Autor Wątek: Muzyka klasyczna. Czego słuchamy?  (Przeczytany 50945 razy)

Darion

  • Autor
  • *
  • Wiadomości: 3483
Odp: Muzyka klasyczna. Czego słuchamy?
« Odpowiedź #30 dnia: 13 Czerwiec 2021, 20:47:02 »
W. A. Mozart, Wiener Philharmoniker, Herbert von Karajan, Deutsche Grammophon, 1987...

Nie wiadomo jak to było na początku. Wiadomo, że im dalej w las tym więcej legend.

Napisanie tej mszy żałobnej ku czci zmarłej w wieku 21 lat żony zlecił Mozartowi Franz Graf von Walsegg zu Stupach. Też muzyk. Amator. Zwłaszcza cudzej twórczości. Zdarzało mu się coś u innych zamówić a potem rozgłaszać, że sam jest tego autorem.

Mozart zabrał się do pracy. Wzorując się na mszy żałobnej Michała Haydna (Haydn, ale ten mniej znany) przejął od niego całą strukturę dzieła (będącego modelem austriackiej mszy żałobnej).
Był to czas choroby artysty i jego śmierci. Wnikliwa analiza dzieła ukazuje fakt, że tylko pewne fragmenty w całości tego arcydzieła skomponowane zostały przez mistrza (Introitus). Co do pozostałości to powstały wyłącznie szkice i parę taktów. Tak więc wieść niesie, że do całości dołożył się ostatecznie uczeń Mozarta - Franz Xaver Süssmayr czy na prośbę Konstancji Mozart Franz Jacoba Freystädtler. Swoje dołożył także Joseph Eybler czy przyjaciel mistrza Maksymilian Stadler. Kto, co, ile? Pytania bez odpowiedzi.
Ale coś musi być na rzeczy, gdyż dzieło ukończono dzień przed śmiercią Mozarta (5 grudnia 1791) a wiadomym na sto procent jest, że kompozytor ostatnie dwa tygodnie znajdował się już w stanie półprzytomnym...


Uff...


« Ostatnia zmiana: 13 Czerwiec 2021, 20:49:00 wysłana przez Darion »

GregWatson

  • Redaktor
  • Dużo pisze
  • *****
  • Wiadomości: 432
Odp: Muzyka klasyczna. Czego słuchamy?
« Odpowiedź #31 dnia: 15 Czerwiec 2021, 17:23:26 »
Planety, op. 32 – siedmioczęściowa suita symfoniczna skomponowana przez angielskiego kompozytora Gustava Holsta, tworzona w latach 1914-1916.
Każda z części suity nosi nazwę jednej z planet Układu Słonecznego jako symbolu astrologicznego.
Pierwsze publiczne wykonanie suity przez London Symphony Orchestra i Alberta Coatesa miało miejsce 15 listopada 1920 roku. Kompozycja natychmiastowo zyskała ogromną popularność. Brytyjska publiczność przyzwyczajona do zupełnie innego rodzaju muzyki przyjęła Planety z wielkim entuzjazmem.

Darion

  • Autor
  • *
  • Wiadomości: 3483
Odp: Muzyka klasyczna. Czego słuchamy?
« Odpowiedź #32 dnia: 04 Lipiec 2021, 10:14:27 »
Johannes Brahms, "Koncert skrzypcowy D-dur", "Koncert podwójny na skrzypce i wiolonczelę a-moll", Isaac Stern & Leonard Rose, Eugene Ormandy.
Pierwszy to rejestracja z 1960, drugi z 1964 roku.

Ten pierwszy to jedyny koncert skrzypcowy kompozytora. Jedyny, ale niezwykle ważny w jego dorobku. Jeden z tych obowiązkowych dla każdego wirtuoza tego instrumentu.
Drugi, na skrzypce i wiolonczelę, koncert o charakterze symfonicznym. Jeden z trzech w jego dorobku. Muzycznie czerpie z dorobku Bacha i Beethovena z odniesieniem do niemieckiego folkloru. To ten koncert jest najczęściej granym z pośród wszystkich takich jakie stworzono na przestrzeni ostatnich kilkuset lat.

I to nadal z płyt z cyklu dobre i tanie...



Darion

  • Autor
  • *
  • Wiadomości: 3483
Odp: Muzyka klasyczna. Czego słuchamy?
« Odpowiedź #33 dnia: 11 Lipiec 2021, 13:15:25 »
Ludwig van Beethoven, "Symfonia nr 9", Wiener Philharmoniker, Claudio Abbado, nagranie z 1987 roku.
Wydawnictwo Classical Choice.

(wytwórnia skoligacona z DG i z tamtejszego źródełka czerpiąca zawartości swoich płyt)

Dziewiąta, ostatnia, i z punktu rozwoju muzyki - najważniejsza...
Jego mistrzami byli Mozart i Haydn, od był mistrzem dla całej reszty późniejszych kompozytorów.
Dzieło początkowo miało pozostać wyłącznie jako utwór instrumentalny. Skończyło się na „wszyscy ludzie będą braćmi”. Schiller chodził mu po głowie blisko dwadzieścia lat. I musiał coś z tym zrobić.
Kompozytor postanowił sam dyrygować podczas premierowego wykonania utworu. Był już na tyle głuchy, że poprowadzenie tak skomplikowanego muzycznie dzieła mogło zadecydować o jego niepowodzeniu.  Dyrygował więc ktoś inny, schowany i zupełnie niewidoczny dla... twórcy. Tak przebiegła premiera 9 Symfonii w 1824 roku.


Darion

  • Autor
  • *
  • Wiadomości: 3483
Odp: Muzyka klasyczna. Czego słuchamy?
« Odpowiedź #34 dnia: 25 Lipiec 2021, 21:39:19 »
Robert Schumann, Kwintet fortepianowy Es-dur op. 44 + Kwartet smyczkowy a-moll op. 41 nr 1.
Deutsche Grammophon, 1995, Hagen Quartett & Paul Gulda.

(płyta CD nagrywana w technologii 4D)

Kwintet...
Dzieło skomponowane i zadedykowane dla żony Klary Wieck. Muzyka technicznie doskonała i bez rewolucyjnych posunięć. Momentami radośnie, momentami melancholijnie - czasy romantyzmu... Doskonała rzemieślnicza robota. 

Kwartet...
Najczęściej wykonywany i nagrywany. Standardowa pozycja. Zaraz po Haydnie, Mozarcie, Beethovenie, Schubercie i Mendelssohnie.
W muzyce stanowi pomost pomiędzy wcześniej wymienionymi a dokonaniami na tym polu Brahmsa czy Schoenberga. Dzieło pełne rozmachu i mocno angażujące muzyków. Skomponowane w czasie silnie postępującej depresji kompozytora. Stąd też pewnie i opinia, że jego kompozycje są... trudne w odbiorze.

Takie czasy.



Darion

  • Autor
  • *
  • Wiadomości: 3483
Odp: Muzyka klasyczna. Czego słuchamy?
« Odpowiedź #35 dnia: 14 Sierpień 2021, 09:47:55 »
Mozart jest mozarny...

Wolfgang Amadeus Mozart, "Koncert fortepianowy Nr 20 & 22", Andras Schiff & Camerata Academica des Salzburger Mozarteums, Sandor Vegh, Decca.

Rok nagrania - 1991.
Koncertów takich kompozytor stworzył aż 27. 25 z nich są w pełni ukończone. Wszystkie zawsze są trzyczęściowe.  Z czasem stawały się coraz bardziej rozbudowane. Na zawsze też stały się wzorcem takich form muzycznych. Koncertów stworzył wiele także na inne instrumenty ale to te fortepianowe są z nim najczęściej utożsamiane. Bo w nich właśnie usłyszymy tę mozartowość Mozarta najbardziej...




Tiny URL: