Autor Wątek: Gramofon tygodnia  (Przeczytany 2052 razy)

StaryM

  • Global Moderator
  • Autor
  • *****
  • Wiadomości: 4142
  • Vinyl Lover
    • Blog Belfra
Gramofon tygodnia
« dnia: 08 Grudzień 2018, 22:09:00 »
    Wpadłem na pomysł, by raz na tydzień prezentować jakiś znany lub wręcz sławny gramofon. Od samego początku, od zarania powstania tego wynalazku, aż po czasy dzisiejsze. Niekoniecznie w kolejności chronologicznej i niekoniecznie tylko najlepsze. Dziś zaczynamy od gramofonu Bambino.
    Jak napisał jeden z najlepszych polskich specjalistów - Maciej Tułodziecki - Kto miał Bambino nie mógł liczyć na to że ktoś pożyczy mu płytę...
    Bambino nie był pierwszym polskim gramofonem, ani nawet pierwszym w PRL. Pojawił się na początku lat sześćdziesiątych, a kolejne wersje były produkowane jeszcze w latach siedemdziesiątych. Dziś potocznie określa się go frezarką do płyt. I słusznie. Jednak jego zaletą w smętnym okresie gomułkowskim było to, że można go było kupić. Dawał sobie radę z szelakowymi płytami, których wciąż było wiele. Dawał sobie też radę z płytami pocztówkowymi, które były jedynym źródłem najnowszych przebojów. Ten sprzęt zrewolucjonizował prywatki ówczesnej młodzieży. Był niezbędnym wyposażeniem każdego domu. Tańczono przy nim na młodzieżowych prywatkach i na imieninach cioci. Wielką zaletą gramofonu była jego przenośność. Walizeczkę się rozkładało, podłączało głośnik, podłączało do prądu i zabawa mogła się zacząć.

    Jeśli kogoś interesują szczegóły techniczne, warto zajrzeć na stronę technique.pl
    A man can never have enough turntables.

    StaryM

    • Global Moderator
    • Autor
    • *****
    • Wiadomości: 4142
    • Vinyl Lover
      • Blog Belfra
    Odp: Gramofon tygodnia
    « Odpowiedź #1 dnia: 15 Grudzień 2018, 17:49:35 »
    Rega Planar 3 gramofon, który podbił świat. Prosty, minimalistyczny, prawie bezobsługowy. Tani. Sprzedano miliony egzemplarzy.
    Brytyjska Rega powstała w połowie lat siedemdziesiątych jako niewielka wówczas manufaktura. Pierwszy gramofon nie wypalił. Był prosty, miał aluminiowy talerz i nie zachwycił niczym. Wyprodukowano paręset sztuk. Rok później powstała Rega Planar 3 z ramieniem RB200 i szklanym talerzem. To był krok w dobrym kierunku. Zajęto się udoskonalaniem ramienia, w 1977 Rega wypuściła jeszcze Planar 2 z różnymi zresztą ramionami. Jednak dopiero początek lat 80' zaowocował udoskonaleniem modelu Planar 3 z ramieniem RB300 i to był absolutny hit. Dlaczego? Ówczesne gramofony hi-tech stały się bardzo drogie i ekskluzywne. A pomimo pojawienia się CD, nadal ludzie kupowali czarne płyty. Rega dała ludziom minimalistyczny produkt, który "out of the box" nadawał się do pracy. Żadnej zegarmistrzowskiej konfiguracji i bajerów. Po prostu kup, rozpakuj i graj. Rega Planar 3 sprzedała się w milionach i nadal jest wzorem dla współczesnych producentów. Wystarczy zresztą po patrzeć na gramofony Pro-Ject.
    A man can never have enough turntables.

    WOY

    • Autor
    • *
    • Wiadomości: 3583
    • Meloman
    Odp: Gramofon tygodnia
    « Odpowiedź #2 dnia: 15 Grudzień 2018, 18:57:21 »
    .

    StaryM

    • Global Moderator
    • Autor
    • *****
    • Wiadomości: 4142
    • Vinyl Lover
      • Blog Belfra
    Odp: Gramofon tygodnia
    « Odpowiedź #3 dnia: 15 Grudzień 2018, 18:58:04 »
    No ten już należy do najnowszych wersji. ;)
    A man can never have enough turntables.

    porlick

    • Dużo pisze
    • ****
    • Wiadomości: 273
    Odp: Gramofon tygodnia
    « Odpowiedź #4 dnia: 15 Grudzień 2018, 21:20:35 »
    Od poniedziałku to będzie gramofon tygodnia (Lidl):


    StaryM

    • Global Moderator
    • Autor
    • *****
    • Wiadomości: 4142
    • Vinyl Lover
      • Blog Belfra
    Odp: Gramofon tygodnia
    « Odpowiedź #5 dnia: 15 Grudzień 2018, 23:20:00 »
    Plastikowy klony Audio Techniki AT120 ;)
    A man can never have enough turntables.

    porlick

    • Dużo pisze
    • ****
    • Wiadomości: 273
    Odp: Gramofon tygodnia
    « Odpowiedź #6 dnia: 16 Grudzień 2018, 10:52:51 »
    Chyba przegub ramienia jest inny, bardziej przypomina któryś z modeli Technics'a.
    Mimo to, z pewnością przyznasz, że nie jest to wyrób gramofonopodobny, jak reszta w tej cenie, a i wkładka normalna, a także headshell umożliwiający rozwój.
    To naprawdę dobra propozycja na start.

    Czyżby AT-120 nie był plastikowy?
    « Ostatnia zmiana: 16 Grudzień 2018, 10:56:04 wysłana przez porlick »

    StaryM

    • Global Moderator
    • Autor
    • *****
    • Wiadomości: 4142
    • Vinyl Lover
      • Blog Belfra
    Odp: Gramofon tygodnia
    « Odpowiedź #7 dnia: 16 Grudzień 2018, 11:25:38 »
    Czyżby AT-120 nie był plastikowy?
    AT120 jest z jakiegoś tworzywa typu ABS, cięzkiego i sztywnego. Naśladowcy to już plastik w złym znaczeniu tego słowa. Cienki, łamliwy, brzęczący.
    A man can never have enough turntables.

    WOY

    • Autor
    • *
    • Wiadomości: 3583
    • Meloman
    Odp: Gramofon tygodnia
    « Odpowiedź #8 dnia: 16 Grudzień 2018, 12:48:34 »

    To naprawdę dobra propozycja na start.
    To są kłopoty na start :(
    Aby uniknąć rozczarowania "zabawy" z vinylem, nie ma najmniejszego sensu wydawania poniżej 1500 pln. za nowy gramofon.
    Co to za parametry: waga 4.4 kg., sygnał/szum 50 dB. Śmieszne. Moim zdaniem będzie brumić i jazgotać. Średniej klasy wkładka kosztuje ok. 350 pln. A tu gramiak za 450 z USB i wmontowanym przedwzmacniaczem.
    I pomyśleć że to kosztowało prawie 900 pln. :D Szybko zmniejszyli cenę do 450 taki był popyt :)

    StaryM

    • Global Moderator
    • Autor
    • *****
    • Wiadomości: 4142
    • Vinyl Lover
      • Blog Belfra
    Odp: Gramofon tygodnia
    « Odpowiedź #9 dnia: 16 Grudzień 2018, 13:53:21 »
    Powiedzmy inaczej. Jeśli ktoś kupi to, a nie Hykkera z Biedronki, to będzie to lepszy wybór z dwóch złych. ;)
    A man can never have enough turntables.

    Tiny URL: