No właśnie ...
... a gdyby tak ....
Skoro i tak nie ma co liczyć na sponsora, gdyż tak czy siak pomimo sponsora by trzeba było samodzielną zrzutkę wśród zainteresowanych DIY-owiczów robić, to przecież taką zrzutkę możemy bez sponsora zrobić, a wyjdzie dokładnie ta sama kwota.
Czy wynajęcie pokoju 610 kosztuje tyle samo, co wynajęcie pokoju 609 ?
Jakieś obniżki ceny tytułem wcześniejszej rezerwacji to tam dają ?
No bo to już chyba najwyższa pora rezerwację zrobić, jeśli chcemy skorzystać z gwarantowanej rezerwacji i bonifikaty typu "First-Minute" ....
Nie będziemy z tym jak "palanty" czekać do ostatniej chwili przecież ... No nie ?
Tak się zastanawiam właśnie.
Czy tutejsi użytkowniczy to są tylko "mocni w paszczy", czy również są równie "mocni w gratach", które by ewentualnie mogli przytargać ?
No bo można jakieś graty przytargać, no i trochę dymu zrobić ...
Zarówno w przenośni, jak i dosłownie (... no, chyba że macie poinstalowane jakieś bezpieczniki ...)
To nie takie proste. Po pierwsze Audioshow zdominowany jest przez Audiostereo, a raczej ludzi z nim związanych. Nie wiem, czy by w ogóle wynajęli ci pokój. ;)
Po drugie dopiero zaczynamy i akurat tuzów DIY jest niewielu. Nie jestem zatem pewny czy takie coś w ogóle jest możliwe. Choć pomysł jest nęcący... baner Audio Cafe na Audioshow :D
Przykra sprawa.
Ja myślałem, że pokoje się wynajmuje od RADDISSON BLU ....
... a nie od AudioShow ...
Coś z moim myśleniem jest nie tak ?
Kto jest właścicielem tych pokoi ?
Oj, korci mnie, korci, zajrzeć do Krajowego Rejestru Sądowego i zobaczyć, jak to jest tam ze strukturą udziałów / władzami w tym AudioShow, oraz jak to jest w tym Raddisson BLU ...
Wieść gminna niesie .. że ponoć nie ma głupich pytań ? A skoro nie ma - to może zapytać ? W sprawie First Minute ?
Hoteli to jest chyba więcej na tę imprezę, ale ktoś ją organizuje i to ten "ktoś" wynajmuje najpierw powierzchnię od hoteli, a potem dalej firmom na wystawę.
Może to i trzeba by sprawdzić...
Coś nie chce mi się wierzyć, aby A_Stereo miało większościowe udziały w przedsięwzięciu Audioshow. Ktoś ma dojście żeby to sprawdzić ?
Mogą być co najwyżej jednym z wielu patronów medialnych.
A do tego pragnę zauważyć, iż są na szarym końcu listy tych patronów ... Czyżby zbieg okoliczności ?
Nie wiem, gdzieś tam mi się obiło o uszy, że jednym z pociągających za sznurki jest Elberoth.
W tym temacie to Elb z AS ma chyba dużo do powiedzenia,ale pewności nie mam.
On jest właścicielem ?
Cytat: zjj_wwa w 23 Maj 2014, 20:11:52On jest właścicielem ?
Tego nie wiem. Chyba by trzeba starego audiofila zapytać o te układy i układziki.
No cóż, formalnie audioshow to jednoosobowa firma, czyli nie znajdziemy nic tu: https://ems.ms.gov.pl/krs/wyszukiwaniepodmiotu?t:lb=t
A trzeba szukać tu: https://prod.ceidg.gov.pl/CEIDG/CEIDG.Public.UI/Search.aspx
Trzeba jeszcze wiedzieć, kogo szukać.
W sumie to dane są jawne, właścicielem domeny jest firma ADAM MOKRZYCKI SERVICES
NIP: 739-22-12-768
@edit (dodane)
Więcej będę wiedział po niedzieli, bo w piątek wieczorem wiele się ani ja, ani moi znajomi nie dowiedzą.
Elb z reguły podawał na AS szczegóły imprezy,ceny,itd i chyba z nim załatwiają też pokój dla diy z AS.
Dla niego to jest kasa,z wystawiających i zwiedzających.
Elberoth ma na imię Adam z tego co wiem, czyli pasuje wszystko.
Zatem Zygmunt, twoje plany podbicia Audio Show na pewno nie wyjdą, bo Elberoth upierdzieli konkurencję* już na starcie.
* Nie uważam nas za żadną konkurencję, ale oni tak, bo zablokowali wszystkie możliwe adresy. :D
Cytat: StaryM w 23 Maj 2014, 21:07:33Elberoth ma na imię Adam z tego co wiem, czyli pasuje wszystko.
Zatem Zygmunt, twoje plany podbicia Audio Show na pewno nie wyjdą, bo Elberoth upierdzieli konkurencję* już na starcie.
* Nie uważam nas za żadną konkurencję, ale oni tak, bo zablokowali wszystkie możliwe adresy. :D
Dlatego też, moim zdaniem, nie jest dobrym pomysłem rozmawianie o tym publicznie.
No to wycinamy !
... a może by tak Monachium ?
Parę słów na temat elba - nazywa się Adam M., jest absolwentem SGH i posiada tytuł MBA zrobiony w polskiej filii jednego z amerykańskich uniwersytetów. Co taki tytuł jest wart można sobie dośpiewać. Jest recenzentem, współpracuje z Audio i dorabia sobie pokątnym handelkiem sprzętem, który najpierw oczywiście bardzo korzystnie opisuje m. in. na audiotereo. Prowadzi też szkołę językową i jest głównym organizatorem audioshow. To on rozdaje zniżki nm.in. na wynajem pokoi, np. dla diy. Właściciele audiostereo, to jego kumple - dlatego jest tam nietykalny.
Nieciekawa persona, znane są małe aferki, o których było swego czasu głośno na AS :)
Jest pozerem i absolutnie nie wolno wierzyć w nic co napisze. Wszystko jest podporządkowane pozerstwu i intersikom. Reszta się nie liczy.
Easy, po niedzieli będę wiedział więcej :)
A w Monachium co chcesz pokazać? Sorry za wścibskość, ale hm...?
No więc już wiemy w zasadzie to co najważniejsze. :)
Taki bazodrut z "wyższych" sfer. ;)
Eeee, to ja za głuchy jestem ;)
Elb słyszy jitter na poziomie fs i ostatbio uwielbia aluminium (jako materiał do budowy kolumn), także rzeczywiście słuchem nikt nie jest w stanie mu dorównać :D
Znajomością elektroniki również :)
Istny geniusz!
No ba. Jedynie z Szymonem się nie mogą dogadać, który lepiej słyszy kable SATA.
W Monachium - DIY - ok, żartowałem, trochę zbyt kosztowny ekshibicjonizm to by był.
MBA ? hmmm... Można i tak. Koszt około 10 000 USD (dawno temu). Teraz to tak bardziej około 100 kPLN.
Ponad 1,5 roku ciężkiej harówki z płaczem w oczach i śpiąc po 4 godziny dziennie.
Po takim programie pojawia się trochę zmarszczek i trochę siwych włosów.
Trochę się można w angielskim podciągnąć, bo 3/4 wykładów jest po angielsku.
Programy - są równe i równiejsze. Jak już robić, to albo na UW, u Krzyśka, albo na SGH.
Kiedyś tam chyba Danka się tym zajmowała, ale podkusiło ją, żeby się polityką zająć.
Cytat: StaryM w 23 Maj 2014, 23:16:10
No ba. Jedynie z Szymonem się nie mogą dogadać, który lepiej słyszy kable SATA.
Lecę spać, bo mnie zlinczujecie :P
Też się będę zbierać.
Co do MBA, nie wiem jaki jest teraz koszt, ale rozmawiałem z kolegą, który jak sam twierdzi dał się na to nabrać. Nie wymienię nazwy uniwersytetu, na którym prowadzone były zajęcia i uniwesytetu firmującego to przedsięwzięcie. Kolega stwierdził, że jedyne zajęcia, na których czegoś się dowiedział, to zajęcia z rachunkowości, przedmioty tzw. "miękkie", prowadzone m. in przez zagranicznych wykładowców opierały się przeważnie na tzw. "case studies" i były zwykłym bełkotem. Kończyli to wszyscy, którzy zplacili :)
Pewnie nie jestem obiektywny, ale wszystko co jest związane z ekonomią stoi u nas na żenującym poziomie, zresztą w dużej części ośrodków jest podobnie. Mieszanina wróżenia z fusów i sufitu okraszona od czasu do czasu matematyką, ale po to by dodać sobie prestiżu, bo ze zrozumieniem celowości stosowania matematyki do czegoś, co jest zwykłą tabelką winie/ma jest już znacznie gorzej.
Cytat: bum1234 w 23 Maj 2014, 23:29:04ale rozmawiałem z kolegą,
Jak by to powiedzieć ... Po angielsku jest takie powiedzenie: " You have to walk the Walk, to talk the Talk ".
Nie to, żebym jakieś przytyki robił, ale widzisz, ... Ty rozmawiałeś, ... a ja to robiłem. Ty o tym słyszałeś, a ja mam o te parę siwych włosów więcej.
Trudno jest mi dyskutować z tym co słyszałeś. Być może akurat robiłem w to w takich czasach i w takim miejscu, że naprawdę solidny wycisk dali i tyle.
Może to jest po prostu kwestia szczęścia, do kogo się trafi.
Niestety wszystko się dewaluuje. Powstała cala masa małych "uczelni prywatnych", których poziom pozostawia wiele do życzenia i w których celowo obniża się poziom, aby utrzymać odpowiednią liczbę "studiujących". Oczywiście wiadomo, że dyplom z takiej alma mater jest niewiele wart. Ale niestety praktyki te promieniują na duże uczelnie i mamy to co mamy.
Nie wiem kiedy i gdzie robiłeś swoje MBA i nie podważam Twojej wiedzy ani trudu włożonego w zdobycie tytułu , ale zapewne było to dość dawno.
Przypadek opisany przeze mnie miał miejsce 3 lata temu na dużym uniwersytecie państwowym.
>bum1234
Wiem, że nie cierpisz Elberotha, ale wyolbrzymiasz negatywy. Facet naprawdę jest maniakiem audio, udziela się na wielu forach międzynarodowych, pierwszą wystawę AudioShow (i w ogóle pierwszą w tej części Europy) zorganizował mając bodajże 21 czy 22 lata. Zamieścił w "Audio" kilkanaście relacji z wizyt w rozmaitych fabrykach (Audio Research, Wilson Audio itp.). Siłą rzeczy, mając takie kontakty z producentami i dystrybutorami musi mieć dostęp do mnóstwa sprzętu - czy to żeby wypożyczyć go do odsłuchów, czy żeby kupić w niezłej cenie. Gdybym ja miał takie możliwości, też bym z nich korzystał - i regularnie wymieniał "klocki". To fajna zabawa, a jak można jeszcze na tym nie tracić, to przecież tym lepiej. Często kupuje, to i często musi coś odsprzedać. Nie przyłapałem go nigdy na "wzmacnianiu" jakiegoś ewidentnego bubla.
Parę lat temu życie zmusiło mnie do pilnej wyprzedaży całego systemu audio. Z racji jego ceny, w Polsce musiałbym się z tym bujać przynajmniej kilka miesięcy. Adam pomógł mi wtedy zupełnie bezinteresownie, wystawiając te "klocki" na swoje konto na Audiogonie.
Myślę, że z pokojem na AS nie powinno być żadnego problemu, o ile zbierzemy kwotę na "normalną" cenę. Bo raczej ciężko zwrócić się do organizatora z nastawieniem "wprawdzie uważamy cię za skrajnego drania - czemu dajemy wyraz na naszym forum - ale może byś nam wynajął pokój za połowę ceny, tak jak to robisz dla diy audiostereo?" ;)
@twonk - nic dodać, nic ująć.
Odniosę się do kilku poruszonych spraw.
Po pierwsze Audioshow, na razie pisuje tu dwóch specjalistów od DIY wśród kilkudziesięciu aktywnych użytkowników i dalszych kilkudziesięciu co kilka dni czytających. Trochę za wcześnie na myślenie o podboju Audioshow. ;)
Czy byłaby taka opcja? Mam trochę wątpliwości. Ale zostawmy to, nie ma co rozwijać tematu.
Po drugie kolega bum1234 poruszył kilka spraw, jedną z nich jest dewaluacja wykształcenia. To jest fakt. Dam pewien przykład z mojej przeszłości zawodowej. Pracowałem dawno temu w tzw. administracji oświatowej i oprócz rozmaitych innych obowiązków miałem kwestię doskonalenia zawodowego.
Wiele osób po tzw. SN namawiałem na rozszerzenie tego dwuletniego wykształcenia nauczycielskiego do pełnych studiów. Niestety trzeba było na te studia (zaoczne zresztą) zdawać egzaminy. Większość pań (to były w zasadzie tylko nauczycielki) nie przeskoczyła tego progu. Jednak jakiś czas potem, gdy studia zaoczne stały się płatne i z egzaminów zrezygnowano, wszystkie te panie zdobyły tytuł magistra.
Obecnie te wszystkie podyplomówki z rozmaitych uniwerków nie mają żadnej wartości. Są obarczone grzechem pierworodnym, który nazywa się: "płacę i wymagam". Podejrzewam, że MBA w sporej części mogą być obecnie obciążone tym samym grzechem.
Kwestia Elberotha jest drugorzędna i nie wiem czy ma rację twonk, że bum1234 jakoś szczególnie się do niego uprzedził.
Ja jego wypowiedź odebrałem inaczej. Bardziej w kontekście Audiostereo, na którym jest on tzw. świętą krową, używa forum do swoich interesów, a że jest kumplem właścicieli, więc jest nietykalny. De facto polemizować z nim nie wolno. Inni robią podobne interesiki w podobny sposób, a administracja nie może być konsekwentna do końca. Dochodzi do wojenek w obrębie samego Hi-Endu, który jest gorszy jak bocznica - kipi od debilnych wypowiedzi i wzajemnych nienawiści. To co napisał bum1234 jest według mnie raczej oskarżeniem samego AS niż wyrazem jakieś szczególnej niechęci do Elberotha.
Z poziomem wykształcenia jest coraz gorzej. Moja żona pracuje na uczelni i poziom studentów niestety pozostawia sporo do życzenia. Oczywiście zdarzają się wyjątki.
Co do Elberotha, to rzeczywiście mam na myśli jego zachowanie na audiostereo, które traktuje jak tablicę ogłoszeniową, nie podejmuje żadnej polemiki, tylko załatwia sprawy za plecami niewygodnych dyskutantów.
Twonk:
Ciesz się, że miałeś do czynienia z jasną stroną elba. Bo istnieje jeszcze ciemna. Kiedy pierwszy raz czytałem jego wpisy na audiostereo też wydawało mi się, że to pasjonat o dużej wiedzy. Czas zweryfikował tę opinię i dziwię się, że znając go bezpośrednio i zapewne dłużej niż ja nie zuważyłeś jego prawdziwego oblicza.
może warto oddzielić dwie rzeczy
1. czy mamy co pokazać i czym zapłacić, oraz czy wiemy po co
2. sprawy organizacyjne z Panem Adamem
Ad1 - od końca - czyli po co ? Ja osobiście nie wiem, mamy jakiś cel ?
W świecie gramofonów ciężko o DIY - ramiona, talerze, napędy to jednak się kupuje
Preamp - tak - tutaj pewnie pół tuzina różnych dać się zebrać
Reszta - ciężko dobrać elektronikę i kolumny do poprawnego nagłośnienia pokoju w hotelu, można spodziewać gniota brzmieniowego bez ustroi i odpowiednich kolumn (małych lub średnich zamkniętych)
Ad2 - biznes to biznes, kto zapłaci pewnie pokój dostanie, ale być może dla audiocafe będzie najgorszy z możliwych
Jednak skupiłbym się na odpowiedzi na pytanie - po co mamy coś pokazywać ?
Myślę, że kolega Bernard zauważył sedno sprawy. Nie mamy tutaj niczego specjalnego na razie, żeby się pochwalić. Na samym początku działalności raczej należy mierzyć siły na zamiary.
Chyba, że pokój z sensownie zaaranzowanym pokazem ślepych testów. ;)
Jest tu wielu specjalistów z tej dziedziny - mogłoby być ciekawie.
Cytat: StaryM w 26 Maj 2014, 17:51:08raczej należy mierzyć siły na zamiary.
Kto chce, szuka sposobu.
Kto nie chce, szuka powodu.
Mój wpis na temat pokoju na AS dotyczący ślepych testów to nie był jedynie żart.
Cytat: jar1 w 26 Maj 2014, 17:55:19Chyba, że pokój z sensownie zaaranzowanym pokazem ślepych testów. ;)
Jest tu wielu specjalistów z tej dziedziny - mogłoby być ciekawie.
Jest problem, czy ktokolwiek chciałby w ślepych testach uczestniczyć. Uczestnictwo takich osób jak ja nie ma sensu.
Cytat: jar1 w 27 Maj 2014, 13:10:17Mój wpis na temat pokoju na AS dotyczący ślepych testów to nie był jedynie żart.
Pomysł jest słuszny, ciekawy, i "obnażający" ... a ino pytanie, czy będziemy ślepo porównywać DIY z ... komercją ? czy DIY z DIY ? Co będzie punktem odniesienia / punktem startowym / wyjścia do porównań ? Czy chcemy jakiemuś konkretnemu kormercyjnemu producentowi się przyjrzeć ? A potem ewentualnie głuche telefony i/lub nóż w plecach ? :) :) :)
No i kwestia taka, że trzebaby trochę gratów skompletować. Jakby się po już zarejestrowanych użytkownikach rozejrzał, to by może coś godnego dało się skompletować.