Autor Wątek: Gramofon tygodnia  (Przeczytany 105 razy)

StaryM

  • Global Moderator
  • Autor
  • *****
  • Wiadomości: 3944
  • Vinyl Lover
    • Blog Belfra
Gramofon tygodnia
« dnia: 08 Grudzień 2018, 22:09:00 »
    Wpadłem na pomysł, by raz na tydzień prezentować jakiś znany lub wręcz sławny gramofon. Od samego początku, od zarania powstania tego wynalazku, aż po czasy dzisiejsze. Niekoniecznie w kolejności chronologicznej i niekoniecznie tylko najlepsze. Dziś zaczynamy od gramofonu Bambino.
    Jak napisał jeden z najlepszych polskich specjalistów - Maciej Tułodziecki - Kto miał Bambino nie mógł liczyć na to że ktoś pożyczy mu płytę...
    Bambino nie był pierwszym polskim gramofonem, ani nawet pierwszym w PRL. Pojawił się na początku lat sześćdziesiątych, a kolejne wersje były produkowane jeszcze w latach siedemdziesiątych. Dziś potocznie określa się go frezarką do płyt. I słusznie. Jednak jego zaletą w smętnym okresie gomułkowskim było to, że można go było kupić. Dawał sobie radę z szelakowymi płytami, których wciąż było wiele. Dawał sobie też radę z płytami pocztówkowymi, które były jedynym źródłem najnowszych przebojów. Ten sprzęt zrewolucjonizował prywatki ówczesnej młodzieży. Był niezbędnym wyposażeniem każdego domu. Tańczono przy nim na młodzieżowych prywatkach i na imieninach cioci. Wielką zaletą gramofonu była jego przenośność. Walizeczkę się rozkładało, podłączało głośnik, podłączało do prądu i zabawa mogła się zacząć.

    Jeśli kogoś interesują szczegóły techniczne, warto zajrzeć na stronę technique.pl
    A man can never have enough turntables.

    Tiny URL: