AudioCafe

Podyskutujmy => Hyde Park => Wątek zaczęty przez: Darion w 13 Kwiecień 2016, 18:47:22

Tytuł: Cyrk na kółkach...
Wiadomość wysłana przez: Darion w 13 Kwiecień 2016, 18:47:22
Znowu ostatnimi czasy debaty.

Tym razem na temat zlikwidowania na kursach prawa jazdy i egzaminach tak zwanych placów manewrowych. Przeważają głosy za ich zlikwidowaniem - nic tak nie nauczy przyszłego kierowcę jak normalna jazda w ruchu. Zgoda.
Ale nie wyobrażam sobie wypuszczenia na ulice miast nowicjusza, który dopiero pierwszy raz będzie ruszać pod górę, w ogóle z miejsca, cofania (na przykład na parkingu pomiędzy dwa samochody).
Konkretnie.
Tymczasem byłem świadkiem "nauki" na takim jednym placu manewrowym. Była akurat symulacja wjeżdżania tyłem pomiędzy zaparkowane dwa auta (albo do garażu). Po łuku. Od chwili startu do mety wyrysowane linie na asfalcie. I meta. Plus minus po dwa centymetry luzu z każdej strony uwzględniając szerokość samochodu kursanta. Co jakiś czas paliki postawione na tych liniach.
Przyznam się, że miałbym tu naprawdę spory kłopot. Chociaż prawo jazdy mam już trzydzieści lat - ale niestety nie nauczano wtedy na kursach sztuki iście cyrkowej. Wystarczyło kursantowi trącić lusterkiem tak postawiony palik, lub najechać oponą na wyznaczoną linię... Koniec. Na egzaminie z marszu oblewamy. Zapłacić ponownie i ... zapraszamy ponownie. I jak w cyrku arena. Można tak długo w kółko.

Mówił jeden taki "zawodowy" - na egzaminie zanim ruszy się z miejsca na takim placu jest się pilnie obserwowanym przez egzaminatora. To znaczy ten zdający jest. Bo jeśli tylko wpierw zapali światła w samochodzie a dopiero potem włączy silnik, to... Wspomniałem już. Jak arena w cyrku. 

To za czy przeciw?
Tytuł: Odp: Cyrk na kółkach...
Wiadomość wysłana przez: Darion w 18 Kwiecień 2016, 22:07:24
A może niech te placyki lepiej już pozostaną...