Autor Wątek: Klub Ateistów Audio Voodoo  (Przeczytany 168031 razy)

XYZPawel

  • Gość
Odp: Klub Ateistów Audio Voodoo [no voodoo please]
« Odpowiedź #900 dnia: 25 Wrzesień 2014, 13:46:18 »
He, he, he czyli jednak nie żart... :)

Czyli u Lutka był dobry prąd albo nie hiendowy sprzęt :)

Wątek Wielkopolski na AS warto przeczytać, bo jest bardzo pouczający :)

Ciekawe czy Oriony są za mało hiendowe czy ja mam zawsze dobry prund u mnie w chacie ;) ale kiedyś mi kable grały i nagle przestały, chyba karma się skończyła :))

I przypominam, że każdemu wszystko gra u Lutka, do czasu jak się poziomów nie wyrówna :))

StaryM

  • Global Moderator
  • Autor
  • *****
  • Wiadomości: 4143
  • Vinyl Lover
    • Blog Belfra
Odp: Klub Ateistów Audio Voodoo [no voodoo please]
« Odpowiedź #901 dnia: 25 Wrzesień 2014, 13:55:29 »
Ignorancja jak słoma z butów wam wychodzi, Panowie ! ;-)
No jasne, każdy kto się nie zgadza ze słyszącymi to ignorant.
System u Lutka był szczególny - wszystko na nim brzmiało tak samo ;-) Swoisty ewenement ;-)
Jedyny test w jakim wziąłeś udział no i pech, wszystko grało tak samo. Ale potem jak już z oczkami otwartymi testowałeś, to już grało? ;)
Biedny nie zrozumie bogatego i budżetowiec nie zrozumie high-endowca. Tak zawsze było i będzie. Ale życzę wszystkim żeby dorobili się high-endu i wtedy będą mogli zweryfikować swoje poglądy.
Stara śpiewka, jak podaje się jakieś wiarygodnie przeprowadzone testy, to zaraz odzywają się głosy, że sprzęt był za tani, że powinien być droższy, bo na takim tanim to nie słychać.
Nawet jak się zrobi test na takim za kilkadziesiąt tysięcy, to "za tani" o ile nie słychać... ;)
Ciekawe jak w takim razie wytłumaczysz tych, co na AS "słyszą" kable na sprzęcie poniżej 10 tysięcy? Mają złudzenia, czy to ludzie-nietoperze? :D
Myślę, że nawet jak się ktoś dorobi hajendowego sprzętu, to wcale nie znaczy, że się pozbędzie rozsądku. Poza tym nie wiesz kto i czego słucha i na jakim sprzęcie nie słyszy tych kabli. A może tak jest, że ZAWSZE jak nie słyszy, to znaczy, że sprzęt ZA TANI, choćby kosztował parę milionów. :D
A man can never have enough turntables.

bum1234

  • Animator
  • *
  • Wiadomości: 518
Odp: Klub Ateistów Audio Voodoo [no voodoo please]
« Odpowiedź #902 dnia: 25 Wrzesień 2014, 13:59:10 »
No cóż, jak cos nie pasuje do ogólnego obrazu to zawsze znajdzie się sposób na takie wytłumaczenie obserwowanych zjawisk, zeby nie naruszyć swojego przekonania.
Tak system Lutka jest zupełnie wyjatkowy, bo na nim wszystko brzmi tak samo ;)

bum1234

  • Animator
  • *
  • Wiadomości: 518
Odp: Klub Ateistów Audio Voodoo [no voodoo please]
« Odpowiedź #903 dnia: 25 Wrzesień 2014, 14:01:24 »
Cena nigdy nie była, nie jest i nie będzie wyznacznikiem jakości brzmienia w audio. Moze byc co najwyżej wyznacznikiem wielkosci urojeń, towarzyszacych nabyciu jakiegos tam urzadzenia. Tu zależnosc jest prosta. Im droższy kabel tym wieksze urojenia :)

Lech36

  • Dużo pisze
  • ****
  • Wiadomości: 468
Odp: Klub Ateistów Audio Voodoo [no voodoo please]
« Odpowiedź #904 dnia: 25 Wrzesień 2014, 14:29:14 »
Na budżetówce nie słychać niuansów, które dopiero na drogim sprzęcie słychać.
Już podawałem przykład mojego kolegi, który wsłuchuje się w kable na amplitunerze KD firmy Onkyo za 1500 zł i twierdzi że "słyszy". Teoria słyszalności tylko na drogim sprzęcie upadła ;).
System u Lutka był szczególny - wszystko na nim brzmiało tak samo
A ja myślę, że to z powodu poważnego podejścia do testu porównawczego a nie "szczególności systemu".
« Ostatnia zmiana: 25 Wrzesień 2014, 14:33:08 wysłana przez Lech36 »

Piopio

  • Więcej pisze
  • ***
  • Wiadomości: 215
  • Audiofil
    • Pure Power Audio
Odp: Klub Ateistów Audio Voodoo [no voodoo please]
« Odpowiedź #905 dnia: 25 Wrzesień 2014, 14:33:31 »
Z moich doświadczeń wynika, że jednak cena urządzenia ma znacznie w audio.
Inaczej konstruuje się urządzenia, które mają być bezkompromisowe a inaczej te które mają się sprzedawać masowo.
W sprzęcie budżetowym/popularnym mamy uproszczenia i oszczędności, które degradują dźwięk.
Ot zdrowy rozsądek producenta.

Po raz pierwszy usłyszałem wpływ sieciówki na brzmienie w drogim systemie Audio Reaserch i kolumnach JBL 250Ti. To był tak piekielnie rozdzielczy system, że słychać w nim było zmianę w każdym elemencie toru.

Większość systemów upraszcza dźwięk i nie słychać wielkich różnic pomiędzy poszczególnymi elementami. W systemie AR wszystko było podane jak na dłoni.
Niesamowite przeżycie. Taki system to jak jazda Ferrari w porównaniu do zwykłego samochodu. Przepiękne emocje ;-)
Zapraszam na www.ppaudio.pl - nowa jakość w audio

Piopio

  • Więcej pisze
  • ***
  • Wiadomości: 215
  • Audiofil
    • Pure Power Audio
Odp: Klub Ateistów Audio Voodoo [no voodoo please]
« Odpowiedź #906 dnia: 25 Wrzesień 2014, 14:40:20 »
A wiecie co mnie przeraża ?
Bezkompromisowość powstała nie na bazie doświadczeń a na podstawie przekonań ...

Ja póki nie usłyszę to nie uwierzę. Ale staram się uczestniczyć w jak największej liczbie odsłuchów, żeby poznawać systemy innych audiofilów. Każdy ma jakieś doświadczenia i warto się z nimi wymieniać.
Zapraszam na www.ppaudio.pl - nowa jakość w audio

Piopio

  • Więcej pisze
  • ***
  • Wiadomości: 215
  • Audiofil
    • Pure Power Audio
Odp: Klub Ateistów Audio Voodoo [no voodoo please]
« Odpowiedź #907 dnia: 25 Wrzesień 2014, 14:46:47 »
Co do doświadczeń to przekonałem się, że np. DAC Audio-GD NFB-7.32 brzmi bardzo podobnie do AURALIC VEGA. W ślepym teście trudno dostrzec różnicę. Może na jakimś specyficznym repertuarze.
Trochę jest kłopotów pod Windows ze sterownikiem, nie gra pod Daphile ale brzmi świetnie. Design trochę paskudny ale za to cena 2,5 x niższa niż VEGA.

Można więc "tanio" i dobrze z jakimś tam kompromisem ;-)
Zapraszam na www.ppaudio.pl - nowa jakość w audio

Lech36

  • Dużo pisze
  • ****
  • Wiadomości: 468
Odp: Klub Ateistów Audio Voodoo [no voodoo please]
« Odpowiedź #908 dnia: 25 Wrzesień 2014, 14:46:54 »
W sprzęcie budżetowym/popularnym mamy uproszczenia i oszczędności, które degradują dźwięk.
Chcesz zobaczyć schemat hi-endowego wzmacniacza końcowego firmy Acoustat (Trans Nova Twin 200, przedwzmacniacz też tej firmy). Prostota do kwadratu. Dźwięk z kolumnami elektrostatycznymi Acoustat 2+2 wspaniały choć może po latach trochę go idealizuje (to było w ubiegłym wieku).
Musiałbyś podać jakieś techniczne szczegóły tych uproszczeń bo pisanie tylko o wysokim stopniu zaawansowania techniki w hi-endzie to trochę zalatuje wysoką podatnością na marketing. 
P.S. Ja osobiście jestem za jak największą prostotą toru elektroakustycznego. To zawsze się sprawdza choć oczywiście urządzenia bardziej skomplikowane też mogą być bardzo dobre. To zawsze pokazuje test porównawczy oparty o prawidłową technicznie procedurę taką jak np. u Lutka. 

XYZPawel

  • Gość
Odp: Klub Ateistów Audio Voodoo [no voodoo please]
« Odpowiedź #909 dnia: 25 Wrzesień 2014, 14:48:09 »
Chyba powtórzę:
U Lutka był hiendowy sprzęt (Accuphase, Harmonix) i studyjne kolumny.

Piopio, słyszałeś wyraźnie różnice pomiędzy sprzętami, był wystarczająco rozdzielczy. Do czasu wyrównania poziomów :)

Te kolumny JBL na których usłyszałeś sieciówki to nie Ferrari, to najwyżej Passat :) (tanie, pasywne zwrotnice).

Tiny URL: