzięki Rihno nagrania brzmią fenomenalnie, wspaniała dynamika i czystość dźwięku wręcz poraża.
Nagrania dzieli kilkanaście lat a słucha się ich jakby pochodziły z jednej płyty.
Cena tego wydawnictwa to ok. 350 pln.
Dire Straits "The Studio Album 1978 - 1991"
Ładnie wydany box z 2013 r. firmy Mercury Records, wszystkich studyjnych płyt zespołu. Jedyną wadą jest brak rozkładanych okładek i kopert wyściełanych folią. Okładki z dość grubej tektury dobrej jakości. Koperty również tekturowe ze zdjęciami i tekstami. Płyty to 180 gr. placki, starannie obcięte z bardzo dobrej jakości dźwiękiem, dynamika nagrań bez zarzutu. Koszt zakupu to ok. 450 pln. Pamiętam że w okresie pojawienia się tego box-u, handlarze rozpakowywali go i sprzedawali pojedyncze egzemplarze płyt w cenie od 170 do 220 pln. za sztukę.
ZZ TOP "Goin'50
To może teraz coś z nowszych nabytków :) Tekturowe lakierowane pudełko a w nim 5 LP po 180 gr. zapakowanych w koperty z folią (tak jak lubię). Repertuar tej składanki przebojów ułożony chronologicznie co dokładnie zostało opisane w dołączonej rozkładanej wkładce. Dźwiękowo pierwsza klasa, czyściutko, dynamicznie, dość soczyście z piękną stereofonią. Postarali się poddając te stare nagrania masterowi. Głośność między nagraniami wyrównana fachowo bo pochodzą od 1969 do 2012 roku. Każda z katalogowych płyt ma tu swojego przedstawiciela. Dobór repertuaru oceniam za bardzo trafiony, same hity :)
Cena ok. 280 pln.
The Traveling Wilburys Collection
To prawdziwie kolekcjonerski box z winylami. Wydano go w 2007 roku i od razu rozszedł się w mgnienia oku. Kosztował coś ok. 350 pln. I tym razem mastera z taśm matek robił Rhino Entertainment Company. Dźwięk jest zachwycający, uważam że tak powinny właściwie brzmieć wszystkie płyty. Co do zawartości to w pięknie wykonanym pudełku, pokrytym tkanym materiałem mamy 3 LP po 200 gr.
Trzecia płyta to taki rarytas z mixami i niepublikowanymi wcześniej piosenkami. Dodatkowo wydawca kolekcjonerom dorzucił:
- duży plakat
- pocztówki w kopercie 6 szt.
- książkę o historii Travelling Wilburys
- wkładki z opisem do każdej z płyt
Wydawnictwo od strony muzycznej i poligraficznej stoi na bardzo wysokim poziomie.
Led Zeppelin "Mothership"
Box wydany przez Warner Music Group w 2007 roku, płyty tłoczone w USA. 4 LP po 200 gr. w grubych foliowych kopertach które stanowią wypełnienie tekturowych kopert z wizerunkiem muzyków zespołu. Jakość tłoczenia jest wprost fenomenalna (o dziwo bez wsparcia techniki Rhino"). W moich kategoriach postrzegania dźwięku jest to nagroda "Nobla", nigdy nie słyszałem lepszej jakości nagrań które pochodzą od 1969 roku. Dodatkiem jest książka przedstawiająca historię zespołu i repertuaru wypełniającego płyty.
Cena wydawnictwa to ok. 360 pln.
Deep Purple "The Vinyl Collection"
A to już typowy box zawierający standardowe płyty, wydany w 2015 roku, gdzie przy cenie 400 pln. robi się atrakcyjnie 8)
Dźwiękowo zupełnie przyzwoicie.
Przybył kolejny ciekawy box w kolekcji, czyli Deep Purple "Whoosh!"
Za niecałe 200 pln. jest dość bogato. W zestawie 2 LP gatefold, 3 single 10" (łącznie z 12 nagraniami) :) CD+DVD, 3 art prints z grubej tektury i gustowna koszulka promująca to ciekawe wydawnictwo.
Jakość tłoczenia zarówno LP jak i singli bardzo dobra. A wszystko w sztywnym grubym pudle.
W podsumowaniu napiszę tak. Za taką cenę, to aż rozpusta 8)
Trafił do mojej kolekcji kolejny BOX. To Tina Turner w okolicznościowym składaku 5 LP.
Okazja była wręcz niebywała bo sklepy przeceniły ten rarytas aż o 50% i jego koszt wyniósł niecałe 300 pln.
Wydane jest to estetycznie z dodatkiem książki wypełnionej zdjęciami.
Dźwięk jest niebywale czysty bez szumu i chrobotania. Dynamika utworów również nie pozostawia niedosytu.
Zastanawia mnie natomiast dobór repertuaru.Bo przy takich wypasionych składakach raczej spodziewałem się nagrań niedostępnych na katalogowych płytach.
Dostępne jest zaledwie pięć tytułów w duetach, których Tina popełniła znacznie więcej. Można było poświęcić tę piątą płytę właśnie duetom i piosenkom filmowym.
Wiem że marudzę ale jednak.
Na tym wydawnictwie nie brakuje ze strefy przebojów chba niczego. Ciężko to ogarnąć bo to bite cztery godziny słuchania (55 piosenek) i wszystko wydaje się być potrzebne.
Jestem po pierwszym odsłuchu całego BOX-u i stwierdzam że był to świetny zakup.
DSC_0001.jpg
DSC_0002.jpg
i całość po rozpakowaniu :)
DSC_0003.jpg
Wspaniała sprawa mieć Królową w takiej kolekcjonerskiej postaci 8)
Jak na muzykę black metalową to box wydany wybitnie.
Cała zawartość zebrana w lakierowanym grubym pudle. Płyty LP+CD+MC w limitowanych edycjach (100 szt.) do tego jako datek bawełniana torba, nalepka, plakat i certyfikat oryginalności podpisany przez samego Cezara.
Deformeating stanął jak zwykle na wysokości zdania. Brawo panie Wojtku.
Dźwiękowo jest super i winyl i kompakt bez tego paskudztwa loudnes war. Wspaniała dynamika i czystość, bez szmerów i chrobotań (winyl)
Mój egzemplarz oznaczono jako 006/100
Ave Christ Agony >:D >:D >:D
DSC_0001.jpg