Sprzęt Audio > Zestawy głośnikowe

Głośniki mobilne

(1/3) > >>

WOY:
Czyli głośnik zasilany z sieci oraz akumulatora. Napędzany przez bluetooth ale i kablem jack 3,5 mm.
Świetne rozwiązanie cieszenia się muzyką gdzie popadnie.

WOY:
Zachciało mi się zostać właścicielem takiego mobilnego cuda 8)
Miał być mały, akumulatorowo sieciowy z bezprzewodowym lub przewodowym dostarczaniem sygnału.
Czytałem o nich różne recenzje, wypytywałem znajomych o ich dźwięk, słuchałem w przeróżnych sklepach.
I po dość długim czasie wybór padł na Marshall Killburn.

WOY:
Napisać można o nim jedno. Taki chuligan pośród przenośnych głośników :)
Identycznie określono kiedyś słuchawki Koss Porta Pro że to taki chuligan pośród słuchawek.
Można dużo dobrego poczytać o nim w sieci, dlatego ograniczę się do stwierdzenia że wart jest każdej wydanej na niego złotówki.

Bertrand:
A ja mam pewien problem z głośnikami mobilnymi, z jednej strony wg. mnie są ok np. na działkę, na grilla czy np. imprezę w plenerze, a z drugiej strony powoli mimo wszystko wypierają klasyczne audio, co mi się nie bardzo podoba. Telefon, pliki MP3 i monofoniczny mobilny głośnik jest coraz częściej spotykanym rozwiązaniem do domu, ludzie przestają szukać lepszych alternatyw i na tym poprzestają, widać w branży audio mocny trend na promowanie tego tego standardu reprodukcji dźwięku.
Jakiś czas temu od kumpla miałem pożyczony JBL XTREME 3 i na początku WOW, ale to ma basik, tyle, że po 30 min. nie miałem siły słuchać na tym głośniku muzyki. No ale co kto lubi, nie jest to dla mnie rozwiązanie ;)

StaryM:

--- Cytat: Bertrand w 07 Luty 2019, 21:23:27 ---na początku WOW, ale to ma basik, tyle, że po 30 min. nie miałem siły słuchać na tym głośniku muzyki
--- Koniec cytatu ---
Podobne miałem odczucia. Nie mam działki, jak jadę do lasu to wolę śpiew ptaków, więc nie bardzo miałbym gdzie słuchać. Ale jak ktoś robi imprezkę na działce lub nawet na biwaku, to oczywiście dobrze mieć coś do grania. Ten Marshall faktycznie jest jednym z lepszych.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Idź do wersji pełnej