The best topic

*

Wiadomości: 3
Total votes: : 1

Ostatnia wiadomość: 13 Lipiec 2024, 19:41:13
Odp: Na starość też można prowadzić ... wysłana przez StaryM

Cytat: Darion w 11 Grudzień 2016, 11:58:44Czy nasza wspaniała UE nałoży karę?
Jest to taki sam idiotyzm, jak słowa Waszczykowskiego o tym, żeby się Komisja Wenecka Turcją zajęła. Otóż Komisja Wenecka to organizacja doradcza UE, nie ma żadnych możliwości zajmować się innymi państwami spoza UE.
W przypadku cen ropy, to OPEC jest organizacją istniejącą od bardzo wielu lat. I wiele razy już państwa-członkowie tej organizacji (Rosja zdaje się nie należy) ustalały zmniejszenie wydobycia, by podnieść ceny. W latach 70 wywołało to kryzys paliwowy i nawet w USA były kolejki na stacjach. Owszem ma to cechy zmowy cenowej, ale nie firm. Nie ma UE możliwości nałożyć kary, bo nie ma na kogo. UE może nałożyć kary na firmy działające na jej obszarze. Ale nie może na państwa spoza UE, bo nie ma takiej władzy.
Oczywiście Orlen, BP, ani Shell się nie kwalifikują do obłożenia karami, ponieważ te firmy będą musiały kupować ropę po droższych cenach i to nie one dokonują zmowy cenowej.
W Polsce radziłbym się jednak bardziej martwić czym innym. Benzyna już zdrożała o 70 groszy średnio przez ostatni rok. A jeszcze podwyżki OPEC nie było. Jakoś trzeba zarabiać na 500+.
A man can never have enough turntables.

#141 12 Grudzień 2016, 07:54:04 Ostatnia edycja: 12 Grudzień 2016, 08:07:06 by Darion
Oj tam. Pewnie, że Unia nic nie (po)może.
A Wspólnoty dawno nie ma.
Chociaż... Z bananami made in USA się swego czasu udało :)

Dzisiaj mija kolejna rocznica pewnego kulturalnego wydarzenia pod tytułem Stan Wojenny. Czas ulicznych spektakli, happeningów i występów przeróżnych performerów.

I jak tu nie wierzyć w światy równoległe..

Słusznie. Uczcijmy cichych, skromnych i prawdziwych bohaterów, którzy ryzykowali bardziej niż tzw. opozycjoniści. Uczcijmy prawdziwych patriotów, których wrogowie ludowej socjalistycznej ojczyzny próbują dziś opluwać. Niech żyje towarzysz Stanisław Piotrowicz, niezłomny prokurator stanu wojennego.
A man can never have enough turntables.

Przykre jest to, że dzisiejszy rządzący za przeproszeniem kurwią się z takim Piotrowiczem na ten przykład ale też i opozycja wybija sobie argumenty z ręki takim Mazgułą czy pomysłem na debatę dotyczącą Polski w Parlamencie Europejskim w dniu tak ważnym dla nas Polaków jak 13.12.
Niestety ale po 1989 roku nie zdołaliśmy wykształcić elit w naszym kraju trwając w post PRLu. Powodów takiego stanu rzeczy było wiele i jest to chyba temat na inna rozmowę.
Wg. mojej oceny można było inaczej zacząć Wolną Polskę i dziś wielu problemów byśmy uniknęli ale pewne nocne wydarzenia sprzed lat zaważyły bardzo mocno na tym co się miało dziać w przyszłości -

"4 czerwca 1992 roku, jest jedną z najważniejszych dat w najnowszej historii Polski. To właśnie 23 lat temu doszło do obalenia rządu premiera Jana Olszewskiego. Rządu, który na wzór czeski dążył do rozliczenia systemu komunistycznego poprzez powszechną lustrację i odsunięcie postkomunistów od piastowania ważnych funkcji polityczno-społecznych. Z perspektywy czasu, postulat ten okazał się niesłychanie trafny, wręcz fundamentalny."

oraz

"Jedna z naszych ustaw dotyczyła procesu prywatyzacji, powoływała instytucję - akcjonariat narodowy, która miała się zajmować procesem prywatyzacji. Jednak trudno sobie wyobrazić, by ci, którzy chcieli zarabiać na uwłaszczeniu, dopuścili do takich zmian. Uderzenie w ich interesy było do przewidzenia. Wyrok na mój rząd został wydany. (...) Pierwszą decyzją mojego rządu, którą sam podjąłem, było wstrzymanie wszystkich prywatyzacji, które w wielu wypadkach były przygotowane lub nawet prowadzone. Ci, którzy chcieli na tym, zarabiać, wiedzieli, że sprawy potoczą się w bardzo złym kierunku, jeśli mój rząd będzie dalej funkcjonował."
Nie znam się, to się wypowiem.

Cytat: Bertrand w 13 Grudzień 2016, 14:08:33"4 czerwca 1992 roku, jest jedną z najważniejszych dat w najnowszej historii Polski. To właśnie 23 lat temu doszło do obalenia rządu premiera Jana Olszewskiego. Rządu, który na wzór czeski dążył do rozliczenia systemu komunistycznego poprzez powszechną lustrację i odsunięcie postkomunistów od piastowania ważnych funkcji polityczno-społecznych. Z perspektywy czasu, postulat ten okazał się niesłychanie trafny, wręcz fundamentalny."
Zdaję sobie sprawę z tego, że trudno jest przekonać kogoś, kto wierzy w takie rzeczy. Jednak warto zawsze podać kilka faktów, które w oczywisty sposób przeczą takim hagiograficznym tekstom.
1. Olszewski był figurantem bez zaplecza. Jego partia ROP powstała dopiero w 1995 roku i nie odegrała żadnej istotnej roli. W 1992 roku został twarzą rządu, ponieważ był znanym adwokatem, który bronił opozycjonistów. Nie miał zielonego pojęcia o polityce i jej kulisach. Był narzędziem w rękach ówczesnych władców kukiełek.
2. Kto poruszał sznurkami? Bracia Kaczyńscy z partii Porozumienie Centrum, a wraz z nimi takie do dziś znane osoby jak Adam Lipiński, do dziś prawa ręka prezesa Jarosława i wielu innych. Porozumienie Centrum to as prywatyzacji. Warto dziś prześledzić skąd, kiedy i jak wzięła się tajemnicza spółka "Srebrna", jak wyglądała afera "Telegrafu", w jaki sposób powstawała potęga finansowa skupiona wokół Kaczyńskiego. Afera "Telegrafu" nigdy nie została wyjaśniona. A powiązane z nią były afery FOZZ i ART-B, ponieważ wiadomo, że stamtąd pochodziło również finansowanie "Telegrafu". Obaj bracia Kaczyńscy byli ważnym zapleczem politycznym rządu Olszewskiego.
3. Antoni Macierewicz. Dziś druga osoba po prezesie, a niektórzy mówią, że pierwsza. Wtedy był jedną z najważniejszych postaci i reżyserem spektaklu. Jego lista współpracowników SB była naprawdę listą wrogów do odstrzału, którzy mieli zniknąć, aby rząd Olszewskiego zyskał pełną władzę.
Sam Macierewicz jest dziwnym człowiekiem.
Fanatyczny wielbiciel Che Guevary, podziwiał palestyńskich terrorystów, ktorzy byli sprawcami masakry w Monachium podczas olimpiady, zachwycał się ultrakomunistycznymi partyzantami w Chile, którzy atakowali prezydenta Allende z "lewej" strony. Żona Macierewicza jest podejrzana o bycie współpracownikiem SB, nikt nigdy nie wyjaśnił tej sprawy. Sam Macierewicz, który chętnie tłumaczy się z innych zarzutów, w sprawie żony nabiera wody w usta.
Wokół Macierewicza wtedy i dziś krąży Robert Luśnia, płatny współpracownik SB. Do tego podejrzani osobnicy związani z Rosją. Nie bez powodu niektórzy zastanawiają się w jakiej walucie będzie wypłacana emerytura Macierewicza.
Proponuję przeczytać:
http://kaczyzm.info/macierewicz/antonio-guevara/
http://kaczyzm.info/macierewicz/wielki-likwidator/
http://kaczyzm.info/macierewicz/antoni-smolenski/
http://kaczyzm.info/macierewicz/an-drony-i-spolka/
Te teksty są w sporej części cytatami, a sam Macierewicz wielu rzeczom nawet nie zaprzecza. Pytanie zatem:
Dlaczego mielibyśmy ówczesny rząd Olszewskiego, którym zasadniczą władzę w MSW sprawował Macierewicz, uważać za lepszy od dzisiejszego, w którym również pierwsze skrzypce gra Macierewicz?
4. Macierewicz z braćmi Kaczyńskimi i paroma jeszcze innymi osobami planował w 1992 roku aresztowanie prezydenta Wałęsy i dokonanie zamachu stanu przy wykorzystaniu tzw. Jednostek Nadwiślańskich. Zamieciono tę sprawę "pod dywan", bo uważano, ze będzie to źle świadczyć o Polsce w sytuacji naszych starań o przyjęcie do NATO. Ale to właśnie próba zamachu stanu spowodowała, ze rząd Olszewskiego odwołano z dnia na dzień i że powstałą bardzo szeroka koalicja, która postawiła sobie za cel sytuację uspokoić.
http://czuchnowski.blox.pl/2016/02/4-czerwca-1992-wojsko-wyprowadzic.html
Warto przeczytać.
Cała historia rzekomo wspaniałego rządu Olszewskiego zaczyna wyglądać nieco inaczej. Szczególnie, jeśli weźmiemy pod uwagę, ze w tle się też tam pałętał niejaki Henryk Goryszewski, który potem zasłynął słowami: "Nie jest ważne czy w Polsce będzie kapitalizm, wolność słowa, czy w Polsce będzie dobrobyt. Najważniejsze, żeby Polska była katolicka."

Gdyby w 1992 roku doszło w Polsce do powstania władzy autorytarnej, która w imię katolicko-narodowych interesów ograniczyłaby demokrację i wolność obywateli, to mielibyśmy zapewne dziś ustrój podobny do Białorusi, lub coś w tym rodzaju. Na pewno nie przyjęto by nas do UE, ani do NATO. W rozwoju gospodarczym bylibyśmy bardziej na poziomie ukraińskim. Nie byłoby paszportów i podróżowania za granicę, nie byłoby Schengen, nie byłoby wymienialności złotówki. Nie oszukujmy się. Misiewicze i Piotrowicze pokazują dziś w jakim kierunku szły by zmiany rządu Olszewskiego.
Zapewne świetnym źródłem stanowisk i profitów dla władzy mógł być ten akcjonariat narodowy, bo im więcej państwowych firm oraz instytucji, tym więcej do podziału dla swoich "parteigenosse".
A man can never have enough turntables.

A może gdyby w Polsce doszło do lustracji wzorem np. Niemiec, Czech to dziś nie byłoby tematu? Od tego zacznijmy. Jedyną taką próbą ucięcia tego wszystkiego to był rząd Olszewskiego jaki on by nie był. To, że był to rząd mniejszościowym chyba nie powinno stanowić problemu w przeprowadzeniu dekomunizacji w tamtym czasie?

"Nie jest ważne czy w Polsce będzie kapitalizm, wolność słowa, czy w Polsce będzie dobrobyt. Najważniejsze, żeby Polska była katolicka."

No i co z tego,że tak powiedział? Mało to różnych polityków w tym kraju opowiadało różne głupoty? W każdą wierzysz jak w prawdę objawioną?

"Gdyby w 1992 roku doszło w Polsce do powstania władzy autorytarnej, która w imię katolicko-narodowych interesów ograniczyłaby demokrację i wolność obywateli, to mielibyśmy zapewne dziś ustrój podobny do Białorusi, lub coś w tym rodzaju. Na pewno nie przyjęto by nas do UE, ani do NATO."

Błagam, to jest political fiction i myślenie życzeniowe.
Nie znam się, to się wypowiem.

Cytat: Bertrand w 15 Grudzień 2016, 14:20:28No i co z tego,że tak powiedział? Mało to różnych polityków w tym kraju opowiadało różne głupoty? W każdą wierzysz jak w prawdę objawioną?
Tu nie chodzi o kłamstwa wypowiadane na użytek wyborców. To było zdanie, które pan Goryszewski wypowiedział niejako przez pomyłkę i przypadkiem i potem się wycofywał, wyjaśniał. Tymczasem to była jego prawdziwa opinia.
W tzw. rządzie Olszewskiego byli podobni mu ludzie. Zwierzchnikiem dla nich był Kościół Katolicki, a nie naród. To samo jest dziś. Trzeba być ortodoksyjnym katolikiem, by nie uważać tego za groźne.
Cytat: Bertrand w 15 Grudzień 2016, 14:20:28Błagam, to jest political fiction i myślenie życzeniowe.
To nie jest political fiction, bo takie zagrożenie było naprawdę. Tylko ten zamach stanu usiłowali zrobić wyjątkowo nieudolnie. Jedną z przyczyn, że to nie wyszło, było asekuranctwo Macierewicza, który miał sam prawo do wydawania rozkazów  Jednostkom Nadwiślańskim, a jednak posłużył się Naimskim, który tych uprawnień nie miał. Część oficerów pozostała wierna prezydentowi, który został powiadomiony o próbie aresztowania go, jaka zostanie podjęta i właśnie dlatego nie opuścił sejmu. Do sejmu jednak wojsko wkroczyć nie chciało.
Cytat: Bertrand w 15 Grudzień 2016, 14:20:28A może gdyby w Polsce doszło do lustracji wzorem np. Niemiec, Czech to dziś nie byłoby tematu? Od tego zacznijmy. Jedyną taką próbą ucięcia tego wszystkiego to był rząd Olszewskiego jaki on by nie był.
Nieprawda. Wiem że wierzysz w to jak w Boga, ale to nieprawda. Ci sami ludzie dziś tworzą władzę w Polsce, więc oni powinni dziś też być dla ciebie nadzieją. Ale dla nich komuchów dzielimy na dobrych, czyli własnych (Piotrowicz, Kryże, Jasiński, Wasserman, Karski, Grabowski, Zaręba, Poliński, Łopiński, Aumiller, Sowińska, Kaczmarek, Czabański, Biegalski i wielu innych) oraz tych, którym można łatkę przypiąć. I nieważne, kim byli ci inni - wystarczy nazwać ich lewakami i komuchami. Najlepszym przykładem był Petru, którego robiono członkiem ZMS, szkolonym w Rosji agentem GRU, a tymczasem, gdy skończył się PRL nie miał jeszcze 18 lat.
Tak jak mówiłem na początku, jeśli ktoś nie wierzy, a chce poznać trochę historię najnowszą, to proszę bardzo, podałem sporo linków do przeczytania, a tam jest sporo faktów, które powinny przynajmniej zaniepokoić.
Na temat rządu Olszewskiego powiem jedno. Żadnej próby dekomunizacji nie było. Było oskarżenie przeciwników politycznych. Łącznie z wyjątkowo porządnym, choć go nie znosiłem, Wiesławem Chrzanowskim (szefem ZChN), którego Macierewicz chciał usunąć, by przejąć partię. NA listach Macierewicza prawie nie ma współpracowników SB. TO jest prawda. Zaś rzekoma chęć dekomunizacji to legenda, którą dziś jeszcze posługują się ludzie Macierewicza.

Cytat: OlszewskiJedna z naszych ustaw dotyczyła procesu prywatyzacji, powoływała instytucję - akcjonariat narodowy, która miała się zajmować procesem prywatyzacji.
To akurat jest jednym z największych kłamstw staruszka, który usiłował udawać, ze był kimś ważnym. NIGDY nie było ustawy, o której mówi. Nigdy. Nie było nawet projektu. Więc jak się ktoś miał przestraszyć czegoś, czego jeszcze nie było? Nawet projektu nie było.
A man can never have enough turntables.

Na początku tego miesiąca w Katowicach spotkali się na konferencji sędziowie. Konferencję zaszczycili I prezes SN Małgorzata Gersdorf oraz sędzia Trybunału Sprawiedliwości UE Marek Serafin.
Temat konferencji brzmiał "Sędzia a Konstytucja RP".

Nie debatowano jednak o tym jak usprawnić kulejące sadownictwo w Polsce (sprawiedliwy proces dla obywatela, przewlekłość procesu liczona już w jednostkach czasowych do tej pory zastrzeżonych dla astronomów, wyjątkowe "uprzywilejowanie" w życiu doprowadzające niektórych "wybrańców" do poczucia wręcz bezkarności...) - debatowano o tym... jak omijać orzeczenia TK.
Zalecono w konkluzji debat, aby sądy poszczególnych szczebli same oceniały, czy prawo jest zgodne z Konstytucją. Prezes Gersdorf argumentowała to tym, że obecnie TK jest zdominowany przez jedną stronę (czyli PiS) - czyli orzeczeń nie należy respektować (dosłownie!); wcześniej nie miała takich zastrzeżeń (czyli za "zdominowania" przez PO).
Trąci anarchią.
A nawet tym, by "lepsza kasta obywateli" stała się w Polsce władzą wykonawczą.

A weźmy może przykład z Holandii. Czy im tam żyje się źle?

I w końcu Timmermans z nami się zaprzyjaźni :)

Bo do sądu idzie się po wyrok , a nie po sprawiedliwość  8)