The best topic

*

Wiadomości: 3
Total votes: : 1

Ostatnia wiadomość: 13 Lipiec 2024, 19:41:13
Odp: Na starość też można prowadzić ... wysłana przez StaryM

To gramofon z niewysokiej półki. Kupiłem go za niedużą sumę, bom strasznie był ciekaw tej konstrukcji, a wcześniej na droższe takie gramofony to nie było mnie stać. Dziś posłuchałem go po raz pierwszy, gdy przybyła zamówiona przeze mnie igła. Pierwsze wrażenie było takie sobie średnie podczas słuchania na wbudowanym w moją Optonicę przedwzmacniaczu. Znacznie lepiej się słuchało na przedwzmacniaczu Infera 25. Ten preamp powstał w ubiegłym roku i mam jego wersję testową kilka razy poprawianą. Jest bardzo sympatyczny w odsłuchach, choć to już współczesna konstrukcja na opampach. Jednak najlepiej Fisher dogadał się z Inferą mini. O gramofonie napiszę coś więcej później, dziś to już pora spać.  :)

fisher-top.jpg
A man can never have enough turntables.

Co mnie zaskoczyło, choć może nie powinno? Na testowej płycie są testy trackingu, czyli prowadzenia igły.

tracking-test.jpg

Kalibrowałem wiele gramofonów i powiedzmy szczerze, poza oczywistym crapem wszystkie gramofony przechodzą test pierwszy. Te dobre przechodzą test sygnału ze wzmocnieniem +14 dB, ostatni przechodzą tylko naprawdę najlepsze. Chodzi oczywiście o test sygnału z modulacją boczną. W przypadku modulacji pionowej spora część gramofonów testu drugiego nie przechodzi. W krańcowych przypadkach igła wyskakuje z rowka.

W przypadku MT-250 wszystkie testy na słuch przeszły bardzo ładnie, żadnych słyszalnych harmonicznych. W wolnej chwili sprawdzę to jeszcze na aparaturze pomiarowej.  :)
A man can never have enough turntables.

Na początek kilka zdjęć. Dziś dostałem zawiasy, więc pokrywa jest już prawidłowo umocowana, igła jest na miejscu, a sprzęt trochę doczyszczony. Trzeba przyznać, że estetyka audio drugiej połowy lat 80 ubiegłego stulecia była nie najgorsza. Gramofon się prezentuje ładnie. Choć z drugiej strony to filigranowe ramię długości 130 mm, budzi we mnie pewien niepokój...

fisher-top-otwarty.jpg

fisher-play.jpg

fisher-play-2.jpg   
A man can never have enough turntables.

Z pewnym niedowierzaniem przeprowadziłem testy, nagrywając dźwięki w Audacity i rysując widmo. Poniżej trzy obrazki. Sygnał 300kHz nagrany z amplitudą 11, 14 i 18dB (lateral). Jak widać efekty są zadziwiające, rysunek widma pokazuje, że nawet w najtrudniejszym ostatnim teście pierwsza harmoniczna jest o 36dB ciszej od sygnału (0dB) a druga o 30dB. Nawet najlepsze gramofony JVC i Denona z doskonałymi wkładkami, które kalibrowałem, uzyskiwały nieco gorsze wyniki.

300hz-1.png

300hz-2.png

300hz-3.png

MT-250 wypadł też doskonale w teście 1kHz (balans kanałów i odstęp przesłuchu kanałów). Obydwa kanały odtwarzały ten sygnał na poziomie -15dB, w tym czasie kanał "cichy" miał -48dB (prawy) i -43dB (lewy) co oznacza tłumienie między kanałami od 28 do 33dB (takie wyniki zwykle osiągają najlepsze wkładki).

Taki efekt każe zadać pytanie o wkładkę. Na oko jest to AT-3600, sądząc po wielkości i kształcie obudowy. Ale to nie jest na pewno typowa najtańsza wkładka Audio Techniki. Niestety wiadomości na ten temat w sieci jest mało.

Nie wszystkie parametry mogłem zmierzyć z braku oscyloskopu. Dlatego kilka z nich podam z instrukcji serwisowej.

dane.jpg

Trzeba przyznać, że np. tracking error na poziomie +/- 0,2 stopnia robi wrażenie (w moim JVC QL-7 jest to +/- jeden stopień). Wow&Flutter to 0,035% (JVC QL-7 jest lepszy 0,025%). Rumble to -70dB (JVC ma -74dB). Odchyłka obrotów na poziomie +/- 1,5% to nie jest mistrzostwo świata, ale pamiętajmy, że to napęd paskowy.

Jednym słowem MT-250 nie ma się czego wstydzić. Choć miałem też pewien problem, ale o tym później...
A man can never have enough turntables.