The best topic

*

Wiadomości: 3
Total votes: : 1

Ostatnia wiadomość: 13 Lipiec 2024, 19:41:13
Odp: Na starość też można prowadzić ... wysłana przez StaryM

   Jakieś 500 metrów w linii prostej od mojego domu jest ulokowana Ochotnicza Straż Pożarna.
Jest tam jak pamiętam od zawsze. Zawsze gotowa służyć innym.

Czterdzieści, trzydzieści lat temu, jak była jakaś akcja, to słychać było syrenę umieszczoną na budynku, którą zwoływano tych ochotników do remizy. Tak parę razy w roku. Wtedy to było wydarzenie!

Teraz słychać ją czasem kilka razy w tygodniu; a nawet zdarza się, że i w jednym dniu... Syrena wyje za syreną.
Po deszczu, po wietrze, a czasem w zupełnie spokojny dzień. (Może kiedyś po kotka właziło się samemu. Nie wiem.)

W każdym bądź razie to bardzo dobrze, że są ludzie w razie czego służący innym w potrzebie. Tylko, że to relacja między nimi a tymi w potrzebie. Nie musi od razu słyszeć o tym cała okolica. Albo nie spać po nocy z tego powodu.

XXI wiek. Ludzie nawet do kibelka zabierają swoje telefony komórkowe. Na mój przychodzą alerty o upałach, o nawałnicach...

Tak sobie myślę...

...reklama dźwignią....wszystkiego?

Mam złotą odznakę OSP, Wzorowego Strażaka i inne- w młodości działałem intensywnie. Widzę że wiele organizacji wyradza się.
Kiedyś Premier - głównym strażakiem ochotnikiem. Czy to on był potrzebny strażakom, czy oni jemu- nie wiem.
Polityka psuje wiele organizacji samopomocowych. Pieniądze też.
Ciekawe, czy za każdy wyjazd czasem nie ma premii - to może dlatego wyją.
A syrena to koloryt,celebra! Ciesz się, że nie masz stacji pogotowia obok, .....albo dzwonnicy(w XXIwieku).

Cytat: Darion w 11 Sierpień 2019, 11:12:01Teraz słychać ją czasem kilka razy w tygodniu; a nawet zdarza się, że i w jednym dniu... Syrena wyje za syreną.
Nie odnoszę się do twojej konkretnej sytuacji, bo jej nie znam. Ale wiem, że część ochotniczych straży ma status jednostek włączonych w krajowy system pożarnictwa. Oznacza to, że lokalny dyspozytor (nie wiem, czy powiatowy, czy wojewódzki, czy może jeszcze jakoś inaczej to jest zorganizowane) wysyła takie jednostki na zasadzie identycznej, jak jednostki zawodowe, których obecnie od jakiegoś czasu jest po prostu za mało. Ci strażacy ochotnicy jeżdżą do wypadków drogowych i innych zdarzeń. W takiej jednostce muszą mieć też szkolenia ratownicze i różne inne na poziomie zawodowym. Myślenie o nich w kategoriach wiejskiej remizy z jakimś żukiem byłoby mocno nieaktualne. Wiem, że wprowadzane są już systemy powiadamiania telefonicznego dla strażaków ochotników, ale to kosztuje i nie wszystkie ochotnicze straże to mają. Gdzieniegdzie potrzebne są zatem do tego syreny. Syren używa się także tam, gdzie wyjazd z remizy straży jest trudny (np wyjazd na drogę o większym natężeniu ruchu).

To tak na marginesie oczywiście, bo mieszkając w średnim mieście karetki, straż i policję słyszę z 10 razy dziennie i wkurza mnie to. ;)
A man can never have enough turntables.

Systemy powiadomień,systemami- a czasami dobrze mieć parę pożarów pod bokiem....oczywiście dla zainteresowanych:
..."Nie wszyscy robią to jedynie dla zarobku. Niektórzy mają po prostu zaburzenia, które wywołują chorobliwą żądzę podpalania, czyli właśnie piromanię. "...

https://natemat.pl/243859,dlaczego-strazacy-osp-podpalaja-nie-chodzi-tylko-o-zarobki