Autor Wątek: Klub Ateistów Audio Voodoo  (Przeczytany 168039 razy)

jar1

  • Animator
  • *
  • Wiadomości: 935
  • Merytoryczny
Odp: Klub Ateistów Audio Voodoo [no voodoo please]
« Odpowiedź #100 dnia: 22 Lipiec 2014, 15:15:59 »
A tak, na marginesie, czy jesteś w stanie napisać choć jeden post, w którym nie użyjesz słów "audiofil" i "prawidłowo odsłuchowy test porównawczy"?
Umiejętność prawidłowego przeprowadzenia testu porównawczego to powinna być podstawa audio hobby. Dziwię się dlaczego ta grupa ludzi (audiofile) unika usystematyzowania tych porównań. Dlaczego nie zależy jej wyeliminowaniu czynników zaburzających porównanie i dających zupełnie niewiarygodne wyniki ?

Tak wiem to tylko zabawa.

Czyli "zdrowaś Maryjo..." :)
Ale doceniam postep, bo "audiofile" w nawiasie. :)
Zauważ, ze 90% wspóczesnych młodych ludzi i tak nazwie Cię "audiofilem", bo dla nich punktem wyjścia jest Iphone, ewentualnie aktywne pierdziewki komputerowe i pliki mp3. I z pewnością nie słyszą róznicy między wav a mp3.
« Ostatnia zmiana: 22 Lipiec 2014, 16:09:22 wysłana przez jar1 »

bum1234

  • Animator
  • *
  • Wiadomości: 518
Odp: Klub Ateistów Audio Voodoo [no voodoo please]
« Odpowiedź #101 dnia: 22 Lipiec 2014, 17:15:45 »
Wiesz, nie tylko oni nie słyszą. Posiadacze hi-endowych klocków też nie słyszą. Sprawdziłem osobiście ;)

Lech36

  • Dużo pisze
  • ****
  • Wiadomości: 468
Odp: Klub Ateistów Audio Voodoo [no voodoo please]
« Odpowiedź #102 dnia: 22 Lipiec 2014, 17:41:01 »
Czyli "zdrowaś Maryjo..." 
Maryi też do audio bym nie mieszał ;)
Zauważ, ze 90% wspóczesnych młodych ludzi i tak nazwie Cię "audiofilem",
To nie jest obraźliwe dla mnie słowo (audiofil), więc mogą mnie nazywać. Możliwe, że to nawet jest prawda, mimo że ja za takiego się nie uważam.
P.S. Zwracam uwagę, że znowu było w nawiasie ;).

jar1

  • Animator
  • *
  • Wiadomości: 935
  • Merytoryczny
Odp: Klub Ateistów Audio Voodoo [no voodoo please]
« Odpowiedź #103 dnia: 22 Lipiec 2014, 18:00:44 »
Wiesz, nie tylko oni nie słyszą. Posiadacze hi-endowych klocków też nie słyszą. Sprawdziłem osobiście ;)
Przecież pisałem już, że miarą hi-endu jest cena a nie jakość dźwięku.
Ale nie wszyscy posiadacze hi-endu nie słyszą. Takie uogólnienie nie jest prawdziwe.
Maryi też do audio bym nie mieszał

To nie ja używam tu stale słowa "audiofil" w znaczeniu diabła :)

Lech36

  • Dużo pisze
  • ****
  • Wiadomości: 468
Odp: Klub Ateistów Audio Voodoo [no voodoo please]
« Odpowiedź #104 dnia: 22 Lipiec 2014, 18:42:09 »
Ale nie wszyscy posiadacze hi-endu nie słyszą.
Są tacy, którym wydaje się że słyszą ?
Na forach produkują się tylko tacy co piszą że słyszą. Z dowodami jest już dużo gorzej. Nawet nie potrafią opisać procedury testowej przy porównaniach a to chyba najważniejsza część testu porównawczego. Ci co coś napiszą to mówią o wyrównywaniu poziomów na "godzinę" na potencjometrze głośności lub o demolowaniu brzmienia przez przełączniki itd.
Pisać że słyszę ja też bym potrafił, ale uczciwość nakazuje mi to najpierw rzetelnie sprawdzić i tu zaczynają się schody bo jak rzetelnie to się okazuje że większość testerów nagle traci słuch i zaczynają się znowu karkołomne dociekania dla czego tak się stało (przykład to ten nieszczęsny wątek na AS "Wielkopolski test ABX"). Oczywiście dotyczy to podobnych w pomiarach urządzeń z różnych półek elitarności (cenowych).
To nie ja używam tu stale słowa "audiofil" w znaczeniu diabła
Jeżeli uznałeś że używam tego słowa w takim znaczeniu to niniejszym składam oświadczenie że słowo "audiofil" w moim pojęciu z "diabłem" nie ma nic wspólnego ;). Można takiego człowieka jedynie nazwać nieco zagubionym "wędrowcem" wśród swoich niezbyt technicznych eksperymentów porównawczych (nie wszystkich oczywiście to dotyczy).
« Ostatnia zmiana: 22 Lipiec 2014, 18:45:05 wysłana przez Lech36 »

StaryM

  • Global Moderator
  • Autor
  • *****
  • Wiadomości: 4143
  • Vinyl Lover
    • Blog Belfra
Odp: Klub Ateistów Audio Voodoo [no voodoo please]
« Odpowiedź #105 dnia: 22 Lipiec 2014, 19:42:01 »
Czytam kolejne wypowiedzi i zaczynam się dziwować mocno. Lech pisze o tym, że ważne są miarodajne testy porównawcze, a jar1, że doświadczenie. Jednak jakoś nigdzie nie znalazłem obiektywnego opisu, czym się do doświadczenie przejawia i jak się je zdobywa.
A man can never have enough turntables.

seniortelefono

  • Więcej pisze
  • ***
  • Wiadomości: 120
Odp: Klub Ateistów Audio Voodoo [no voodoo please]
« Odpowiedź #106 dnia: 22 Lipiec 2014, 20:30:17 »
To akuratnie jest proste. Doświadczenie zdobywa się przesłuchując na przestrzeni lat x urządzeń. Po jakimś czasie delikwent uznaje, że słyszał już prawie wszystko i wie jak co brzmi.
Wiem po sobie, ze niestety jest to złudne. No chyba że ktoś ma w mózgu twardy dysk  ;)

StaryM

  • Global Moderator
  • Autor
  • *****
  • Wiadomości: 4143
  • Vinyl Lover
    • Blog Belfra
Odp: Klub Ateistów Audio Voodoo [no voodoo please]
« Odpowiedź #107 dnia: 22 Lipiec 2014, 20:54:16 »
Tego się obawiałem. Takie doświadczenie funta kłaków nie jest warte. ;)
A man can never have enough turntables.

jar1

  • Animator
  • *
  • Wiadomości: 935
  • Merytoryczny
Odp: Klub Ateistów Audio Voodoo [no voodoo please]
« Odpowiedź #108 dnia: 22 Lipiec 2014, 22:30:37 »
I dlatego kondensatory się nie wygrzewają :)

seniortelefono

  • Więcej pisze
  • ***
  • Wiadomości: 120
Odp: Klub Ateistów Audio Voodoo [no voodoo please]
« Odpowiedź #109 dnia: 22 Lipiec 2014, 23:14:33 »
Eee tam,wygrzewają się. Wczoraj w magnetofonie jeden mi się tak wygrzał, że aż pękł z wrażenia. Przy okazji łobuz spalił bezpiecznik.

Tiny URL: