Ostatnio pojawiło się sporo nowych gramofonów. Nie co roku tak było. Wcześniej pisałem o tych, które może i miały niezły design, ale ledwo dobijały do poziomu
entry level. Teraz chciałbym zaanonsować coś z wyższej półki.
at-lp8x.jpg
AT-LP8X kosztuje w Polsce około 4300 (konkretne sumy będą zależeć na pewno od sklepu). I powiedzmy sobie szczerze robi dość przyjemne wrażenie. Poniżej jedna z kilku dostępnych na Youtube recenzji filmowych.
Niektórych może zdziwić brak tradycyjnej windy ramienia. Otóż jest to realizowane elektronicznie.
at-lp8x-start.jpg
W kolejnym poście kilka rzeczy, które mi się w tym gramofonie spodobało.
Gramofon ma napęd direct drive, cichy i stabilny, choć pozbawiony regulacji. Nie wiem, czy to może być po jakimś czasie znacząca wada. Obroty kontroluje elektronika. WOW &Flutter to 0,12% jest to przyzwoity parametr, ale - powiedzmy szczerze - na kolana nie powala. Nierównomierność obrotów to 0,2% i tu już jest lepiej.
Natomiast zaletą niewątpliwą jest łatwa regulacja VTA.
atlp8x-vta.jpg
Ramię ma solidne łożyskowanie. Regulację antyskatingu i dość precyzyjną przeciwwagę. Ramię jest w kształcie litery J o długości 9,7 cala i ma uniwersalny typowy headshell. Można stosować więc różne wkładki. Fabrycznie jest AT-VM95E, ale mozna zmienić tam igłę nawet ta szlif shibata i będzie to miało sens. Można też zastosować jeszcze lepsze wkładki w tym także MC.
at-lp8x-tonearm.jpg
Gramofon to semi-automat (choć właściwiej by było stwierdzić, że manualny z autostopem). Autostop można wyłączyć i wtedy jest całkowity manual. To dla purystów masochistów. :)
Nie ma na pokładzie żadnego preampa i to jest bardzo dobre. Bo byłby to tylko dodatkowy koszt, a każdy zaawansowany użytkownik i tak szukałby lepszego. Gdybym nie miał dobrego gramofonu, a miał wolne te 4 kawałki z ogonkiem, to brałbym pod uwagę.
at-lp8x-back.jpg
Bardzo fajny i przemyślany model. W zasadzie ci którzy już posiadają gramofony, wiedzą że od takiej ceny dopiero zaczyna się zabawa😛
Kapitalne jest obsługiwanie windy, świetny pomysł. Co do stosowania automatu wyłącznika krańcowego, jestem sceptyczny. W moim Technicsie jest wyłączony. Mam płyty napakowane rowkami po sam label i tam zawsze jest pyk i koniec grania, a powinno grać dalej.
Parametry W&F i obrotów również bez zarzutu. Przypomnę choćby Fryderyka Unitry, gdzie W&F to 0,2% a obroty to 0,5%. Natomiast różnica w cenie tych gramofonów to bagatela.....7000 pln. 🤭
Jedyna uwaga to jego nóżki, są nieregulowane. Ale to nie problem, ważne że są miękkie i zapewne dobrze tłumią.
Powiem szczerze że Audio Technica zrobiła b.dobry gramofon dla początkujących.
Cytat: WOY w 22 Kwiecień 2025, 14:53:08Przypomnę choćby Fryderyka Unitry, gdzie W&F to 0,2% a obroty to 0,5%. Natomiast różnica w cenie tych gramofonów to bagatela.....7000 pln. 🤭
No tak, ale ta zmartwychwstała Unitra to sprzedaje nostalgię, a nie gramofon. ;D
Co do nóżek, masz rację. Choć w wielu gramofonach tej regulacji nie ma, także wśród tych z epoki i z tego względu już o tym nie pisałem. Co do autostopu też masz rację. Nie zawsze zadziała prawidłowo. Ale wydaje mi się, że to jest lepsze rozwiązanie niż automat, którego się nie da wyłączyć.
Technics też jakby sprzedaje nostalgię. Tyle tylko że japońską 😁
Ale wracając do Audio Technica LP-8X. To naprawdę świetny gramofon i obok Technicsa SL 1300 są to jedyne gramofony z napędem DD które można polecić innym nie robiąc sobie wstydu.
Jakość ich wykonania, dostępność regulacji, wyposażenie i najważniejsze cena nieprzekraczająca 5000 pln. sprawiają że trudno to przebić.
Warto uskładać i kupić właśnie te gramofony bo często spełniają oczekiwania i pozostaną z nami do końca.
Pozostaje jedynie dobrać wkładkę i przedwzmacniacz. Niestety rzadko kto to rozumie i .....
Przecież dla Fiata 126p również organizowane są wyścigi 😂😂😂 prawda ?
Słyszałem o wyścigu na dziecinnych rowerkach - trojkolowcach. Podobno wszyscy się tam świetnie bawią. 😁
A w kwestii meritum- gramofon też mi się podoba, choć AT do sprzęciora za 4 tysie mogłaby dać wkładkę choć o półkę wyższą, tak dla zasady. Albo sprzedawać bez wkładki, pozostawiając wybór klientowi (ze zniżką na swoje). Wśród cech szczegolnych, też mi się podoba wyłączany autostop z powodów jak wyżej. 👍
No kurde, szacun! Regulacja VTA jest genialna, zwłaszcza ta dźwigienka ze srubką blokującą. Chyba wygodniejszej już się nie da wymyślić. Z drugiej strony, choć wiem, że to niepotrzebne, bo obroty kontrolowane są skutecznie, jakoś brak mi stroboskopu. Podobnie, jak w moim obecnym Lenco, o którym wiem z kolei, że silnik synchroniczny zasilany z sieci nie posiada regulacji, a obroty są stabilne jak głaz... 😀