Ponieważ lubię takie tematy jak renowacja starych przedmiotów, remontowanie, odnawianie itp., to Youtube często podsuwa mi tego typu filmy [dygresja: obecnie jest zatrzęsienie filmików generowanych przez AI, które z rzeczywistością nie mają nic wspólnego]. Ostatnio obejrzałem coś takiego:
Zanim napiszę o tym filmie, to kilka słów wstępu. Za oceanem w drugiej połowie XX wieku stały się modne takie "centra" medialne. W ich skład często wchodziło nie tylko radio i gramofon, ale również telewizor. Po jakimś czasie telewizory "urosły" i zyskały osobne życie (często również w osobnych meblach). Za to duże komody z radiem, gramofonem, a czasem i magnetofonem stały się takim centrum muzycznym w domu. Montowano tam lepszy sprzęt i porządne głośniki. Z biegiem czasu ta moda trafiła też do Europy zachodniej, choć takie "komody audio" były na pewno mniejsze. W Polsce również pojawiały się takie rzeczy, ale ich przeznaczeniem były raczej kluby, domy kultury lub szkoły. Z takich domowych kombajnów to występowały wyłącznie gramofony z radiem z reguły średniej jakości. Chyba najlepszy jakościowo był zestaw "Polonez" wyprodukowany już znacznie później. Składał się z gramofonu "Emanuel", kaseciaka i radia na poziomie "Duetu" lub "Amatora". Dziś jest tego niewiele i miłośnicy dawnych sprzętów nie są też skłonni wyskakiwać z butów. Cóż, jaki kraj, takie vintage.
Na filmie widzimy przeróbkę starej komody audio kupionej za 25 dolarów. Rzucają się w oczy głośniki z magnesami AlNiCo. Zestawy są trójdrożne i stereo.
renovation-1.jpg
Jak przyjrzeć się dokładnie to głośnik basowy ma przynajmniej 25 cm średnicy. Niejednemu z nas zaświecą się oczy i chętnie dalibyśmy te 25 baksów za same głośniki. Gramofon to tzw. record changer średniej zapewne jakości. Nie zidentyfikowałem go.
renovation-2.jpg
Dalsza część filmu pokazuje odnowienie drewnianej obudowy, ale dopiero końcówka jest szokująca. Przyzwoity sprzęt, lampowy wzmacniacz i radio, które dałoby się naprawić, gość zastąpił chińskim szajsem pod nazwą Victrola. W dawnych czasach biali osadnicy kupowali od Indian skóry zwierząt, a także ziemię płacąc im bezwartościowymi szklanymi koralikami [dygresja: tak wiem, czasem płacili wódką, a nawet zarażonymi ospą kocami]. Dziś Chińczycy za przejętą amerykańską technologię płacą Amerykanom koralikami o nazwie Victrola.
renovation-3.jpg
W moich oczach to jest zaprzeczenie idei renowacji. Mniej więcej coś na poziomie influencerki, która zabytkowy stolik art deco maluje na różowo, bo to takie glamour. Zmarnowano potencjał fajnego przedmiotu, robiąc z tego kicz.
PS. Na filmie widać moment, gdy wykonawca trzyma w ręku chiński mały wzmacniacz, ale nic w efekcie końcowym nie wskazuje, by został zastosowany. Zatem nabywca owej komody będzie grał na tych małych chińskich pierdziawkach wbudowanych w kartonowe pudełko pseudogramofonu.
Miała być renowacja, wyszła dewastacja. 💀
Na moje oko ta zmieniarka to jakiś BSR. Ogólnie dewastacja sprzętu i mebla. Szkoda. >:(
Cytat: Jacek60 w 20 Czerwiec 2026, 20:31:36Na moje oko ta zmieniarka to jakiś BSR. Ogólnie dewastacja sprzętu i mebla. Szkoda. >:(
No niestety. Oryginalny sprzęt po remoncie mógł grać dobrym dźwiękiem...