The best topic

*

Wiadomości: 3
Total votes: : 1

Ostatnia wiadomość: 13 Lipiec 2024, 19:41:13
Odp: Na starość też można prowadzić ... wysłana przez StaryM

Cytat: Przemekiv w 21 Marzec 2015, 13:45:17Ja twierdzę tylko że nie ma on odpowiednich kompetencji by podważać ustalenia specjalistów w swojej dziedzinie.
A czy naczelnik wydziału komunikacji ma wiedzę techniczną by decydować o rejestracji twojego auta?
Cytat: Przemekiv w 21 Marzec 2015, 13:45:17Mam jednak sporo mniejsze możliwości wyboru.
To prawda. Nie da się ukryć.
Znam ten ból, mieszkałem na wsi. Ale też są rozmaite plusy w innych obszarach życia. :)

Cytat: Przemekiv w 21 Marzec 2015, 13:45:17Tylko w związku z tym że sprawa dotyczy mnie widzę po prostu parę dziwnych zjawisk z tym związanych jak m. in. sprawa z opinią poradni która tak naprawdę nie jest dla nikogo wiążąca co wg. mnie nie jest logiczne.
A dlaczego tak sądzisz?
Opinia poradni jest jak najbardziej wiążąca. Nie sądzę by jakiś dyrektor podjął decyzję sprzeczną z werdyktem poradni. Znasz taki przypadek?
A man can never have enough turntables.

Cytat: StaryM w 21 Marzec 2015, 13:53:23A dlaczego tak sądzisz?
Opinia poradni jest jak najbardziej wiążąca. Nie sądzę by jakiś dyrektor podjął decyzję sprzeczną z werdyktem poradni. Znasz taki przypadek?
Dyrektor szkoły do której zapisany jest mój syn nie respektuje opinii wydanych przez prywatne poradnie pedagogiczne. Może sobie na to pozwolić więc to robi. Pewnie znalazło by się więcej podobnych przypadków ale bardziej dla mnie dyskusyjny jest sam fakt możliwości podważenia opinii poradni bez weryfikacji stanu faktycznego.

Cytat: kawosz w 21 Marzec 2015, 13:47:11Z moich wyliczeń wychodzi że nic się nie zmieniło - nie zakłamuj rzeczywistości:
8+4=12 i  6+3+3=12
Zarzucasz mi manipulację, a teraz zakłamywanie rzeczywistości. Nieważne, co napiszę, ty wiesz lepiej jakie są moje intencje, a intencje są według ciebie złe. No bo jak może mieć dobre intencje ktoś, kto nie popiera PiS i nie wierzy w zamach smoleński. :)
Jak byś przeczytał to, co napisałem, bez poszukiwania drugiego dna, to byś zauważył, ze nie o tym pisałem.

Cytat: kawosz w 21 Marzec 2015, 13:47:11Duży odsetek dzieci uczących się w szkole w której pracuje moja żona ma problemy bo poszły do szkoły za wcześnie
A skąd ten pomysł, bo żona tak powiedziała?
Zostały przeprowadzone jakieś badania? otrzymam jakieś wiarygodne źródła?

Moim zdaniem znaczny odsetek dzieci ma problemy w szkole, bo dzisiejsi rodzice często dzieci hodują, a nie wychowują. Imperatywem numer jeden są pieniądze. Kolejne dobra materialne do zdobycia są ważniejsze niż cokolwiek innego. Dziecko ubiera się w najdroższe ciuszki, z najdroższą pieluchą na tyłku i sadza się przed telewizorem, żeby tylko rodzice mieli spokój, bo przecież są tak zapracowani, by dziecku dać wszystko co najlepsze. Nie zajmują się dziećmi, nie rozmawiają z nimi, nie spędzają wspólnie czasu. Dziecko z dobrego domu (czyli bogatego) jest dziś często zaniedbane emocjonalnie i intelektualnie. Rodzice zdążyli przekazać mu jedynie zamiłowanie do wartości materialnych.
To jest prawdziwy dramat. Znajoma nauczycielka przeprowadzała niedawno badania i okazało się, że spora część dzieci, które właśnie rozpoczęły naukę w pierwszej klasie dostawała rozmaite prezenty elektroniczne od małego, a nigdy nie dostała żadnej książki. Ba, blisko 50% rodziców swoim dzieciom nigdy, ani razu nie czytało książki. Margines społeczny? Nie, bogate i zamożne środowisko.
Była kiedyś anegdota oddająca dobrze obecną sytuację. Pewni rodzice poszli do sklepu z zabawkami i poprosili o jakąś wyjątkową, najdroższą zabawkę dla swej córeczki, która jest jakaś smutna i pozbawiona radości życia, żeby ta zabawka to zmieniła, stać ich nawet na najdroższą, bo dużo pracują, więc są bogaci.
Ekspedientka odpowiedziała, że niestety, ale w tym sklepie nie sprzedaje się rodziców.
A man can never have enough turntables.

#13 21 Marzec 2015, 14:34:42 Ostatnia edycja: 21 Marzec 2015, 14:37:08 by kawosz
Nie sądziłem , że przedmiotem naszej dyskusji jest katastrofa smoleńska .
Żona uczy ,a nie przeprowadza ankiety i badania ,ale powinieneś pamiętać ,że w pokoju nauczycielskim często nauczyciele dzielą się swoimi opiniami na temat zmian w programach nauczania i wytycznych MEN-u . Nie wiem czego uczyłeś , ale ja mam kontakt z osobą kompetentną w tej sprawie uczącą klasy 1-3 oraz pracującą  w oddziale przedszkolnym, aktualnie uczącą klasę 2-gą integracyjną .
Mógłbym odbić piłeczkę i zapytać Cię o Twoje źródła i badania na których opierasz swój wywód.
Mogę napisać że Żona dużo się dokształca i jest zaangażowana w to co robi i mam nadzieje że nie będę musiał wklejać świadectw kursów itd.
Otwarty umysł to podstawa sukcesu

Nie wiem dlaczego na siłę wprowadza się u nas szkoły podstawowe od sześciu lat. Przecież pierwsza taka klasa to tak naprawdę powtórka przedszkolnej "zerówki". Dzieci w takiej klasie mają podczas "lekcji" trochę tak zwanych zajęć a potem... na dywan z tyłu klasy, i za zabawki. Przedszkola są też mniejsze i gęściej zlokalizowane - rodzice w większości mają ze swoimi dziećmi bliżej do nich niż do szkoły. A i w wakacje niektóre są otwarte - szkoły nie - a przecież rodzicom zależy żeby pociechy gdzieś "przechować", gdy sami są w pracy. Jak już Unii tak zależy, to zróbmy jak jest w innych krajach - tam jest szkół od groma. Można nazwać przedszkola szkołami wstępnymi dwuletnimi, potem będzie sześcioletnia podstawówka i trzyletnie gimnazjum. I dalej... I po kłopocie.

Cytat: Darion w 06 Marzec 2016, 18:47:49Nie wiem dlaczego na siłę wprowadza się u nas szkoły podstawowe od sześciu lat. Przecież pierwsza taka klasa to tak naprawdę powtórka przedszkolnej "zerówki". Dzieci w takiej klasie mają podczas "lekcji" trochę tak zwanych zajęć a potem... na dywan z tyłu klasy, i za zabawki.
No raczej nie. Tam syna akurat w 1 klasie i tak to nie wygląda. Poszedł jako 6 latek, więc o powtórce z zerówki też nie ma mowy.
Kolega zna chyba temat z mediów lub opowiadań. Program nie wiele zmienił się od paru lat a podstawa programowa musi być odfajkowana i nie ma specjalnie czasu na zabawy ;)


Sam nie wiem. Mój poszedł jak był pierwszy rok z sześciolatkami, jeszcze dobrowolnie posyłanymi. Ale poszedł od siedmiu lat. Nawet oni mieli w klasie kącik do zabawy z którego pod koniec lekcji korzystali. A jego pierwsza klasa to była powtórka ostatniej z przedszkola. Coś tam dodać, jakieś literki...

To za moich czasów pamiętam jak musieliśmy siedzieć cicho od dzwonka do dzwonka i stale coś robiliśmy, chociaż szlaczki - ale trzeba było  :)

Cała Europa zaczyna w wieku 6 lat, a polskie dzieci za głupie?
A man can never have enough turntables.

Cytat: StaryM w 07 Marzec 2016, 08:16:30Cała Europa zaczyna w wieku 6 lat, a polskie dzieci za głupie?
Może dzieci nie, ale chyba niektórzy nauczyciele nie do końca są przygotowani do pracy z dziećmi w tym wieku.
Przykład - miesięczne zastępstwo u mojego syna. Pani nauczycielka tak się rozkręciła  z edukowaniem dzieci że zapomniała o czymś tak prozaicznym jak przerwa. Dzięki takiej nauczycielce cała klasa po dwóch tygodniach miała takie nastawienie do szkoły jak ja  w ósmej klasie podstawówki.


#19 07 Marzec 2016, 09:16:08 Ostatnia edycja: 07 Marzec 2016, 09:17:42 by Darion
Pomimu "siedmiu lat" wcale nie jesteśmy narodem głupim, wręcz przeciwnie, wielokrotnie polscy uczniowie ze szkół różnego szczela udowodnili posiadanie większej wiedzy niż ich zachodni rówieśnicy. Niepotrzebnie tylko na siłę przenosimy ostatnia klasę przedszkola do szkoły, która na to w ogóle nie jest przygotowana. Bo to, że sześciolatkowie zdobywają w tym wieku jakąś wiedzę jest ok. Nazwijmy przedszkola szkołą wstępną/pierwszą/początkową /... I będzie, że u nas nawet od pięciu lat. I Unia nas pochwali.