The best topic

*

Wiadomości: 3
Total votes: : 1

Ostatnia wiadomość: 13 Lipiec 2024, 19:41:13
Odp: Na starość też można prowadzić ... wysłana przez StaryM

...i jeszcze taki filmik:


Problem w tym, że taka deskorolka możliwa do zbudowania i działania z pewnymi ograniczeniami, jest nadal SF. W filmie były to przedmioty powszechnego użytku.
Pomijając już to, że niektóre wynalazki nie zostaną nigdy wdrożone na dużą skalę z powodów innych niż techniczne.
Wyobraźmy sobie latające auta z filmów SF. I wypadki. ;)
A man can never have enough turntables.

#12 26 Luty 2016, 16:14:58 Ostatnia edycja: 26 Luty 2016, 16:21:18 by Darion
Mówię Wam, czas już gromadzić kapitał...

Jaki jest najlepszy sposób na osiągnięcie długowieczności lub nawet nieśmiertelności? Profesor Yuval Noah Harari z Hebrajskiego Uniwersytetu w Jerozolimie wypowiedział dość kontrowersyjne słowa na ten temat. Uważa on, że dzięki najnowszym technologiom oraz inżynierii genetycznej ludzie przejdą ewolucję, przez co staną się potężniejsi i będą żyć znacznie dłużej - mogą stać się nawet nieśmiertelni - lecz będzie to dotyczyć wyłącznie najbogatszych.

Izraelski profesor powiedział, że w ciągu 200 lat bogaci ludzie staną się cyborgami za sprawą stopniowego łączenia się człowieka z maszyną. Brzmi to niczym scenariusz dla filmu science fiction, lecz słowa te zostały wypowiedziane całkiem poważnie. Jego zdaniem ludzkość rozwinie się do tego stopnia, że będzie mogła nawet pokonać śmierć.

Prace nad technikami zapewniającymi długowieczność oraz umieszczeniem ludzkiej świadomości w maszynie trwają już od dłuższego czasu. Przykładowo Dmitrij Itskow, rosyjski miliarder, chce osiągnąć nieśmiertelność stając się androidem. Nawet słynny naukowiec Stephen Hawking uważa, że jego projekt jest jak najbardziej wykonalny. Itskow chce tego dokonać w ciągu trzech następnych dekad - w 2045 roku będzie miał około 65 lat.

Profesor Yuval Noah Harari uważa że człowiek został już tak zaprogramowany, że gdy tylko dokona jakiegoś osiągnięcia, po pewnym czasie chce dokonać czegoś jeszcze większego. Nasze "wieczne niezadowolenie" ma napędzić ludzkość najpierw do osiągnięcia długowieczności, a z czasem również nieśmiertelności. Ostatecznie, zdaniem profesora, przyszli ludzie będą tak bardzo różnić się od dzisiejszego człowieka, jak dzisiejsi ludzie od małp.

"Bóg jest niezwykle ważny, ponieważ bez religijnych mitów nie można utworzyć społeczeństwa. Religia jest najważniejszym wynalazkiem ludzkości. Tak długo jak ludzie wierzyli w swoją przynależność do tych bogów, tak długo mogą być kontrolowani. Jednak to co widzimy w ciągu ostatnich kilku stuleci to fakt, że ludzie stają się coraz potężniejsi i nie potrzebują już kul (chodzi o przyrząd rehabilitacyjny) od Boga. Teraz mówimy że nie potrzebujemy Boga, tylko technologii" - powiedział profesor Yuval Noah Harari.

Swoją wypowiedź kontynuował stwierdzeniem, że najbardziej interesującym miejscem na świecie, z perspektywy religii, nie jest wcale Bliski Wschód a Dolina Krzemowa - region w północnej części amerykańskiego stanu Kalifornia, gdzie opracowywana jest "technoreligia". Tamtejsi naukowcy i specjaliści uważają, że nawet śmierć jest tylko problemem, który można rozwiązać właśnie za pomocą technologii.

Izraelski profesor dodał jednak, że ta cała zbawienna technologia, która zamieni nas w cyborgi i da nam nieśmiertelność, nie będzie dostępna dla wszystkich. Tylko najbogatsi dostąpią tego zaszczytu, natomiast ludzie biedniejsi zostaną skazani na śmierć - odejdą z tego świata niczym gatunek zwierząt zagrożony wyginięciem. Jest to oczywiście bardzo odległa przyszłość, lecz kto wie co przyniesie nam czas i nieustannie rozwijająca się technologia?

Zawsze uważałem, że szkoda - iż kobiety nie mają wyłącznika "power off".
A man can never have enough turntables.

Fajną sprawą jest użycie tak zwanych "okularów google'a" w charakterze samochodowego GPS-u.
Nie stwarzają one sztucznej rzeczywistości tylko na tę rzeczywistą nakładają dodatkowe informacje. W niczym też nas nie ograniczają (ustawiczne zerkanie na ekran, kłopotliwe zwłaszcza jadąc w dużym miejskim ruchu). Poruszając się samochodem doskonale widać drogę na której to na jezdni pojawiają się strzałki ukazujące kierowcy dokąd ma jechać. Można to w dodatku połączyć z ukazywaniem informacji o przejeżdżających miejscach - ciekawostki historyczne, godziny otwarcia, itp... Wszystko odczytywane kątem oka.
Autentycznie coś takiego to chciałbym mieć. 


Taaaaa..... uwielbiam jaja robione przez GPS.
Jestem w Warszawie, włączam urządzenie i zadaję trasę.
Poruszam się po alejach z pięcioma pasami ruchu.
Pada komenda "trzymaj się lewej strony" 'ok.
Dojeżdżam do ronda, mam do przejście dla pieszych 15 metrów i ....
GPS "skręć w prawo":))
Słyszałem o takich co wjechali do stawu:))

GPS. To wszystko zależy od modelu (producenta). Garmin Nuvi 2300- dla mnie rewelacja, prowadził mnie pewnie po EU / ostatnio Tom Tom EU45, co najmniej klasa niżej - był niedokładny i momentami denerwował. Ale do rzeki na szczęście nie wprowadził :)

Od 15 lat docierają do Ziemi tajemnicze błyski fal radiowych, daleko spoza naszej galaktyki, które układają się w logiczny wzór i są dla astronomów bardzo trudne do wyjaśnienia.

Impulsy fal radiowych dobiegających z nieba wydają się układać w logiczny wzór matematyczny. Jeżeli dane są prawdziwe, mamy doczynienia z dziwnym zjawiskiem fizycznym wprost z kosmosu lub efektami sztucznymi, wytwarzanymi przez technologię ludzką – lub obcą.

Od 2001 roku ziemskie teleskopy zostały dostrojone do tzw. szybkich impulsów (FRBs). Trwają one zaledwie kilka milisekund i wybuchają z taką samą energią jaką uwalnia Słońce w ciągu miesiąca. W okresie ostatnich 15 lat, wykryto 10 takich impulsów, najbardziej aktualny w 2014 roku, kiedy teleskop Parkes ulokowany w Australii wychwycił poraz pierwszy sygnał na żywo. Pozostałe zostały znalezione poprzez skrupulatną analizę danych, już po dotarciu na Ziemię. Nikt nie wie co je wywołuje ale zwięzłość impulsów oznacza, że ich źródłem musi być mały obiekt – najwyżej o średnicy kilkuset kilometrów, co oznacza, że nie może być to zwykła gwiazda. Poza tym sygnał dochodzi z daleka poza naszą galaktyką.

Dziwną częscią tej historii jest fakt, iż wszystkie impulsy układają się w matematyczny wzorzec, który nie pasuje do niczego co wiemy o prawach fizyki obowiązujących w przestrzeni kosmicznej.

Aby obliczyć w jakiej odległości może być źródło wybuchów, które postrzegamy jako wspomniane impulsy, astronomowie używają tzw. koncepcji miary dyspresji. Każdy pakiet obejmuje zakres częstotliwości radiowych w taki sposób jakby całe pasmo FM grało tę samą melodię. Dzięki wiedzy o tym, że elektrony w przestrzeni kosmicznej na różnych częstotliwościach mają w stosunku do siebie opóźnienie w czasie podróży. Możemy podzielić ich odbiór na te o wysokich częstotliwościach i niskich. Im większa różnica w czasie odbioru różnych częstotliwości, tym dłuższy dystans sygnał podróżował.

Michael Hippke z instytutu analizy danych Neukirchen-Vluyn w Niemczech i John Learned z uniwersytetu Hawaii w Manoa stwierdzili, że środki dyspresyjne wszystkich 10 wybuchów ,,są wielokrotnością jednego numeru: 187,5″ (patrz wykres). Dokładna analiza danych wskazuje, że mamy doczynienia z pięcioma różnymi źródłami wybuchów – wszystkie rozmieszczone w regularnej odległości od Ziemi – miliardy lat świetlnych.

Może to tylko przypadek

Ci sami naukowcy wspominają zarazem, że istnieje prawdopodobieństwo 5 do 10 000, że wzór jest zbiegiem okoliczności – dodają zarazem, że jeżeli dane są prawdziwe, jest to bardzo trudne do wytłumaczenia zjawisko. Obiekty kosmiczne mogą za pośrednictwem nieznanego nam ale naturalnego procesu, wytwarzać impulsy układające się w logiczny schemat. Możliwa jest też hipoteza jakoby ziemskie teleksopy odbierały sygnał tajnego satelity szpiegowskiego.

Wiadomość od obcych cywilizacji

Na dzień dzisiejszy, żadne ze znanych nam praw fizyki nie jest w stanie wytłumaczyć tego zjawiska dlatego, musimy także założyć wersję, że jego źródłem jest inteligentne działanie ludzi lub innych cywilizacji. W tej kwestii astronomowie od dawna spekulowali, że matematycznie logiczne transmisje np. z liczbą PI lub liczbami pierwszymi mogą być sygnałem obcych cywilizacji.

Zakładając taki scenariusz, należy wspomnieć, że sygnały FRB nie są najłatwiejszymi przekazami jakie obce, inteligentne istoty mogłyby nam wysłać. Maura McLaughlin z uniwersytetu West Virginia, która była częścią zespołu, który jako pierwszy odkrył FRB twierdzi, że sygnały te muszą być nadawane z ogromną ilością energii aby mogły się rozprzestrzenić na wielu częstotliwościach a nie jedynie docierać na wąskim paśmie radiowym.

W rezultacie powyższych rozważań, Hippke komentuje ,,jest tutaj coś naprawdę interesującego co musimy zrozumieć. To będzie albo nowa fizyka (np. nowy rodzaj pulsara) lub jeśli wykluczymy wszystko inne – obca cywilizacja".

newscientist.com

W styczniu nic. W lutym też nic. Ale w marcu człowiek musi wziąć w swoje dwie ręce pudło i iść z nim przez pięć minut bez możliwości postawienia na ziemi. I od razu swędzi nas nos...!

I tak za każdym razem. Jakby ktoś specjalnie poddawał nas jakiejś próbie. Jakby człowiek brał w tym czasie udział w jakimś teście, gdzie specjalnie symuluje mu się pewne sytuacje. W jakimś tam celu. Dodajmy to, dodajmy mu tamto - sprawdzimy jak zareaguje. Nic wielkiego się nie dzieje, to tylko zwykła symulacja. Jak w filmie "Pamięć absolutna". Albo "Matrix". Wprawdzie wszystko wydaje nam się prawdziwe, ale tak naprawdę tylko to sobie wyobrażamy, wszystko jest w sumie bezpieczne...

W Matrixie ludzie żyli naprawdę - tylko śnili. A co jeśli w ogóle jesteśmy totalną symulacją? Tylko tym snem...?

Znany astrofizyk i laureat nagrody Nobla George Smoot uważa, że cały nasz wszechświat jest taką właśnie symulacją. A my żyjemy jakby w programie komputerowym.
Ciekawy pogląd. Uważacie, że ma to sens? Może warto zapoznać się z jego przemyśleniami. informacje można znaleźć w necie.



Cytat: Darion w 19 Marzec 2016, 11:55:52Znany astrofizyk i laureat nagrody Nobla George Smoot uważa, że cały nasz wszechświat jest taką właśnie symulacją. A my żyjemy jakby w programie komputerowym.
Ciekawy pogląd. Uważacie, że ma to sens? Może warto zapoznać się z jego przemyśleniami. informacje można znaleźć w necie.
Nie ma sensu. ;)

A man can never have enough turntables.