The best topic

*

Wiadomości: 3
Total votes: : 1

Ostatnia wiadomość: 13 Lipiec 2024, 19:41:13
Odp: Na starość też można prowadzić ... wysłana przez StaryM

#100 21 Kwiecień 2016, 07:10:43 Ostatnia edycja: 21 Kwiecień 2016, 07:18:34 by Darion
Kiedy na Węgrzech postanowiono opodatkować banki i znieść ulgi dla wielkich sieci handlowych wróżono rychłe wyniesienie się z tego kraju zagranicznych przedsiębiorców. Płakano nad strasznymi warunkami w jakich mieli by teraz tam operować, straszono zlikwidowaniem wielu miejsc pracy, mówiono o dyskryminacji... Tymczasem żaden tego nie zrobił. Żal stracić kilka milionów konsumentów, kiedy na trudnym europejskim rynku walczy się o każdą setkę.

A Węgrzy tylko chcieli wyrównać zasady, do tych obowiązujących ich własnych obywateli prowadzących podobną działalność.

Tymczasem słuchając jedno z ostatnich przemówień jeszcze prezydenta Komorowskiego podczas jego zagranicznej podróży, gdzie na spotkaniu z tamtejszymi biznesmenami namawiał do robienia udanych interesów u nas, oferował z naszej strony super hit... "tanią siłę roboczą". Szczęka mi opadła.Chyba tylko tego Unia oczekuje od nas, byśmy jak najdłużej byli "murzynami" Europy z chłonnym, bo 40-milionowym rynkiem konsumentów.

Jeśli sami siebie nie szanujemy, to inni też nas szanować nie będą. 40-milionowe państwo powinno się o to umieć właściwie upomnieć. Nie stać w unijnym kącie i przepraszać, że żyje... Zwłaszcza w czasach, kiedy UE coraz mniej przypomina wspólnotę, a coraz bardziej staje się zlepkiem państw, gdzie kto (puszczają mimo uszu francuskie rady) bardziej się "wypyszczy", ten ma się w nim lepiej.

Tu nie chodzi z czy bez, ale jak.
Jeśli "Kaczyński" sprawi, że to teraz czescy lekarze będą przyjeżdżać pracować do nas, a nie tak jak to jest obecnie odwrotnie, to jestem za taką polityką.

(Nawet Czesi, nawet Czesi...)

EWG wyznaczyło dobry kierunek, niestety pozniej do koryta dobrali się lewacy i zaczęli prostować ogórki i liczyć wodę w spłuczce od kibla.

Cytat: Darion w 21 Kwiecień 2016, 07:10:43Tymczasem żaden tego nie zrobił. Żal stracić kilka milionów konsumentów, kiedy na trudnym europejskim rynku walczy się o każdą setkę.
A sprawdź dokładniej. Tysiące ludzi straciło pracę, bo banki nie wycofały się, ale weszły w stan "hibernacji", są obecne na Węgrzech, ale zamknęły większość swoich placówek.
O tym jak fajnie jest na Wegrzech warto pomyśleć przez pryzmat VAT 27%, nepotyzmie w partii Orbana (nasi dopiero zaczynają) i zmniejszającej się stopie życiowej Węgrów.
A propos. Ostatnio Orban wycofuje się z zamykania marketów w niedzielę. A PiS własnie wprowadza. :D
To, ze jesteśmy tanią siłą roboczą, jest faktem i zanim będzie inaczej, to minie wiele lat, PiS tego też nie zmieni, a nawet dysproporcje pogłębi. Przyczyną nie jest zdrada Tuska i spisek "Komoruskiego" tylko 50 lat PRL. I to, że w 89 roku Polska była kompletnym bankrutem zaczynającym od poziomu roku 1945.
Cytat: Darion w 21 Kwiecień 2016, 07:10:43Jeśli sami siebie nie szanujemy, to inni też nas szanować nie będą.
Tak właśnie PiS gada i jakoś nie widać, by wzrastał szacunek do Polski.

Ja tam jestem stary i statystycznie mam przed sobą nie więcej niż 10 lat życia. Więc mam to wszystko w dupie. Jakoś dopełznę do tego końca. Ale powiem wam rodacy, że zasłużyliście sobie na PiS. I bedę zacierał łapy, jak będzie wam "umilał" życie przez następnych przynajmniej 20 lat. Bo nie liczcie na jakieś wybory za 4 lata. A jeśli nawet to bedzie taka ordynacja, że będzie mógł wygrać tylko PiS.
Będziecie mieli brunatne marsze ONR, obowiązkowe msze w szkołach, zakładach pracy, kult świętego Lecha Poległego w Smoleńsku i zakaz wjazdu do większości krajów na świecie. Ustawy norymberskie już zostały napisane, wystarczy je odpowiednio na polski przetłumaczyć. Będziecie mieli Wielką Polskę.
A man can never have enough turntables.

Gdzieś kiedyś czytałem, że za tych dwuletnich rządów PiS'u przedsiębiorcy mieli się lepiej, bo nikt się do nich nie wtrącał i nie zmieniał reguł w środku biegu.
Rządzący zajęci byli głównie... przejazdami od jednego pomnika do drugiego, od jednej uroczystosci ku czci - do drugiej...   :)

Cytat: Darion w 21 Kwiecień 2016, 12:16:00Gdzieś kiedyś czytałem, że za tych dwuletnich rządów PiS'u przedsiębiorcy mieli się lepiej, bo nikt się do nich nie wtrącał i nie zmieniał reguł w środku biegu.
To może warto zauważyć, że tym razem wtrącają się mocno.
A man can never have enough turntables.

"(...)Bo nie liczcie na jakieś wybory za 4 lata. A jeśli nawet to będzie taka ordynacja, że będzie mógł wygrać tylko PiS.
Będziecie mieli brunatne marsze ONR, obowiązkowe msze w szkołach, zakładach pracy, kult świętego Lecha Poległego w Smoleńsku i zakaz wjazdu do większości krajów na świecie(...). "

No niestety ale jest mi coraz bliżej do spostrzeżeń StaregoM. Za przeproszeniem ale to co się teraz odpierdala to jeszcze rok temu uznałbym za science fiction, dziś już nie. Kaczyński jest niebezpiecznym człowiekiem, idealistą nie liczącym się z niczym i z nikim, jest gościem po traumatycznych przeżyciach, który po tym wszystkim wg. mnie sfiksował, do tego potrafi brylować w polskiej rzeczywistości politycznej jak mało kto.
Zastanawia mnie inna sprawa skąd się bierze jego siła i z czego ona wynika. W swojej partii potrafi każdego postawić do pionu, a w ostateczności pogonić w cholerę i nikt mu nie podskoczy. Jeden malutki charyzmatyczny człowieczek? Chyba nie, to byłoby za mało, prędzej uwierzę, że stoją za nim służby. Afera podsłuchowa była zbyt dobrze rozegrana nawet jak na Kaczyńskiego, a nie dotknęła tylko jego partii. Ustawa inwigilacyjna dała obecnie służbom takie możliwości o jakich jeszcze nie dawano mogłyby one pomarzyć.
Miejmy tylko nadzieje, że scenariusz StaregoM za 4 lata się nie sprawdzi ...
Nie znam się, to się wypowiem.

No i życie nie znosi próżni, są taśmy na Kukiza przy okazji próby zerwania quorum podczas głosowania ws sędziego TK, zapewne tak zupełnie "przypadkowo".

http://natemat.pl/177877,sa-tasmy-na-pawla-kukiza-przy-tych-podsluchach-ch-d-i-kamieni-kupa-to-byla-niewinna-zabawa
Nie znam się, to się wypowiem.

Cytat: Bertrand w 22 Kwiecień 2016, 09:41:44No i życie nie znosi próżni, są taśmy na Kukiza przy okazji próby zerwania quorum podczas głosowania ws sędziego TK, zapewne tak zupełnie "przypadkowo".
Jeden plus dla Kukiza że powiedział co naprawdę myśli o narodowcach bo już myślałem że całkiem pomieszało mu się w głowie.
Niestety narodowców przygarną pisdaki i wtedy zrobi się niebezpiecznie bo nie wiele będzie brakowało do zmiany konstytucji. Wtedy będzie trzeba poważnie pomyśleć o emigracji. Chociaż z drugiej strony nie wierzę by Polacy  długo wytrzymają zamordyzm.

Szykowane są kolejne uprawnienia dla służb - ustawa antyterrorystyczna, nie powiem niektóre są pewnie istotne tyle, że nie dla przeciwników politycznych Jarosława&Sp.
Nie znam się, to się wypowiem.

Co prawda inicjator wątku pchał wątek w nieco inną stronę, ale ostatecznie i tak poszło w "lokalnym" kierunku. Choć z drugiej strony, nadal mówimy o Europie. Zarówno ci, którzy by się chcieli odgrodzić drutem kolczastym, jak i ci, którzy cenią sobie podróże bez wiz i kolejek na granicach, muszą zdawać sobie sprawę, że właśnie stoimy w obliczu zmian.
Nie będę się wdawał w polemiki polityczne, ale chciałbym zwrócić uwagę na pewne elementy, które zauważyli przedmówcy. Po pierwsze chodzi o podsłuchy. Jednak sprawa wcale nie jest taka oczywista. Dziś widzimy, że jak tylko Kukiz stał się niewygodny, to natychmiast "znalazły się" nagrania. Wcześniej nagrania z podsłuchów zapewniły partii Kaczyńskiego zwycięstwo. Wszyscy byli nagrani prócz polityków PiS. To daje od myślenia. Nie wiadomo, jakie nagrania jeszcze są i kogo nagrano, kto jeszcze może stać się bohaterem kolejnych rewelacji podsłuchowych?
Z drugiej strony ten sposób myślenia zakłada, że Kaczyński i spółka tracąc władzę w 2007 (no właśnie czemu ja stracili?) przez 8 lat perfekcyjnie się przygotowali do odbicia rządów i zapewnienia sobie władzy na następnych 20 lat. Czy PiS cokolwiek zrobił perfekcyjnie? Troszkę to dziwne, bo od paru miesięcy robią coraz to głupsze ruchy lub przynajmniej nieudolne. Czy zmiany w stadninach koni arabskich to perfekcyjna zmiana? Tak miało być i to było celowe? Dziś okazuje się, że chodziło raczej o zemstę pewnego pisowskiego senatora i nie przyniosło korzyści ani krajowi, ani PiSowi. Kolejny kamyczek do ogródka nieudolności to Puszcza Białowieska. Dobra zmiana wymaga wyrżnięcia połowy puszczy? O to chodziło by wzbudzić oburzenie na całym świecie? A walka o Trybunał Konstytucyjny? Czy naprawdę chodziło o to, by zaalarmować cała UE i USA? Gdyby prezydent Duda pierwsze posiedzenie sejmu zwołał w pierwszym możliwym terminie o trzy dni wcześniej, to nowy sejm legalnie mógł wybrać wszystkich pięciu sędziów, a wybór trzech przez poprzedni byłby bezprzedmiotowy, bo kadencje zaczęły się kończyć 6 listopada. PiS miałby od razu 5 swoich sędziów, a już niedługo siedmiu. Praktycznie w ciągu roku Trybunał byłby pisowski. Legalnie! A Platforma mogła by tylko ze złości gryźć pazury.
No więc, czy to zagranie z TK było takie perfekcyjne, czy geniusz żoliborski jest naprawdę taki genialny? Wygląda na to, że perfekcji to w tym wszystkim nie ma za grosz. Faktem jest, że PiS ma w sejmie bezwzględną większość i wyżywa się głośno na opozycji, która może się wściekać i nic więcej. Ale działania, które widzimy dalekie są od realizacji jakiegoś doskonałego i precyzyjnego planu. Kaczyński i spółka zbierają popleczników wszędzie gdzie się da, ale nie wygląda to ani elegancko, ani precyzyjnie.
No to w takim razie zadajmy sobie pytanie, kto tak naprawdę stoi za tymi podsłuchami? Kelnerzy? Wolne żarty. I kelnerzy wszystkich podsłuchiwali oprócz PiS? Komu zależało na tym, by Polska przestała jednym głosem mówić z resztą Unii? Żeby opinię Polski w rozmaitych sprawach można było zdyskredytować, mówiąc, że tam rządzą wariaci i szaleńcy? Kto byłby tym zainteresowany, aby Polskę maksymalnie oddzielić od UE i najlepiej też od NATO, co właśnie zaczyna się dziać? Niemcy? Francja lub Wielka Brytania? Włochy lub Hiszpania? No chyba nie bardzo...
Palcem można wskazać z dużym prawdopodobieństwem służby jednego kraju, w którym zawsze mówiono, że "kurica nie ptica, Polsza nie zagranica". No to kto faktycznie dziś rządzi Polską? Dlaczego jeden z najważniejszych pisowców, jak został prezesem Orlenu natychmiast podpisał z Gazpromem wieloletnią umowę na dostawę drogiej ropy z Rosji, tym samym rezygnując z bardzo korzystnych umów już wynegocjowanych na bliskim wschodzie? Jakie jeszcze efekty podsłuchów nas czekają?
I jeszcze raz zapytajmy, kto tak naprawdę rządzi dziś Polską?

A man can never have enough turntables.