The best topic

*

Wiadomości: 3
Total votes: : 1

Ostatnia wiadomość: 13 Lipiec 2024, 19:41:13
Odp: Na starość też można prowadzić ... wysłana przez StaryM

08 Październik 2017, 11:53:55 Ostatnia edycja: 08 Październik 2017, 11:56:36 by Darion
Najgorsze, że to wszystko jest prawdą. Nauka posiada pond dwieście udokumentowanych takich przypadków.

https://www.livescience.com/40086-unexplained-files-can-humans-spontaneously-combust.html

Spontaniczne samospalenie. Człowiek nagle, bez jakiejkolwiek przyczyny zaczyna się dosłownie spopielać. Zjawisko arcy dziwne, bo znajduje się kogoś takiego w łóżku w stanie bliskim sproszkowania a pościel ledwo naruszona. Czasami lekko tylko zajął się fotel w którym siedział chwilę wcześniej denat.
W wielu przypadkach spopieleniu uległa część ciała - reszta pozostając w zasadzie... bez szwanku.
Zjawisko, które trwa kilka minut.

To o tyle dziwne zjawisko, że aby mogło powstać muszą zaistnieć trzy podstawowe warunki: źródło paliwa wraz ze środkiem utleniającym i możliwość powstania w ten sposób bardzo wysokiej temperatury.
Ludzkie ciało bardzo trudno się pali zważywszy na wielką zawartość wody w organizmie.

Ale są też i świadkowie.
Jak w tym przypadku z 1982 roku, kiedy niejaka Jean Saffin zajęła się nagle ogniem siedząc przy stole i spożywając posiłek. Ratował ją siedzący obok ojciec, który przy tym wszystkim mocno poparzył sobie dłonie. 
Podobny przypadek wydarzył się nawet w praskim szpitalu w 2002 roku podczas przeprowadzanej operacji. Pacjentkę uratowano i z poważnymi obrażeniami przetransportowano na specjalistyczny oddział leczący oparzenia.
Także u nas w kraju odnotowano kilka takich niesamowitych przypadków. Jeden w małej wsi pod Kielcami. Strażacy i ekipa dochodzeniowa nie stwierdzili odrębnego źródła ognia ani nie ustali jego przyczyny w postaci ciała obcego (paliwa) - pościel łóżeczka dziecka była także ledwo tylko osmolona. Nikt z nich wcześniej czegoś takiego nie widział i z czymś takim się nie zetknął. Matka wspominała tylko, ze z ciała dziecka wydobywały się płomienie przypominające te z palnika spawalniczego.

O ile nauka potwierdza przypadki zwane spontanicznym samospaleniem, to już absolutnie nie jest w stanie określić ich przyczyny. Powstało wiele teorii.
Niektórzy obwiniają tu tłuszcz zawarty w organizmie, inni uważają, że przyczyną tego może być produkowany w niewielkich ilościach przez ludzki organizm łatwopalny aceton - tak twierdzi brytyjski biolog Brian Ford. Inni mówią tu o metanie gromadzonym w jelitach. Nikt z nich natomiast nie jest w stanie wskazać co powoduje zapalającą iskrę...
Hipotez jest o wiele więcej. A każda kolejna "ciekawsza" od poprzedniej.
Bo jest w to wmieszany i piorun kulisty, i nasycenie organizmu alkoholem, i zaprogramowanie tego zjawiska w DNA człowieka uruchamiane w następstwie spełnienia kilku warunków...

Tak więc, kiedy widzicie na półce kolejny kabelek z mega walorami brzmieniowymi, to nie... zapalajcie się zbyt mocno do niego. Może to właśnie ta poszukiwana iskra. Serio, serio.


Indie. To chyba najdziwniejsze miejsce na świecie...

To najświeższy taki przypadek.
Rahul to mały chłopczyk z wioski Villupuram. Już czterokrotnie zapalał się z niewiadomych przyczyn. Za każdym razem z mocnymi poparzeniami lądował w specjalistycznym szpitalu. Sąsiedzi podejrzewali, że to sama matka w ten sposób pragnie pozbyć się własnego dziecka. Każdorazowo przeprowadzane śledztwa nie potrafiły jednak tego udowodnić. Lekarze w szpitalu po dokładnym zbadaniu ciała dziecka ogłosili, że mają przypadek najprawdziwszego zjawiska zwanego spontanicznym samozapłonem.
Cała rodzina Rahula została wręcz przymuszona do opuszczenia wioski, gdyż sąsiedzi obawiali się, że dziecko może wzniecić pożar.
Świadkowie opowiadali o ogniu, który ze świstem wydobywał się z różnych miejsc na ciele chłopczyka. Próby gaszenia za pomocą wiadra z wodą nie przynosiły rezultatu. Ogień jakby pod dużym ciśnieniem płonął dalej. Najeżało go zdusić.

Pewnie kiedyś nauka to ostatecznie wyjaśni...

http://strefatajemnic.onet.pl/ezoteryka/wewnetrzny-plomien/qevdx

Ja tam nie wierzę w takie przypadki. Patrząc na mine tej matki prędzej bym podejrzewał ja o podapalanie biednego maluszka. Przecież to zacofani ludzie i wierzą w jakieś bzdurne rytuały, nie mówiąc juz o biedzie jaka u nich panuje...

Wszystko prędzej czy później znajdzie swoje naturalne wyjaśnienie. Na tę chwilę jeszcze nas zadziwia.