Co jakiś czas ktoś mnie pyta o to, jak sprawdzić, czy obroty gramofonu są prawidłowe. Na to pytanie nie ma jednej odpowiedzi.
1. Jeśli silnik gramofonu sterowany jest kwarcowo, a na dodatek mamy okienko z tarczą stroboskopową, to niczego mierzyć nie trzeba. Chyba, że nagle tarcza zaczyna "pływać". Ale wtedy potrzebny jest serwis, nie pomiary.
2. Jeśli mamy tarczę stroboskopową i regulację obrotów, to w większości wypadków to wystarczy. Nie trzeba dokonywać jakichś skomplikowanych pomiarów. Ustawić obroty i cieszyć się muzyka. Jeżeli obroty zmieniają się i trudno je ustawić, to oczywiście serwis. Ważne jest też, by regulacji dokonywać po przynajmniej dziesięciu minutach pracy silnika.
3. Można też włączyć płytę testową z sygnałem 3kHz i na wyjściu sprawdzać sygnał oscyloskopem. Ten zaś pokaże nam wszystko dokładnie. Jeśli są odchyłki, to wówczas należy skorzystać z potencjometrów montażowych na płycie zasilania silnika. Jednak to rozwiązanie jest raczej dla fachowców wyposażonych w odpowiedni sprzęt.
4. Gdy nie mamy tarczy stroboskopowej podświetlanej odpowiednimi żaróweczkami zasilanymi prądem zmiennym o częstotliwości 50Hz, ani innych wcześniej opisanych sposobów, to możemy użyć aplikacji na smartfony. Są w zasadzie tylko dwie i na dobrą sprawę też wystarczą. Oczywiście dokładność pomiaru zależy od jakości czujnika w telefonie. Obydwie aplikacje wystarczą przeciętnemu użytkownikowi gramofonu. Są proste w użyciu i podadzą parametry, które każdy producent gramofonu kiedyś zawsze podawał w instrukcji obsługi (dziś niestety ten dobry zwyczaj jakby umarł).
wowrpm.jpg
Oj, sprzedałem tego trochę na olx.
Zalaminowana tarcza, do tego kierunkowe podświetlenie LED z zasilaczem wtyczkowym i można się bawić. 😁
Ostatnie nawet nie miały zasilacza, bo wykonałem je jako zasilane z sieci, beztransformatorowe. Za to końcówka z lampką była trochę większa, bo wszystko musiało się w niej pomieścić.
Znalazłem zdjęcie wyżej opisanego kompletuScreenshot_2025-11-09-19-45-07-512_com.miui.gallery-edit.jpg
Będę go jutro używał do skontrolowania gramofonu, który muszę przywrócić do użytku - Rega P1. Ciekawe, czy nieco wyciągnięty pasek wpłynie na obroty?
Co jeszcze bardziej ciekawe, ceny dedykowanego paska są w granicach od 23zl na Ali, do 260 zł w salonach audio. 😳😁
Brakuje też przeciwwagi. Niby można dorobić, bo oryginał nawet gwintu nie ma, tylko śrubkę do zablokowania...
Prowizoryczna przeciwwaga wykonana, gramofon sprawdzony. Rega P1 plus to nawet nteresujący, budżetowy model dla ludzi, którzy zaczynają przygodę z winylem i nie bardzo zamierzają ją rozwijać. Ja bym go nie wybrał, ale początkujący w temacie będą z niego zadowoleni, o ile będą go traktować jako zamkniętą całość. Nie pozwala zbytnio zaszaleć, bo choć wkładka jest wymienna, to parę nie ma ani regulacji, ani nawet możliwości odłączenia i wyjścia "czystym" sygnałem do zewnętrznego. Założyłem AT-95 i to już jest ściana. Gra przyzwoicie i nie wymaga wejścia phono we wzmacniaczu. Teraz tylko polerka pokrywy i gotowe.Screenshot_2025-11-16-15-45-08-252_com.miui.mediaeditor-edit.jpg
Cytat: porlick w 16 Listopad 2025, 15:43:34Gra przyzwoicie i nie wymaga wejścia phono we wzmacniaczu. T
Znaczy co? RP1 ma preamp zamontowany?
Nie. Zamontowany ma RP 1 Plus. Chyba był konstruowany przez księgowego, a inżynier bał się mu przeszkadzać.
Talerz z tego, z czego moja deska klozetowa, szpindel z plastiku, tudzież ramię, brak lub ukryty i nieregulowany antyskating, tuleja łożyska wprasowana w cienką plintę z wiórówy, 3 nogi z dość twardej gumy, nawet zawiasy pokrywy są bez elementów ruchomych, tylko plastik jest przewężony i się zgina (!) Z daleka - fajny sprzęt, ale z bliska- porażka. ☹️
I to za blisko 1800 złociszy.
Nie trzeba dodawać, że dla uproszczenia i taniości, nie ma przełącznika obrotów (przekładka paska) i silnik synchroniczny.
W kontekście do twojego tekstu warto zwrócić jeszcze uwagę na fałszywe zachwyty branży audio.
Znacząca część audiofili nie dotknie tych wszystkich Reg, Pro-Ject i innych tanich śmieci nawet kijem.
Oglądam czasem filmiki branżowych sklepów i dziwię się, jak łatwo pracownicy tych sklepów użyczają swojego wizerunku do promowania tego gówna.
Niech chociaż raz pokaże twarz właściciel sklepu który wprowadza w błąd niedoświadczonych klientów.
Gdzie się podziała etyka wykonywanego zawodu.
Owszem niech sprzedają podstawowe modele bo nikt tego nie zabrania ale po co temu towarzyszy taka agresywna wprowadzająca w błąd reklama świadcząca o jakości tego czegoś.
Obrzydliwość 🤮
Zalatuje to takim tanim zatęchłym sklepikarstwem, taką wyrachowaną prostytucją w najgorszym wydaniu.
P.S.
A co z trzymaniem obrotów przez co cudo za jedyne 1800 pln.
Cytat: WOY w 17 Listopad 2025, 11:29:11Znacząca część audiofili nie dotknie tych wszystkich Reg, Pro-Ject i innych tanich śmieci nawet kijem.
Powiem wam, że kiedyś miałem Regę Planar 3, wyprodukowana była w końcówce lat 80. To był bardzo prosty gramofon, żeby nie rzec prymitywny. Jednak był bardzo starannie wykonany. Oczywiście to nadal była to "decha z gwoździem", ale np. łożysko talerza było wykonane bardzo precyzyjnie, podtalerzyk był z tworzywa, ale bardzo porządnego, zaś talerz był ze szkła. Ramię RB300 było doskonale precyzyjne i oczywiście miało antyskating. Mocowanie do plinty było jednopunktowe (to była szeroka tuleja z dużą nakrętką od spodu, a w niej były przewody. Widziałem późniejsze Regi i ramion a z mocowaniem trzypunktowym (trzy śrubki wkręcane do podstawy). Takie mocowanie nie dawało gwarancji stabilnego mocowania ramienia, czasami nawet ramię nie trzymało pionu. A na dodatek MDF był za miękki i po jakimś czasie trzeba było wzmacniać miejsce wkręcania tych śrubek. Nawet ekstremalnie uproszczony gramofon może być wykonany porządnie, ale niestety najczęściej tak nie jest. I to już - moim zdaniem - od dobrych 30 lat. Regi i Pro-jecty stały się karykaturą gramofonów.
Obroty trzyma i nie ma z tym problemów, bo to silnik synchroniczny- jego obroty zależą od częstotliwości sieci energetycznej, a ta jest bardzo stabilna.
Plinta jest z wiórówy, nie MDF.
Ogólnie, to jestem bardzo zniesmaczony tym gramofonem. Szczytem technicznego buractwa są zawiasy pokrywy- nie mają nawet typowego przegubu, osi, czy tym podobnych, tylko przewężenie, na którym plastik jest zginamy. Ile to wytrzyma?
Cytat: porlick w 17 Listopad 2025, 22:52:20Szczytem technicznego buractwa są zawiasy pokrywy- nie mają nawet typowego przegubu, osi, czy tym podobnych, tylko przewężenie, na którym plastik jest zginamy. Ile to wytrzyma?
W zamierzeniu Rega miała być tanim gramnofonem, a jest obecnie rodzajem ideologii "czystego audio". Zawiasy są do kitu. Ja swoje zmieniałem, bo po paru latach się uszkodziły. One się zresztą uszkadzały od samego patrzenia.
A jednak muszę zwrócić honor Redze, chociaż tylko odrobinę i w jednej kwestii - MA antyskating. Niestety, ukryty w podstawie ramienia i ustawiony na stałe, le dobre choć to