The best topic

*

Wiadomości: 3
Total votes: : 1

Ostatnia wiadomość: 13 Lipiec 2024, 19:41:13
Odp: Na starość też można prowadzić ... wysłana przez StaryM

Cytat: Darion w 09 Lipiec 2016, 10:00:13Film "Załoga" z 1951.
Tragiczny. Jest jeszcze gorszy niż amerykański "Dzień niepodległości". A wydawałoby się, że to niemożliwe.
A man can never have enough turntables.

Trudno odbiera się teraz te stare filmy, gdy zmieniła się nasza mentalność. Dzisiaj też już nikt w liceum nie mówi do siedzącej obok: koleżanko, proszę koleżanki...
A co dopiero takie produkcje z tak zwanym przesłaniem. Są dla nas tak mocno przerysowane, że aż nie do zaakceptowania. Czysta "propaganda".
Film "Załoga" jest jeszcze o tyle ciekawy, gdy wsłuchamy się w wypowiadane dialogi. Bardziej czuję się jak w teatrze podczas przedstawienia. W dodatku, gdy grają klasykę...

Po prostu: inne. Wszystko takie inne. I może dlatego ciekawe :)

Film wyjątkowy pod wieloma względami. Jedyny taki pełnometrażowy, który Polański nakręcił w kraju.Krytykowany przez środowisko filmowe, gdyż był zbyt inny od ówczesnego nurtu w polskiej kinematografia. Podpadł też jedynie słusznej władzy, gdyż nie ukazywał życia społeczeństwa takiego jaki władza by sobie życzyła, by ono było...
Zdobył uznanie na zagranicznych festiwalach.

Odwieczny konflikt młodego i starego. Niby młody gardzi tym wszystkim co dla starego stanowi wartość. Ma własną - lepszą oczywiście - hierarchię wartości, wyższe cele, i tak w ogóle.
A tak naprawdę...


A tu taka niespodzianka. Film, który... odradzam!
Niby komedia, ale nic tu śmiesznego. Ani to surrealizm, ani pastisz... Zwykłe głupoty, ot panie Kutz. Była taśma z przydziału, młode studentki z wolnym czasem - jak wspominał po latach sam reżyser, wiele się odwdzięczyło... To się pobawiło, w filmowanie widać też.
Widać nawet jak w każdej ze scen panowie Przybora - Wasowski zastanawiają się co tu w ogóle robią.
Nie, Starsi Panowie nie ratują tego filmu. Gniot.
Aktorzy pierwszorzędni lecz wybitnie trafnie sprawdza się tu powiedzenie iż  nie pędzel decyduje o wyjątkowości dzieła...



Znowu Bareja...
"Mąż swojej żony". Film z 1960 roku. Można obejrzeć przy okazji przerwy w oglądaniu olimpiady.
Film w temacie olimpijskim, bo też o sporcie. Chyba. Tak, w końcu w obsadzie i Stamm, i Tomaszewski :)
Koncert vs gala boksu czyli ciężkie życie artysty. A wszyscy tacy modzi...



#25 14 Sierpień 2016, 11:40:56 Ostatnia edycja: 14 Sierpień 2016, 11:48:23 by Darion
Pierwszy raz oglądałem go, gdy byłem w wieku tamtych bohaterów. Dziecięcych oczywiście. Szczególnie podobała mi się "akcja" w kosmosie. Jak wszystko wtedy na ten temat. Film dla dzieci mniejszych. Ale kto by dzisiaj to w ogóle oglądał. Bez koloru, HD, dziwne wysławianie się... I ta fabuła. Brrr. Ot, dla starszych nastolatków, przez sentyment.
Polecam kosmitę :)

1962, "Wielka, większa i największa"


A jeśli już chodzi o kino dla starszych nastolatków, to polecam "Podróż za jeden uśmiech".
Klasyka. Nakręcony, jak wiele filmów dla młodzieży w tamtym czasie, na podstawie książki Adama Bahdaja, także autora scenariusza. (Książkę polecam szczególnie.)
Nawet po latach można się uśmiać. Ubierało się wtedy jak oni, gadało... Tylko przygody nie były takiego kalibru - no, przynajmniej u większości z nas :)



To nie sposób wspomnieć tutaj serialu "Stawiam na Tolka Banana".
Kłopot był z jego dystrybucją. Dygnitarzom nie spodobało się, że głównym bohaterem jest jakiś chuligan, do którego lgną młodzi. W końcu odpuścili i film został dopuszczony do prezentacji widzom.
Ponownie mamy tu między innymi duet Gołębiewski-Łobodziński; plus Bahdaj. Wyjątkowo mądry serial.
Ech, gdyby dzisiaj tak zwana "trudna młodzież" miała taką postać...
Tytułowa piosenka była w tamtych latach wielkim hitem.

Tym razem kolorowo. To już film z drugiego okresu twórczości Stanisława Bareji. Jego filmy przestały być już lekkie i przyjemne a stały się bardziej ironiczne czy nawet dosadnie zjadliwe. Humor w nich zaś stał się środkiem do wyeksponowania sprzeciwu wobec ówczesnego życia przybierającego coraz bardziej absurdalny wymiar. Teraz można się z tego śmiać, ale wtedy ludziom zabawnie nie było.

Wieniec zwycięstwa?

#29 15 Sierpień 2016, 12:55:41 Ostatnia edycja: 15 Sierpień 2016, 12:59:07 by Darion
Bareja, Fedorowicz, Marysia, wieczny dyrektor i ile jest cukru w cukrze...