Autor Wątek: Klub Ateistów Audio Voodoo  (Przeczytany 170320 razy)

malikali

  • Global Moderator
  • Więcej pisze
  • *****
  • Wiadomości: 209
Odp: Klub Ateistów Audio Voodoo [no voodoo please]
« Odpowiedź #930 dnia: 25 Wrzesień 2014, 19:31:15 »
Co prawda moderatorem nie jestem, ale prosiłbym o wstrzymanie się z takimi wrednymi komentarzami.
Bo dokładnie OD TAKICH komentarzy jak Twoje - tworzy się atmosfera rodem z AS - a to forum powstało jako manifest przeciw takiemu klimatowi.
Tu i tak praktycznie pisze się tylko w jednym wątku, pisze tych samych kilka osób i wcale bym się nie zdziwił gdyby Piopio nie miał więcej ochoty tu zaglądać.
Za niebawem nikt tu nie będzie zaglądać jak obrażanie się i złośliwości będą w co drugim poście :/
Zgadzam się używanie takiego słownictwa niczego nie usprawiedliwia. Apeluję nie zniżajmy się do czyjegoś poziomu.

PS. BeatX poprawiłem Ci cytat, bo jakoś tak wyszło, że zacytowałeś buma :)

StaryM

  • Global Moderator
  • Autor
  • *****
  • Wiadomości: 4153
  • Vinyl Lover
    • Blog Belfra
Odp: Klub Ateistów Audio Voodoo [no voodoo please]
« Odpowiedź #931 dnia: 25 Wrzesień 2014, 20:10:28 »
A co do słownictwa. Lubie rzeczy nazywać po imieniu szczególnie jak ironia i argumenty ( co widać po wpisach kolegów ) zupełnie nie "działają". Przez to druga strona staje się tylko bardziej bezczelna np. owa "słoma w butach".
Zdecydowanie popieram przedmówcę. Nie używajmy agresywnego słownictwa. W końcu po to odeszliśmy z Audiostereo, żeby było inaczej, spokojniej i przyjaźniej.

A man can never have enough turntables.

XYZPawel

  • Gość
Odp: Klub Ateistów Audio Voodoo [no voodoo please]
« Odpowiedź #932 dnia: 25 Wrzesień 2014, 21:15:26 »
Śmiejcie się, śmiejcie ale z własnej ignorancji.

...Ignorancja jak słoma z butów wam wychodzi, Panowie ! ;-)

...świat audio nie jest taki prosty jak posiadacze tańszego sprzętu myślą

...Nie ma sensu dyskusja z fanatykami podważającymi każde doświadczenie i słowo jakie się napisze.

...Zresztą co ja się dziwię skoro sam wdepnąłem do gniazda węży

To są cytaty piopio z jego ostatnich postów. Tak się zaczyna dyskusję? To jest właśnie audiofilski styl AS. Sfdene tylko zareagował mocniej na prowokację... Nie każdy jest taki spokojny jak ja :))

kptsovva

  • Gość
Odp: Klub Ateistów Audio Voodoo [no voodoo please]
« Odpowiedź #933 dnia: 25 Wrzesień 2014, 21:29:16 »
No cóż jestem na forum chyba od pierwszego dnia, mile spędziłem kilka wieczorów czytając go. Pora się chyba pożegnać, praktycznie istnieje tu tylko jeden temat - obalanie  mitów. Może to i dobre, ale staje się nudne a wręcz odstraszające. Nicki słyszących i niesłyszących, w tym kraju chyba już zna każdy obracający się w kręgach audio. Żegnam i życzę sukcesów w krwawych bojach jednej jak i drugiej stronie.

StaryM

  • Global Moderator
  • Autor
  • *****
  • Wiadomości: 4153
  • Vinyl Lover
    • Blog Belfra
Odp: Klub Ateistów Audio Voodoo [no voodoo please]
« Odpowiedź #934 dnia: 25 Wrzesień 2014, 22:25:24 »
Cena nigdy nie była, nie jest i nie będzie wyznacznikiem jakości brzmienia w audio. Moze byc co najwyżej wyznacznikiem wielkosci urojeń, towarzyszacych nabyciu jakiegos tam urzadzenia.
We współczesnym świecie cena jest głównie wyznacznikiem prestiżu. Dawniej kupowało się buty firmy Bata (ojciec mój zawsze je wspominał z rozrzewnieniem, w PRL już ich nie było), napis Bata był tylko na podeszwie. Nikt nie widział napisu, ale buty nosiło się doskonale, były wygodne i trwałe. Dziś kupuje się buty z krzyczącymi napisami, które widać, bo już wśród młodzieży wyrabia się poczucie prestiżu. Trzeba mieć "najki", bo jak nie to wykluczenie społeczne.
To samo dotyczy w zasadzie prawie każdej dziedziny. Każdy szuka tego prestiżu, no i przynależności do plemienia. Stąd biorą się ludzie ze sprzętem za dwa tysiące, którzy przerzucają corocznie kable za dwukrotnie większe sumy i "słyszą", bo w ten sposób są w plemieniu audiofilskim tolerowani.
No i w ten sposób powstaje fetysz ceny. Kilka razy już zdarzało mi się testować rozmaite sprzęty dzięki znajomym moich znajomych. Ostatnio KEF LS50. Pamiętam, że ktoś na AS się nimi bardzo zachwycał. Drogie są i nawet ładne, tę ich "drogość" widać. Ale choć na stronie opisałem to delikatnie, to te kolumienki są zwyczajnie cienkie. Za 4 i pół tysiąca to można sobie sprawić duuuuuużo lepsze. Ale cena hoho... :)
Nie twierdzę, że zakupy należy tylko w Biedronce robić. Ale trzeba bardzo uważnie patrzeć, bo dziś cena jest wyłącznie wyznacznikiem prestiżu. I jeśli zależy nam na jakości, nie na poklasku i włączeniu do prestiżowej grupy plemiennej, to trzeba włączyć szare komórki.

Nie ma sensu dyskusja z fanatykami podważającymi każde doświadczenie i słowo jakie się napisze.
Szkoda czasu.
Fanatycy powiadasz? Podważają każde słowo? A jakież ty przedstawiłeś argumenty? Lutka sprzęt był be i wszystko grało tak samo. A jakieś inne testy? Mamy ci wierzyć na słowo, że słyszysz?
Chłopie, w boga żadnego nie wierzę, a ty oczekujesz, ze tobie uwierzę na słowo, bo ty wiesz, że hajendowe kable to grają? Z wiarą to do kościoła. Tutaj chcemy dowodów. A nie jakieś enigmatyczne - ja słyszę.

W systemie Lutka wszystko (wzmacniacze) brzmiało tak samo. To jest fakt. Ale na podstawie tego testu nie można uogólniać. Elementem budzącym moją wątpliwość są kolumny. Chętnie powtórzyłbym test na innych kolumnach. Takich które znam i grają pełnym pasmem.
Wygląda na to, że Lutka kolumny to jakiś szajs był. A tak ładnie na zdjęciach wyglądają. Zapewne fałszywki jakieś te głośniki. :D
Powiem tylko, że negujesz jedyny test, w którym brałeś udział, a w zamian opowiadasz nam bajki. Podaj choć jeden powód, dla którego mamy uwierzyć.

Nie każdy jest taki spokojny jak ja :))
- Tato, chwalą nas!
- Kto?
- Wy mnie, a ja was!

:)
A swoją drogą, to kultura dyskusji jest ważna, więc warto czasem się zastanowić, zanim się kliknie wyślij. To taka uwaga do kolegi sfdene. :)

No cóż jestem na forum chyba od pierwszego dnia, mile spędziłem kilka wieczorów czytając go. Pora się chyba pożegnać, praktycznie istnieje tu tylko jeden temat - obalanie  mitów.
No cóż. Uczestnictwo w forum, podobnie jak we wszystkich innych mediach jest dobrowolne. A nawet bardziej bo facebooki, twittery i google zniewalają ludzi w pewien sposób.
Obalanie mitów? Ja tam wiem? Po prostu trochę poszperamy i znajdziemy trochę śmiesznych rzeczy.
To fakt, że troszkę mało się dzieje w innych działach forum, ale to "działka" nas wszystkich.
Natomiast czy ktoś chce pisać i co chce, to już inna bajka.


PS. Po wszystkim zacząłem się jeszcze zastanawiać nad tym, dlaczego akurat tutaj ostatnio koncentruje się większość wypowiedzi. Mam wrażenie, że właśnie dlatego, iż tutaj nie ma usuwania postów, wątków i nocnych porządków. Nawet nie zgadzając się można egzystować na pełnych prawach. A nic dziwnego, że właśnie o kontrowersyjnych sprawach ludzie dyskutują. Co to by była za dyskusja, jak byśmy mieli wszyscy to samo zdanie. ;)
Dobrej nocy.
« Ostatnia zmiana: 25 Wrzesień 2014, 23:02:55 wysłana przez StaryM »
A man can never have enough turntables.

Piopio

  • Więcej pisze
  • ***
  • Wiadomości: 215
  • Audiofil
    • Pure Power Audio
Odp: Klub Ateistów Audio Voodoo [no voodoo please]
« Odpowiedź #935 dnia: 25 Wrzesień 2014, 23:19:44 »
To już nawet ironii nie można używać na forum ?

Z mojej perspektywy ten kto zaprzecza różnicom w sprzęcie to ignorant ...  ale słowo ignorant niekoniecznie ma całkiem negatywny wydźwięk.
Szkoda, że nie możemy siąść razem przy piwie bo dyskusja byłaby ciekawsza ;-) A w miarę zwiększania się ilości wypitego piwa może byłaby bardziej owocna i doszlibyśmy do jakiś wspólnych wniosków ;-)

Ten nowy kolega sfdene jest agresywny w przeciwieństwie do mnie. Ja tylko żartuję i staram się dyskutować.

Uważam, że kolumny Lutka nie nadają się do testowania sprzętu. Nie są złe ale do porządnego grania to im brakuje.

A czy brzmienie DAC się różni ? Czy też może wszystkie grają na jedno kopyto ?

Zapraszam na www.ppaudio.pl - nowa jakość w audio

StaryM

  • Global Moderator
  • Autor
  • *****
  • Wiadomości: 4153
  • Vinyl Lover
    • Blog Belfra
Odp: Klub Ateistów Audio Voodoo [no voodoo please]
« Odpowiedź #936 dnia: 25 Wrzesień 2014, 23:51:59 »
To już nawet ironii nie można używać na forum ?
Chyba używamy różnych definicji słowa ironia. ;)

słowo ignorant niekoniecznie ma całkiem negatywny wydźwięk.
Oj  koniecznie. ;)

i doszlibyśmy do jakiś wspólnych wniosków ;-)
Pod warunkiem, że byłyby jakieś kable pod ręką. To byłoby może niepoprawne politycznie, ale emocjonujące. :D
 
A czy brzmienie DAC się różni ? Czy też może wszystkie grają na jedno kopyto ?
To dość skomplikowane. Różnice są. Lubię to i owo potestować czasem i wyniki opisuję na hi-fi.info.pl. Pomiędzy różnymi DACami są oczywiste różnice, które dadzą się wychwycić pomiarami. Jednak mam wątpliwości, czy jesteśmy w stanie wychwycić te różnice słuchem.
Nasze uszy są dość zawodnym instrumentem pomiarowym. Nieco ponad rok temu zrobiłem pewien eksperyment, korzystając z uprzejmości koleżanki z mojej (byłej) pracy, która odstąpiła mi swoich uczniów do testu. Miałem do dyspozycji dość dobry wzmacniacz, niezłe słuchawki i pomieszczenie, w którym było cicho. Przygotowałem dwie próbki dźwięku z różnicą 1dB i dwie z różnicą 2dB. Okazało się, że zaledwie dwie osoby na 20 zdecydowały, ze słyszą różnicę przy 1dB i była to próbka z przeważającym basem. Przy drugiej próbce (więcej sopranów) było gorzej, różnicy 1dB młodzi ludzie nie wyczuwali.
Lepiej wypadły doświadczenia z próbkami różniącymi się o 2dB. Ponad połowa wyczuła różnice na próbce z basem, a nieco mniej niż połowa na próbce z sopranem. Eksperyment nie ma rangi naukowej, bo nie był prowadzony w zbyt sterylnych warunkach i na dodatek robiłem go sam...
Ale po co to piszę? Różnice w DACach często dotyczą wysokich tonów, czasem są to różnice około 2dB. Chodzi zarówno o przetwarzanie dźwięku jak i o separację kanałów. Wiadomo, ze degradacja słuchu rozpoczyna się już w wieku 18 lat. I teraz, jeśli facet ±50 lat twierdzi, że słyszy różnice, a ja wiem, że te różnice występują w paśmie około 18kHz, to niestety raczej mu nie uwierzę.
A przy okazji anegdotka. Porównywałem kilka DACów, takich budżetowych raczej, ale jeden z nich to był Hegel za ładnych parę tysięcy. Osoby słuchające jako lepiej brzmiący wybrały Nostromo Wolf. Niestety w tym momencie zabawa się skończyła, bo właściciel Hegla nie pozwolił mi już na podłączenie komputera i nagranie reprezentatywnej próbki. Stwierdził, ze to wina reszty sprzętu i braku porządnych kabli, zabrał zabawkę i poszedł do domu. ;)
A man can never have enough turntables.

Piopio

  • Więcej pisze
  • ***
  • Wiadomości: 215
  • Audiofil
    • Pure Power Audio
Odp: Klub Ateistów Audio Voodoo [no voodoo please]
« Odpowiedź #937 dnia: 26 Wrzesień 2014, 00:08:52 »
Ostanie moje doświadczenia pokazują, że najłatwiej usłyszeć różnice między DAC-ami ;-)
Kiedyś nie słyszałem zbytnich różnic ale może dlatego, że miałem gorszy sprzęt.

Dziś testowałem 3 DAC i każdy brzmiał inaczej ;-) Od razu można było poznać, który gra. Fajna zabawa.
W cenach 28.000, 14.000 i 9.500. Zagrały tak jak kosztują. Choć 3 odstawał znacząco od dwóch pierwszych. Pierwszy zagrał najbardziej analogowo ale bez koca. Miał lepszą przestrzeń i zejście na basie. Czemu wcale się nie dziwię, bo miał zasilanie bateryjne ;-)
Zapraszam na www.ppaudio.pl - nowa jakość w audio

bum1234

  • Animator
  • *
  • Wiadomości: 518
Odp: Klub Ateistów Audio Voodoo [no voodoo please]
« Odpowiedź #938 dnia: 26 Wrzesień 2014, 07:28:16 »
A wyjściowe poziomy sygnału w tych DACach są identyczne?

A co do kolumn Lutka, nawet jeśli rzeczywiście sie nie nadają do testów, to przecież zawsze można test zrobić na innych.
Bardzo ciekawą rzeczą jest fakt, że ludzie co chwilę coś testują, organizują spotkania, odsłuchy, ale jakoś na żadnym z nich nikt nie chce zadbać o to, by te testy były wykonywane poprawnie.
Wiem, że procedura jest żmudna, ale przecież można poświęcić choć 1/4 czasu na taki poprawnie przeprowadzony test. Inaczej wyniki są zupełnie niewiarygodne.
« Ostatnia zmiana: 26 Wrzesień 2014, 07:35:17 wysłana przez bum1234 »

bum1234

  • Animator
  • *
  • Wiadomości: 518
Odp: Klub Ateistów Audio Voodoo [no voodoo please]
« Odpowiedź #939 dnia: 26 Wrzesień 2014, 07:31:20 »
Z mojej perspektywy ten kto zaprzecza różnicom w sprzęcie to ignorant ...  ale słowo ignorant niekoniecznie ma całkiem negatywny wydźwięk.

Ignorant to ktoś nie posiadający podstawowej wiedzy w danej dziedzinie, na dodatek to słowo oznacza nieuka i z reguły jest odbierane negatywnie :)

Tiny URL: