Polska - Senegal
Ja obstawiam 1:0 dla Polaków.
Niespecjalnie interesuję się sportem, nawet piłką nożną, ale jak gra już nasza reprezentacja to na ten czas staję się ich wielkim dopingującym.
O Senegalu wiem tylko tyle, że jest w Afryce - sprawdziłem na mapie - :)
I kiedyś w stolicy tego kraju kończył się słynny rajd mający swój początek w Paryżu.
Mówi się, że na Mundialu nie ma słabych drużyn. Wierzę jednak mocno, że to nasza drużyna jednak jest w tym przypadku tą silniejszą bardziej. Tak więc stawiam na być może niezbyt zacięte spotkanie i wynik końcowy 1:0 dla Polski.
Nie ma to jak się wygłupić :)
Cytat: Darion w 19 Czerwiec 2018, 19:37:20
Nie ma to jak się wygłupić :)
Wygłupili się to oni ::)
Spokojnie, to dopiero pierwszy mecz ...
Niemcy mieli gorzej 8)
Polska reprezentacja gra doskonale... w reklamach.
A ja zastanawiam się nad jedną rzeczą.
Weźmy dla przykładu Roberta Kubicę. Kierowcy F1 to elita elit; wyżej się nie da. I facet bierze udział w podrzędnym rajdzie w okolicach VI ligi. Wypadek i po karierze. I wielkich pieniądzach. Z wygranych, od sponsorów...
Niektórzy piłkarze są tak cenni dla klubów, że te nie tylko im płacą bajońskie sumy, ale też i stawiają w umowach pewne żądania - nie wolno im jeździć na motocyklu, nie wolno na nartach w zimie. Wszystko w trosce o ich zdrowie. Bo tylko zdrowy zawodnik gra. I przynosi klubowi splendoru (kasy od sponsorów, reklamodawców...). A i sam będąc na topie nieźle przyrobi w tym czasie w "usługach".
To już nie te czasy, gdzie cieszy wygrana i wieniec z liści na głowie - teraz liczą się wyłącznie pieniądze. I to naprawdę duże. Wielkie! Kto nie gra - nie ma kasy. Kto długo nie gra - ten nie ma kasy w ogóle. Prawdziwe pieniądze czołowi zawodnicy zarabiają w klubach, gdzie grają na co dzień. Czy gra w meczu z orzełkiem na koszulce - w dodatku tylko od czasu do czasu - jest warta świeczki? Raczej nie. Ale zawsze można nabawić się poważnej kontuzji. I nieźle w ten sposób sobie zaszkodzić. Wystarczy spojrzeć w stronę Kubicy. Albo będzie się na takim meczu "uważać". Bez wypruwania żył, bo za chwilę przecież ten mecz "właściwy"...
Tak sobie czasami myślę patrząc na występy naszej drużyny narodowej. Ale jak wspomniałem, kibicem rasowym nie jestem i na piłce się nie znam...
ps: a odnośnie Senegalu... Oglądaliście film produkcji francuskiej o sparaliżowanym milionerze, który do opieki nad sobą zatrudnił czarnoskórego pielęgniarza marzącego jedynie o spokoju i comiesięcznym zasiłku od państwa? Film oparty na autentycznych wydarzeniach. A pielęgniarz pochodził właśnie z Senegalu :)
"Nietykalni", 2011.
No to teraz Kolumbijczycy wciągną naszych nosem, a Japońce odwalą nam Pearl Harbour...
Ostatnie spotkania meczowe drużyny Senegalu:
Senegal-Uzbekistan 1:1
Senegal-Bośnia i Hercegowina 0:0
Senegal-Luksemburg 0:0
Senegal-Polska hmm
:)
W niedzielę mecz Polska-Kolumbia.
Dla obu drużyn to mecz o życie. Każda da z siebie wszystko i będzie mocno uważać żeby nic do jej własnej bramki nie wpadło. I dlatego mój typ wygląda następująco: 0:0
Będzie to dobry mecz i na pewno będziemy zadowoleni z gry naszego zespołu, który być może zagra nawet mecz życia, ale... o jeden mecz za późno.
Kolumbia będzie starała się na pewno wygrać. Polska będzie się starała nie przegrać. Możliwe, że faktycznie masz rację i będzie to mecz jak bitwa pod Grunwaldem. Tylko nie stawiam na zwycięstwo naszych orłów w ząbek czesanych.
Znowu się popisałem :)
Wygrał lepszy.
Polacy grali jakby na boisku pierwszy raz się zobaczyli. Zero zgrania. Mecz gorszy od tego z Senegalem. Lewandowski sam spotkania nie wygra, ale i jemu odbierali piłkę jak "chłopcu z placu".
Wkurzyłem się mocno i na tę chwilę obiecałem sobie meczu z Japonią nie oglądać!
No cóż- na myśl o meczu z Japonią, dziwnym trafem przypomniał mi się tytuł filmu z przed lat:
"Jeszcze raz Pearl Harbour"
Tradycji stało się zadość: mecz otwarcia, mecz o wszystko, mecz o honor i do domu. Po prostu mamy kiepską drużynę i tyle.
Oczywiście :)
A ja naiwny zawsze myślałem ,że mistrzostwa są właśnie po to żeby wyłonić najlepszych 8)
A to nie jest tak, że jak najlepsi odpadają, to znaczy, że nie są już najlepsi? ;)
:)
:D
:D
Od wieków ze sobą rywalizowali. Czyżby finał Francja:Anglia?
To pierwsze mistrzostwa, których nie oglądam. Mój telewizor nie odbiera Kurwizji. Trzeba jednak rzec, że finał Anglii z Francją byłby ciekawy...
A jednak! W finale Francja z Chorwacją.
Chorwaci wygrywają, bo wychodząc na boisko nie trzęsą gaciami, że przyszło im grać z takim utytułowanym zespołem. Albo nie zakładają na wstępie, że ich plan to tylko załapanie się na Mundial albo wyjście z grupy początkowej żeby nie było wstydu, że odpadają już na samym początku. Grają jak równy z równym. I do końca. Brawo!
David Cameron and Mario Mandžukić. The men who made Brexit.
Choć tak naprawdę to Anglicy mają jeszcze szansę na 3 miejsce. Francja - Chorwacja? Zapewne Francja. Choć sprzyjam Chorwacji.
Kogo nie pytałem, ten odpowiadał: Chorwacji. Ja też im kibicowałem.
Kolejna wielka impreza już za nami. Nie jestem ekspertem, ale Nawałka mógł zostać i budować zespół od nowa stawiając na młodych i bez wielkich nazwisk. Nazwiska nie grają a niektórzy już są w branży na tyle długo, że czas na emeryturę. Na pewno od reprezentacji. W sporcie dekada to całe wieki.
Nowy trener reprezentacji do mnie jakoś nie przemawia. Nie wiem. Zobaczymy za dwa lata. Coś zobaczymy na pewno :)
Cytat: StaryM w 12 Lipiec 2018, 22:25:53Zapewne Francja. Choć sprzyjam Chorwacji.
Niestety cuda się skończyły i wygrały Żabojady. ;)