Jakby ktoś chciał coś czasem skrobnąć po obejrzeniu dobrego serialu. Ja polecam "House Of Cards" z wybitnym Kevinem Spacey, "Homeland", "Vikings" z tych ostatnio obejrzanych.
Na mnie spore wrażenie wywarła 1 seria Dextera. Następne zresztą też.
Cytat: kptsovva w 08 Maj 2014, 21:36:59
Na mnie spore wrażenie wywarła 1 seria Dextera. Następne zresztą też.
Jeszcze jakoś nie miałem po drodze z Dexterem. Czy to jest dostępne w 720p przynajmniej? Kiedyś szukałem i nie mogłem znaleźć. Poniżej tej rozdziałki nie schodzę bo szkoda oka ;)
Całe paczki sezonów w HD są, ale gdzie rzecz jasna napisać nie mogę.
HoC wymiata, genialne, zarażam znajomych jednych po drugich tym serialem :).
Teraz dawkuję sobie świetny (ale już to samo, co miażdżący HoC) wg mnie "True Detective".
Oryginalny nie będę, moje ulubione to: Stargate, Stragate Antlantis i Staragate Universum, Walking Dead, Breaking Bad, Falling Skies, oglądam sobie Game of Thrones, niedługo za Vikings się zabieram, dokończyć muszę FlashForward i Statek /El Barco, zresztą mam sporo do nadrobienia ;)
Skąd Wy bierzecie czas na oglądanie?
Ja ostatnio skończyłem Spartacusa 3 sezony i prequel.Mnie się podobał.
http://www.starz.com/originals/spartacus
Teraz muszę sobie znaleźć coś nowego do oglądania.
Cytat: Thorogood w 09 Maj 2014, 11:09:49
Skąd Wy bierzecie czas na oglądanie?
Nie ogladam seriali w tv, jesli juz to caly sezon zaliczam ogladajac odcinek za odcinkiem. I tak, Breakin Bad, swietny pierwszy i drugi sezon. Gra o Tron, nie wiem skąd te zachwyty. 24 godziny, mam sentyment do Jacka :). I tak naprawde to tylko House Of Cards zrobił na mnie wrażenie, swietny.
Cytat: gratefullde w 10 Maj 2014, 17:51:06
Cytat: Thorogood w 09 Maj 2014, 11:09:49
Skąd Wy bierzecie czas na oglądanie?
Nie ogladam seriali w tv, jesli juz to caly sezon zaliczam ogladajac odcinek za odcinkiem.
Staram się robić tak samo lecę hurtowo.
Ja też nie oglądam w tv, bo to jest masakra czekać cały tydzień na 45min kolejnego odcinka >:( Lecimy z moją Panią po kilka odcinków a czasami i w 2 dni cała seria pęknie. Teraz Game Of Thrones sezon 4 na tapecie. Bardzo fajne zwroty akcji. No isama realizacja jest na najwyższym poziomie, te smoki są czaderskie, jak sobie przypomnę tego gumiaka z Wiedźmina to żal d..ę ściska ;D
Radko oglądam filmy zbyt wiele tam przemocy i wiele filmów jest właśnie na niej opartych często pod historycznym tytułem przemycona jest tylko napierdalanka.
Jeśli już się skuszę to na Almodowara, Lyncha i takie tam klimaty, ostatnio też Breaking Bad, przypomniał mi się jeszcze obraz "Cinema Paradiso" stary piękny i poruszający film z piękną muzyką kto nie oglądał polecam, jednak zaznaczam nie przypadnie on do gustu zwolennikom napierdalanek i MMA.
Pozdrawiam, Paweł
Almodovary psia krew..
Może jeszcze kino ormianskie z okresu moralnego niepokoju? !
Cytat: fox733 w 31 Maj 2014, 00:10:49
Almodovary psia krew..
Może jeszcze kino ormianskie z okresu moralnego niepokoju? !
No i co mam Ci odpowiedzieć. Lepiej przemilczę. Tak Almodovar to jest nazwisko reżysera ono w liczbie pojedynczej nie pisze się tego tak jak to Ty napisałeś "Almodovary" tylko Almodovar. Wiem że oglądanie takich filmów i niektórych powoduje ból mózgu bo trzeba trochę pomyśleć. No cóż nie każdy ma też wystarczającą jego ilość oby cokolwiek oprócz napierdalanki zrozumieć.
Jeśli chodzi o "ormiańskie kino moralnego niepokoju" to nie znam. A Tobie z całego serca gratuluję znajomości tematu.
Pozdrawiam,Paweł
"boss"- lepszy momentami od "HoC". Teraz oglądamy z żoną "mad men". Jajcowny, z pieprzykiem "House of Lies", jak i "californication". "w garniturach" bawi świetnie
Jak pokazałem powyżej, jest trochę seriali bez przeważającej przemocy fizycznej. Psychiczna jest powszechna, ale my kochamy walkę idei i myśli :)))
Almodovara też lubię oglądać.
Lubimy się bać. Ale tak bezpiecznie, przed telewizorem.
A w telewizorze "Inni" z Nicole Kidman. Zazwyczaj film z gwiazdorską obsadą, ze względu na opatrzenie się takiej gwiazdy, staje się mało przekonywujący w swej wymowie. Kiedy widzimy nieznaną twarz chyba podświadomie odbieramy to jako przekaz prawdziwych zdarzeń.
Jednak w tym przypadku mamy film rewelacyjnie nakręcony, oczywiście absolutnie pierwszorzędne aktorstwo; ten film stanowi powrót do "starych" filmów, gdzie doskonale straszy się nas już samą atmosferą.
Warty zobaczenia, ale nie wolno wcześniej dowiadywać się jego fabuły! Zepsujecie tym tylko swoje oglądanie. A naprawdę warto!
Oczywistą oczywistością jest poddanie co najmniej ostracyzmowi osoby piszącej spojlery.
Z końcem 2015 roku zmarło się Waynowi Rogersowi - u nas najbardziej znany jest dzięki wyświetlanemu kiedyś serialowi "M.A.S.H.", gdzie grał jednego z wojskowych chirurgów.
Wraz z Alanem Aldą tworzyli duet luzackich lekarzy zawsze skorych do dowcipów, ale też zawsze poważnie podchodzących do wykonywania swoich obowiązków.
Stara Gwardia się kruszy. Odszedł Marian Kociniak.
Dolas Dolasem ale Marcin Kabat...!
Idą Święta. Będzie trochę czasu. Co byście polecili fajnego na jakiś wieczór lub dwa?
Na Boże Narodzenie - Kevin... Ale teraz nic nie przychodzi do głowy.
Może...
Nie, nie wiem.
Moje plany są takie.
Muzyczne, skompletowałem dyskografię TSA i będę żył wspomnieniami:)
Filmowe, obejrzę serię Bourne'a z Mattem Damonem bo obiecują kolejny film:)
Tak, często wracam do starszych kawałków. Są wspomnienia z nim związane, ale są też naprawdę ponadczasowe...
Na Święta myślę zobaczyć (i przypomnieć sobie) serial "Alternatywy 4". Jestem ciekaw co powie na niego mój syn. Podobały mu się "Igraszki z diabłem", spodobał "Brunet wieczorową porą"...
Właśnie zobaczyłem ostatniego Bonda - "Spectre".
Ostatniego z serii jak też ostatniego w ogóle, gdyż według zapowiedzi Bond kończy już swą karierę szpiega i przechodzi na emeryturę. Według tego filmu.
"Bond" nigdy specjalnie do filmów wybitnych się nie zaliczał. Ale miał ten magiczny klimat (momentami może i bajkowy), który sprawiał, że filmy te oglądało się z ciekawością. Można wybierać "bonda" lepszego czy gorszego - każdy aktor wywiązywał się z tej roli należycie. Kiedy nastał Daniel Craig filmy odżyły jakby na nowo - odzyskały swoją świeżość. Jakby dopiero teraz zaczęto używać w kinie koloru...
Ale ten ostatni jest jakiś taki... przekombinowany?
Kręcony w jakiejś dziwnej "sepii", i jakby "za dolara". Tak to odbieram. I strasznie niekonsekwentny. Jakby pisząc do niego scenariusz zakładano: to Bond, sprzeda się na pniu.
Jak na "bonda" wybitnie nudnawa i nie wciągająca scena początkowa. Jakby sztucznie i na siłę naciągnięta z minuty do kwadransa. W muzyce kiedyś tak robiono megamix danego utworu.
W filmie w ogóle pełno przeróżnych "dziw".
Samochód walnął w szopę i wybucha - helikopter spada na pusty (w Londynie?) most i... nie wybucha. Pusty most w Londynie!
W ogóle miałem wrażenie cały czas, że ziemia strasznie od ostatniego "bonda" się wyludniła.
Budynek wywiadu brytyjskiego wyglądał jakby został w 1943 zbombardowany i do tej pory tak stał opuszczony i w ruinie. Z dziurami w stropach przez wszystkie piętra. Scena w pociągu w Afryce. Pociąg widmo. Podczas walki z nasłanym zbirem w całym pociągu jest tylko... Bond, jego dziewczyna i ten zbir. W każdym wagonie, przez który "przelatują" walcząc wieje pustką. Był jeszcze kelner ale i on ostatecznie odparował.
Facet, który zwiał z organizacji przestępczej, który za zdradę był przez nich poszukiwany miał w swojej kryjówce w Alpach zamontowaną... kamerę, za pomocą której właśnie ta organizacja go podglądała. Zamontowali mu jak spał? Chociaż ścigał go nasłany morderca? Tajny pokój w hotelu. Nie wchodziło się do niego przez ukryte drzwi tylko przez zamurowaną ścianę. Facet musiał korzystając z niego (ciągle przed bandytami przecież się ukrywał) stale ją rozwalać i zaraz potem zamurowywać... Sądząc po zdjęciach swojej dorastającej córki umieszczonych na ołtarzyku czynił to zaiste często.
...
Czy jestem w ukrytej kamerze?
Cytat: Darion w 22 Marzec 2016, 19:15:05Czy jestem w ukrytej kamerze?
Jeszcze nie. Ale rząd zakupił już trojany umożliwiające kontrolę mikrofonów i kamer w laptopach. Jeszcze tylko musisz system zaktualizować do Windows 10. Powodzenia.
Właśnie słyszę, że żona ogląda w sąsiednim pokoju "Gamonia" z Luisem...
Uwielbiam ten film. Oglądałem go już chyba ze sto razy. I nadal mi się chce.
Humor w typie jaki lubię, muzyczka, klimat filmu, te ukazane czasy będące już historią...
Wszystko takie inne, ale jakże wspaniałe.
Ktoś powie: bajkowe. A kto nie lubi bajek :)
Cytat: Darion w 05 Maj 2016, 22:26:28Właśnie słyszę, że żona ogląda w sąsiednim pokoju "Gamonia" z Luisem...
Kiedyś lubiłem, choć de Funes zawsze mnie wkurzał, a obecnie już nie mogę znieść tego typu humoru.
Uwielbiam faceta, te jego krzyki...
A kiedyś nawet "Gamonia" oglądałem w oryginale żeby nic z tego "przekazu" nie uronić :)
Obejrzałem niedawno 'Chłopaki nie płaczą' z angielskimi napisami bo byłem ciekaw jak pan tłumacz wybrnął z gier słów typu Jarosław Psikuta no i całkiem, całkiem ...
Poza tym z polskich filmów polecam Król życia, Bobry , Anatomia zła, 80 milionów
Z zagranicznych oglądałem ostatnio Sędzia , genialny film
http://www.filmweb.pl/film/S%C4%99dzia-2014-630714
Hm...
Z seriali, które warto obejrzeć wymienię "Wikingów", choć w miarę rozrastania się sezonów jest coraz słabiej. Miałem nadzieję, że czwarty sezon zakończy już cykl. Niestety nie i piąty zapewne będzie już badziewnie rozlazły.
Mimo wszystko warto jednak obejrzeć, aby zobaczyć jak ze strzępów legend i historii można zmontować fajną rzecz. Szkoda, że u nas skończyło się na dość kiepskiej ekranizacji Kraszewskiego.
Uwielbiam fantastykę. Zatem oglądałem serial "Falling skies" (Wrogie niebo). Skończył się i dobrze. Coraz słabszy z każdym sezonem, ale to w końcu reguła.
Obecnie na AXN oglądam "Kroniki Shannary". Niezła fantasy, ale chyba wolę książki.
Z klasyki polecam "Deadwood". Są trzy sezony i więcej nie będzie, bo to historia oparta na faktach. Ogladałem to dość dawno temu, ale myślę sobie, że ten akurat film warto zareklamować.