Autor Wątek: Klub Ateistów Audio Voodoo  (Przeczytany 174219 razy)

Lech36

  • Dużo pisze
  • ****
  • Wiadomości: 468
Odp: Klub Ateistów Audio Voodoo [no voodoo please]
« Odpowiedź #90 dnia: 17 Lipiec 2014, 11:19:15 »
To zupełnie nie dziwi, jeśli na produkty audio spojrzy się z poziomu rynku i biznesu. Jeśli miarą "hi-endu" jest cena, to tylko ona musi być hi-endowa. Reszta ma niewielkie znaczenie a jakość praktycznie nieistotna, bo cena ją zastępuje. 
To nie tak jest do końca. W hi-endzie wnętrze też musi być zaprojektowane z niezwykłą starannością. (audiofile lubią tam zaglądać), mimo że jest ono zbudowane ze standardowych masowo produkowanych elementów i podzespołów. Szlachectwo zobowiązuje :).
Wszystko zależy od grupy docelowej, do jakiej skierowana jest "odpowiednia zachęta" dla potencjalnego klienta. Dla każdej z nich wymysla się inną strategie marketingową, która ma stać się dla klientów "religią".
Najlepiej jest nie mieszać tego hobby (audio) z "religią". Tworzenie z tego hobby "religii" tworzy wypaczony obraz rzeczywistości. To bardzo wyraźnie widać szczególnie w tej branży. Inne techniczne branże nie są przepojone taką ilością voodoo.
Globalna sprzedaż rośnie też przy pobudzaniu antagonizmów pomiędzy obiema grupami.
Niekoniecznie. Z techniki TV. Przez ostatnie kilka lat podsycane były antagonizmy pomiędzy fanami plazm i LCD-ków (mocno promujące plazmy) a mimo to "lepsza" technologia systematycznie traciła klientów, aż wreszcie prawie zanikła (zniknie z rynku w ciągu około 2 lat).
A obie grupy dostają to, co chcą - czyli potwierdzenie wiary, że są lepsi albo mądrzejsi od tych "drugich". Jakość produktu nie ma już wtedy znaczenia... 
I tak każdy z nich kupi  "tandetę"
I dlatego żeby się nie spierać każdy we własnym zakresie, wyciągając własne wnioski powinien poznać skalę problemów związanych z audio stosując prawidłowo technicznie przeprowadzone testy porównawcze. Te testy naprawdę nie przewracają świata audio hobby tylko go ukierunkowują tak żeby nie błądzić. Oczywiście są grupy ludzi które zawsze będą torpedować takie prawidłowe porównania ze względu na np. związki z branżą.
Słowa "tandeta" użyłem w cudzysłowie ponieważ jakość podzespołów i ich parametrów ulega systematycznemu wzrostowi i to co obecnie jest montowane do niezbyt drogich elementów zestawu jeszcze 20 lat temu było zastrzeżone tylko do najdroższego sprzętu. Teraz schodzi pod strzechy.



jar1

  • Animator
  • *
  • Wiadomości: 935
  • Merytoryczny
Odp: Klub Ateistów Audio Voodoo [no voodoo please]
« Odpowiedź #91 dnia: 18 Lipiec 2014, 14:58:59 »
Cytat: jar1 w Wczoraj o 00:26:29Wszystko zależy od grupy docelowej, do jakiej skierowana jest "odpowiednia zachęta" dla potencjalnego klienta. Dla każdej z nich wymysla się inną strategie marketingową, która ma stać się dla klientów "religią". Najlepiej jest nie mieszać tego hobby (audio) z "religią". Tworzenie z tego hobby "religii" tworzy wypaczony obraz rzeczywistości. To bardzo wyraźnie widać szczególnie w tej branży. Inne techniczne branże nie są przepojone taką ilością voodoo.

To nie ja, co chwila używam pojęcia audiovoodoo :)
I akurat, jesli chodzi o marketing, bo w tym znaczeniu pisałem, to on jest jak najbardziej oparty na "religii". Chodzi w nim o to, żebys wierzył a nie wiedział. To wiara oparta jest na emocjach a zakupy masz dokonywać na zasadzie emocji (wiary) a nie rozumu. I dokładnie taki sam mechanizm działa w przypadku low endu jak i hi endu. Pierwsi wierzą, że za mniejsze pieniądze mają produkt najlepszy a drudzy podobnie, tylko, że za duże pieniądze. Tak obie grupy sa robione w bambuko z punktu widzenia jakości do jakiej ten produkt ma służyć.

Dla człowieka istotne są doświadczenie i wiedza. To one gwarantują mu optymalne wybory. I nie zastapią jej żadne cudowne rankingi ani cudowne przełączniki.

« Ostatnia zmiana: 18 Lipiec 2014, 15:00:44 wysłana przez jar1 »

Lech36

  • Dużo pisze
  • ****
  • Wiadomości: 468
Odp: Klub Ateistów Audio Voodoo [no voodoo please]
« Odpowiedź #92 dnia: 18 Lipiec 2014, 17:36:43 »
I dokładnie taki sam mechanizm działa w przypadku low endu jak i hi endu. Pierwsi wierzą, że za mniejsze pieniądze mają produkt najlepszy a drudzy podobnie, tylko, że za duże pieniądze.
Tu jest z mojej strony prawie pełna zgoda. Marketing dźwignią handlu :). Wyjątkowo silny w Hi-endzie.
Tak obie grupy sa robione w bambuko z punktu widzenia jakości do jakiej ten produkt ma służyć.
Tu zgoda połowiczna, no może około połowiczna bo na pewno audiofile po wielokroć częściej robieni są przez marketing w "bambuko" z powodu swojej religijności (audio "wiary"). Ci co przeszli przez prawidłowo technicznie wykonane testy porównawcze zdecydowanie częściej unikają (może nawet w ~100%) tego zrobienia w "bambuko".
Dla człowieka istotne są doświadczenie i wiedza. To one gwarantują mu optymalne wybory. I nie zastapią jej żadne cudowne rankingi ani cudowne przełączniki.
Właśnie tą wiedzę próbuję opisywać. Prostą wiedzę o testach porównawczych zrobionych prawidłowo.
Przełączniki to nie jest nic cudownego. "Tape monitor" był od bardzo dawna stosowany w magnetofonach studyjnych i amatorskich (szpulowych, kasetowych i DAT) do określania spadku jakości sygnału zarejestrowanego do sygnału źródłowego. Koledzy którzy mieli do czynienia dużo z tym przełącznikiem wiedzą jak może on być cenny. Wystarczy "przenieść" ten przełącznik do porównań innych elementów zestawu audio. Nie zrobi on (ten przełącznik) nikomu nic złego a wniosków może dostarczyć niemało. I to ciekawych wniosków. Hobby na pewno pozostanie na swoim miejscu. Mnie ten "przełącznik" nie zniechęcił do jego uprawiania. 
« Ostatnia zmiana: 18 Lipiec 2014, 17:54:01 wysłana przez Lech36 »

jar1

  • Animator
  • *
  • Wiadomości: 935
  • Merytoryczny
Odp: Klub Ateistów Audio Voodoo [no voodoo please]
« Odpowiedź #93 dnia: 21 Lipiec 2014, 23:32:53 »
Tu zgoda połowiczna, no może około połowiczna bo na pewno audiofile po wielokroć częściej robieni są przez marketing w "bambuko" z powodu swojej religijności (audio "wiary"). Ci co przeszli przez prawidłowo technicznie wykonane testy porównawcze zdecydowanie częściej unikają (może nawet w ~100%) tego zrobienia w "bambuko".
Obie grupy to są audiofile. Bo jedni i drudzy kupują sprzęt audio i chcą mieć dobrą jakość dźwieku. I obie są robione w bambuko. Z racji, ze tych "biedniejszych" jest znacznie więcej od bogatszych, to ich częściej. :)
Marketing (religia) dotyka jednakowo biednych jak i bogatych. Tylko są to rózne religie.

Lech36

  • Dużo pisze
  • ****
  • Wiadomości: 468
Odp: Klub Ateistów Audio Voodoo [no voodoo please]
« Odpowiedź #94 dnia: 22 Lipiec 2014, 09:58:21 »
Z racji, ze tych "biedniejszych" jest znacznie więcej od bogatszych, to ich częściej.
A co ma do tego "bambuka" ilość użytkowników w danej grupie ?
Kwieciste opisy audiofilskie i deklaracje bez dowodów, że się słyszy są najlepszym dowodem na to że ta mniej liczna grupa cały czas jest robiona w "bambuko". Zresztą wystarczy wykonać prawidłowo odsłuchowy test porównawczy żeby się przekonać. Ci co takie testy przeprowadzili już wiedzą (znają prawdę), ci co się przed nimi bronią dalej będą błądzić.
Nie zawsze ci co kupują sprzęt to audiofile. W studiach różnego rodzaju (nagraniowe, radiowe, TV itp.) też kupują sprzęt, też zależy im na najwyższej jakości ale "religii" tam nie znajdziesz (audiofilów brak). Liczy się tylko technika. Czasem trochę marketingu się przepchnie bo firmom produkujące sprzęt do domu zależy na fotce w katalogu ze swoim sprzętem stojącym w jakimś markowym studiu. 

jar1

  • Animator
  • *
  • Wiadomości: 935
  • Merytoryczny
Odp: Klub Ateistów Audio Voodoo [no voodoo please]
« Odpowiedź #95 dnia: 22 Lipiec 2014, 12:55:19 »
Kwieciste opisy audiofilskie i deklaracje bez dowodów, że się słyszy są najlepszym dowodem na to że ta mniej liczna grupa cały czas jest robiona w "bambuko". Zresztą wystarczy wykonać prawidłowo odsłuchowy test porównawczy żeby się przekonać. Ci co takie testy przeprowadzili już wiedzą (znają prawdę), ci co się przed nimi bronią dalej będą błądzić.
Sorry, ale dla mnie to jest też typowe "bambuko" religijne. :) I nie ma nic wspólnego z techniką.
Możemy podyskutować o technice, ale na poziomie nieco wyższym niż przełącznik i zrównanie poziomów. Cudowne panacea są przenaczone dla wyznawców "cudów" :) Dla mnie ani wiara w cudowne kable ani wiara w cudowny przełącznik techniką nie są.
Czy chcesz czy nie, tez jesteś audiofilem, bo interesuje Cię audio.
A tak, na marginesie, czy jesteś w stanie napisać choć jeden post, w którym nie użyjesz słów "audiofil" i "prawidłowo odsłuchowy test porównawczy"? Bo to brzmi dla mnie jak mantra.
 
 

seniortelefono

  • Więcej pisze
  • ***
  • Wiadomości: 120
Odp: Klub Ateistów Audio Voodoo [no voodoo please]
« Odpowiedź #96 dnia: 22 Lipiec 2014, 13:38:06 »
Myślałem, że nic mnie już nie zaskoczy, a tu takie perełki trafiłem:

".....jakiś czas temu pisał o różnicach w brzmieniu dwóch kabli - ten sam producent i typ, a jedyna różnica to kolor izolatora (a więc rodzaj i ilość barwnika w izolacji). Może brzmi nieprawdopodobnie, ale i ja tą różnicę słyszałem na swoim systemie, i bez problemu można było wskazać z którymi kablami gra lepiej. Więc coś jest na rzeczy."

"Bardzo interesował mnie eksperyment - różnica pomiędzy kablem leżącym na czymś miękkim np. dywanie a bezpośrednio na twardej podłodze jednak teraz sprzęt jest złożony w graciarni i brak możliwości testu."


Lech36

  • Dużo pisze
  • ****
  • Wiadomości: 468
Odp: Klub Ateistów Audio Voodoo [no voodoo please]
« Odpowiedź #97 dnia: 22 Lipiec 2014, 14:19:08 »
Może brzmi nieprawdopodobnie,
Zdecydowanie nieprawdopodobnie :).
A tak, na marginesie, czy jesteś w stanie napisać choć jeden post, w którym nie użyjesz słów "audiofil" i "prawidłowo odsłuchowy test porównawczy"?
Umiejętność prawidłowego przeprowadzenia testu porównawczego to powinna być podstawa audio hobby. Dziwię się dlaczego ta grupa ludzi (audiofile) unika usystematyzowania tych porównań. Dlaczego nie zależy jej wyeliminowaniu czynników zaburzających porównanie i dających zupełnie niewiarygodne wyniki ?

Tak wiem to tylko zabawa.
« Ostatnia zmiana: 22 Lipiec 2014, 14:29:10 wysłana przez Lech36 »

bum1234

  • Animator
  • *
  • Wiadomości: 518
Odp: Klub Ateistów Audio Voodoo [no voodoo please]
« Odpowiedź #98 dnia: 22 Lipiec 2014, 14:26:17 »
Tak, morze brzmi nieprawdopodobnie pieknie :)

Lech36

  • Dużo pisze
  • ****
  • Wiadomości: 468
Odp: Klub Ateistów Audio Voodoo [no voodoo please]
« Odpowiedź #99 dnia: 22 Lipiec 2014, 14:42:22 »
Tak, morze brzmi nieprawdopodobnie pieknie
To piękne brzmienie (morza) też może się znudzić (wiem coś na ten temat ;)). Chyba że ktoś przebywa nad morzem w dłuższych odstępach czasu i wiatr nie przekracza 50km/h

Tiny URL: