W zasadzie to nie wiedziałem, gdzie dodać nowy wątek o urządzeniu F1155 firmy Philips. Jest tam gramofon, jest też magnetofon kasetowy i tuner. Jest to taki w miarę kompletny zestaw stereo we wspólnej obudowie. Trochę historii. W połowie lat 80', gdy płyty CD stawały się coraz bardziej popularne, wciąż jeszcze produkowano gramofony. Jednak były to coraz słabsze technicznie urządzenia. Takie potęgi jak Philips, Telefunken, Grundig (oraz oczywiście producenci japońscy) wychodzili na przeciw oczekiwaniom mniej zamożnych klientów (głównie młodych) i produkowali takie plastikowe "kombajny" w stylu hi-tech o nowoczesnym wyglądzie, ale dość tandetne w porównaniu do modeli z górnej półki. F1155 to właśnie taki zestaw. Może komuś przypominać nasz polski odpowiednik o nazwie handlowej "Polonez". Zestaw Unitry miał też kiepski gramofon (mechanizm od "Emanuela") do tego magnetofon kasetowy i radioodbiornik ze wzmacniaczem (ten ostatni to coś pośredniego między Amatorem a Zodiakiem).
Czym się F1155 różnił od zestawu Unitry i dlaczego się tym "kombajnem" zająłem? Otóż Philips miał piezoelektryczną, ale lepszą wkładkę z igłą diamentową G215. A poza tym czasem mam nieodpartą potrzebę, żeby jakiś stary złom uratować i dać mu nowe życie. Poniżej schematyczny rysunek frontu z tzw. serwisówki.
front-F1155-schemat.jpg
Urządzenie jest proste. Magnetofon kasetowy to automat. Może nagrywać z radia i z gramofonu. Po prawej stronie jest przełącznik Tuner/Source, który wyłącza część radiową i włącza magnetofon lub gramofon. Oba źródła są podłączone wspólnie i jak się ktoś uprze, to będą grać równocześnie. Maksymalna prostota. W rzędzie przełączników jest jeszcze AM/FM i jak wyłączymy fale ultrakrótkie to drugim przełącznikiem można wybrać średnie lub długie. Jest jeszcze mono/stereo, ale działa tylko na tuner. No i przełącznik prędkości gramofonu 33/45.
Dla oszczędności regulator barwy jest jeden. Obracamy go bardziej w stronę basów lub w drugą stronę - sopranów. Jest jeszcze balans i dwa większe pokrętła. Potencjometr głośności i tuning. Wskaźnik strojenia to jest biały plastikowy element poruszający się w wycięciu obudowy, nie ma żadnego podświetlenia. Diody są dwie. Jedna sygnalizuje włączenie urządzenia, druga informuje o sygnale stereo FM. Ten fragment urządzenia widać poniżej.
F1155-diody.jpg
Więcej zdjęć umieszczę niebawem, gdy już wszystko poskręcam. Wzmacniacz ma zaledwie 2x2.25W. I pomimo tego gra bardzo przyjemnie i wcale nie za cicho. Głośniki muszą mieć oporność 4Ohm, ośmioomowe będą grać ciszej. Z tyłu są głośnikowe gniazda DIN, gniazdo symetryczne antenowe, wejście na kabel zasilający i otworek pozwalający na regulację prędkości gramofonu. To dostęp do małego potencjometru montażowego.
back-F1155-schemat.jpg
Dziś to tyle. Jutro napiszę więcej i wrzucę parę zdjęć.
Gramofon w zestawie F1155 jest ekstremalnie prosty. Ma jednak krańcowy wyłącznik, który działa, ma też dźwignię opuszczania ramienia, która po nasmarowaniu smarem o wysokiej lepkości też działa. Niebieski element na zdjęciu to dodany przeze mnie ciężarek zmniejszający nacisk igły na płytę.
gramofon-top.jpg
Podtalerzyk jest jedną częścią z plastikowym talerzem i zdjęcie poniżej pokazuje, jak założyć pasek. Jest to może trochę denerwujące, ale da się zrobić.
talerz-pasek.jpg
Zakładając talerz musimy ustawić równo znaczniki na obudowie i talerzu, a po wsunięciu talerza w oś przesuwać talerz w prawo, aż usłyszymy, że pasek zaczepił już się na rolce silnika.
talerz-znacznik.jpg
Wkładka GP215 to przetwornik piezoelektryczny o czułości pasującej do wejść line-in. Waży 10 gramów a działa przy nacisku od 2,5 grama.Ma diamentową igłę ze szlifem sferycznym (bonded) i to stanowi istotną przewagę nad polskimi "Arturami" (i innymi), w których igły były szafirowe i szybko się zużywały. O ile dostać dziś F1155 jest trudno, zapewne większość z tych urządzeń wylądowała na śmietnikach wiele lat temu, to wkładek GP215 jest sporo. Wiele z nich to "new old stock" Philipsa, ale są też zamienniki od Analogis.I to jest duża zaleta - dość porządna wkładka, nie najgorzej łożyskowane ramię, które nie skacze po płycie, gdy zmniejszy się nacisk poniżej 4 gramów.
F115 to chyba niezły wybór dla ludzi z młodszego pokolenia, którzy w spadku po dziadkach dostali kolekcję płyt gramofonowych i chcieliby spróbować, jak to gra. A jednocześnie wkurzają ich rady na forach i grupach facebookowych, że poniżej paru tysięcy "to zapomnij". Być może taki ktoś złapie tego oldschoolowego bakcyla, a jeśli nie, to F1155 do okazjonalnego grania nie będzie zły.
Za chwilę zajmę się kolejnym elementem zestawu, czyli magnetofonem.
Z tego co napisałeś wynika że Philips dość poważnie potraktował ten model ,,kombajnu,,.
Ciekawe ile to wówczas kosztowało.
Podejrzewam że jedynym kłopotem w odrestaurowaniu tej maszyny będzie magnetofon (głowice i rolki).
Ale i tak warto😄
Magnetofon obiecuje automatyczne nagrywanie, głowicę "long life" i faktycznie taka tam jest. Do tego hydrauliczny mechanizm otwierania kasety i auto stop. Niestety ze środka posypały się odłamki kółek zębatych, które nie wytrzymały próby czasu. Plastik nie był bowiem "long life".
magnetofon.jpg
Zatem nie posłuchamy kaset i nie nagramy na nie płyt. Jednak tutaj cały na biało wchodzi Bluetooth. Dzięki temu, że udało się zdobyć serwisówkę z dokładnymi schematami, do układu można się było dołączyć z bluetoothem, który zastąpi nam kasety. Po podłączeniu zasilania w telefonie lub komputerze zobaczymy urządzenie SGBT2405, które identyfikuje się jako słuchawki. Klikniemy "połącz" i możemy słuchać muzyki z lokalnych naszych zasobów, lub Spotify, Tidala, czy Youtube.
Mój kolega
@Infera podpowiedział mi jak zrobić dzielnik napięcia, żeby obniżyć nieco siłę sygnału i dopasować go do radioodbiornika i gramofonu. Ostrzegł też mnie i słusznie, że muszę wykorzystać inny zasilacz, aby zlikwidować zakłócenia. Zaryzykowałem i odciąłem też zasilanie silnika magnetofonu, na szczęście auto stop rozsypał się razem z kółkami zębatymi, więc silnik nie wprowadza dodatkowego hałasu.
Cytat: WOY w 23 Marzec 2025, 10:56:41Podejrzewam że jedynym kłopotem w odrestaurowaniu tej maszyny będzie magnetofon (głowice i rolki).
No i kolega
@WOY słusznie przewidział to, co napisałem wyżej. Gratulacje. To niestety zawsze jest największy problem, w popularnych magnetofonach. A w tym wypadku dostać zapasowe części to "mission impossible". Stąd bluetooth. :D
Pomysł z Bluetooth bardzo mi się spodobał. Już wyobrażam sobie zdziwienie w oczach oglądających i słychających.
Philips... i transmisja bezprzewodowa z lat 80 😂
Brawo 🫵 👍
Ponieważ poskręcałem już wszystko, mogłem więc zrobić zdjęcia. Tak oto zestaw wygląda w całej okazałości. Prezentuje się nieźle, choć pamiętajmy, że to nie jest sprzęt hi-fi, a jedynie klasa popularna, choć zdecydowanie lepsza, niż to co produkowała wtedy w tej klasie Unitra. Nie wiem, ile to mogło kosztować, w 1985 roku, gdy te zestawy produkowano, ale to nie był sprzęt drogi. Dziś po latach na plus można zaliczyć, że wygląda to wciąż całkiem nieźle. Tuner jest czuły i odbiera całkiem ładnie stacje FM na kawałku drutu. Moc jest wystarczająca do słuchania w pokoju 25m2. Podłączałem do zestawu głośniki Duala bez obudowy i to gra bardzo przyjemnie. Wykorzystam te głośniki w formie odgrody i zobaczymy.
F1155-1.jpg
Pokrywa z przydymionego pleksi jest solidna i całkiem ładnie wygląda. Szkoda, że talerz gramofonu jest plastikowy. Lepiej by było, żeby można było zastosować slipmatę, choćby filcową. No i przeróbka na wkładkę elektromagnetyczną nie wchodzi w grę. Trzeba by zainstalować preamp, a na taki nie ma tam już miejsca, ani możliwości zasilania. Brak jest jakiegoś wejścia aux, bo można by jeszcze podłączyć np. odtwarzacz CD. Ale to w końcu miał być tani sprzęt. Do wad muszę jeszcze zaliczyć tylko jeden potencjometr do regulacji obrotów gramofonu.
F1155-2.jpg
Na zdjęciu poniżej wciśnięty jest klawisz play magnetofonu. Jest to czynność, którą trzeba wykonać, by słuchać z bluetooth. Naciśnięcie stopu wyłącza dźwięk i można wtedy zacząć słuchać gramofonu lub przełączyć na radio. Gdy będę miał trochę czasu, to wrzucę jeszcze film, który pozwoli zorientować się, jak to urządzenie gra.
F1155-3.jpg
A skąd pomysł, by to odnawiać? To nie jest przecież jakieś wybitne urządzenie. W połowie lat osiemdziesiątych na zachodzie było takich pełno. Jestem czasami jak Alvin z cyklu powieści Orsona Scotta Carda "Siódmy syn". Muszę coś pożytecznego zrobić własnymi rękami, by odepchnąć nicość. :)
A może zamiast prostego odbiornika bt założyć coś bardziej skomplikowanego, lecz oferującego duże możliwości? Np zamiast klapki kasety, wpakować taki odtwarzacz, również z odbiorem bluetooth.Screenshot_2025-03-23-14-09-12-029_com.miui.mediaeditor-edit.jpg
Albo coś prostszego, choć również dość fajnego i z podobnymi funkcjami (bt).Screenshot_2025-03-23-14-10-55-729_com.miui.gallery-edit.jpg
Oba mają piloty i można w nich regulować poziom wyjściowy, by dopasować do reszty.
Ponadto, każdy z nich ma przednie wejście AUX na Jack 3,5mm, ten drugi również tylne i radio.
Jeśli napęd magnetofonu się totalnie posypał, nie szkoda zaszaleć. Jeszcze zapomniałem nadmienić, że pierwszy ma front z Al i występuje też jako srebrny, a z tyłu, oprócz wyjścia analogowego audio, ma wyjście cyfrowe I2s (do wyjść opt/coax potrzebny dodatkowy moduł), ten mały ma natomiast pełną funkcjonalność magnetofonu, z nagrywaniem włącznie.
Wracając do Philipsa - dużo ładniejszy od porównywalnego Poloneza, choć szalejąc jeszcze bardziej, można by było doposażyć go w moduł impulsowego wzmacniacza tak z 10 W/kanał- uwzględniając małe straty układu impulsowego, zasilacz na pewno by sobie poradził. No ale wtedy to już byłby wypas... ;)
Jakie są wymiary pokrywy kieszeni kasety?
Oj nieee. Te nowoczesne panele zamordują wygląd. Choć takie okienko jak w moim Vicencie dodałoby uroku🙃
Cytat: porlick w 23 Marzec 2025, 14:13:55A może zamiast prostego odbiornika bt założyć coś bardziej skomplikowanego, lecz oferującego duże możliwości?
No raczej nie. Jak słusznie prawi
@WOY to zepsuje wygląd. Kieszeń ma jakieś 120x70 mm, ale aby coś tam wstawić, trzeba by wygrzebać cały mechanizm. Tymczasem klawisz PLAY włącza odtwarzanie z BT. Jak bym to usunął, konieczny byłby dodatkowy przełącznik. Poza tym radio już tam jest. Odnawiając F1155, miałem na widoku potencjalnego chętnego, który potrzebuje gramofonu ze wzmacniaczem a dostaje radio i bluetooth w pakiecie. Kto bowiem z młodszych pokoleń będzie się bawił w jakieś skomplikowane odtwarzacze? Telefon i Spotify, Tidal czy Youtube Music. Na proponowany player to by się nie łapał nikt z pokolenia Z ani nawet z X.
Wzmacniacza też tam nie dołożę, bo tam już nie ma miejsca, a zasilacz fabryczny nie pociągnie niczego więcej. Owszem okienko z lampami pewnie dodałoby uroku, ale to za dużo roboty. :)
Pamiętajcie, że w końcu jest to dość zabytkowy prosty "kombajn" z plastiku, na płytce drukowanej jest tam wszystko razem - tuner, przełączniki, wzmacniacz i to napędza transformatorek <35W. Dochodzi jeszcze pytanie o wartość tego przedmiotu, która po remoncie nie będzie raczej większa niż 250 zł.
Dodam jeszcze dwie fotki "kombajnu, z boku i z tyłu.
F1155-bok.jpg
F1155-tyl.jpg
Wyglądu nie zamordują, a unowocześnią. I sprawia, że funkcjonalność nie tylko powróci, ale znacznie wzrośnie. Ja bym postawił na ten z niekolorowym wyświetlaczem, a przeróbkę potraktowal jak dobrą zabawę ;)
Obiecałem wstawić film. Głośniki to Dual 203 777 na kawałkach sklejki, czyli w odgrodach. Super basu na tym nie ma, ale grają dość przyjemnie. Co do prezentacji dźwięku, to nagrywałem telefonem, więc darujcie, że ten dźwięk nie jest idealny. Mimo to chyba gra całkiem nieźle jak na tani zestaw sprzed 40 lat...
Ktoś będzie zadowolony 😀 🍷
No to zrobiłem jeszcze jeden film. Tym razem podłączone są nieco mocniejsze głośniki szerokopasmowe. To niemieckie głośniki z lat 70. Plastikowe obudowy w stylu podobnym do Telefunkena. Może nie mają takiej finezji jak Duale, ale grają mocniejszym dźwiękiem. Sprawdzałem sygnałami testowymi i o ile Duale zaczynają grać od 80Hz, to te głośniki już od 60Hz. W tym filmie postarałem się też nie zasłaniać palcami mikrofonów, żeby lepiej było słychać dźwięk stereo. No i oczywiście próbki dźwiękowe są takie, by Youtube się nie czepiało kwestii praw autorskich.
Kończąc temat, dodam jeszcze zdjęcie głośnika. Widać, ze jest to głośnik pełno zakresowy z wewnętrzną membraną do tonów wysokich, zaś membrana zewnętrzna jest dość mocna i dlatego gra to głośniej i pełniej jak głośniki Duala.
3VA.jpg