Jako chemik wiem , że Bozia dała nam alkohol etylowy jako wspaniały rozpuszczalnik estrów, ketonów,aldehydów itp dających smak i aromat inaczej niedostępny dla naszych zmysłów. Nie pijam czystej wódki, gdyż nie lubię rozpuszczalników. Ale roztwory w postaci whisky, brandy i nalewki- TAK!
Lubię podchmielić, ale w życiu pijany nie byłem (chyba mam ten enzym co trzeba) Wątek o alkoholach, nie o piwie.
Hm... ja nie lubię raczej nalewek. Słodkie wiśniówki i takie tam... raczej nie przekonują moich kubków smakowych. Szczególnie jeśli są mocne. Koniak? Nie bardzo. Whisky? Owszem niektóre tak.
Z innych to owszem, czasem wypiję porto. Nie za dużo, bo to też słodkie. Z takich pośrednich to nie wiem czemu, ale lubię kawowy Baileys. Za innymi likierami nie przepadam specjalnie.
Lubię wina, ale tylko dobre. Preferuję portugalskie, choć w Polsce relatywnie trudniej je dostać niż paskudne francuskie sikacze.
Z innych napojów alkoholizowanych lubię hiszpańską sangrię spożywaną w jakiejś fajnej hiszpańskiej knajpce do serwowanych tam "tapas".
(http://img.izismile.com/img/img8/20151128/640/daily_picdump_1982_640_56.jpg)
Lubię łychę, a zwłaszcza czarnego Danielsa z colą lub bez, zależy od nastroju, mógłbym się nim nacierać ;) Lubię też nieraz spróbować jakiejś smakowej fire water jak np. Soplicę pigwową. Wina - wytrawne lub ew. półwytrawne, tutaj jedynym kryterium jest smak, mają po prostu być smaczne ale nie czuje się koneserem. Raz na jakiś czas nie pogardzę miodem pitnym. Bym zapomniał - śliwowica Łącka, dawno nie piłem i cholerstwo jest nieprzyzwoicie mocne i zdradliwe ;) Niestety ale zdrowie już mi nie pozwala na nocne polaków rozmowy do rana, po których powrót do domu z chodzeniem ma niewiele wspólnego, a może i stety? ;)
Cytat: Bertrand w 05 Styczeń 2016, 00:09:45mógłbym się nim nacierać
Takim z colą ? Strasznie byś się lepił. To nic przyjemnego ;).
Ale to prawda że Daniels jest pycha.
Od wielu lat u mnie jest numerem jeden. Drugi to Tullamore Dew i Ballantines.
Wóda może nie istnieć:)
Wiele trunków wymaga schłodzenia i lodu
(https://lh3.googleusercontent.com/3mleGAe3r9zCehTvLLk3bbd7_MfFRsk7Ic90ctudkQgrzfMRI_b4bXy1Bsd0kBE0MaV5ALckWgheJ8fiiMmyNcYJhFXRMMTNK_thkJ2Af65kqDXiJZN5gq0ZRxfm6OOaSjPnAYXKY-X8zxp1NilOI6wC4pHqtRzKgNuf4jeqfSrKRV2oZn3vyB18KWblXRolUYSJTSr8l_deSupT7JZvVc6rCIZ_rIEvjUrjQ-qonaABeQYQYUCOWL93cCk3w0F5G-wDqZBRH8oaWsplBKX6AYZrBQP0focgjTS2LijZTHx7s1zqP-BpxOZtPwCfTsGEpXDnw5vufRI44DRHQ7WMFWKSaWb3tp7ee-zBuOIX2J6y59EIJWlzgvHYI2iolCpSt5gh3J5hGPBvsvvVc9HrQfhA3ifAHRo9sUyJUkTVIDB71r6hdvpK3cd9ArasilS7KuKqx9VtGy2Qo6ZOhWinPSD30HS8GD_503QZ3OlgtspwLF4Ld2dGE_2suGe2Lxezq2WJJ0hlKTr2PW4S0EP849mQ-Yaz2pgbPr2ektNVNY1hgtdzjlAEM08ozT1aDAz9IxY=w1001-h667-no)
Dlatego po dobrym schłodzeniu zapraszam na drinka- po kolei- przerębel jest dwuosobowy.
Dziś przy -12 st C częstowaliśmy się tutaj z żoną.
(https://lh3.googleusercontent.com/-eg8N2z2vhyM/Vo1p-OL9E4I/AAAAAAAAAA0/u_Q6tfhTjvI/s720-Ic42/1157.JPG)
Od samego patrzenia zamarzam. Zima to nie jest coś, co lubią tygryski. ;)
No jasne, że luuubię...
Cytat: Darion w 10 Styczeń 2016, 21:16:03
No jasne, że luuubię...
Kiedyś chyba były lepsze,te baryłki,tak mi się wydaje że było więcej w środku.Teraz chyba więcej czekolady,a mniej wkładu.
Vodka, you're feeling stronger
Vodka, no more feeling bad
Vodka, your eyes are shining
Vodka, you are the real man
Vodka, wipes away your tears
Vodka, removes your fears
Vodka, everyone is gorgeous
Vodka, yeah vodka
Drinking is good for you,
soon you are unconstrained
Drinking is good for you,
Here comes the womanizer
Drinking is good for you
Not anymore lonesome
Drinking is good for you,
And you will feel awesome
And you will feel awesome
Hey!
Out of respect for nature,
Our vodka and drinkers.
Promising, that the vodka
We reserve, is as pure as it was
Thousands of years ago
Out of respect for nature,
Our vodka and drinkers.
Vodka, you're feeling stronger
Vodka, no more feeling bad
Vodka, your eyes are shining
Vodka, you are the real man
Vodka, wipes away your tears
Vodka, removes your fears
Vodka, everyone is gorgeous
Vodka, yeah vodka
Drinking is good for you,
Soon you are unconstrained
Drinking is good for you,
Here comes the womanizer
Drinking is good for you
Not anymore lonesome
Drinking is good for you,
And you will feel awesome
Drinking is good for you,
Soon you are unconstrained
Drinking is good for you,
Here comes the womanizer
Drinking is good for you
Not anymore lonesome
Drinking is good for you,
Yeah!
Yeah!
Vodka, you're feeling stronger
Vodka, no more feeling bad
Vodka, your eyes are shining
Vodka, you are the real man
Vodka, wipes away your tears
Vodka, removes your fears
Vodka, everyone is gorgeous
Vodka, yeah vodka
Drinking is good for you,
Soon you are unconstrained
Drinking is good for you,
Here comes the womanizer
Drinking is good for you
Not anymore lonesome
Drinking is good for you,
And you will feel awesome
Vodka!
Ale, ale .. Macie jakieś patenty na dobrego drina z łatwo dostępnych w barze produktów ?
Białą wódę to pijam tylko na weselach, a tak to krupnik miodowy , gin z tonikiem i czasem Jamesona . Ostatnio wykminiłem miętową soplicę z desperadosem i cytrynką :)
Manhattan!!
2/3 whisky + 1/3 vermouth + parę kropel angostury(zamiast: w Krakowie, w Rynku dają żołądkową gorzką)
Dojrzał jarzębiak!
Ach ta goryczka......i aromat dodanych śliwek suszonych, posmak słodyczy z przemrożonych jagód. Spirytus rozcieńczałem własnym winem jabłkowym wytrawnym - dało to posmak i lekki aromat calvadosu.
Jagody z nalewki po dodaniu musu z jabłek(szarych renet z piwnicy) i przesmażeniu będą genialne do mięsa, jak borówki.
Do golonki.
Wczoraj i przedwczoraj renety zdały egzamin z kaczką- pieczone z majerankiem. Kaczka była młoda- trochę się rozsypywała.
Kaczkę jedliśmy z Żona dwa dni- to dużo na dwie osoby.
Do tego calvados.
Dzisiaj zaatakowałem jednego z Kolegów z forum (przebywającego u mnie na odsłuchu PM7005) nalewkami: pigwówką z cynamonem i sosnówką. Ciekawe jak to przeżyje.
Nalewki dostał do domu- "na wynos", wszakże przyjechał samochodem.
Gościliśmy się kawą i herbatą.
Nie robicie nalewek?
Ja nie robię. Ale nalewam. I wlewam...
Cytat: Darion w 01 Marzec 2016, 06:34:17
Ja nie robię. Ale nalewam. I wlewam...
+1 ;)
Cytat: Darion w 01 Marzec 2016, 06:34:17Ja nie robię. Ale nalewam. I wlewam...
Takim to polewam jakąś czyściochę: Finlandię, Soplicę czy takie tam... Za 30-40 zł mam spokój- niech chla!
Nalewka to zużyty czas, czas na ciągle próby; czas to życie.
Nie rzuca się pereł przed......https://pl.wiktionary.org/wiki/rzuca%C4%87_per%C5%82y_przed_wieprze
No, dzięki.
Teraz to się idę zalać.
I to wszystko Twoja wina!
:)
Dla mnie też każdy pretekst jest dobry! ;)
I bez powodu też...można.
Ja po prostu kiperuję nalewki--intensywnie czasami.
Ostatnio słuchałem muzyki z zacnym forumowym kolegą, a ten niewdzięcznik samochodem przyjechał(jak takiego napoić?)!
Kolejny pretekst przepadł.
Bez jaj...
Uczeni z York University w Kanadzie przesłali wiadomość za pomocą wódki. A konkretnie przez jej opary.
Wiadomość miała postać binarną 10101100111000101011110110 i znaczyła dokładnie "O Canada".
Przesłano ją za pomocą mgiełki alkoholowej poruszanej wiatraczkiem na odległość blisko 4 metrów.
Poszczególna litera wiadomości jest konwertowana na pięciobitowy kod binarny a alkohol odpowiednio do tego pryskany (1) lub nie (0). Po stronie odbiorcy pracowało specjalne urządzenie zdolne do odczytania tak przysłanej wiadomości.
W sumie taka metoda jest już znana naturze. W ten sposób odbywa się "komunikacja" wśród niektórych roślin wysyłających w ten ciekawy sposób sygnały chemiczne do owadów je zapylających.
Tylko człowiek wpadł na pomysł, żeby do tego celu marnować alkohol...
:P
Moi znajomi kupują dla swoich dzieci w aptece jakiś syrop z pędów sosny. Wlewa się go trochę do szklanki i zalewa gorącą wodą - podobno bardzo dobrze wzmacnia odporność na te wiosenne zmiany pogodowe.
Postanowiłem, że też popracuję nad swoją odpornością...
Śpiesz się. Jak wyrżną całą puszczę to i żubrówki nie będzie.
Mamy za sobą niezwykłe lato.
Trzeba było to dobrze wykorzystać: wiśniówka, dereniówka, malinówka....mniam mniam- pełne słońca.
Zaczynają opadać owoce pigwowca, na pigwę jeszcze czas.
Teraz czas na wyznanie: nalewki to dla mnie był na początku zamiennik ulubionej whisky. Czasami przepyszny, ale przede wszystkim: tańszy.
Na początku była decyzja: zaczynam oszczędzać- koniec z single barrel whisky. Tylko od czasu do czasu u znajomych. U mnie, w domu najwyżej single malt!. Cardhu i Glenfiddich, najwyżej 12y!!!
Cel oszczędności: Oppo PM-3.
Zaoszczędziłem. I nie kupiłem. Kupiłem Hifimana z Maasdropa (tańszego). Ale to następna historia.
To apropos alkoholu:
Wchodzi student do pokoju w akademiku, stawia na stole butelkę wódki i mówi:
-Chłopaki, pijemy! Jest okazja!
-Masz urodziny? Pyta pozostałych dwóch.
-Nie, flaszkę!
Cały czas interesuje mnie temat używek.
Alkohol daje sporo przyjemności (ach! sznycel po wiedeńsku z grappą!!!), lecz niesie zagrożenia.
Lubię notki naukowe z New York Times-a.
I tu kubeł zimnej wody w artykule:
https://www.nytimes.com/2019/05/16/magazine/how-much-alcohol-can-you-drink-safe-health.html (https://www.nytimes.com/2019/05/16/magazine/how-much-alcohol-can-you-drink-safe-health.html)
Piszą - parafrazując: najlepsze spożycie- to żadne spożycie.
Traktuję tę informację z daleko idącym dystansem, mając na uwadze inne opinie: gdzie indziej przeczytałem, że alkohol jest w wielu przypadkach cenną substancją pomocniczą, której nie można opatentować.
Z taką samą emfazą kolportowano kłamstwo cholesterolowe- tymczasem liczące się badania nie potwierdziły, że wysoki cholesterol skraca wyraźnie życie.
Lekarstwa na cholesterol mają działanie obosieczne:
https://lekarski.blog.polityka.pl/2013/04/20/zadbany-nieboszczyk/ (https://lekarski.blog.polityka.pl/2013/04/20/zadbany-nieboszczyk/)
Mówili: od picia jest marskość wątroby, tymczasem nie koniecznie:
https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/nauka/1792316,1,rdzewienie-watroby.read (https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/nauka/1792316,1,rdzewienie-watroby.read).
..."Spełnia się najczarniejszy scenariusz: coraz więcej ludzi wymaga przeszczepów z powodu niealkoholowego stłuszczenia wątroby. Kłopot w tym, że wciąż nie wiadomo, jak tę chorobę diagnozować i jak przekonać nią zagrożonych do zmiany diety i trybu życia. "...
Tu rodzi się pytanie: kto chce znowu zarobić na nas?
Myślę, że gospodarni żydowscy właściciele NYT coś wiedzą o tym, ale napiszą o tym przy kolejnej sensacji medycznej- pchającej ludzi w kolejne, drogie terapie.
Ach! dopiszę cytat z innego artykułu na temat badani czasopisma "Lancet":
..."Interpretacja wyników
Wiadomości ostrzegają, że nawet jeden drink dziennie niesie ze sobą ryzyko. Ale jak wielkie jest to ryzyko?
Dla każdego zestawu 100 000 osób, które piją dziennie jeden napój, 918 może oczekiwać doświadczenia jednego z 23 problemów związanych z alkoholem w dowolnym roku. Z tych, którzy nic nie piją, 914 może spodziewać się problemu. Oznacza to, że 99,082 nie ulegnie zmianie, a 914 będzie miało problem bez względu na wszystko. Tylko 4 na 100 000 osób, które spożywają napój dziennie, może mieć problem spowodowany piciem, według tego badania.
Przy dwóch drinkach dziennie liczba problemów, które wystąpiły, wzrosła do 977. Nawet przy pięciu napojach dziennie, co w większości się zgadza, jest zbyt dużo, ogromna większość ludzi pozostaje bez zmian.."...
GDZIE MOJE NALEWKI?!!!!!......idę do was!
(https://scontent-prg1-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/10151838_465420320254543_8976939853740694963_n.jpg?_nc_cat=110&_nc_oc=AQlwFN-Od4hJdHs5v2PvZDdjXLDlHxNlFW6l79x9UJQ5c2fji4sgMXsuKmlc1H0nu80&_nc_ht=scontent-prg1-1.xx&oh=15ef10a7cc6587cc1c7b99eea95264a1&oe=5DA43474)
(https://scontent-prg1-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/64362672_1599814450148452_188049228885393408_n.jpg?_nc_cat=106&_nc_oc=AQlh52LNiSx0HyolRY7y5sBZuzt6d4q2lYKTxTXaXwrS9uRDk73ajqagOma_RahuKGY&_nc_ht=scontent-prg1-1.xx&oh=e0ecf1f4efedb78c49c9d5f595e4764c&oe=5DE91741)
Mniaaam!!!
Cydr.
O taaak. Dobry cydr nie jest zły :P
..."Nowe badania wykazały, że picie piwa może usprawnić pracę mózgu i zapobiec chorobie Alzheimera.
Tak, chcemy powiedzieć, że picie alkoholu poprawia pamięć. I nie, nie jesteśmy pod wypływem. Opieramy się na badania opublikowanych na stronie Scientific Reports, według których kufel piwa dziennie może uchronić Cię przed demencją. Naukowcy zaobserwowali, że abstynenci mają wyższe ryzyko zapadnięcia na choroby neurodegeneracyjne niż umiarkowanie pijący.
Brytyjskie czasopismo medyczne BMJ wyliczyło nawet, że abstynencja w średnim wieku wiąże się z podwyższeniem ryzyka zachorowania na Alzheimera aż o 45% (w porównaniu z rówieśnikami badanych, którzy spożywali zalecaną bezpieczną dawkę - do 14 porcji alkoholu tygodniowo). Ile to porcja alkoholu?
Brytyjskie rekomendacje określają to dość ściśle: to taka ilość piwa, wina lub napojów spirytusowych, która zawiera 10 ml lub 8 g czystego alkoholu etylowego. Z prostych wyliczeń wynika, że na tydzień możesz wypić w przybliżeniu: 6 kieliszków 13-procentowego wina (po 175 ml każdy), 9 małych 5-procentowych piw (po 330 ml każda), 14 kieliszków 40-procentowej wódki (po 25 ml każdy).."...