The best topic

*

Wiadomości: 3
Total votes: : 1

Ostatnia wiadomość: 13 Lipiec 2024, 19:41:13
Odp: Na starość też można prowadzić ... wysłana przez StaryM

Nad Dunajcem pełno mew, czasami to przelatują całymi stadami.
Jedna myślała, że to jakiś casting...

Bocian czarny. Ze względu na swoją rzadkość objęty u nas absolutnie ścisłą ochroną. Ja spotykałem te ptaki prawie codziennie. W przeciwieństwie do zwykłych bocianów te zdecydowanie unikają siedzib ludzkich. Nie spotka się ich na dachach wiejskich domów.
Tego upolowałem na wieczornych łowach. Rozglądał się za kolacją...

Na pewno spotykałem już równie duże sztuki co on. Ale za to ten to najszybszy winniczek jaki w w życiu udało mi się do tej pory zobaczyć. Nie uwierzycie jak torpeda... Kiedy wyjmowałem aparat z boku doszło mnie zdanie: szybciej, bo ucieknie.
Serio.

Znacie tego ptaszka? To świstunka żółtawa. Uroczo mi pozowała. Była bardzo przyjacielska...

Siedziałem sobie w knajpianym ogródku, kiedy nagle podleciał. Robi niesamowite wrażenie podczas zapylania kwiatów. Takie, że u nas jest także nazywany polskim kolibrem.
Wygląda jak koliber, lata jak koliber - nawet "dziubek" ma jak koliber. Tylko te czułki na głowie zdradzają kto zacz. To motyl - fruczak gołąbek:
(statyczne zdjęcie tego nie oddaje, ale w realu - koliber)

"Polowałem" na kormorany. Tak, tak. Nad Dunajcem żerują kormorany. I to nie żadne tam pojedyncze sztuki. W Żegiestowie podchodziłem cztery odpoczywające na rzecznej wysepce (Poprad). Bez szans. Bardzo płochliwe. A ja miałem jeszcze na sobie pomarańczową koszulkę. 100 metrów i już odlatywały.
Strasznie żałuję, bo zdjęcie byłoby wręcz podręcznikowe.

W moim ogródku- zwierz chroniony- tygrzyk:

Ten tygrzyk to wygląda strasznie. Dobrze że nieduży. ;)
A man can never have enough turntables.

Faktycznie. W dodatku mają modliszkowate zwyczaje godowe.