AudioCafe

Podyskutujmy => Hyde Park => Wątek zaczęty przez: Darion w 03 Wrzesień 2019, 22:05:40

Tytuł: Pochwalcie się...
Wiadomość wysłana przez: Darion w 03 Wrzesień 2019, 22:05:40
Człowiek jaskiniowcem nie jest.

Zdarza mu się gdzieś od czasu do czasu przebywać. W przypadku naszego kraju średnia liczba osób przebywająca na 1 kilometrze kwadratowym wynosi 123. To oznacza, że o spotkanie z innym Polakiem nie jest u nas trudno. A czasem to nawet może być i ktoś znaczny, tudzież wielki nawet czy też i sławny...

Zdarzyło się Wam kiedyś spotkać kogoś takiego? Kogo znało się tylko z przekazów medialnych itp...?

Mnie przydarzyło się kiedyś spotkać Andrzeja Olechowskiego. Na spacerze w jednej z dolinek w Tatrach (bodaj była to Dolina Białego). Był wtedy kandydatem na prezydenta RP w najbliższych (wtedy) wyborach jesienią 2000 roku.
Tytuł: Odp: Pochwalcie się...
Wiadomość wysłana przez: StaryM w 04 Wrzesień 2019, 11:15:01
Cytat: Darion w 03 Wrzesień 2019, 22:05:40Mnie przydarzyło się kiedyś spotkać Andrzeja Olechowskiego.
To musiało być traumatyczne przeżycie. Twarzą w twarz z człowiekiem, który przyczynił się do stworzenia Platformy Obywatelskiej. Brrr....

Mieszkam sobie w małym miasteczku w sumie... kogoż tu można spotkać? Kiedyś przyjeżdżał Jerzy Waldorf na festiwale pianistyki polskiej, które odbywały się we wrześniu. Przedpołudniami wychodził ze swym jamnikiem Puzonem na skwerek przed Zamkiem Książąt Pomorskich. Parokrotnie chodziliśmy z kolegą na wagary, żeby Waldorfa spotkać i w końcu się udało. Był miłym staruszkiem (tak go wówczas odbieraliśmy) i niesamowitym erudytą. Złożył swój autograf na książce "Sekrety Polihymni" własnego autorstwa. Książka była strasznie "zaczytana", co o dziwo bardzo mu się spodobało.
Bywając w Warszawie zdarzyło mi się widzieć rozmaitych znanych ludzi, ale nigdy nie przyszło mi do głowy podchodzić do nich. Stolica jest pełna tych znanych. Ten najbardziej znany, gdy się przemieszcza, to nie sposób do niego podejść. W ogóle go nie widać zza ochroniarzy.
Ale zdarzyło mi się też spotkać na prowincji znane osoby. Oczywiście wymagało to aktywności, należało po prostu pójść na spotkanie. Byłem kiedyś na spotkaniu z Tadeuszem Mazowieckim. Widziany w telewizji lub na zdjęciach wydawał się taki niewielki, przygarbiony, a tu okazało się, że to wysoki człowiek. Miałem okazję z nim porozmawiać.
Jak na mieszkańca miejsc peryferyjnych miałem okazję widzieć vis a vis wielu znanych ludzi. Nie zmieniło to mojego życia. ;)
Tytuł: Odp: Pochwalcie się...
Wiadomość wysłana przez: Darion w 04 Wrzesień 2019, 21:08:32
Kiedyś, a było to pod koniec lat 80-tych, udało mi się "zahaczyć" o duet Mann i Materna. Byli na tak zwanych gościnnych występach w Katowicach.
Tytuł: Odp: Pochwalcie się...
Wiadomość wysłana przez: StaryM w 04 Wrzesień 2019, 21:56:15
O! Byłbym zapomniał. Będąc w Londynie widziałem Jasia Fasolę, jechał samochodem. Takim wypasionym, ale nie znam się, więc nie powiem jakim. Innym razem w metrze widziałem Emmę Watson z "Harry'ego Pottera". Za wrzosowiskami Hampstead jest cmentarz Highgate. Spotkałem tam Karola Marksa. Ale to się chyba nie liczy. Bo już nie żył. ;)
Tytuł: Odp: Pochwalcie się...
Wiadomość wysłana przez: piramidon w 04 Wrzesień 2019, 23:52:12
Na studiach dorabiałem jako pomocnik elektroakustyka(to ten od rozwijania i zwijania okablowania- gałek nie ruszaj!!!) w Szczecińskiej Agencji Artystycznej. Biura mieli w starej "Pleciudze" na Wojska Polskiego w Szczecinie- podaję dla uwiarygodnienia. Również tam była "Mała scena rozrywki" ( sala koncertowa i dyskoteka).
Dzięki temu osobiście prawie wszyscy artyści z lat 75-78 ubiegłego wieku, występujący w Szczecinie i okolicach(całe ówczesne województwo) używali mikrofonu, który otrzymywali z moich rąk, lub który umieszczałem na stojaku. Wydrzycki, Młynarski,inni, parę pań........nazbierałoby się.

Anegdot o stanie gaderob nie będę przytaczał....
Acha! Kable nauczyli mnie zwijać przednio!
Inne spotkania trudno opisać(ale pochwalę się), bo aktywność w organizacjach młodzieżowych i OSP spowodowała niezamierzone spotkania z politykami. Ale mam gdzieś zachowane autografy gen.Jaruzelskiego, Rakowskiego, Urbana.... i wspomnienia o spotkanych ludziach z ROPCiO i KOR - potem znane nazwiska.Z wrodzonej skromności nie przytoczę. ;)

Ze spotkania z Olechowskim pamiętam jego posturę- to jest wysoki mężczyzna- wyróżniał się na sali. I tembr jego głosu- ujmujący. Mówił rozsądnie.
Tytuł: Odp: Pochwalcie się...
Wiadomość wysłana przez: Darion w 05 Wrzesień 2019, 16:28:15
Całkiem udane spotkania mieliście.

Mnie się jeszcze kiedyś udało "zbliżyć" do Haliny Frąckowiak i Andrzeja Sikorowskiego. Stwierdziłem, że to są naprawdę fajni ludzie.
Tytuł: Odp: Pochwalcie się...
Wiadomość wysłana przez: WOY w 07 Wrzesień 2019, 11:41:00
A na mnie wykonując stage diving, spadł osobiście sam Glaca. Darł ryja a ja przeszczęśliwy trzymałem go kilka sekund. Co to było za przeżycie. I żeby nie było mam świadka, to mój syn :)